7 października 2019

Polska moja i PiS-KEP-u. Tęcza zachwytu i jej brzydkie-agresywne oblicze.

Emilia Kapaon z d. Jackowska (1875-1964)
z siostrą Marią Król, dziećmi Jankiem i Jadwigą u MBA 1927
poniżej jej rodzice, moi pradziadkowie
D.Tusk u pp. Franciszka i JPII na Pradze

Czy to samo widzą PiS-księża i cały ich episkopat?? Czy to samo widzą, co ja. Widzą, przeżywają, modlą się, kontemplują… reagują???
Gdyby reagowali po Jezusowemu, Polska nasza dzisiaj byłaby inna. Ale tak nie jest. Według mnie TO JEST ŻRÓDŁO I APOGEUM POLSKIEGO ZAKŁAMANIA 2019. Bez błogosławieństwa tzw. polskiego kościoła (Kościoła w Polsce) jedynie słuszna partia nie obrosłaby tak w piórka i procenty wyborcze. Czyli – tzw. polski kościół z episkopatem na czele, odgrywa dzisiaj taką samą rolę, jak wielki brat (KPZR i Armia Czerwona) zza wschodniej granicy względem PZPR!

Nadmienię, że mieszkam i działam w Powiecie Wołomińskim, w Diecezji Warszawsko-Praskiej. Na Ziemi Norwida, Cudu nad Wisłą, bł. Ks. Kłopotowskiego, ks. Ignacego Skorupki itd. Siedzę i piszę w Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej Patronki Rodzin, Wolności i Polskiej Kultury, Solidarności i Ojczyzny od 3 lipca 1910. Wszystko, co najważniejsze w moim/naszym życiu Jej powierzam. Tu zawsze trwa żywa modlitwa o każdego z nas.

/…. /
Matko Boska Annopolska
wymarzyła Cię Jackowska
a gdy z mężem tu przybyła
Twą figurę wystawiła.
Ideały swe wcieliła.

Wielu ludzi już tu było
i do Ciebie się modliło.
Kapaoni tu wzrastali
i pomocy Twej doznali.

lecz gdy dziatwa w świat ucieka
niech przemożna Twa opieka
podąża za nimi stale
i pociągu ku Twej chwale

            (Maria Królowa, 1927 r) – tutaj na blogu , oraz w całości w książce „O miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościoła". Moi biskupi znają tę książkę, choć nie wiem, oczywiście, czy zechcieli ją przeczytać.

***
Powiat Wołomiński (i diecezja?) słynie z prawicowości. Ma energicznych działaczy, patriotów, zarówno tzw. świeckich, jak i tzw. duchownych.  Jestem jednym z nich – zrządzeniem Opatrzności.
Na jednej ze stron internetowych toczę dialog, czasem spór,  z zaprzyjaźnionym jej administratorem, a bardziej z komentarzami pod jego postami. W ostatnią niedzielę wielu z nas mocno się zagrzało, po wystąpieniu Prezydenta na konwencji Koalicji Obywatelskiej. Cytuję dosłownie, kopiuj-wklej, bez nanoszenia korekt językowych:

„Mały Bolek. Gdyby znał historię Polski to by wiedział ,że Armia Krajowa nie od razu powstała przed nią była Służba Zwycięstwu Polski po niej Związek Walki Zbrojnej. Solidarność Walcząca - to takie zbrojne ramię NSZZ Solidarność , którego bały się wszystkie służby komunistycznej bezpieki tak w Polsce, NRD, Czechosłowacji czy Moskwie. Wałęsa ewoluuje dół szamba ludzkiej myśli. To nie człowiek - chrześcijanin ale sługa szatana i przyjaciel złego. "Na Konwencji Koalicji Obywatelskiej- Lech Wałęsa nazywa ś.p. Kornela Morawieckiego - zdrajcą. Mały, żałosny człowiek. Niestety charakterystyczna dla Wałęsy gnidowatość jaką przejawiał m.in. wobec Anny Walentynowicz przybrała już rozmiary góry lodowej" - napisał Wojciech Wybranowski z "Do Rzeczy".”

