Braterstwo ludom dam, gdy łzę osuszę
Bo wiem, co własność ma - co ścierpieć muszę -
Bo już się znam.
/Norwid, Pieśń od ziemi naszej/
Zaglądam w siebie-osobę. Jak w rocznicę zaślubin. Miłość jest od początku, najpierw narzeczeństwem, potem życiem całym, po kresów kres. Odstępstwem od niej są tylko grzechy i grzeszki. Miłość czynna miłosierdzie czyni nieustannie - nie zna złorzeczenia. W każdych okolicznosciach śpiewa hymn chwały i dziękczynienia. Zawsze sens w Logosie odnajduje - bo już się zna.
zaglądanie w siebie
40 rocznica dzisiaj
dla mnie
dla Polek Polaków nawet 230
kto pamięta o Konstytucji
ojców dziadów babć pra-pra
kto tak jak ja ją poznałem
dlaczego tę a nie inną
na przykład Grunwaldu
albo innych bitew
Monte Cassino Warszawę
nad Oką lub Stalingradem
no właśnie dlaczego
tak sobie ubrdałem
że konstytucja jest owocem kultury
od czego przyszłość człowieka zależy
dopowiedział Papież-Polak w UNESCO
wobec świata całego jak miłosierdzie
bo my zawsze na cud czekamy
nie czekamy chorób zła ciemności
czekamy światła ciepła zbawienia
to co najlepsze w nas drzemie
w dobrych okolicznościach rodzi
sensem dobrem miłością pięknem
prawdą oczywistości adekwatnej
na miarę człowieka
po milionach lat oczekiwań
w nas osobowo dojrzewające
to co najlepsze we wszechświecie
objawiające się ludziom ufnym
Bóg Miłosierdzia nad nami wszystkimi
(poniedziałek, 3 Maja 2021, g. 8.06)
✦ ✦ ✦
40 lat temu był piękny maj. Ciepły, świetlisty, rozśpiewany ptakami w Ogrodzie u Matki Bożej Annopolskiej. Choć nad ranem był przymrozek, który pobielił ziemię. Dzień rozpocząłem o 3-4 godzinie.
✦ ✦ ✦
3 maja 1981 - Polsko, Polsko...
Obudziłem się [wonczas] o 3 rano. Akurat 3 Maja! Suszyło mnie i to stąd. Wczoraj woziliśmy gnój. Dzień z widłami dał teraz znać o sobie. To znaczy, najbardziej kolacja i imieninowe toasty. Bo tak się złożyło. Opiłem się herbaty, ale ze spania nici. W gardle ciągle sucho, a po głowie zaczęły szorować myśli. Ot, tak, z niczego. Stare, powracające tematy. I stale aktualne.
Dniało w szparach okiennic. Sen nie wrócił, dałem się zaprosić do porannego wstawania. 3 Maja 1981, o czwartej rano ma wiele niespodzianek. Na dworze biało i mróz! Też coś. Ptaki jednak, jakby nigdy nic, budzą dzień. W dodatku niedzielę. Chyba też są zaspane, bo mnie ignorują, a może dla nich, to także wielka radość, wczesne wstawanie i śpiew - niezbędny akompaniament dla wschodu słońca o tej porze roku. Dosłownie uwijają się w powietrzu i prawie na mnie siadają. Jednego się zląkłem, delikatnie jednak i tylko ze zdumienia. Że tak jest piękny.
Każdy mój gest - był wydobywany z nicości. A może tylko przypomnieniem czegoś, co już przeżyte, a wiecznie trwa. Z dzieciństwa i z tego, co wyczekiwane. W każdym geście wewnętrznego skupienia są jakoś obecni ci, co są częścią mego życia. Rodzice, siostry, powietrze i wiatr innych dni. Parująca ziemia i podnosząca się mgła, przynoszą lekki oddech szczęścia. Nie mojego, w ogóle szczęśliwości. Podniosłem przewrócone gałązki kwitnącego kasztana i postawiłem w słoiku na stopniach figury Matki Bożej.
Tamte myśli, spisywane od stycznia, przyczaiły się. Wiedziałem, że muszę je wydobyć i zapisać. O Polsce, o przebudzeniu się narodu. Bo teraz jest właśnie taka chwila. To nie jest nic mniejszego, choć może dla świata takie myślenie wydaje się archaiczne. Nie mogą nas zrozumieć.
