"Życie społeczne buduje się od siebie samego.
Albo, jak pisał ks. prof. Józef Tischner "od domu".
(prof. Sowiński, w kościele w Strachówce, 31.8.2010)
Różne miejsca na mapie Polski, różne sprawy. Widzę jednak podobieństwa i problemy, o których chcę mówić/rozważać w tym (kon)tekście.
Szczucin żyje od dwudziestu lat nierozwiązaną zbrodnią. Strachówka - wyparciem sporu o pamięć i tożsamość. Reportaże telewizyjne nagłaśniają sprawę Szczucina. Nie tylko koszmar zbrodni, nie tylko przemilczanie wiszące nad nimi przyciąga moją uwagę. Tam była ochrzczona moja Mama. Tam przyjmowała sakramenty, często wracała do okoliczności I Komunii. "Najpierw idźcie do domu z kościoła, nie do Żydów (sklepików)". Moja pamięć też tam sięga - zatrzymaliśmy się kiedyś w podróży przy tamtejszym kościele, aby całą rodziną pomodlić się przy chrzcielnicy, przy której, w 1922 roku poczęło się życie wiary Mamy-Babci Heli. Wracaliśmy z Zakopanego, z rekolekcji Rodzin Nazaretańskich. We wsi Świdrówka, w gminie i parafii Szczucin jest dom rodzinny Wiatrów - Mama była Wiatrówna. Jej siostra i siostrzenica wybrały drogę zakonną, u Służebniczek NMP NP, starowiejskich. Z tej parafii zawsze są jakieś powołania kapłańskie. W odległej o 30 km wsi Wał-Ruda przyszła na świat i zginęła w 1914 roku 17-letnia dziwczyna, Karolina Kózkówna - została ogłoszona błogosławioną przez Papieża Jana Pawła II w 1987. Pojechałem wtedy na tę uroczystość pod Tarnów, w zastępstwie Mamy, bo była akurat w odwiedzinach w USA (gdzie mieszkała jej siostra, córka emigranta "za chlebem"... i moja siostra, emigrantka 1968, agentka FBI). Chciałem poznać na sobie promieniowanie świętości. Za rok zawiozłem obraz nowo-błogosławionej cioci, mojej matce chrzestnej, za Ocean.
Nie może mnie nie obchodzić historia Szczucina, diecezji tarnowskiej, młodzieży... zwłaszcza jej duchowa/boża podszewka.
Strachówka (ta oficjalna) żyje od kilkunastu (?) lat zaprzeczaniem pamięci i tożsamości, związanych z przełomem NSZZ SOLIDARNOŚCI, założonej w gminie 3 Maja 1981. Jeśli dobrze liczyć, lat dużo więcej, ale jak to liczyć? Przecież byłem wójtem I kadencji (1990-94)... i jej nie ochroniłem? Nie ochroniłem! Kto wtedy myślał o upamiętnianiu i pomnikach? To jeszcze nie była polska mentalność posmoleńska. Mieliśmy mentalność zmieniania świata wokół nas - wprowadzania i realizowania pełnej podmiotowej wolności. Dzisiaj mówi się - społeczeństwa obywatelskiego. Wtedy mówiło się (robiło) tzw. komunalizację mienia popeerelowskiego, przejmowanie państwowych szkół pod zarządzanie samorządowe (gminne) itd. itp. Rodziła się - rodziliśmy w trudzie i nadziei nową Polskę. Wolną Ojczyznę na fundamentach własnych, kulturowych - odziedziczonych po przodkach - ideałów i własnych życiowych przemyśleń. Dzisiaj powiem/y - na fundamentach prawdy kontemplowanej na dwóch skrzydłąch, wiary i rozumu. Bo od naszej kultury zależy wszystko nam poddane w zarządzanie. Przyszłość człowieka zależy od kultury - od naszego rozumienia człowieka-osoby, wolności, godności, świata, Boga, kultury właśnie.
Szczucin zgubił swoją tożsamość? Strachówka straciła swoją młodą tożsamość? Na czym to polega? Co może ją przywrócić? Co może nam, Polakom zamieszkującym jakieś gminy (wiejskie, miejskie), jakieś parafie współ-tożsame lub się granicami zazębiające z gminami... Bez KULTURY, czyli otwartości, w dialogu powszechnym, się nie da! Ustawy i rozporządzenia TEGO nie załatwią! Nie załatwią tego, co najważniejsze(!), zakresy obowiązków zawodowych i odpowiedzialności zakreślonej tylko cząstkowo-urzędowo-resortowo! :-(
TRZEBA BYĆ CZŁOWIEKIEM - CZYLI ZNAĆ SIEBIE. W DIALOGU Z CAŁĄ KULTURĄ CZŁOWIEKA. A w granicach instytucji nazywanych ustawowo wspólnotami (kościół-parafia, gmina samorządowa, szkoła, uniwersytet...) TRZEBA ROZUMIEĆ WSPÓLNOTĘ.
Rozumienia wspólnoty, pojęcia wspólnoty, nie znajdziemy w dokumentach - jeśli jej sami nie poszukujemy i nie próbujemy zgłębić jej znaczenia. Urzędnik, radny, ksiądz, dyrektor, prezes, lider, polityk... niestety nie musi być człowiekiem wspólnoty. Powinien, ba! to jest ideał, ale nikt nikogo nie zrobi takim, jeśli dana (każda) osoba nie przemyśli siebie i nie przyjmie dobrowolnie i w pełni świadomie daru wspólnoty. Wójt i Rada Gminy nie działają dla siebie, parafia i proboszcz nie działają dla siebie, szkoła i jej dyrektor nie działają dla siebie... Wszyscy oni działają dla dobra WSPÓLNOTY, w której wypełniają swojej funkcje. Ba! Którym ślubują, formalnie, lub inaczej.
