9 października 2019

W jakim świetle? - Polska moja i PiS-KEP-u


"Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, ogarnęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać... Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi. Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami... Dlatego właśnie Jezus był zawsze z ludźmi odrzuconymi przez grupę klerykalną: byli tam ubodzy, chorzy, grzesznicy, trędowaci, bo Jezus miał tę zdolność wzruszania się w obliczu choroby. Był dobrym pasterzem, który staje się bliskim i potrafi się wzruszyć." (Dobra Nowina, Papież F1, Sercanie...).

Znacie prosty eksperyment z rozszczepieniem światła. Pokaz tutaj robią uczniowie liceum z Turka. Turcy słyną nie tylko z kawy! ;-)

A tu inne – ach, ta Zabawy-z-Dwoma-Dziurkami - sięgające aż tajemnej rzeczywistości kwantowej. Kiedyś tajemnej, dzisiaj już udomowionej! ;-)
W ostatnich latach (dziesięcioleciach?) najwięcej dla przekroczenia granicy między  ludźmi o tzw. umyśle ścisłym i ludźmi o umyśle humanistycznym (szkolne mat-fizy i humany) zrobił człowiek przybity do wózka inwalidzkiego Stephen Hawking. Jego "Krótka historia czasu" stała się bestsellerem dla obu połówek rodzaju ludzkiego.  Znów możemy być jednym gatunkiem homo sapiens.

Innego połączenia dokonał Sobór Watykański II i najdoskonalszy i najbardziej dojrzały jego owoc osobowy Papież-Polak święty Jan Paweł też drugi.  Odtąd wierzący i niewierzący nie powinni się kłócić o swoją wiarę lub niewiarę, rozum lub jego negację. Nie powinni się kłócić i przemilczać, tylko prowadzić niekończący się dialog! Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Prawdy się dochodzi i czeka, pisał Norwid. Papież Mu dziękował nie tylko za to, bo prawie za cały swój pontyfikat!.

Nasz papież widział, poznał i praktykował (żywił?) także coś takiego, jak miłość intelektualna. Jako watykański suweren nie miał kościelnych kompleksów (zwłaszcza zaś księżowskich i klerykalnego ludu polskiego), i mógł mówić wprost, że jest możliwa taka postawa życiowo-poznawcza, która sięga prawdy w jej aspektach istotowych i konstytutywnych. Był profesorem teologii, filozofii i życia umysłowo-religijnego w kulturze tego świata (naszego, współczesnego, na przełomie tysiącleci).

Papież-Polak (brat Norwida w kulturze) nie wymiękał przed nauką, religią, religiami… od Greków, przez Hindusów, Afrykanów, Aborygenów po USA, ONZ, UNESCO, i Unię Europejską. Ogarniał globalnie. Globalnie twierdził, że przyszłość człowieka zależy od kultury, i że człowiek jest drogą Kościoła. Więc owszem, potwierdzał słowa czynami i robił letnie seminaria w watykańskim obserwatorium astronomicznym, zapraszał człowieka na wózku z ogromnym mózgiem. Stephen Hawking był częstym gościem w Watykanie i ma zdjęcia z wszystkim ostatnimi papieżami (w czaso-przestrzeni 40 lat)! Patrz na dole tego posta!

Dla naszych, w naszej Ojczyźnie papież Wojtyła - a pewnie i Hawking-  pozostają tylko meteorytami na uświeconym gwiazdami polskim niebie kultury człowieka.  Papież znany i wysławiany nie rozumem i wiarą, ale mnogością pomnikowych przedstawień ulicznych i ambonalno-liturgicznych cytowań, do rzeczy, albo od rzeczy, jako kwiatki do kożuchów mówców i słuchaczy.

Co to wszystko ma do spraw polskich (naszych) w przedwyborczej gorączce jesiennych kampanii, sporów, spotów i aktu wrzucenia kartek do przezroczystych urn 13 października, za ¾ dni. Gdy w głowie ciemność, przezroczystość urn nie pomoże.

Informuję otwarcie wszem i wobec, szczerze jak jest, bo było. Otóż pojawił się w Internecie – tzn. powrócił – pewien rozmówca, co jest samo w sobie rzadkim rarytasem na moich kontach, Paweł z USA. Bogu niech będą dzięki, chce ze mną rozmawiać.
KAŻDA ROZMOWA PROWADZI DALEJ, WYŻEJ, GŁĘBIEJ… Logos się w każdej objawia. Skopiuję GO z mojego dziennika aktywności (nieaktywność jest jednym z objawów śmierci, na pewno społeczno-intelektualnej).

Ostatnia rozmowa zaprowadziła nas do sedna! Rozwinęła się pod udostępnieniem tekstu pt. „Była współpracownica Brejzów przerywa milczenie…"  w portalu DoRzeczy. Paweł opatrzył post komentarzem  - „Tobie się to przyda jako odtrutka”. A potem tak to leciało:

Ja -  Sugerujesz, że jestem zatruty. Obraźliwe. Wyjaśnisz??? Skąd w Tobie pewność się bierze??? Informuję uprzejmie, że do niczego mi się to nie przydało, wiedziałem z innych mnogich źródeł.

On - pewnie. To jest tak jak z dietą. Jeśli się człowiek mocno przejmie dieta, to może skończyć tak, że je trzy rzeczy na krzyż i zaczyna mu brakować wszystkich składników. Uważasz, że PiS niszczy lokalne społeczności, ale nie widzisz tego co robią Ci którzy się ubierają w piórka przyzwoitości i ba... Mają ambicje być ministrami ... sprawiedliwości.

