24 listopada 2018

Wiara i rozum kontemplują PRAWDĘ. MARIA LUDWINIAK o ks. Jastaku i stuleciu


Świat potrzebuje ludzi wolnych! (Papież Franciszek)


Ksiądz Hilary Jastak, prałat, doktor teologii, 
kapelan Solidarności, major WP, 
komandor podporucznik MW
Prezydent RP Lech Wałęsa odznaczył go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi w pracy duszpasterskiej oraz działalności na rzecz niepodległości i suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej” (1995). Został także honorowym obywatelem Gdyni (1991) i Kościerzyny (1999). W 1995 otrzymał tytuł Honorowego Członka NSZZ „Solidarność”

Panią Marię  Ludwiniak spotkała Mariola Orzechowska, nauczycielka szkoły im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, w trakcie szukania osób i materiałów przed Stuleciem Szkoły.
I tak trafiłem do Ręczajów Nowych, do mieszkania przy szkole im Wojska Polskiego, bo rozmowa o księdzu Hilarym Jastaku i wojennej Strachówce i mnie przywołała. Mariola byłą zajęta przygotowaniami do naszej uroczystości. Byłem w zastępstwie. Dawno temu poznałem panią Marię na jakimś jubileuszowym spotkaniu Łacznika Mazowieckiego – oboje do niego pisaliśmy, byliśmy współpracownikami Łącznika Mazowieckiego i jego Red. Nacz. Wojciecha Czajkowskiego.

To, co usłyszałem w Ręczajach Nowych – gra we mnie już od miesiąca. Opowieść pani Marii obejmuje tereny i czasy bliskie mi narracją innych osób i rodzinnych archiwów. W opowieści opowiadającej jest ogromny ładunek prawdy, kontemplowanej wiarą i rozumem. Jest to, co kocham najbardziej – Droga-Prawda-Życie, samoświadomość. Jest Kamieńczyk, Jadów, Julin, Poświętne, Sulejów i Strachówka. Są osoby znane i nieznane. Są postaci historyczne i zwykli sąsiedzi, polscy i żydowscy. Jest wojna, Powstanie Warszawskie, splątanie losów ludzkich, także członków mojej rodziny, i – może nade wszystko – postać legendarnego księdza, Króla Kaszubów… kładącego podwaliny naszej kościelności, duchowości liturgicznej i myślącego udziału w sprawach tego świata (Polski i świata całego).

…
Pod filmem na Youtube możemy przeczytać informacje:

Pani Maria Ludwiniak z Ręczajów Nowych, gmina Poświętne, Powiat Wołomiński (Ziemia Norwida i Cudu nad Wisłą) WAŻNY ŚWIADEK HISTORII NA NASZYM TERENIE opowiada o XX Stuleciu i swoim przyjacielu, poznanym w rodzinnej parafii Kamieńczyk, legendarnym księdzu Hilarym Jastaku, Królu Kaszubów! Dlaczego kleryk z Kaszub trafił w naszą część Mazowsza i co robił w Sulejowie i Strachówce... odpowiedź w filmie!

Opowieść pani Marii przywraca (rozszerza) naszą zbiorową pamięć i tożsamość. Dzięki niej od-poznajemy postać ks. Jastaka, który jest jakby Pierwszyym Apostołem naszego lokalnego kościoła. Wierzę, że wraz z powracającą pamięcią i tożsamością (większą niż czas powojennego PRL) powrócą do naszej strachowskiej świątyni Wota Wdzieczności za Wolność, Godność i Polskość odzyskane Czynem Solidarności z dnia 3 Maja 1981, naszych babć, dziadków, ojców, bliskich i sąsiadów! Polskich patriotów! Wśród tych wotów naczelne miejsce zajmuje Anioł Stróż Ziemi Wołomińksiej (statuetka przyznana decyzją kapituły tego wyróżniania w 2008)! To wstyd (hańba), że zostały wyniesione z ołtarza Boga i Ojczyzny! Ciągle bardzo kulawe jest nasze stulecie, nie-pamiecią i nie-tożsamością.

