Myślicie, że za ostro piszę?
Uważam, że na miarę ZŁA,
które u nas, w nas, ma przyzwolenie,
- bo - niestety - dajecie mu przyzwolenie!
Przemilczanie zabija godność (i wspólnotę)!
Non abbiate paura!
✦ ✦ ✦
JEŚLI PAŃSTWO, SAMORZĄD I KOŚCIÓŁ NIE BRONIĄ (SKUTECZNIE!) DOBREJ SZKOŁY PRZED PATOLOGIĄ OSZOŁOMÓW RÓŻNYCH OPCJI TO... - pozwólcie, że nie dokończę tego zdania! Pomyślcie jednak o przyszłości RZECZPOSPOLITEJ! O kolejnych stuleciach! :-(***
POEMAT O HOMO SOVIETICUS
/patologia zżera świętość, Kain zabija Abla/
homo sovieticus jest biednym człowiekiem
sierotą po PRL
niewiele rozumie ze spraw tego świata
bo sam nie zna siebie
nie łączą go ze mną wspomnienia
nie mamy tej samej pamięci i tożsamości
oni z nikąd do nikąd idą
w mglistej nie-świadomości
nie znają innej wolnej Polski
ani godnościowych marzeń
ani Konstytucji od 3 Maja
drogi Kościoła ani kultury (istoty)
ich przeszłość nie dłuższa niż po 1945
ich aspiracje chyba tylko konsumpcyjne
łatwo ich przynęcić układami
bo coś im obiecują
jeśli z pęt popeerelizmu się nie uwolnią
jeśli im nie pomożemy otwartą dyskusją
a nowego pokolenia nie wychowamy do wolności
do pełnej godności myślącego człowieka
to cóż my sami jesteśmy warci
czy w lustro patrzeć możemy bez odrazy
nie mając odwagi żyć w dialogu kultury
nie budujemy wspólnoty zbawienia
(środa, 14 listopada 2018, g. 11.21)
Póki żyję będę o tym pisał. To jest moja misja, część, na dzisiaj. Tak jak w 1980 było moją misją włączyć się w odzyskiwanie ducha wolności, godności, polskości. Wtedy założyłem w gminie Strachówka Solidarność.
Kolejnym etapem wypełniania misji było powołanie katechetyczne „aby być z polską młodzieżą”. Potem początki polskiej samorządności, wyznaczanie drogi w budowaniu wspólnoty lokalnej, na mocy ustawy, ale ustawa nie wyznacza ideałów. Ideał nosi się w sobie, w duszy, sercu, uczuciach, wierze, rozumie, wychowaniu przez polskie pokolenia. W kulturze, pojętej jak najszerzej, do dna – w całej jej wysokości, głębi, szerokości. Po to żyje człowiek. Ci, którzy myślą i szukają wiedzą, od tysięcy lat.
…
Kto zaś nigdy nic po woli własnej
Nie spełniłby, nic o własnem skrzydle,
W widnokrążek coraz więcej ciasny
Zakląłby się i spętał, jak bydlę!
Lecz ten z wszystkich nieudolny lekarz,
Kto, nie wiedząc, z chorób leczyć którą,
Pomiesza dwie — nie mędrzec, aptekarz!
— Prawda nie jest przeciwieństw miksturą.
Orzeł nie jest pól-żółwiem, pół-gromem.
Słońce nie jest pół-dniem a pół-nocą.
Spokój nie jest pół-trumną, pół-domem.
Łzy nie deszcz są, choć, jak deszcz, wilgocą.
Nie niewola, ni wolność są w stanie
Uszczęśliwić cię... nie! Tyś osobą —
Udziałem twym więcej: panowanie
Nad wszystkiem na świecie i nad sobą.
/Cyprian Norwid, Królestwo/
Po komunie nie wie się niczego – taki los Polsce i innym krajom tzw. Bloku Wschodniego zgotował ustrój narzucony siłą przez ZSRR po 1945 roku (przez jedynie słuszną partię, Armię Czerwoną, KGB, NKWD itd.).
Z komuny, jako stylu myślenia o świecie, człowieku i Bogu, łatwo się nie wychodzi. Potrzeba wielkiej pracy w pocie swego czoła. Potrzeba szkół, gimnazjów, uniwersytetów, a nawet przywrócenia szkółek niedzielnych w parafiach dawnego Bloku Wschodniego. Komuna zniszczyła zdolność myślenia o sobie, zabiła chęć-potrzebę i zdolność ludzkiego dialogu i budowania wspólnoty. Trwa i trwać ma, według ideologów-pomysłodawców jak najdłużej. Może do kolejnego sprzyjającego momentu dziejowego. Jeśli nie będziemy o tym rozmawiać… „oni” się bardzo cieszą! Jedyną drogą do niepodległości, którą tak szumnie już obwieściliśmy, jest myślenie i dzielenie się myśleniem.