ZAREAGOWĄŁEM NATYCHMIAST, JAKO PIERWSZY:
- Kazimierzu, protestuję. Nie sympatyzowałem z Solidarnością Walczącą wtedy. Nie przekonała mnie ich propozycja. Pozostałem z Solidarnością Wałęsy. Odrzucam to, co głosił śp. Kornel Morawiecki po zwycięstwie w wyborach 2015, że "wola ludu/suwerena jest ponad prawem"! Jestem i chcę umrzeć jako personalista, zawsze dialogiczny konstytucjonalista i człowiek wspólnoty, w zgodzie z rozumem i kulturą człowieka na ziemi. Nowinkarstwo ideologiczne to nie ja (Anioł Stróż Ziemi Wołomińskiej, edycja 2008). Pozdrawiam! (tutaj).

---  Jozef Kapaon no nie znasz Pan historii ,..zgadzam się ...szkoda pisać o tym facecie co to zmienił świat...jeszcze raz powiadam ,że świat zmienił Regan,Gorbaczow,JP II a dla ludu wymyśliły służby Wałęsę...musiał to być prosty niewykształcony człowiek..tak aby za dużo nie rozumiał i dał się manipulować a potem to poszło…  Bardziej wstrzasajace jest ze tak duza czesc obecnej wspolnoty polskojezycznej apologizuje tegoz nikczemnika. To tylko dobitnie swiadczy o calkowitym upadku i grozi pozostaniem jako wasalnego podmiotu spolecznego...historia moze sie nie skonczyla, ale Polska moze juz tak?... 
[tu odpowiedziałem z jednodniowym opóźnieniem tak: Z pewnością nie jestem fachowcem od historii powszechnej. Ale historię Powiatu Wołomińskiego znam od podszewki, byłem przy jego narodzeniu. Spotkał mnie tutaj zaszczyt, zostałem odznaczony "Aniołem Stróżem Ziemi Wołomińskiej". Jestem emerytowanym 'fachowcem" od katechezy. Jestem zwykłym Polakiem-patriotą z dłuuugą brodą, ze świadomością narodową, tożsamością konstytucyjną... Pozdrawiam! ]

Cd. Komentarzy pod postem administratora –
„Mały bolunio z malutkim IQ… OTU(e)Man!... To Tak na szybko: AK, jest to przemianowany Związek Walki Zbrojnej. Natomiast ZWZ powstaje przez rozwiązanie i zastąpienie SZP. czyli mamy SZP -> (przez rozwiązanie) -> ZWZ -> (przez przemianowanie) AK. Więc nie da się powiedzieć, ze przed AK było ZWZ, bo to to samo, tylko pod inną nazwą. Natomiast wcześniej była SZP. Jak poprawiać, to poprawnie… KONUS BOLUŚOWATY KRZYWKA CZERWONA ZDRADZIECKA GNIDA .PLUJE JADEM SWEGO ZŁA .SZUKA BIES KARMY .TI JEJ NIE ZNAJDZIE TO ZŁO WRÓCI DO NIEGO .W DWÓJ NASÓB .Ì ROZLEJE SIĘ NA JEĢO POTOMSTWO ... TEN PAJAC .WIERZY TO CO MÓWI .ON JEST CHORY W SWEJ SUGESTII MA W SOBIE DWIE OSOBY .TO JUZ AGONIA ZMYSŁÓW … Kapuś nie rozumie , że Solidarność Walcząca to było ofensywne ramię Solidarności związkowej , o którym tw. Bolek nie miał prawa wiedzieć. Dziś szlag go trafia i bredzi bzdury… Płatny kapuś komunistycznej Służby Bezpieczeństwa TW Bolek na konwencji Platformy nazwał śp. Kornela Morawieckiego ZDRAJCĄ !!! w dzień po Jego pogrzebie, przy pełnym aplauzie zgromadzonych!... Cham chamem na wieki wieków. Amen… zwyrodniała swołocz donosicielska wyzudy resztek człowieczenstwa taci byli e- sbecy zabijali z zimna krwią!..  CIENKI BOLEK .ZAWSZE TAKI BĘDZIESZ .PLUJESZ JADEM BIESA ODWRACASZ KOTA OGONEM WIESZ DOBRZE .ŻE TY JESTEŚ ZDRAJCĄ POLSKI POLAKÓW .PAN KORNEL MORAWIECKI .POWIEDZIAŁ CI TO W OCZY .TWOJE ZŁO WRACA DO CIEBIE .NIE MA NIC SWIĘTEGO DLA CIEBIE .JESTES DNO MORALNOSCI .KARMY BIESIE NIE MA DLA CIEBIE… no i dobrze ze wszystkiego nie wiedzial bo by pewnie sp.bolszywickiemu --sb czeskowi po-wiedzial a wtedy by spotkalo to co miedzy innym bl.ks.jerzemu,dla tego nie ktorzy ,,solidaruchy,,byli nie ufni do takich jak walesa kuron,michnik itp… Pytanie czy TWBolek to tylko tajny współpracownik czy potomek UBmorderców… Czy ten czlowiek wstydu nie ma,takie bzdury plecie ,ze glowa mała i jaki dumny z tej swojej głupoty… Wałęsa ty zdradziłeś Polaków i zponoewieres Bolus Morawiecki walczył o prawdziwa wolność a ty robiłeś to co ci kazali Jaruzelski i Kiszczak…"