POST SCRIPTUM
Kto odpowiada (i powinien ponieść odpowiedzialność) za niszczenie pamięci i tożsamości na naszym terenie od ponad stu lat? Cyprian Norwid, Sobiescy, plutonowy Józef Czerwiński, Andrzej i Maria Król, ksiądz Józef Król, ksiądz Hilary Jastak, kombatanci Armii Krajowej, Solidarność z 3 Maja 1981.

Jak w roku STULECIA nie wspominać Pierwszej Narodowej Pielgrzymki do Ziemi Świętej, na czele którek stał biskup Okoniewski z Pelplina (studiował tam wtedy ks. Jastak). Wzięła w niej udział Maria Królowa (z d. Jackowska) i pięknie opisała. To nie ja, lecz historia i Pan Dziejów łączy ludzi, fakty, wydarzenia w jedną narrację stulecia, także w Strachówce. Maria Królowa jest Matką Chrzestną Piwerwszej Chorągwi Parafialnej Strachówki z 1948, kiedy parafii nie było, ale byli  energiczni ludzie, którzy podjęli o nią starania. Królowie byli wśród nich – dzisiaj prawie zapomnieni (gdyby nie starania żony i moje).

 KOŚCIÓŁ POWSZECHNY JESZCZE U NAS RACZKUJE. Jest, jesteśmy bardzo lokalni. Zatraciliśmy godność, poczucie wartości, pamieć i tożsamość na miarę tych, którzy żyli tutraj przed nami. Ktoś nad tym – rujnowaniem, dewastowanie świadomości – parcował. Nomenklatura RPL-owska i agentura UB-ecka na pewno. Czy nie sięgając do korzeni naszej chwały i hańby odrodzily się naprawdę? Jako osoby pełne godności, zdolne podjąć pełną odpowiedzialność??? A co z naszymi dziećmi i wnukami??? Bez dialogu się nie da. Bez dialogu nie ma wspólnoty żadnej, także wspólnoty parafialnej, gminnej, szkolnej, stowarzyszeniowej, narodowej, kulturowej…  itd. itp. Nie ma prawdy, kontemplowanej n dwóch skrzydłach wiary i rozumu.

***

moja prawda wasza nasza

     /przed nikim się nie chowa prawda ani ja/

kiedy tutaj piszę
staję przed trybunałem prawdy
w ducha wcielonym
w ducha całości w jedności
zawsze duch jest pierwszy niż ja

nigdy nie piszę intencjonalnie
nigdy przeciwko komuś
woła mnie duch prawdy
tak jak się nam objawia
drogą-prawdą-życiem

innym mechanizmem piszą się posty
wtedy jakaś sprawa się domaga zapisz
siegam gdzie się da
zbieram materiały i siły
siadam zapisuję publikuję

nikt kto pisze odpowiedzialnie
nie mówi jestem bezbłędny
każdy czeka na głosy krytyczne
w dialogu prawda się szlifuje
w dialogu i wspólnocie doskonali

wszystko co przeze mnie płynie rezonuje
taki jest mechanizm osobowy prawdy
kiedy odetniecie mnie od informacji
proces zamrze lecz jakie stąd dobro wspólne
historia kiedyś osądzi i duch prawdy

czy jest coś większego od prawdy
która gdy poznana wyzwala
przecież nie my śmiertelnicy
cobyśmy o sobie nie mniemali
lecz niechaj żywi nie tracą nadziei

    (czwartek, 22 listopada 2018, g. 16.21)

***

nienormalność społeczna

             /są aspekty istotowe i konstytutywne/

nienormalność taka ma swoje korzenie i przyczyny
jest nawet być może
normalnością rozchwianą albo zdefektowaną
przepatrzmy historię naszej samorządności

byłem u jej początków i wolnościowych założeń
nie żebym wyznaczył wzorce (skadże)
ale wniosłem swoje rozumienie rzeczywistości
patriotyzmu dialogu wspólnoty i religijności

chcę tu przypomnieć fakty i starania
przejęcie oświaty gminnej
gminne spotkania oświatowe
spotkania w Trzech Króli