O komunie, tym samym wyrażeniem „komuna trzyma się mocno” napisałem spontanicznie w poniedziałek, drugi dzień świętowania STULECIA, po powrocie Grażyny – Żony, Dyrka i Głównej Organizatorki świętowania w Strachówce, z zebrania z Rodzicami w szkole im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej.
Każda słowo nazywające rzeczywistość naszą jest ważne w poprzednim zdaniu.
Nie tylko mowa ezopowa, ale i dosłowność bywa czasem zaletą. Bywa niezbędna –
„Wraca żona DyrKa ze spotkania z Radą Rodziców w szkole im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej.
- pytam (ja monż Józef K) - czy Ci Kochana Żono gratulowali wczorajszych Obchodów Stulecia?
- a skądże
- a ile osób było
- WSZYSCY, piętnaście
- Oo! to znaczy, że w Strachówce komuna trzyma sie mocno (moje pokoleniowe skojarzenia są proste)!
Nie wolno o tym nie mówić! Bo jak mamy wychowywać następne pokolenia???"
Dla mnie to NIEPOJĘTE! Czyżby ci ludzie nic nie czuli tego dnia, "czyżby serce w nich nie pałało", choć Sejm Uchwalił 2-gi dzień świętowania wszystkich Polaków!!!
Nie wierzę, że do takiego stanu nieczułości ludzkiej i patriotycznej można dojść na normalnej drodze wychowania i wykształcenia1 TRZEBA BYĆ CZYMŚ OD ŚRODKA ZATRUTYM! Trzeba się czegoś i przed kimś bać! Wszystko wskazuje na wpływy środowiskowe. W PRL mówiłoby się o klasowej mentalności, oczywiście godnej najwyższej pochwały od państwa i partii.
Nb. Dopisek po latach (27 maja 2020) Ja-katecheta mówię to z głębi życia-dziejów Kościołą. Olga Tokarczuk chyba spoza tych uwarunkowań "W czasie gdy nasz rząd modli się na kolanach, Kościół katolicki – jako depozytariusz anachronicznej mentalności – przejmuje monopol wspólnego przeżywania i rytuału" (tutaj).
Pod tym postem zaczęła się malutka dyskusja (namiastka). Przytoczę później jej fragmenty, choć każdy może przeczytać całą, ba, każdy może się włączyć – i to by było najlepsze.
Ale najpierw pilno mi wyjaśnić czemu dzisiaj ten post? Czemu te istotowe i konstytutywne rozważania o STRACHÓWCE i o nas AD 2018!
BO WŁAŚNIE MAMY KOLEJNĄ WIZYTACJE W SZKOLE. POSZEDŁ-DOSZEDŁ KOLEJNY DONOS – MUSIELI ZNÓW PRZYJECHAĆ. Skoro milczenie o świętowaniu STULECIA ODZYSKIWANIA NIEPODLEGŁOŚCI wydarzyło się na zebraniu Rady Rodziców szkoły im. RzN w dniu świętowania, to dzisiaj mamy kolejną wizytację, jakby ta szkołą była najgorszym złem, na terenie mazowieckiego Kuratorium Oświaty?! Ni składu, ni ładu, logiki, moralności, patriotyzmu...
Niestety są w Strachówce inni „przyjaciele” naszej gminy, od rujnowania. Komuna trzyma się mocno. Niszczyciele żyją donosami, anonimami, intrygami i podobnymi akcjami. Zmawiają się po domowych zaciszach (kątach), za plecami, organizują, piszą… Dzisiaj niebywale silni i groźni jako opozycyjny klub radnych PiS (dawniej ZSL, PSL) w Radzie Gminy. Wraz z nimi jesteśmy teraz oficjalne podzieleni na lepszy i gorszy sort… Na niedzielę zaprosili Posła Uścińskiego, który znów chce być starostą powiatu, a przecież chciał go zlikwidować 1.5 roku temu dla Metropolity Jacka Sasina i na prywatną potrzebę partii. Ot, logika, ot moralność, ot służba czemuś! Bo inni przyjaciele Strachówki będą robić poprawiny Świętowania STULECIA - pewnie będą też składać kwiaty w tych samych miejscach, choć poprzednio złożone wiązanki 11 Listopada jeszcze nie powiędły.
Prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Strachówki jest nauczycielka naszej szkoły (od 1988). Katechetą w naszejszkole jest ksiądz proboszcz. Nie mogą oboje nie rozumieć wszystkich aspektów swoich działań. [przecież lada chwila ksiądz wyniesie z kościoła Wota Wdzięczności za Wolność, Godność, Polskość Odzyskane Czynem Solidarności, także naszej RI - Rolników Indywidualnych - z 3 Maja 1981]. CZYŻBY STRACHÓWKA STAŁA SIĘL ABORATORIUM FAŁSZOWANIE TOŻSAMOŚCI POLEK I POLAKÓW? Chyba tak. Wielką misję powierzyła Opatrzność Rzeczpospolitej Norwidowskiej (dop. mój jk, 27 maja 2020).
