"Bóg-Honor-Ojczyzna'2018!?"
Dzień zacząłem skonfundowany. Wszystko we mnie wyrywa się do działania, a ciało mdłe. Do działania dla chwały Polski Ojczyzny i Kościoła. Dla dania świadectwa wolności, godności, polskości - tej samej (tych samych) co wtedy, w dniu 3 Maja 1981. Gramatyka nie pomaga - nie pasuje liczba mnoga do wolnosci, godności, polskości. Ona jest pojedyńczo osobowa zawsze.
Skonfundowanie kazało zapisać kolejną notatkę wersowaną i dało tytuł.
Jakie to łątwe się wydaje - zwołąć się, stanąć na kwadrans zamyśl,enia ze świczkami, w ciszy, na placach/ulicach (pod urzędem, sklepem, kościołem) w Strachówce, Jadowie, Łochowa lub (i) Tłuszcza. Nie przeciwko komuś - nade wszystko - ale za wolnością, prawdą, kulturą, rozumnością człowieczą - kontemplowanymi wiarą i rozumem.
Jeśli nie my - tzw. inteligencja polska wsi, gmin, powiatów - to kto??? Rolnicy mają żniwa, usługi i handel sezonowy szczyt!
BY THE WAY!
Opatrzność mi wyznacza życiowe zadania. Wtedy, 3 MAJA 1981 i dzisiaj. Znów ja-samotnik staję w obronie godności, honoru, polskości na wsi, w samorządnych (ale bez samoświadomosci?) gminach i powiatach. "Możecie mnie zabić, narodzi się nowy, spisane będą czyny i rozmowy!" (Cz. Miłosz).
***
WSTYD I CHWAŁA
/ja emeryt kombatant/
od wstydu zaczynam
bo mnie dotyczy przede wszystkim
chwała miast polskich wielu
za solidarność z sądami
wstyd wszystkich wsi i miasteczek
gdzie żadna świeczka nie płonie
dla wolności godności polskości
pod sądem sklepem kościołem
najmłodszą Izę pokazali w tv
w Białymstoku no oko lat pięć
ojciec przyprowadził
by nauczyć patriotyzmu
(piątek, 27 lipca 2018, g. 10.37)
***
ZIARNO DO ZIARNA (1)
- pojęcia kluczowe -
/kim jestem czego chcę/
ziarnem do ziarna kultura się dzieje
od niej przyszłość człowieka zależy
żadna polityka żadnej partii nie wstrzyma
o to jestem najbardziej spokojny
i cóż że dzisiaj mnie przemilczają
nikt o tym dialogu nie podejmie
schowani w kryjówki (zawodowo sprawni)
chcą przeżyć życie swoje i Ojczyzny
ja z pokolenia ludzi godnych wolności
o niej jak o niebie marzących wtedy
jej się doczekaliśmy ją wywalczyliśmy
ją wolnymi myślacymi osobami afirmujemy
mało nas bardzo w Internecie i na ulicach
chociaż są nas setki tysięcy (z dwa miliony)
cóż to wobec panującego przemilczenia
mnie ojca solidarucha katechety
gminy i parafie i wszystko dokoła
nie chcą myśleć i wiedzieć skąd są
brakiem odwagi wolności nie poznają
ani nie przekażą innym (w szkołach itd.)
moja odezwa do proboszcza biskupów itd.
wisi od marca na wieczny wstyd im
apel do polskich katechetów tak samo
jak i koleżanek kolegów ze szkół i związku
moje pojęcia kluczowe spisane przekażę
świadomość narodowa tożsamosć konstytucyjna
droga-prawda-życie
prawdę kontemplujące
(piątek, 27 lipca 2018, g. 10.19)
APPENDIX
1)
BĘDĘ KRZYCZAŁ - SŁYSZYSZ PROBOSZCZU MIECZYSŁAWIE, MOI BISKUPI DIECEZJALNI I CAŁEJ POLSKI! USŁYSZCIE GŁOS SZAREGO CZŁOWIEKA, KTÓRY PRZESZEDŁ TĘ DROGĘ POLSKIEJ I LUDZKIEJ WOLNOŚCI I GODNOŚCI OSOBOWEJ - W SOLIDARNOSCI ZE WSZYSTKIMI LUDŹMI DOBREJ WOLI. KTÓRY POZNAŁ PRAWDĘ NA MIARĘ SWYCH MOŻLIWOŚCI I KONTEMPLUJE JĄ NA DWÓCH SKRZYDŁĄCH WIARY I ROZUMU! KTÓRY ŻYŁ TYM ŻYCIEM - TUTAJ NA TEJ NASZEJ ZIEMI - BO JE OTRZYMAŁ W DARZE MIŁOŚCI OD RODZICÓW, BOGA I KULTURY. (tutaj)
2)
"Siostry i bracia katecheci! Przyjaciele, znajomi i nieznajomi! Jeśli mamy być nadal wspólnotą wiary i rozumu, musimy domagać się od naszych hierarchicznych przełożonych zajęcia JASNEGO I JEDNOZNACZNEGO stanowiska w kwestiach tabliczki mnożenia. Że sześć to jest sześć. A kto twierdzi inaczej jest bardzo chory, lub jeszcze gorzej - duszę swą oddał diabłu, ojcu wszelkiego kłamstwa. To tylko może wydawać się dziwaczne, lub niepoważne oczekiwanie/żądania! Ale dzisiaj od tego los Ojczyzny zależy i zdrowie mentalne Rodaków, w STULECIE odzyskania Niepodległości po 123 latach niewoli rozbiorowej. Są tacy, chyba cały dzisiejszy układ rządzący, którzy chcą rozmontować racjonalny fundament państwa, kultury, prawa i sprawiedliwości. Zniszczą prawe sumienia, zwłaszcza naszych uczniów! Obrona rozumu nie jest zadaniem jakichś grup zawodowych (lub społecznych) ale wszystkich myślących ludzi-obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Nie tylko prawników! Nie można się uważać za katechetę, sługę Dobrej Nowiny o zbawieniu człowieka, odchodząc od logiki i racjonalności. Przyszłość człowieka zależy od kultury! Człowiek - zdolny kontemplować prawdę na skrzydłach wiary i rozumu - jest drogą Kościoła! Z miłościa i modlitwą Wasz brat Józef, powołany do wspólnoty katechetycznej w stanie wojennym "aby być z polską młodzieżą" Dan w Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej dnia 22 lipca 2018!"