Majaczy przed nami zarys państwa narodowego. W nim już jest i sens historii, i wspólnoty, i kultury. Niech się dziwią inni, później zaczną zazdrościć. To nie są nasze wymysły. Jeśli wymysły - to wymysły ojców i dziadów. Naszej historii, naszej kultury. Czy mam się bać powiedzieć: taka jest dusza narodu? Ona nie pozwala nam zginąć. Śpiewamy o tym w hymnie. Dusza każe na nowo podjąć próbę. By stać się podmiotem świadomym siebie i historii. Takie sprawy nie rodzą się z wymysłów. Ani z planów polityków. Zrodzić je mogą tylko czyny. Jakie są czyny nasze? Czyny twoje Polsko? Rok 966, ... 1410 ... 1683, 3 Maj 1791, 1830, 1863, 1918, 1920, 1944, 1980. Teraz ci, co się dziwią, zrozumieją. Taka dusza nie powstanie z historycznego komfortu, ani z rewolucji.
Zrozumieć to, co się dzisiaj dzieje! Trzeba spojrzeć wstecz - zajrzećs iebie - ale i rzucić na nas okiem z góry. Widać koryta rzek, ich kierunek i dopływy. Boczny strumień nie zawraca rzeki z głównego nurtu. W takie cuda, nie uwierzy nawet ten, co karmiony jest wyłącznie z ręki propagandy, radia, telewizji, gazet. My znamy geografię i historię. Są jeszcze głupsi. Ci, którzy bzdurne (marksistowskie) nauki głoszą. Oni piszą, że toczy się ostra walka o serca i umysły ludzi. Nie! To tylko oni hałasują, bo bez języka walki, gróźb, straszenia, nie mogą istnieć. Bo zrodziła ich walka i bez niej nie ostaje się im żaden sens. Kto z nas i po co, miałby walczyć? Serca i umysły wokoło są polskie. Nie trzeba o nie walczyć. Ludzie chcą tylko zgodnie z nimi działać i żyć. I to, żeby nikt z nimi nie walczył! A wtedy, może nie zawstydzimy swojej historii i powiedzie się nam wielkie, zamierzone dzieło.
Naprawa Rzeczypospolitej! Ile razy to hasło wracało. W takim wymiarze trzeba widzieć zapoczątkowane ostatnio działania. Co by kto nie mówił - tu jest Polska, i takie jest głębokie myślenie Polaka.
Oczywiście, margines historii też ma swoje życie. Na marginesie dzieją się "odnowy". "Naprawie", "odnowa" wcale nie zaszkodzi. Przeciwnie, może być bardzo pomocna. Nie wariujmy jednak i nie mieszajmy pojęć i ocen. Głównym dziełem jest proces naprawy. To drugie zaś, "odnowa" (partii) znajdzie dla siebie miejsce, jeśli zrozumie "naprawę". Czy to jest możliwe? Czy w normalnie zorganizowanym państwie, coś takiego, jak jedynie słuszna partia, może w ogóle istnieć?? Na dworze królewskim było miejsce dla błazna. Czy PZPR zgodzi się na taką rolę? Przecież istnieje, by walczyć, a nie, by tworzyć kulturę. "Towarzysz" według nich to ktoś, z kim łączy drugiego odwieczna walka klasowa, walka przeciwko wyzyskowi, burżuazji, imperializmowi, Kościołowi... W końcu, przeciw opanowanemu przez siebie społeczeństwu. "Towarzysz" ma ciągle powiększać w sobie towarzysza, resztę człowieka odkładając na bok, albo na później. System - o zwycięstwo, którego walczy - zadba, by zawsze został towarzyszem. Dla systemu, reszta może obumrzeć. Towarzysz ma być czujny jak żołnierz. A własne myślenie ma przekazać centralnej komórce systemu, partii, Biuru Politycznemu Komitetu Centralnego. Złowrogo brzmi "towariszcz". Znaczy tyle, co "tak jest, jesteśmy gotowi". Gotowi walczyć z całym światem, bo to nasz wróg.
My, w Polsce, zaczęliśmy naprawę. Jeśli się uda, będziemy mieli społeczeństwo nad-towarzyszy, czyli zwyczajnych ludzi. Ludzi w pełnym wymiarze, o własnych sercach i umysłach. Sercach pełnych miłości. Brzmi to jak sen, ale tak być może, bo taka jest nasza dusza. Realna. Potwierdzona czynami, dusza Polski."