wniosłem moje rozumienie dialogu i wspólnoty
tak jak je wyniosłem z domu studiów parafii
w Legionowie profesora Akademii Krakowskiej
Jana z Kęt i kościół Ducha Świętego

tam stan wojenny mnie wygnał ze Strachówki
zostałem katechetą by być z polską młodzieżą
by ją ich przeprowadzić znów do wolności
większej nawet od Solidarności wiary i rozumu

budowaliśmy wspólnotę całą rodziną
nasz dom był domem spotkań
zapraszałem zapraszaliśmy każdego
posła inżyniera i anonimowego alkoholika

bywali i sławni ludzie Madej brat Marek z Taize
na najpiękniejszych wzorach budowałem/liśmy
także ze wszystkimi miejscowymi (inteligencją)
i stąd ojców i matki chrzestne braliśmy

dzisiaj czas podziałów wiadomo
od samej góry do samego dołu
dentystka krzyczy na dyrektorkę
czuje się ważna ponad miarę i normy

ktoś taki świat tutaj zaprowadził
patologii - skrywa się nawet w szkole
ba jest sercem oporu rozumności
i cóż że z księdza błogosławieństwem

długie lata panuje patologia
odrzucania dialogu i wspólnoty
nowa poprawność polityczna ponad świadomość
narodową i tożsamość konstytucyjną

życie nasze może być fascynującą przygodą
trzeba odwagi i miłości intelektualnej
komu ich zabraknie
pomrze w większej mniejszej ciemnnosci no cóż

      (czwartek, 22 listopada 2018, g. 12.50)

***

obraz i podobieństwo

            /śmiertelny w i z nieśmiertelności/

kiedy myślę nad swoją nienormalnością
to widzę co najbardziej jest nienormalne
wbrew podejrzeniom nie słabości i grzechy
lecz wieczność

zawsze była we mnie jak w każdym
lecz ja miałem i mam jej świadomość
na wszystko tak patrzę
jakby z wieczności

nie zwykła budowa i funkcjonalność
tego świata rzeczy mnie zajmuje
ale zawsze ich istota
fenomenologia i metafizyka

a kimże ja jestem
pyłek i listek na wichrze
żeby się zatracić w nicości
rzeczy ze świata tego

homo sum
z pełną godnością i odpowiedzialnością
moim przeznaczeniem znać siebie
i nad sobą zapanować na ile można

obrazem i podobieństwem Boga samego
tak jak Go poznało chrześcijaństwo Biblii
nie jakąś koncepcją fizyko-filozo-antropo
ale osobą w osób wspólnocie i dialogu

    (czwartek, 22 listopada 2018, g. 12.09)

***

czterowiersz

każdy dzień przemilczeń
między ludźmi narodami kulturą
kopie głębiej niż Rów Mariański
nie do odwrócenia

   (czwartek, 22 listopada 2018, g. 11.50


***

świstak

          /póki biją odziny i minuty/

jak alpejski świstak tu siedzę
wysoko daleko głeboko
zawijam swoje życie w papierki
myśli zebrane świadome spisane

ale powiedzieli mi przecież
od najbliższych po najdalsze kręgi
nie lubimy tego jak piszesz
nie czytamy i pozamiatane

kiedy wstawiam na koniec godzinę
staram się być dokładny
nie wiem nigdy co będzie za chwilę
czas uwiarygodnia to moje skrobanie

     (czwartek, 22 listopada 2018, g. 10.28)

***

dorobek życia

             /zmiłuj się Boże nade mną/

nie wiem i nikt wiedzieć nie może
dopóki nie powie Sędzia Sprawiedliwy
nikt nie jest sędzią dla siebie
ale wiem już co dotąd scaliłem

pojęcie rozumienie wspólnoty
że powstaje przez dobrowolne przyjęcie daru
Ingardenowkso-Wojtyłowe pojęcie osoby
ideał jej pełnego istnienia właśnie jako daru
na wytwarzanie dobra prawdy piękna

od siebie całkiem dołożyłem nowe
świadomość narodową
i tożsamość konstytucyjną
dzięki dociekaniom nad Norwidem i Prusem
z nieocenionym wkładem laurek rodzinnych

co by tu jeszcze dołożyć (do mojej istoty)
na pewno samoświadomość
jak Drogę-Prawdę-Życie
wzorem samoświadomości Jezusa

czy dorobek mojego życia
Solidarność katechezy
Rzeczpospolitą Norwidowską
i Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej
wystarczy aby się wytłumaczyć
przed żoną dziećmi i wnukami
ze wszystkich mych niedoskonałości
czy starczy im miłosierdzia dla mnie