3)
Przed 6 laty, będąc jeszcze czynnym Katechetą Kościoła Katolickiego - pod wpływem pracy w pocie swego czoła, przed poprowadzeniem uczniów szkoły Rzeczpospolitej Norwidowksiej do Domu św. Faustyny - napisałem i OPUBLIKOWAŁEM PONIŻSZY APEL DO WSZYSTKICH LUDZI DOBREJ WOLI!
"13 listopada 2012 o 12:33
Nie zostawiajcie nas samych. Pomóżcie nam znaleźć drogę do Emaus i siebie samych AD 2012, w polskim kościele. Rozmawialiśmy w drodze do Ostrówka, do Domu Św. Faustyny, śpiewaliśmy, uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, słuchaliśmy sióstr-kustoszek miejsca, obejrzeliśmy film o roku Helenki Kowalskiej w domu państwa Lipszyców. Zgromadziliśmy ogromny materiał doświadczeń. Jak je odkry(wa)ć, porządkować, oprawić w medalik na całe życie? Tak trudno jest w dzisiejszym świecie i w naszej gminie się spotkać i rozmawiać. Wiem to, doświadczam bardzo boleśnie od 1994 roku na sobie, rodzinie, w szkole, parafii i w całej tzw. wspólnocie lokalnej. Pomóżcie! Nie zlekceważcie mnie i nas, tylko dlatego, że mówię i piszę takim otwartym językiem. To mój osobisty i wspólnotowy zarazem dar, że każdego człowieka, zwłaszcza wierzącego, chcę i potrafię traktować jak brata. Bez względu na tytuły hierarchiczne i naukowe przed nazwiskiem. Tak mam, nie wińcie za to całej naszej grupy i tzw. wspólnoty lokalnej. Potrzebuję Was! Potrzebujemy! Wasz autorytet, a także tytuły, mogą być bardzo służebne. Z ich (tzn. z Waszą) pomocą łatwiej się zwołać i zgromadzić (stanowiąc ecclesia). Możecie pomóc otworzyć nam drzwi i zapalić światło. Mam wielką świadomość wyzwania, jakie zostało przed nami postawione. Mamy globalny Rok Wiary (i Rozumu). Minął pierwszy miesiąc, następne posypią się jak lawina czasu. Jak siła twórcza, nowatorska na miarę wyzwań, czy rutynowo niszcząca?
Przed wyjazdem do Ostrówka, do ukrytego w lesie Miłosierdzia, zwróciłem się z podobnym apelem do świata całego. „Tomorrow we are going to visit a "House of St. Faustina Kowalska". This place is close to our village. We are a project group in "pen pals" project between schools in Lincoln, Ne, USA and Strachowka, Poland, appr. 20 students, our headmistress, our parish priest, three teachers. This task is strictly motivated by the Year of Faith. We would like to touch Reality of Faith, known as Mystery of God's Mercy (Faustyna's Diary and Dives in Misericordia, JPII). Quite unpredictable I feel like this group is becoming a lay missionaries for a great peaceful job in this world. Or, we are becoming only pilgrims. Whatever will be, will be, but for sure we need your prayers to fulfill the task. Be with us. Help us!” (na swoim koncie na Facebooku, 8 listopada).
Tamten apel, sprzed paru dni, zauważyły dwie osoby, tzw. świeckie (choć apel miał i ma charakter jak najbardziej duchowy). Jedna osoba, do której skierowałem osobistą prośbę, odpowiedziała - dziewczyna z Ugandy.
Nieprzyjaciel wybudował niewidzialne ściany między ludźmi, między innymi również między tzw. Świeckimi i duchownymi w naszym kościele (z wyjątkami). To jest grzmiący temat na Rok Wiary (i Rozumu). Jesteśmy braćmi i siostrami, albo kulawym - na własne życzenie – (polskim) kościołem 2012. Mnie można zlekceważyć i pominąć milczeniem, przyzwyczaiłem się. Młodzieży - NIE WOLNO (jest/są w tej grupie także dwójka naszych dzieci). Musimy – nasz absolutny obowiązek – pomóc im osadzić doświadczenie Miłosierdzia (Miłosiernego-Boga-nieomal-Sąsiada) w ich osobistym rozumieniu siebie "i świata całego" i całej kulturze, w jakiej razem żyjemy. Z Wiarą, rozumem, nadzieją, świadomością własnej słabości...
Józef, ojciec dużej rodziny, "solidarnościowiec'81", katecheta (wójt I Kadencji)"
PS.
Zdjęcie tytułowe z tekstu "JESTEŚMY TU BO NIE JEST NAM WSZYSTKO JEDNO"