A jeśli jednak, oni, to i wszyscy scharakteryzowani powyżej.
Przecież w ich działaniu (i myśleniu) nie ma składu, ani ładu. Chyba jest tylko (prześwieca): na siłę podkreślanie inności, obcości, niechęci (nienawiści?!). Anty-chrześcijaństwo AD 2018.pl. I cóż z tego, że mają po swojej stronie księdza! Ale nie mają prawdy, dialogu, wspólnoty większej, niż kółko rodzinne.
Przecież dla normalnie wychowanych/ukształtowanych ludzi to byłaby straszna obraza. Taka postawa każe mówić nie o normalnym gatunku homo sapiens, ale właśnie o homo sovieticus (i o komunie, bolszewikach itp. itd.)
Jeśli nasza STRACHÓWKA nie zerwie się (nie obudzi ducha) do myślenia… Aż po horyzont istoty rzeczy i po tęczę zachwytu od Zenitu Wszechdoskonałości Dziejów. Jeśli nie zacznie bronić większej godności człowieka i polskości… Tylko dialog tam prowadzi. Tylko dialog zapewni zdrowie społeczne, społeczną równowagę. Także katolickość w rozumieniu Kościoła Powszechnego.
To, co ja nazywam (pokoleniowo) komuną, inni nazywają paranoją, schizofrenią społeczną, podziałem na jakieś sorty Polaków, lewactwem albo prawactwem itp. Wszystkie określenia są obraźliwe. Wszystkie mówią o zagubieniu w kulturze człowieka w świecie współczesnym. Ale nie jest moją intencją obrażać ludzi, tylko objawiać ich styl myślenia, postępowania, w istocie anty-styl, zgorszenie, deprawację itd. I fatalne tego konsekwencje społeczne!
Zapowiedziane wyimki z krótkiej dyskusji pod postem:
... Jasne, że ja mam inne doświadczenia, bom ze starego pokolenia, które komunę przeżyło, a dodatkowo o niej studiowałem w grubych księgach. Pani i młodsze pokolenia musi dopiero (także w sprawie tamtego czarnego dziedzictwa) samo siebie określić. Z wielką nadzieją czekam na takie rozmowy ludzi różnych czasów, doświadczeń, języka, kultury itd. itp. TAKA DYSKUSJA JESZCZE SIĘ NIE ODBYŁA W NASZEJ STRACHÓWCE OD CZASU WIELKIEJ TRANSFORMACJI USTROJOWEJ.
... Komunizm - materialistyczno-ateistyczny zawsze i wszędzie - wyhodował nowy gatunek człowieka, w którym zanikły pewne struktury mózgowe, odpowiedzialne za poszukiwanie tego, co jest ISTOTĄ RZECZY (postawa miłości intelektualnej, zdolna sięgnąć aspekty istotowe i konstytutywne całej rzeczywistosci, człowieka, świata i Boga). Ten popeerelistyczny gatunek homo (hominibus) polonorum zadowolić można (zadowala się) tym, co powierzchowne, drugo-trzeciorzędne, konsumpcyjno-populistyczno-religijno-polityczno-poprawne. (tutaj)
To, co wrogowie szkoły i ducha Rzeczpospolitej Norwidowskiej robią z nami, boli. Współ-odczuwam, współ-cierpię, bo TO JEST TAKŻE MOJA SZKOŁA! Przecież 19 października wszyscy byliśmy uczestnikami i świadkami jej świętowania. Czyżby niektórzy już zapomnieli?!
Przyjechali wtedy zewsząd gości i mówili same pochwały pod jej adresem. Także z Mazowieckiego Kuratorium.
Mam żal do wszystkich, którzy pełniąc przeróżne funkcje publiczne, nie zajmują jasnego, publicznego stanowiska w obronie dobra wspólnego, jakim jest nasza szkoła. Znają jej wielkie dokonania, włączali się w zgodny chór pochwał 19 października , a gdy przychodzi do PUBLICZNEJ OBRONY DOBRA WSPÓLNEGO NASZEJ GMINY (i nie tylko), nie znajdują adekwatnych działań. I ci ze struktur świeckich i ci, ze struktur kościelnych.
Zezwalacie, by niszczono SKARB. Za to się odpowiada przed Ostatecznym Sądem Dziejów i Boga.
Przyszłość człowieka zależy od kultury. Człowiek jest drogą Kościoła, który już się zna.