"Obejmując urząd... gminy (miasta), uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy (miasta)" Albo "Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki... sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców."
W reportażach o przypadku Szczucina mówią, że bardzo wiele osób było uczestnikami/świadkami zabójstwa 17-letniej dziewczyny, Iwony Cygan. Mówią, że nadal trwa tam zmowa milczenia. Że ludzie-mieszkańcy tego miasteczka i gminy, nadal się czegoś/kogoś boją. Parę osób zginęło w tajemniczych okolicznościach (ostatnia w 2014). Dziennikarze zadali sobie trud, by wyświecić jak najwięcej. Zabrakło mi - jak dotąd - zorganizowania panelu z najważniejszymi/funkcyjnymi osobami tej gminy i parafii. Skoro jest(?) to takim, ropiejącym na oczach całej Polski (państwa i Kościoła), wrzodem społecznym (od dawna? od początku? nie tylko rodzinnym!) to na co czeka tzw. WSPÓLNOTA LOKALNA? Spraw wspólnoty nie rozwiąże się resortowo!
Jeśli ja, oddalony o 350 kilometrów, o tym myślę, piszę - to o ileż bardziej muszą mieszkańcy szczucińskiej plebanii, komisariatu, urzędu miasta i gminy, szkół, domów rodzinnych... CZY KIEDYKOLWIEK SIĘ ZEBRALI BY PODZIELIĆ SIĘ SWOIMI TROSKAMI, NADZIEJAMI... OBYWATELSKOŚCIĄ, MIŁOŚCIĄ, WIARĄ I ROZUMEM? Rozumieniem dobra wspólnego...
NIE MAM INNEGO PRZESŁANIA. - Jeśli mieszkańcy/funkcyjni Szczucina i Strachówki (i każdej polskiej gminy i parafii), szczególnie ci, którzy wzięli na siebie obowiązek zarządzania naszymi wspólnymi sprawami, nie chcą się zebrać, by... to są publicznymi kłamcami, oszustami, bez względu na tytuły i pozycje społeczne.
Jedność kultu nie wystarczy! Jedność władzy (upragniony ideał rządzących) - nie wystarczy. Jedność/zgodność w dokumentach - nie wystarczy. Choć, oczywiście, mogą być pomocne. Co zatem znaczy arcy- modlitwa Jezusa z Nazaretu - "Aby byli jedno"? I norwidowe "człowiek to kapłan bezwiedny i niedojrzały"? I papieskie "przyszłość człowieka zależy od kultury", i że, "wiara i rozum pozwalają kontemplować prawdę"!
Bez odpowiedzi na te pytania dalej można grać rolę Wójta Gminy i jej Radnych, Proboszcza i Wikarych Parafii, Biskupa Diecezji, Prezydenta i Premiera Kraju, Dyrektora Szkół, Prezesów Stowarzyszeń, Liderów Lokalnych... przyzwalając na gwałcenie rozumu i godności osób, niszczenie szkoły, niszczenie/fałszowanie pamieci i tożsamosci (czyli fundamentów wspólnoty każdej)... To jest POLSKA 2017!
Zamiast się na mnie i na prawdę naszego doczesnego życia obrażać i plotkować/obmawiać za plecami - lepiej by nam było...
Bo moja "mądrość" nie wzięła się z niczego. To pamięć i tożsamość, poznane, przemyślane. To moja - ale i w wielkiej części Wasza, nasza wspólna - droga-prawda-życie. Tyle, że ja znam siebie. Jestem człowiekiem - bo znam siebie. Encyklikalnie, mądrościowo, w jedności ludzkiej kultury, szlaku ludzkiej myśli przez wieki. I zawsze chcę rozmawiać, żyć w dialogu, ponad wszelkie różnice.
Appendix:
1) XXV Sesja Rady Gminy Strachówka "Na podstawie art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2016r. poz. 446 z późn. zm. ) zwołuję XXV Sesję Rady Gminy Strachówka, która odbędzie się w dniu 27 września 2017r. ( środa) o godz. 13:00 w sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Strachówce.
W proponowanym porządku obrad XXV Sesji Rady Gminy, w punkcie 11 - "Rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie pozostawienia bez rozpoznania anonimowej skargi na działalność Dyrektora Zespołu Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strachówce." Na posiedzenie Komisji Oświaty, Zdrowia, Opieki Społecznej, Kultury, Kultury Fizycznej, która omawiała ten projekt dyrektorka szkoły nie była zaproszona (poinformowana?).
2) "Samorząd Gminy Strachówka od kilku lat w Święto Ofiarowania Pańskiego udaje się na pielgrzymkę na Jasną Górę, by odnowić śluby zawierzenia całego powiatu wołomińskiego i wszystkich gmin Niepokalanemu Sercu Maryi Królowej Polski." (ze strony gminnej).
3) Dzisiaj - tak się złożyło, taki scenariusz napisała nam historia świata, Europy i Polski - wszyscy dyskutują wyniki wyborów w Niemczech i oczekiwanie na propozycje reform Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego w Poslce, które mają być ogłoszone przwez Prezydenta RP, Andrzeja Dudę. Czy to zakryje nasze polsko-gminne problemy. Jak znam polskie życie w Strachówce - bardzo możliwe.