I tym razem się odezwałem, odpowiedziałem! Ba, wiersz dedykowałem:
"Kochany Kazimierzu i Wy bracia w wierze! Tobie poświęcam ten wiersz... abyśmy wszyscy dotknęli absolutu. Postawię przy okazji pytanie CZY NAJBARDZIEJ PRAWICOWY ZNACZY NAJBARDZIEJ KATOLICKI, CZYLI POWSZECHNY W BRATERSTWIE NA WZÓR JEZUSA Z NAZARETU?? - :

DOTKNĄŁEM ABSOLUTU

     /Kazimierzowi Zychowi z Wołomina/

kiedy człowiek dotyka absolutu
osoba świadoma myśląca
całym sobą drogą-prawdą-życiem
który która które już się zna

tak się dzisiaj (teraz) czuję
gdy napisałem na twoim koncie
mój osobisty post protest
przeciwko twojemu o Wałęsie

sprzeciwiłem się w obronie godności
jego mojej twojej polskiej
historia nie znosi fałszerzy
musimy spojrzeć sobie w oczy jej w twarz

nie spadłem na ziemię z księżyca
nie urodziłem się wczoraj
mam 66 lat na polskiej ziemi
z czego ponad połowę w katechezie

ustanowiłeś nagrodę Aniołów Wołomińskich
jesteś jednym z nich
jako i mnie niegodnemu przyznano w 2008
anioły muszą mieć skrzydła

Norwid pisał że w nim też anioł wołał
wyrywał im pióra i anielsko śpiewał
pieśń o wolności słowa i Ojczyźnie
a one wybaczały kołysały zachwycone

czy my możemy jeszcze rozmawiać po ludzku
co mnie dzisiaj porwało do nieba
prawdę kontemplować
gdy Tobie samemu się sprzeciwiłem

Ziemia Norwida i Cudu nad Wisłą
załuguje na nas dzisiaj
w dialogu i wspólnocie większej
na miarę mistrzów rozumu i kultury

mogę stanąć przed Tobą i kapitułą
ba przed całym waszym naszym Wołominem
śpiewać jak umiem całą świadomość narodową
i tożsamość konstytucyjną od 1773/74/91 roku

Komisja Edukacji Narodowej Rozumu Kultury
i pieśń Święta Miłości Kochanej Ojczyzny
poprzedziły Kodeks Zamoyskiego i Konstytucję
lecz doszły do naszych czasów tylko w niewielu

(niedz., 6 paźdz. 2019, g. 17.17) TU - Zjednoczeni w Duchu (2)