Na marginesie, dopisek w 2010:
„Strachówka, rok 2010 - 20 rocznica wyborów samorządowych, zbliżające się jesienne wybory na wójta, radnych gminnych, powiatowych i do sejmiku wojewódzkiego i wszechobecna bezideowość. Nie ma we mnie zgody na bezideowość. Nikt nie zyska mojego poparcia, jeśli nie pokaże, wszem - wobec... i świata całego - wyznawanych przez siebie wartości. Bo każdy byt działa tym, czym jest. Czym się będzie kierował w działaniu wójt i radny, zależny przede wszystkim od tego, co jest w nim. Nie, co mówi. Co jest w nim. Kim jest. Człowieka nie pozna się z plakatów i spotów reklamowych. Dlatego od wakacji wołam o debaty, rozmowy, artykuły, spotkania. Mogą być także pamiętniki i wiersze z młodości. Kandydacie, kandydatko - pokaż, kim jesteś”.
Na marginesie, dopisek w 2016:
Ciągle nie mam potwierdzenia ze strony samorządu, że upamiętnią XXXV Rocznicę powołania Solidarności RI w dniu 3 Maja 1981 w gminie Strachówka. Czy obecnie rządzący (pokolenie) chcą mieć i służyć PAMIĘCI I TOŻSAMOŚCI? Coraz więcej wątpię.
✦ ✦ ✦
niechciana filozofia
lekceważąc mnie
lekceważą coś więcej
przemilczając mnie
przemilczają filozofię i teologię
na fenomenologii Jezusa
Jezus nie był teoretykiem
od metafizycznych teorii
był realistą Drogi-Prawdy-Życia
nie jestem filozofem
tym bardziej teologiem
i ja jestem praktykiem realistą
mojej osobistej drogi-prawdy-życia
które tak a nie inaczej się potoczyło
uwarunkowane czasem miejscem rodziną
rozumnością genami i kulturą epoki
moja jest tylko ich świadomość
(niedziela, 2 maja 2021, g. 17.25)
✦ ✦ ✦
logos i Logos
logos to sens ład uporządkowanie
coś logicznie wywiedzione z czegoś
wzór i proces wprowadzania ładu
lub odczytywanie już istniejącego
Logos to Bóg Istniejący w Osobie
osobowy łąd sens i wszechświaty
nie cyfrowe owych materialistów
którzy owszem tylko logos przyznają
ci od logosu w materii szukają
zgodzą się na bogó z matematyki
świat ludzki do tegoż sprowadzają
Markso-Engelsem Lenino-Stalinem
poeci i teologowie mają inaczej
stworzeni jakby z innej gliny
nie przecząc materii fiz-bio-chemii
rozkoszują się pieknem prawdą osób
w Jezusie jest pełnia wszech nauk
nie wdawał się w nie bezpośrednio
wskazał metodę i wszechdziedzinę
Drogę-Prawdę-Życie osobowe
niczego nie pozostawiając z boku
całej rzeczywistosci istnienia
którą w Nim z Nim i z jego pomocą
każdy człowiek może odkrywać
metafizyka takiej drogi nie ma
nie może działać bez założeń
coś z czegoś musi wyprowadzać
paradoksalnie jak materialiści
(niedziela, 2 maja 2021, g. 15.24)
✦ ✦ ✦
mutacje człowieka
brzmi prowokująco z szokiem
człowiek to nie wirus
a jednak upieram się
by o takiej perspektywie rozmawiać
choćby na przykładzie polskiej polityki
i religijnej mentalności oczywiście
w epoce PiS-KEP-ustroju newralgiczne
rozgrywają nas przeciwko Zachodowi
strategie walki z COVID odsłaniają
dwa podejścia Wschodu i Zachodu
nasi politycznie-propagandowo głównie
tam zaś większym potencjałem nauki
przeciwstawiają nas sobie bez końca
my Polki i Polacy jesteśmy najlepsi
bo bardziej narodowo-katoliccy
tamci kosmopolito-zlaicyzowani
człowiek pokomunistyczny religijny
przeciwko naukowo-technologicznemu
PiS-KEP-ustrój idzie w zaparte utrwalić
z czym lewica dla lewicowości walczy
inżynieria genetyczna walczy z COVID
wszyskimi laboratoriami na Zachodzie
wiadomo z uniwersytetami i biznesem
u nas sama szlachetność zideologizowana
ewolucję w czasie rzeczywistym
obserwują naukowcy w Oxfordzie
i innych ośrodkach badawczych (wirusy)
u nas chyba muszą sie spytać biskupa
tam staraja się zrozumieć rzeczywistość
nie pomijając niczego z tego co dostępne
my obyśmy tak badali rozwój osoby
