"Solidarność Rolników Indywidualnych,
która działała na polskiej wsi,
była ogromnie ważnym fragmentem walki
o wolną, niepodległą Polskę"
Na Ogólnopolskim Strajku Rolników w Siedlcach (1981)
byłem reprezentantem STRACHÓWKI (zdj. Lech Ścibor-Rylski,
z książki A. Kaczorowskiego, str.57)
NSZZ RI "S" U PATRONKI w sanktuarium MBA 1981
Mały mam wycinek rzeczywistosci do obserwacji. Tylko własną drogę-prawdę-życie i miejsca owych.
Kraj Zakłąmania nad Wisłą, może jest zbytnim uogólnieniem, może ktoś z większym widzeniem mnie sprostuje.
Oto tutaj, gdzie żyję, rozszerzająco mogę mówić o naszej Ojcowiźnie, jakby pewnych osób i wydarzeń z najnowszej Historii Polskiej Wolności i Godności nie było. Wygumkowani, przemilczani.
Historia jednak ma to w sobie genetycznie wpisane - ŻE ŻYJE. Skoro żyje, to można ją spotkać, usłyszeć, przeczytać, zobaczyć, dotknąć. Co i rusz daje znaki. Wyłania się. OBJAWIA! Ma w sobie moc nieśmiertelności. Nie z kogoś, z czegoś... ale z samego Osobowego Źródła Nieśmiertelności - Życia Wiecznego.
Skoro w teologii katolickiej/chrześcijańskiej daje się argumentacji (i jest traktowana jako najważniejsza), ze Słowa Bożego (Biblii), to przytoczę: "A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa..."
Moc nieśmiertelności (Życia Wiecznego) Historii - osób i wydarzeń - wskazuje wprost na Osobowego Boga. Albo-albo - tertio non datur.
Polskie Zakłamanie AD 2018 stworzyło jednak (anty)świat przemilczeń. Wiara i rozum sie u nas nie przyjęły, te posoborowe, nawet w wersji encyklikalnej Jana Pawła II. U nas, w Kraju nad Wisłą, ani człowiek nie jest jeszcze drogą Kościoła, ani przyszłość czlowieka nie zależy od kultury, ani-ani...
Pamięć i tożsamość nie stanowią fundamentu naszych tzw. wspólnot lokalnych, ani nawet narodowej? U nas, w gminie i gminach ościennych, nie mówi się o Żydowkich sąsiadach naszej Ojcowizny przed wojną, ani o Solidarności (Rolników Indywidualnych, z 3 Maja 1981...). Pewnie jest więcej tematów-tabu. Katolicyzm polski bez judaizmu ST? Nasze życie - bez głodu PRAWDY? Oczywiste zatem, że bez dialogu, w jawnym zakłamaniu?!
Więc, co z tą polską wiarą?
Pokażcie mi ludzi-współobywateli, ba! współ-katolików w mojej i sąsiednich parafiach, którzy wierzą w nasz współudział w cierpieniach Chrystusa, we wszystkich sąsiadach zamordownych w czasie okupacji, w działaniach Polskiego Papieża, w jego encyklikach, w tym - w wiekopomnym opisie TRANSFORMACJI POLSKI, EUROPY I ŚWIATA, po Solidarnoisci i obaleniu Muru Berlińskiego! W rozdziale III encykliki w Stulecie innej, pt. ROK 1989! Modliliśmy się o TO we wsi Rozalin, w gminie Strachówka, w parafii Jadów, w dniu zamach na Ojca Świetego 13 Maja 1981!
Za jego ocalenie i za Dar Polskiej Wolności, Niepodległości, Godności i Pełni Praw Człowieka i Obywatela złożyliśmy Wota Wdzięczności na ołtarzu Boga i Ojczyzny w kościele w Strachówce.
Czy można sobie wyobrazić świętowanie STULECIA Szkoły w Strachówce (od 2008 im. Rzeczpsopolitej Norwidowskiej) i STULECIA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI bez nich? Przywróconych Bogu i Ojczyźnie w nas, i naszej Pamieci i Tożsamości????
Wielu tak, ja nie. Bo byłem uczestnikiem, jestem świadkiem naocznym tej Dobrej Nowiny, która działa się i dzieje się dla osób z wiarą i rozumem kontemplujacych prawdę. W jawnych zakłamujących eventach udziału nie biorę. Sorry, chociażem człowiek grzeszny i znam swoją małość. Sorry.
JAK ŚWIĘTOWAĆ NASZE STULECIA W DUCHU I W PRAWDZIE?