***

Jestem katechetą, od stanu wojennego (powołanym prosto z Solidarnosci). Znam inną - niż dzisiejsza - Polskę, z którą przeszedłem całą transformację ustrojową (epokę cudów). Znam dobro i dobrodziejstwo innego, niż dzisiaj, Kościoła w Polsce, zwłaszcza w latach 80-tych XX wieku. Wiem, co mówił do nas „ukochany” Papież Jan Paweł II. Co mówił, pisał, głosił całemu światu. Najciemniej jednak jest… pod latarnią (i katedrą warszawsko-praską?):

„Drodzy Bracia i Siostry, w duchu tej jedności, w imię Jezusa Chrystusa pozdrawiam was wszystkich serdecznie, zgromadzonych na tej Liturgii Słowa
[okrzyki: "Kochamy Ciebie!"] ["Kiedy tak krzyczycie, to ja sobie trochę odpocznę."]

Pozdrawiam waszą młodą diecezję warszawsko - praską wraz z jej Pasterzem biskupem Kazimierzem, witam biskupa Seniora. biskupa pomocniczego, kapłanów, zakonników i zakonnice oraz cały Lud Boży tego Kościoła, a także wszystkich, którzy za pośrednictwem telewizji i radia uczestniczą z nami w tym modlitewnym spotkaniu. U świętego Floriana nie sposób zapomnieć o strażakach. Witam ich i dziękuję za ich poświęcenie.

W sposób szczególny pragnę przekazać moje pozdrowienie ludziom chorym, którzy przez swe cierpienia wypraszają Kościołowi duchowe dobra.
Przed chwilą nawiedziłem Radzymin - miejsce szczególnie ważne w historii narodowej. Ciągle żywa jest w naszych sercach pamięć o Bitwie Warszawskiej, jaka miała miejsce w tej okolicy w miesiącu sierpniu 1920 roku. Mogłem spotkać jeszcze dzisiaj niektórych bohaterów tej historycznej bitwy "o naszą i Waszą wolność" - naszą i Europy. Było to wielkie zwycięstwo wojsk polskich, tak wielkie, że nie dało się go wytłumaczyć w sposób czysto naturalny i dlatego zostało nazwane "Cudem nad Wisłą".

To zwycięstwo było poprzedzone żarliwą modlitwą narodową. Episkopat Polski zebrany na Jasnej Górze poświęcił cały naród Najświętszemu Sercu Jezusa i oddał pod opiekę Maryi Królowej Polski. Myśl nasza kieruje się dzisiaj ku tym wszystkim, którzy pod Radzyminem i w wielu innych miejscach tej historycznej bitwy oddali swoje życie, broniąc Ojczyzny i jej zagrożonej wolności. Myślimy o żołnierzach, oficerach, myślimy o Wodzu, o wszystkich, którym zawdzięczamy to zwycięstwo po ludzku. Wspominamy, między innymi bohaterskiego kapłana Ignacego Skorupkę, który zginął niedaleko stąd, pod Ossowem. Dusze wszystkich poległych polecamy Miłosierdziu Bożemu.

O wielkim "Cudzie nad Wisłą" przez całe dziesiątki lat trwała zmowa milczenia - jak już powiedział ksiądz biskup. Na nową diecezję warszawsko - praską Opatrzność Boża niejako nakłada dzisiaj obowiązek podtrzymywania pamięci tego wielkiego wydarzenia w dziejach naszego Narodu i całej Europy, jakie miało miejsce po wschodniej stronie Warszawy.

Mówiąc o tradycji tych ziem, chciałbym wspomnieć również Sługę Bożego księdza Ignacego Kłopotowskiego, założyciela Zgromadzenia Sióstr Loretanek. Przez ostatnie lata swego życia był proboszczem przy kościele świętego Floriana, który obecnie jest katedrą diecezji warszawsko - praskiej. Z samarytańską miłością troszczył się o ludzi ubogich i bezdomnych. Dla opieki nad nimi sprowadził z Krakowa duchowych synów i córki świętego Brata Alberta. Tu oddał się również apostolstwu słowa Bożego przez pracę wydawniczą. Trzeba tu dodać, że na tej ziemi urodził się nasz wielki poeta epoki romantyzmu Cyprian Norwid - poeta i myśliciel, który często w swoich utworach wspomina ze wzruszeniem dzieciństwo i lata młodzieńcze spędzone w tych stronach.