Pokomunistyczna nieznajomość siebie nie jest usprawiedliwieniem. Brak odwagi, albo (i świadome) przemilczanie dla potrzeb własnych karier, jest niegodne mieszkańców naszej gminy, z takimi przodkami jak Sobiescy, Norwidowie, bohater obrony Polski w 1920 z Virtuti Militari, ofiary 1939-45, ksiądz Hilary Jastak (którego możemy nazwać Apostołem naszej ziemi), jak Solidarność z 3 Maja 1981, SUS-u w szkole i RzN w kulturze.
Wydawałoby się, że dzisiaj już nie trzeba bać się nomenklatury i cenzury z okresu PRL i jej wpływów!
PS.
„Mowa ezopowa wywodzi się bajek Ezopa i jest celowym posługiwaniem się metaforą, peryfrazą, aby ukryć prawdziwe intencje. W czasach carskiej cenzurymowa ezopowa była podstawowym środkiem wyrazu dla pisarzy chcących uniknąć cenzuralnego okaleczania swojej twórczości.
Mowa ezopowa w Lalce polega głównie na milczeniu. Chodzi o specyficzne fałszowanie obrazu rzeczywistości, bowiem w powieści nie ma ukazanych realiów Warszawy w 1878 i 1879 r. Świadomie zbojkotowane zostały wszystkie elementy rzeczywistości zaborczej – w powieści nie ma ani słowa o Rosjanach, o życiu pod zaborami. Jest to główny zarzut przeciw szufladkowaniu Lalki jako powieści czysto realistycznej oraz bardzo ważny środek mowy ezopowej – ówczesny czytelnik od razu zauważał brak tych realiów i odpowiednio je interpretował. Zwłaszcza, że Prus sugeruje ich obecność, np. poprzez stosowanie rosyjskich nominałów (ruble srebrne), czy jednostek miar i wag.
Inne sposoby przekazywania treści patriotycznych czy narodowowyzwoleńczych to metaforyzowanie czy parafrazowanie. Na przykład o Wokulskim, który brał udział w powstaniu i został zesłany na Syberię mówi się, że „Gotował wraz z innymi piwo, które do dziś dnia piejmy, i sam w rezultacie oparł się aż gdzieś koło Irkucka”
Mimo że nigdzie nie ma ukazanych wprost realiów życia pod zaborami, atmosferę zduszenia, niewoli narodu wyczuwa się od samego początku.” (M. Rogalska, tutaj)
***
KOMUNA TRZYMA SIĘ MOCNO
/Marii i Januszowi Ludwiniakom/
uciekamy uciekamy uciekamy
my mieszkańcy starych dworkow
nie mamy jeszcze odwagi się nazwać
spadkobiercami II odzyskanej RP
nie myślałem tak o sobie choć czułem
nie myśli jeszcze tak o sobie żona
więc tym bardziej nasze dzieci
ale kiedyś odkryją poznają to coś inne
PRL z nas wyciął ośrodki mózgowe
odpowiedzialne za dumę i godność
honor godności polskości odzyskanej
czynami przodków przed stu laty
zapędzili nas w niebyt i nadal zapędzają
potomkowie dyktatury proletariatu
walka klas by panowała i ich sprawiedliwość
klasowa na wieki (czyli bolszewizm)
nie wolno mówić o dworku w Annopolu
który dzisiaj jest Sanktuarium MBA
choć powoli powoli wychodzą na jaw
Królowie Jackowscy Kapaonowie Załęscy
żyje jeszcze pamięć w tamtych ludziach
mają ponad dziewięćdziesiąt lat
jeszcze mogą opowiedzieć o pierwszej miłości
lat swych młodzieńczych i Polski
wczoraj starłem się dzielnie z Wołominem
w obronie godności i cało-polskości
ciekawą się też wydaje rozmowa o nas
w gminie z panią z Równego i ze szkoły
jam Aniołem Stróżem Ziemi Wołomińskiej
tak mnie nazwała czcigodna kapituła (2008)
to już się nie odstanie w świątyni polskości
Wota wrócą do Strachówki w większej chwale
użyła takich słów 'dworek tam był' panii Maria
była w annopolskim dworku w wojnę
prowadząc w 1939 instruktorki do Julina
ja wypierałem wyparte od dawna straszne fakty
wróciły wczoraj wspomnieniami Andrzeja Króla
ile tam jeszcze ukrytych skarbów być może
ale nie czyta przecież moja nasza Strachówka
nie łatwo odrzucić post-komunistycznego upiora
zapisuję gdy zstępuje duch i mi każe (jakoś)
siądź i stukaj natychmiast w klawiaturę
podobnie jak wczoraj prawnuczka płk House’a
mówiła do kamery polskiej telewizji
(wtorek, 13 listopada 2018, g. 8.42) TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu
