14 kwietnia 2010

Z pokolenia na pokolenie

Wśród zdjęć migających obok w pokazie slajdów "Królowie, Jackowscy, Kapaonowie, Annopol" jest jedno, wymagające okolicznościowego komentarza. Andrzej Król stoi przed werandą naszego domu w Annopolu i trzyma na rękach
dziecko. Jest to 'Zbynio', starszy syn ppłk Kazimierza Jackowskiego. U całkiem dorosłego Zbigniewa Jackowskiego nocowałem podczas autostopu po Europie w 1980 roku. Wuj Zbigniew (pokrewieństwo tego samego stopnia, co z wujem-profesorem Aleksandrem Jackowskim, Jackiem zwanym) mieszkał w Louvain, Belgia, był inżynierem (a jakże), pracował na tamtejszym Uniwersytecie.
W drodze powrotnej też się u niego zatrzymałem. Zaopatrzył mnie w ulubione czekoladki swojej mamy (ur.1898). Byłem kurierem rodzinnym z komunistycznej Polski.
← PoprzedniMsza Katyńska w Strachówce - w 70 rocznicę zbrodni - "dęby pamięcNastepny →Vademecum - Niedziela Dobrego Pasterza (1)