Witaj, ziemio mazowiecka, Ziemio umiłowana ze swoją bogatą tradycją religijną i ze swoją chwalebną historią. Witając wszystkich, w sposób szczególny dziękuję za obecność metropolicie Warszawy i całej Polski, arcybiskupowi Sawie i innym drogim gościom z bratnich Kościołów.” (św. JPII, 13 czerwca 1999, przed katedrą warszawsko-praską).

Ten sam Papież-Polak powiedział całemu światu w UNESCO-ONZ, „przyszłość człowieka zależy od kultury... Naród jest tą wielką wspólnotą ludzi, których łączą różne spoiwa, ale nade wszystko właśnie kultura. Naród istnieje “z kultury” i “dla kultury”… Jestem synem narodu, który przetrzymał najstraszliwsze doświadczenia dziejów, którego wielokrotnie sąsiedzi skazywali na śmierć – a on pozostał przy życiu, i pozostał sobą. Zachował własną tożsamość i zachował pośród rozbiorów i okupacji własną suwerenność jako naród – nie w oparciu o jakiekolwiek inne środki fizycznej potęgi, ale tylko w oparciu o własną kulturę, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg.

I dlatego też to, co tutaj mówię na temat praw narodu u podstaw kultury i jej przyszłości, nie jest echem żadnego “nacjonalizmu”, ale pozostaje trwałym elementem ludzkiego doświadczenia i humanistycznych perspektyw rozwoju człowieka. Istnieje podstawowa suwerenność społeczeństwa, która wyraża się w kulturze narodu. Jest to zarazem ta suwerenność, przez którą równocześnie najbardziej suwerenny staje się człowiek” (JPII, Warszawa 1987, do ludzi kultury).

Święty Papież-Polak często cytował Polskiego Wieszcza z Rzeczpospolitej Norwidowskiej, którego nazwał "jednym z prekursorów Vaticanum II i jego bogatego nauczania. Tak głęboko umiał odczytać tajemnicę paschalną Chrystusa. Tak precyzyjnie przetłumaczyć ją na język życia i powołania chrześcijańskiego. Związek między pięknem – pracą – zmartwychwstaniem: sam rdzeń chrześcijańskiego być i działać, esse et operari". (tamże)

Przecież to wszystko nie trzyma się u nas - i w całym naszym tzw. polskim kościele - kupy. Jaka jedność? Jaka miłość nieprzyjaciół swoich w PiS-KEP-Polsce, Ojczyźnie naszej. Jaka kultura? Jaka pamięć i tożsamość? Jaka wiara i rozum??

Zło szaleje, biskupi i księża milczą, co najwyżej piszą słowa-słowa-słowa w listach tzw. pasterskich, co samo w sobie wygląda na kpinę z rozumu i kultury człowieka oraz Kościoła Powszechnego po Soborze Watykańskim II. A spytajcie ich co myślą o ROKU 1989? Złapiecie się za głowę. To wygląda jak PiS-KEP-herezja a nie katolicyzm i Katolicka Nauka Społeczna (tzw. KNS). Owszem, „żeby zrozumieć Boży zamiar wobec Kościoła, trzeba wrócić do tego, co się dokonało u progu męki i śmierci Chrystusa”, ale także do tego CO SIĘ DOKONAŁO WSRÓD NAS, TAKŻE NA POLSKIEJ DRODZE WOLNOŚCI, KTÓRA DLA MNIE ROZPOCZĘŁA SIĘ  16 PAŹDZIERNIKA 1987! Czterdzieści lat cudowności, które biorę – za Wieszczem Norwidem - tęczą zachwytu po sam Zenit Wszechdoskonałości Dziejów.