     (czwartek, 22 listopada 2018, g. 10.08)

***

istotowo i konstytutywnie

            /Ojczyzna kiedy myślę/

wspólnoto moja lokalna
to znaczy ci niektórzy dojrzali
którzy nie tylko tutaj mieszkają
ale przyjęli świadomie dar

fascynująca przygoda przed nami
podróż w czasie ze zrozumieniem
skad myśmy się tu wzięli tacy
jakimi jesteśmy polskimi patriotami

zostaliśmy prowadzeni po sznurku
sam widzę to po sobie
myśl nasza ideały pokoleń
wychowywanych przez dom i rodziców

Sobieskich Norwidów Hornowskich
Głowackich Trembińskich Jackowskich
Frąckiewiczów Borutów Załęskich
Królów Sanaghanów Ferrie Kołakowskich

ci którzy pozwolą się prowadzić duchowi
dobra prawdy piękna wiary nadziei miłości
zobaczą poznają i przekażą dalej
jest w tym duch człowieka i Polski

świadomość narodowa
tożsamość konstytucyjna
w pieśniach wierszach czynach zbrojnych
jeśli my nie dotrzemy zostaną w ziemi

Święta Miłości Kochanej Ojczyzny
tak rozgrzała pałeczkę pokoleń
że i dzisiaj parzy kto się jej dotknie
dotknąłem żyję przekazuję dalej

     (czwartek, 22 listopada 2018, g. 9.16)

***

rada pedagogiczna

          /za wszystko odpowiada dyrektor/ka/

to organ wewnętrzny każdej szkoły
zajmujący się planowaniem realizacją
i kontrolą wykonania swoich planów
pracy dydaktyczno-wychowawczej
i wszelkich wspólnych spraw szkoły

dzieje się życie ma sens
dzieje się historia jest sens
dzieje się szkoła ma sens
nie mechanicznie ale podmiotowo
coś z czegoś wynika sens z sensu

co usłyszę po powrocie żony
która radą pedagogiczną szkoły
i to Rzeczpospolitej Norwidowskiej
założę się że nic o Laponii naszej
zbyt wiele ciągle jest do przemilczenia

jakim świętym by było
gdybyśmy umieli rozmawiać o wszystkim
gdybyśmy chcieli chcieć
gdybyśmy wreszcie przeklęte tabu złamali
istocie rzeczy i Bogu ufali (dali prowadzić)

          (środa, 21 listopada 2018, g. 15.26)

***

gra słów

na takie słowa natrafiłem
pisząc coś
wszelako i właściwie

w obydwu przypadkach wzbogacają
o coś co poza słowami
leży lubo się znajduje

    (środa, 21 listopada 2018, g. 11.50)

***

dojść do sedna sprawy 

         /podmiotowo o wszystkim i wieczności/

tak mi się wydaje i tak pomyślało
że gdybyśmy rodzinnie tam doszli
to raj byłby na ziemi
byśmy go zobaczyli i przeżyli

i na pewno tak będzie
ale nie wiadomo kiedy
kto wtedy jeszcze żyć będzie
jednak co zapisane nie zginie

i tak sobie wchodzę do swojego nieba
codziennie chciałbym z wszystkimi
dopiero teraz zrozumiałem
swoje lęki i modlitwy dziecięce

żeby wszyscy żyli 150 lat
żeby nie rozpłynęli się w Kosmosie
dzisiaj je dostaję w dębach i pamieci
ziarnko do ziarnka i ja dokładam

gdyby tak w naszych rozmowach zaistniało
iskrząc zadziwieniem wielkim
że jest na ziemi możliwe
tak żyć i dojrzewać do końca