Adekwatną odpowiedź na to pytanie możemy znaleźć tylko w DUCHU WSPÓLNOTY (obecnej i z historią). W PEŁNI PAMIECI I TOŻSAMOSCI - a więc w gronie wszystkich odpowiedzialnych za kształt świętowania - Wójta Piotra, Proboszcza Mieczysława, Dyrektor Grażyny, także najbardziej zainteresowanych osób z ciał kolegialnych - Rady Gminy, Rady Szkoły (Pedagogicznej+), Rady Parafialnej... OSP, Rad Sołeckich... żyjących świadkó historii. Oczywiście adekwatnie do wydarzenia i tam, gdzie dotyczy wszystkich. Są przecież także kompetencje ściśle przypisane do stanowisk i struktur rzeczywistości społeczno-publicznej.
Jeśli takie wydarzenia nie wymuszą na nas obiektywizmu i najszerszej perspektywy widzenia i rozumienia naszych STULECI, to co???
"13 maja 1981 - I dziś jest pięknie, srebrno, tajemniczo, samotnie, tylko ze świerszczami. A ja szukam Polski. Przed zebraniem w Rozalinie dowiedziałem się o zamachu na Ojca Świętego. Świat zabija to, co ma najlepszego. Przychodzi natychmiastowa myśl, że to ma związek z tym, co się dzieje u nas. Szatańskie pazury i zamiary nie liczą się z niczym. I natychmiast pojawiło się dopowiedzenie: "Nie, nasz ból byłby niezmierny [gdyby umarł], ale nie poddamy się. Z tym większą determinacja będziemy walczyć o pokój Boży na świecie". Niech spróbują nas zdławić! Może trzeba, aż takich ofiar, by zniszczyć to cholerne zło i dać światu nadzieję. Na zakończenie zebrania odśpiewaliśmy Rotę, zmówiliśmy "Zdrowaśkę ..." w intencji Ojca Świętego. Zebranie było udane, 42 osoby!" (dokument historii, tutaj). LIST SZKOŁY DO PAPIEŻA z 2003 roku też jest dokumentem historii i zarazem BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM i RELIKWIĄ!
"Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. 5 A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał." (Biblia).
" Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność" zarejestrowano 12 maja 1981 r.:
- w latach PRL był aktywną opozycją na polskiej wsi, odegrał ważną rolę w odzyskaniu wolności po 1989 roku...
- dzięki osobom, które zorganizowały się w Solidarności Rolników Indywidualnych, pozytywne zmiany w świadomości Polaków mogły objąć również polską wieś...
- że do ruchu rolniczej solidarności przyłączali się najczęściej ci, którzy w swoich rodzinach pielęgnowali tradycje niepodległościowe, np. walkę swoich krewnych z okupantami - niemieckim lub sowieckim.
- wśród zadań związku było m.in. przywrócenie rolnikom równoprawnego miejsca w polskim społeczeństwie, a także umocnienie świadomości podmiotowości tej grupy zawodowej...
- W naszej Solidarności rolnicy zrzeszali się, bo komuny nikt nie lubił. Na początku lat 80. czuliśmy się silniejsi, był powiew wolności, chcieliśmy jej więcej, dlatego też organizowaliśmy zjazdy - od wsi do wsi, by ludzie mogli się do nas zapisać. Władza zaczęła się wreszcie z nami liczyć...
Będziemy się starali, by jak najwięcej ludzi dowiedziało się o Solidarności Rolników Indywidualnych, bo w momencie "wybuchu" Solidarności w Polsce połowa jej mieszkańców, obywateli polskich, mieszkała na wsiach i w małych miasteczkach i ktoś musiał tę przestrzeń zagospodarować. Ktoś musiał tę połowę polskiego narodu do tej Solidarności wciągnąć i to robiła głównie Solidarność Rolników Indywidualnych... Solidarność Rolników Indywidualnych miała nie tylko duże poparcie społeczeństwa polskiego, ale i Kościoła katolickiego." (tutaj)
Czy zakłamanie dalej będzie panować w naszych wsiach, gminach, parafiach? Waszym przemilczaniem, wynoszeniem Wotów Wdziecznosci z kościołów... pisaniem innej fałsz-opowieści? Czy głos świadków naocznych i uczestników TAMTYCH WYDARZEŃ będzie od-poznany i znów słyszalny na Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą??? /podpisano Anioł Stróż Ziemi Wołomińskiej, edycja 2008/
Byłem na ogólnopolskim strajku w Siedlcach REPREZENTANTEM Strachówki
(zdj. z
Jeszcze półtora roku temu WOTA WDZIĘCZNOSCI ZA WOLNOŚĆ, GODNOŚĆ, POLSKOŚĆ stały na ołtarzu Boga i Ojczyzny w kościele w Strachówce. Przeszkadzały przed kampanią wyborczą do wyborów samorządowych w listopadzie 2018... kłuły oczy, pamięć, tożsamość innych Polaków...