ZŁO ZACZYNA SIĘ OD SAMEJ  GÓRY, W POLSKIM EPISKOPACIE. To nie jest jakiś jeden kret! ;-)
Skoro przemilczają mnie katechetę, męża-ojca, założyciela Solidarności, odkrywcę Rzeczpospolitej Norwidowskiej, ale także ofiarę ich pedofilii w dzieciństwie... Jaki PIEKIELNY fałsz skrywają pod sutanną? Mam uwierzyć, że tylko w moim powiecie i diecezji..
.
***

ROZUM WIARA BÓG CZŁOWIEK 

      /wzbraniają nam dostępu do Boga zazdrośnicy/

mój rozum połapał się na koniec
jak wiarę za rękę prowadzić
przeciwko religijnej Dulszczyźnie
i tradycjonalizmowi nieomalże

piszę to po to
aby utrwalić z odprysku i refleksji
o proboszczu jezuitów w Łodzi
który muzykuje i skacze na spadochronie

dlaczego pamiętam że tam byłem
gdy szukałem miejsca na rekolekcje
w drodze osobisto-prywatno-życiowej
dotarłem aż do Starej Wsi k/Brzozowa

o co jeszcze chodzi w tym wspomnieniu
dziś uświadomiłem sobie
że nad moim dzieciństwem i młodością
wisiał groźny Bóg Ojciec spowiedników

Boże jak to dobrze być starym
zagrać im jak fujarką na nosie
wierząc wreszcie sobie tzn prawdzie
którą można kontemplować

nie usłyszycie tego w polskich kościołach
o dwóch skrzydłach do wysokich lotów
i że człowiek jest drogą Kościoła
a przyszłość człowieka zależy od kultury

     (niedziela, 6 października 2019, g. 20.46)

***

SENS KULTURA POLITYKA

         /moja książeczka o człowieku/

sens i kultura były wcześniej
sensem było przetrwanie
podtrzymanie życia swojego i bliskich
sensem było tworzenie
tego co potrzebne co ułatwia życie
co upiększa i nas wyraża

w grupach we wspólnotach jest przywództwo
ktoś ma takie cechy ktoś inne
niektórzy przywódcze i potrafią to robić
z pożytkiem dla dobra wspólnego
zawiść ambicje i plany też się w nich rodzą

ja z tych bardziej pierwotnych
sensem nie polityką żyję
staram się uporczywie
w kulturze oddycham i kontempluję
jestem sobą się znam mam tożsamość

polityka zarządza tym co jest
ciągle im mało królestwa i władzy
wiele mogą pomóc wiele zaszkodzić
zwłaszcza gdy się ponad nas wyrodzą

teraz w Polsce czyli u nas
sięgają po religię i kulturę
wszystko wszystko zawłaszczyć
być prawem i sprawiedliwością
ponad sumienie i konstytucję

prawo jest rozumnością zapisaną
odkąd umiemy i chcemy pisać
choć nie wszyscy tworzą konstytucje
rozumność naszego gatunku jest twórcza
stwarza prawie z niczego kulturę

politycy potrafią niszczyć i gwałcić
rozum kulturę człowieka na ziemi
siebie stawiając u początku wszystkiego
swoim podobieństwem pieczętują nową erę

nigdy wola ludu nie jest ponad prawo
ponad rozumność i kulturę
owszem w zabójczych rewolucjach
gwałcie zbiorowym więc publicznym
ze skrytobójcami ich władzą i obermeństwem

lewicy i prawicy się boję zawsze ideologicznych
mniej konserwatystów i liberałów
polityko pozwól nam żyć człowiekowi-osobie
i tworzyć kulturę (w dialogu i wspólnotach)

(niedz., 6 paźdz. 2019, g. 11.35) TU- Zjednoczeni w Duchu (2)

← PoprzedniObywatelskie podrygi i PiS-KEP-polska herezjaNastepny →W jakim świetle? - Polska moja i PiS-KEP-u