Hela w Anglii Jasiek Katy Benek w Szkocji
Zosia Krzysiek Szymek w Tłuszczu
Marysia w Holandii
w stolicy Łazi Kasia Józek Olek i Andrzej
reszta nas w Strachówce i Annopolu

Internet nas wszystkich połączy w lot chwili
na ile każdy potrzebuje i się otworzy
dzieląc sobą i istotą swojej własnej rzeczy
wszystkim co stanowi dany moment wieczności

     (środa, 21 listopada 2018, g. 11.09)

***

robota mnie napędza

               /nie wymyślam ani uzurpuję/

rzeczywistość jest jak góry największe
daje się oglądać słuchać smakować w nią iść
wszystkimi zmysłami i rozumnością
to ona zadania nam rozdaje

to co jest mnie woła po imieniu
siadaj Józef i poświęć mi trochę czasu
na ile pojmujesz widzisz słyszysz
na ile jesteś schwytany przez miłosną sieć

na ile się już dałeś w wieczne za-chwycić
na ile zrozumiałeś coś z tajemnicy
nie przez mistyczne teorie mistyków
ale przez to co jest najbardziej ludzkie

co stoi na twojej drodze
co leży na stole
co się zapisało w książkach i umyśle
jako twoja osobista droga-prawda-życie

spogląda na ciebie z każdego kąta i okna
wychodzi ze ścian spod podłogi z sufitu
dęby pamieci mają na oko ponad 150 lat
wcześniej tu były wierzby niemieckich osadników

jedność pamieci i tożsamości odnaleźć
samoświadomością się zwie
w nich jest i świadomość narodowa
i tożsamość konstytucyjna z XVIII wieku

ja się tylko budzę i wstaję niechętnie
cała reszta czeka na mnie i za-chwyca
a jak dam się za-chwycić to piszę
ot i cała moja tajemnica (Sanktuarium MBA)

     (środa, 21 listopada 2018, g. 9.10)

***

tabu pobłogosławione

            /zmowa i błogosławienie/

kiedy wsłuchuję się w sprawy nasze
tak zwanej wspólnoty lokalnej
słyszę zabójcze przemilczanie
czy tylko solidarnościowca-katechety
no nie - samego sedna konfliktów

nijak tego pojąć zwyczajną kulturą
jak pewnej gminy północnej Norwegii
którą też tabu lokalne zabijało długo
myślę co mogło aż taki wpływ wywrzeć
nomenklatura agentura inne ciemne siły

gdzie sięga dzisiaj ich umocowanie
gdzie tego zła korzenie
że boją się mówić głośno myśleć
utrwalając jakąś antykulturę
nawet w Rzeczpospolitej Norwidowskiej

aż zło przeleje się przez wały
nawet samorządnej układnej pobożności
aż zło kogoś uśmierci
złapią się za głowy
dlaczego milczeliśmy cośmy narobili

gdy na antykulturę przemilczania padło światło
w kraju Samów za kręgiem polarnym
doliczono się ponad 150 ofiar zła owego tabu
przemocy emocjonalnej fizycznej seksualnej
iluś złamanych zdeprawowanych samobójców

       (wtorek, 20 listopada 2018, g. 20.45)

***

droga do kontemplacji

     /piękno w nas i dla nie dla korcy/

czas nie płynie tak samo
nie dzieją się dzieje jednostajnie
nawet opowiadamy w dowcipach
siądź na gorących fajerkach
albo na kolanach ukochanej osoby

pozwól się czymś zachwycić
kontemplacja to zachwyt który trwa
wszystko może prowadzić do kontemplacji
podpowiadała Teresa z Avila
nie tylko swoim siostrom

jeśli to jest pobożny obrazek trwaj
jeśli ukochana melodia trwaj
jeśli widok za oknem (np. na dęby)
albo historia naszego sanktuarium
cokolwiek cię zachwyca potrwaj dłużej

Norwid też to znał
nie wiem czy czytał Teresę Wielką
papież powtarzał cytował całemu światu
na to jest piękno każde
by zachwycało i praca i zmartwychwstanie

      (wtorek, 20 listopada 2018, g. 16.11)

