Napisałem wczoraj w końcu do Łącznika i się wystrzelałem. Temat oczywiście najbardziej aktualny - Jaka Europa, jak Polska, jaki świat? Tylko o tym mogę pisać, o sprawach najbardziej aktualnych. O tym, co jest actual, po angielsku, albo jest w akcie, po tomaszowemu (tomistycznie). Być naprawdę, realnie, tu i teraz, a nie tylko jakąś możliwością (w możności, fabulous, virtual, unreal ).
Artykuł ma podtytuł "rozmawiajmy o kulturze". Aktualnością jest tragedia w Norwegii, burze nad Polską, walka (w polityczno-medialnym wymiarze) o wyrugowanie religijnego punktu widzenia z dyskusji o świecie. W tekście umieściłem dwa istotne cytaty z Jana Pawła II. Wracam do nich ostatnio bardzo często.
Jestem, może każdy z nas, trochę jak koło fortuny. Gdzie mnie naciśniesz - to będziesz mieć. Jest na nim i główna wygrana i bankrut, niestety.
Zajrzałem na wczorajszego posta. Jest w nim trzeci cytat z papieża - "Ażeby tworzyć kulturę, trzeba do końca i integralnie widzieć człowieka jako szczególną, samoistną wartość, jako podmiot związany z osobową transcendencją". Jest w nim właściwie wszystko, co aktualne - dla mnie. I w całym wczorajszym poście. Mógłbym więcej nie pisać. Szkoda gadania dalej! Ale czym wypełnię pustkę? Uprawą ogródka warzywnego? Dobry pomysł, ale chyba jednak jeszcze nie dorosłem. Łatwo jest eksperymentować w myślach. Trudniej jest kochać naprawdę.
Poprzepisuję kolejne wierszyki z młodości.