ale jak skoro nawet mnie przemilczają
tradycja schematy uprzewdzenia nasze
nie rozumieją optymalizacji badań
aspektów istotowych konstytutywnych
zatrzaśnięci w potomaszowej metafizyce
zbyt proste są schematy uprzedzeń
że wierzący to ci których logos prowadzi
ci drudzy się pogrążają na wieki w chaosie
tak to rozgrywają nas tylko politykierzy
(niedziela, 2 maja 2021, g. 13.16)
✦ ✦ ✦
jak się dzieją dzieje
/rachunek nieskończoności bo OSOBOWY/
pytam samego siebie
co się właściwie dzisiaj wydarzyło
w Annopolu i Strachówce
podmiotowi przeżycia i refleksji
Józefowi K
z pewnością przeżycie egzystencjalne
takie które sięga trzewi czyli rdzenia
spraw sensu życia człowieka świata Boga
co się wydarzyło
kto komu odpowie
z zewnątrz nie da się
mogę wymieniać elementy składowe
ale dlaczego jeszcze we mnie siedzi działa
powraca przekonanie o metodzie Jezusa
że jeśli chcesz zrozumieć
nie wystarczą relacje dowody ewidencje
trzeba jeszcze zrozumieć siebie
dlaczego to coś tak na mnie działa
wtedy odkrywa się istota rzeczy
Droga-Prawda-Życie
nijak się dadzą zlekceważyć
jeśli chcemy prawdy o istocie
aspekty istotowe i konstytutywne
a nie konwencje i modne teorie
wśród nich o prawdzie bezosobowej
z jakiejś jakby cyborg-cyfro-nauki
prawda jest powiązana z osobami
bez osób i ich naszej kultury nie ma
osób myślących z ich drogami
osób żyjących w świecie
we wszystkich dostępnych kontekstach
co się wydarzyło i dalej się dzieje
działa na mnie we mnie i przeze mnie
na moją rodzinę gminę Kościół Polskę
dlaczego się zadziało i nadal dzieje
jakby rachunkiem 40+67+200+230
aż po Zenit Wszechdoskonałości Dziejów
tęczą zachwytu chwycony zatrzymany
tylko w człowieku osobie być może
jeśli nie odczuję zrozumiem i przyjmę
tego co najbardziej osobowo się objawia
cóż mogę zrozumieć z tajemnicy życia
siebie samego świata Boga… wiecznosci
biedny człowiek który siebie nie zna
nie rozumie co się w nim dzieje
niewielkie ma szanse aby sewns odczytać
dotknąć prawdy i samego Boga
(sobota, 1 maja 2021, g. 22.57)
✦ ✦ ✦
sens-wiara-rozum-prawda
/niczego nie neguję ja tylko rozwijam/
nadchodzi taki dzień i rok
że nie ważne ile masz lat
jak się czuje twoje zdrowie
jakie widoki są za oknem
i w świecie jaka jest pogoda
świętujesz sens osoby i świata
liczy się i jaśnieje tylko sens
on się spełnia wypełnia
w całym naszym wszechświecie
po Zenit Wszechdoskonałości
całą drogą-prawdą-życiem
gdy się odsłoni aż świeci
życie jest tym i po to jest
życie osób świadomych
potrafiących pracować w pocie czoła
w pocie swego czoła od i do myślenia
poeci dawali i dają nam przykład
niektórzy zwani są wieszczami
życie jest sensem (czasem z bólem)
rozwijającym się jak perski dywan
na którym odlatują kalifowie
w bajkach bywają nimi dżinny
w mojej naszej kulturze duch czysty
dawca darów mnogich i wspólnot
kiedy już cię uniesie ku kontemplacji
zapomnisz o dwóch czterech skrzydłach
stajesz się tym co się wypełnia
sensem wiarą rozumem kontemplacją
prawda jest i daje się nam poznać
nie skrywa się nie starga uwadatnia
sens jak Logos jest na początku zawsze
choć nie od razu go odpoznajemy
w wieczność zachwyceni
bez niego cóż nam po wszechświecie
w co ma wierzyć wiara a rozum ogarniać
gdyby sensu nie było (prawdy wolności)
Droga-Prawda-Życie tam prowadzą
nie ma dla człowieka innego sposobu
inne nauki teologie i ideologie kłamią
dobro piękno prawda są w osobie
i w moim Bogu w Jezusie i w Trójcy
wszystkim co to najlepsze stanowi
nie można hołubić dalej Boga metafizyki
wystarczająco zdziałał nie da rady więcej
po kompromitacji skandalach Kościoła
starej klerykalnej tradycji sakralizacji na siłę
wszystkiego co podlega władzy podległym
wykonywanej przez księży i biskupów