***

testament

     /ach ta mała wiosna Kościoła/

testament mój jest krótki
nie zdobyłem majętności
marzę tylko sobie
żeby każde z dzieci i wnucząt
pobyło/li z tydzień w Taize
i troszczyło/li się na ile się da
o Sanktuarium Annopolskie MB

dodam jeszcze słów parę
że nie znalazłem na ziemi
niczego co by przewyższało
dobro stabilnej rodziny
o czym zresztą jest to sanktuarium

     (wtorek, 20 Listopada 2018, g. 14.12)

***

życia bieg

      /jeszcze raz rozpaliłem w piecu/

najpierw jest dzieciństwo
musi być szczęśliwe
bo skoro żyjemy dalej
pamiętamy od jakiegoś wieku
o świadomości mówimy analogicznie

pomiędzy jest nastoletniość dojrzewania
z kolei młodość przeżywająco-szukająca
bywa dumna durna chmurno-jakaś
później czas najważniejszych decyzji
i potem już (po)leci

na emeryturze jak ja nie lubię
ścielić łóżka palić w piecu
żyć w przygłuchych świecie
gadać z duchami samemu sobie
i mam już tego dość

gdy się już nic nie może
i na nic właściwie nie czeka
tylko robi pije kawę i pisze dla nikogo
to już wiem lubię i potrafię (żałośnie)
no i że na koniec pokochałem koty

     (wtorek, 20 listopada 2018, g. 14.01)

***

etyka

         /miłosierdzie nad każdym i wszystkimi/

są dwie
książkowo-kaznodziejska
i druga zwyczajnie życiowa
każdego z nas
zwłaszcza narzeczonych i małżonków

każdy bierze wszystko pod uwagę
co zna poznał życiem i rodziną
i co w kościele jeśli wierzący praktyk
ale nie uzgadnia z jakimiś autorytetami
każdego swojego codziennego dnia

wolność jest na pierwszym miejscu
godność i zdolność do odpowiedzialności
każda osoba jest swoim królestwem
odpowiada za siebie i za innych
nikt nie żyje i nie umiera dla siebie

      (wtorek, 20 listopada 2018, g. 12.24)

***

niepoważna Polska (AD 2018)

          /dialog tożsamość wspólnota/

niepoważny Prezydent Duda
mówiący że buduje wspólnotę
i jego ojciec Pan Profesor
broniacy syna przed dobrą zmianą
niepoważne państwo niby-polskie
ciągle rozdające partyjnie stanowiska
niepoważny kościół z małej „k”
publikujący własne inne stanowiska
i to biskupi z Jasnej Góry
niepoważni Polki i Polacy
w gminach parafiach szkołach
i wszelkich instytucjach

bronią się i walczą z kilkoma myślami
co nie nowe
świadomością narodową
świętą miłością kochanej Ojczyzny
i tożsamością konstytucyjną od 1791

bronią się jak mogą i nie mogą
torpedując dialog wspólnotę kulturę osoby
przed samoświadomością włąsną
i niejakiego Jezusa z Nazaretu
czyli Drogą-Prawdą-życiem
wolą swoją profesjonalną doskonałość
na ścieżkach utartych karier i tradycji

na naszych oczach robi Polska kabaret
uczy świat cały kultury prawa rozumu i wiary
bo Kurski powiedział że ciemny lud z nas.pl
polityka jest ponad wszystko
a w niej partia a nad partią prezes
co tam wieki rozwoju ludzkiej myśli
kiedy u nas myśl świeża popeerelowska
to nie skandal to kryzys mówi ich pani polityk

       (wtorek, 20 listopada 2018, g. 10.40)

***

oferta odrzucona

          /co dla kogo jest hyzopem/

o czym to dzisiaj
będę rozmawiać z duchami
mogę siebie pytać co rana
bo wiadomo że dzień przemówi
światem całym uduchowionym
z materią i matematyką łacznie

Dobro Najwyższe Osobowe tak ma
My na Jego obraz podobieństwo
niewielu chce podążać tą drogą
wolą tylko styczną z Nimi tradycją

oferta odrzucana współcześnie
jest kamieniem biblijnym
na ziemi naszej wkopano kamienie
pamięci większej tożsamości
ale jeszcze nie samoświadomości

moja oferta odrzucona ze mną
jest o świadomości narodowej
w łańcuchu pokoleń od 3 Maja 1791
czyli tożsamości konstytucyjnej
od piosenki biskupa Krasickiego

ponieważ jednak o tym mówię piszę
jestem przemilczany na śmierć
nie na drogę-prawdę-życie
nie na samoświadomość moją
ani Jezusa z Nazaretu

mogą ze mnie robić zgorzknialca
zgrzybiałego bez zębów starca
ale kochani moi wszyscy
samoświadomość nad śnieg jest bielsza
jak wiosenny Ogród Annopolski
kwiat sanktuariów tutejszych

      (wtorek, 20 listopada 2018, g. 9.10)

***

reguły społeczne są

           /wszyscy każą mi milczeć/

najpierw jakieś poznajemy z książek
ale najlepiej gdy życiem zrozumiemy
w tak zwanej wspólnocie lokalnej
wszystkich mieszkańców
z tradycja wiarą zachowań stylami

Strachówkę właśnie tak poznałem
do podszewki i szerzej i głębiej
jako dzieciak najpierw z rodzicami
potem Solidarność gdy tu zakładałem
i jako wójt samorządowiec katecheta

szkołę gminę parafię plebanię
oczywiście także cmentarza księgę
150 lat historii w archiwach rodzinnych
a dzięki Sobieskim Konstytucję 3 Maja
skądinąd Rzeczpospolitą Norwidowską

dzisiaj widzimy jak PiS partia wkracza
przemieniając stowarzyszenie przyjaciół
w aktywistów i towarzyszy walczących
ta sama która chciała powiat zlikwidować
czego nie ma tutaj nakazu roz-ważyć

partiom wszyscy ustępują z drogi
zwłaszcza tym rządzącym i autorytarnym
a ja muszę wszystko nazwać po imieniu
wbrew wszystkim milczenia pomrukom
co nazywa się poprawnością polityczną

   (poniedziałek, 19 listopada 2018, g. 14.33-15.40)

***

filozof ziemi i nieba

           /laudato si hymn pochwalny/

biedny jest filozof
na tym łez padole ugorowanej ziemi
ugorowanej z myślenia
a to Polska włąśnie
moja gmina parafia i tak dalej

choć dzisiaj papież coś nowego głosi
zwraca nas ku ekologii
czyli miłości intelektualnej
także naszej matki ziemi
ale kto by u nas czytał i słuchał papieży

filozof to teolog z ograniczeniami
nie odwołuje się do Biblii ksiąg innych
ale też szuka prawdy piękna i dobra
największych ze wszystkich  możliwych
z wrażliwością cyfrowo-matematyczną

nie w sprzeczności przeciw komuś czemuś
bywa że z większą wieloznacznością
w ogólności szczególności doświadczenia
osobowo-ludzkiego w kulturze swojej
bo nikt nie jest omnibusem właściwie

     (poniedziałek, 19 listopada 2018, g. 10.50)

***

osobowo objawiana prawda

          /niedialogicznemu SPS-owi/

piszę o tym co poznaję
o innych wymiarach pisza inni
naukowcy artyści myśliciele
jest i punktowa i rozciągła

ta którą poznaję i zapisuję
objawia się z nagła myślą słowem
dajac sygnał zapisz mnie
tak jak słyszysz widzisz czujesz

to co dziś tu piszę jest z daleka
choć dotyczy spraw ostatnich
o Lapończykach pisałem wcześniej
i cóż że jeszcze nieopublikowane

punktowo jak nakłucie igłą (i matematyką)
balona zbiornika zbioru plik-stosów
gromadzonego całą drogą-prawdą-życiem
od mojego początku w kulturze globalnej

     (poniedziałek, 19 listopada 2018, g. 10.06)

***

zablokowani bliźni (Sami Lapończycy)

           /o uczuciach do siebie i do mnie/

uroczystości stulecia się odbyły
chyba już wszystkie nawet PiS-SPS-u
niepodległych nie ma u nas zbyt wielu
uciemiężone są sumienia prawda i emocje

uczą dzieci rodzice i nauczyciele
emocji nie trzeba hamować
one są po prostu (i ciałem i uduchowione)
przyznać wyznać szanować (i siebie)

jestem zły smutny lub szczęśliwy
bo coś we mnie i w świecie zaiskrzyło
odsłaniam objawiam więcej
nie skrywając ani dusząc w sobie

przyznaję wyznaję prawdę i tę
nową zawsze emocjami w sobie
w sobie czyli w świecie realnym
najbardziej bo się we mnie dzieją

(nie) ludzie Strachówki są skryci tylko
co myślicie że tylko na mnie
ja jestem tylko powodem ich złości
którą skrywają ucząc innych tylko

coś ich skrywa więzi od pokoleń
jak na plutonowego z VM za Korosteń
jak na mnie i Solidarność
i co się dzieje w szkole parafii i gminie

nikt nie wyrazi uczuć na początek
żeby zrozumieć siebie gminę innych
żeby w prawdzie nago stanąć być sobą
trójcą papieżem Bogiem i Franciszkiem

coś bym o tym powiedział księżom i biskupom
ale mnie nie zaprosili na Jasną Górę (do siebie)
w nich jest obraz i podobieństwo tłumienia
piszę więc w Sanktuarium Annopolskim MBA

      (poniedziałek, 19 listopada 2018, g. 8.56)

***

powstańcy umierają

          /wczoraj dr Wiczyński Antek/

nic niezwyczajnego
mają przecież ponad 90 lat
przeżyli czas walki
zmartwychwstali w wolnej Polsce
chwały doznali po Solidarności

jesteś mi dzisiaj kompanem
z tobą mogę porozmawiać w ciemni
jeszcze nie nadszedł czas dla nas
tych co zostali w szeregu pokoleń
dziś czas na wyklętych nie na solidarność

więc pogadam o zmarły sobie z Toba
choć nic nie powiesz mi nowego
możemy sobie (już) o życiu wiecznym
o czasie chwały i pogardy
moda na wyklętych nie na solidarnych

     (poniedziałek, 19 listopada 2018, g. 8.28)

***

kiedy ci smutno

         /hymn wspaniałości (ducha) w słabości/

smutno lub coś nie wychodzi
mów dzięki za to co było
jest cośbo było coś wcześniej
nie zawsze rozumiemy związek

może jak w fizyce kwantowej
rozmyta jest chmura prawdopodobieństwa
ale jest w istocie i konstytutywna
i my jesteśmy sobą bo byliśmy jacys

żeby dobro zachować na później
i na wieczność całą pracujmy teraz właśnie
warto za niego dziękować gdy się dzieje
wróci pieśnią dobrem i eschatologią

zawsze można dziękować (jest za co)
może nie wszystko rozumiemy
dobro nie jest bezimienne ani bez oblicza
nie dziękuję tylko matematyce że jest

dobro nie jest sierotą
zawsze z czymś (w coś) jest po(d)łączone
ma ojca matkę rodzinę wspólnotę
w kulturze jest zawsze egzystencjalnej

co dla kogo egzystencja znaczy
co znaczy osoba i personalizm
nic z niczego się nie bierze (nie wzięło)
sięgam po zbawienie jak najdalej potrafię

      (niedziela, 17 listopada 2018, g. 17.03)

***

doświadczyńskiego przypadki

           /moja Ojczyzna jak piosnka/

cóż wnukom po dziadku
bez pieniędzy
cóż dzieciom po ojcu
bez zębów
cóż komu po mnie człowieku
bez umocowania społecznego

gdzie któż o mnie stoi
i tak być musi
choć się tak nie stanie
cóż my wiemy o sobie nawzajem
nie byłoby mnie już pewnie
bez tego notesu i Sanktuarium MBA

(niedziela,18 listopada 2018, g. 11.53) TU - Zjednoczeni w Duchu

← PoprzedniKrótka historia PiS w gminie StrachówkaNastepny →Popeerelowska rzeczywistość nasza (Polska)