Ja - Smuci mnie małość i występność człowieka, bez względu na narodowość, wyznanie, partyjność... Gdzie znalazłeś moje wypowiedzi, o niszczeniu przez PiS lokalnych (tylko) społeczności?? Piszę o niszczeniu rozumu i kultury człowieka na ziemi (czyli chyba wszystkiego)! Od początku tego ustroju, nie od wczoraj!!!!!! TU dołączyłem mój poprzedni post pod podobnym tytułem do dzisiejszego "Polska moja i PiS-KEP-u. Tęcza zachwytu i jej brzydkie-agresywne oblicze" 

On - rozum i kultura to już sporo. Tak rozumiem Twoje doświadczenie. A co by było gdybyś się dowiedział, że Norwid był narodowym katolikiem?

Ja - Ha ha… Po co takie karkołomne konstrukcje? Nie wiem kto i kiedy mu jakąś nową łatkę przylepi i będzie mu się wydawało, ze nowe byty (światy i ludzi) stwarza. Ba ja znam tego (JEDYNEGO [Norwida]), który jest autorem tych utworów, które poznałem. O którym św. JP II powiedział, że jest "jednym z prekursorów Soboru Watykańskiego II". Autorów sądzą ich dzieła!!!

On - przepraszam, ale troszkę Cię prowokuje. Masz rację i świetnie, że przywołałeś ten cytat o Norwidzie.

Ja - Daję się czasem sprowokować. Ale jestem już zbyt stary lis! ;-) Chodzi mi o rozmowy, w których dajemy sobie szansę dotrzeć do źródeł siebie, swojego rozumienia siebie-człowieka, świata i Boga (kto w Niego wierzy)!  Pozdr! ps.
Acha, moje źródła to nie tylko JPII, Norwid i Annopol (MBA). Nie byłbym sobą także bez Taize, Solidarności, Andrzeja Madeja, OMI i św. Teresy z Avila (na początek)! Więc PiS-u nie znoszę, co jest zupełnie zrozumiałe dla kogoś, kto podobną drogę przeszedł! Tu nic nie ma z nienawiści, tylko umiłowanie światła, Ducha, prawdy, piękna, dobra... nie PARTII. A państwo? Ma służyć człowiekowi na drodze integralnego rozwoju, a nie stawiać siebie (władzę, wodza...) na pierwszym miejscu! :-)

Koniec, rozmowy. Na teraz. A inni oni, PiS-KEP, oczywiście, nadal milczą, jak milczeli (zbyt dużo mają do stracenia!). Dialog jest im bardzo nie na rękę! Więc moja Ojczyzna-Polska nie ma dzisiaj pasterzy!

APPENDIX

Czy mam aż taki wpływ na naszą rzeczywistość, że skoro odwołałem się (przywołałem) do Stephena Hawkinga, to zaraz TVN7 daje dzisiaj o 21.00 na swoim kanale film o TYM MĘDRCU PRZEŁOMU WIEKÓW? Tutuł znamienno-ponad-fizykalny "TEORIA WSZYSTKIEGO". Właśnie zobaczyłem zapowiedź! Czemu nie. Plazmowa teoria (materii fiz-mat, i biologicznej) wytłumaczy nie tylko takie rzeczy! ;-)

Lepiej mieć głowę (łeb) otwarty, niż partyjno-kościelnie przytrzaśnięty schematami, uprzedzeniami, dogmatami ad hoc tworzonymi na każdą okazję drogi-prawdy-życia? Boże dzięki Ci, że mnie przeprowadziłeś Swoim Świętym Duchem Czasu przez całą epokę cudów Polskiej Drogi Wolności. A ja „podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem” (Iz 50.6).

Przy okazji dzisiejszego światła (posta) zamanifestowała się - jak na dłoni, albo na patelni naszego życia pod gwiazdami - jak powstają moje posty. ŻYCIEM. Drogą-prawdą-życiem. Hypothesis non fingo!
I dołączam ostatnio tzw. notatki wersowane, które powstały w między-i-tym-czasie...

***

ZABAWY NIE TYLKO JĘZYKOWE

            /czy to tylko czas wyborów/

furorę chce zrobić prezes PiS-u
słowem seksualizacja
widać mu czegoś w życiu brakuje

najpierw seks został nobilitowany
w pop-kulturze seksapilem
prawie niewiniątka w epoce LGBTQA+itd

nie jest kabaretem
ani tylko szkłem kontaktowym
że seks uprawiając się seksualizujemy

czyli mamy dwóch winnych
w każdym stosunku płciowym
w małżeństwie najpowszechniejszym

dzisiaj do bólu nas polityzują
przed wyborami aż lśni od tego Polska
staliśmy się stanem quazi-plazmowym

czy to stan któryś czy a może pierwszy
człowieka współczesnego ewolucji
spolityzowanego ponad miary wymiar

     (wtorek, 8 października 2019, g. 19.14)

***

WYBORY-SENS-NAZWISKA-OBLICZA 

              /Pawłowi Kozupa z USA/

nie wszystko w życiu wybieramy
coś najważniejszego bywa danym
życie miłość dzieci przyjaźń zbawienie
wystarczy przyjąć poznać akceptować

tak i w wyborach najbliższych w Polsce
opowiem się za sensem i przyjaźnią
partiom które mniej im szkodzą
bym mógł iść dalej swoją własną drogą

mnie na plewy nie weźmiecie ani plus 500
nie kupicie mojego głosu w urnie
żadną miarą nawet katolicką (nie-epifanią)
jest prawda jest sens dawno je wybrałem

Pawła wpisałem w dedykacji dzisiaj
wczoraj Kazika Zycha z Wołomina
przedwczoraj Janka Grabca jego epifanię
i profesora Sławka Sowińskiego UKSW

wpisuję tych których znam imię i oblicze
albo chciałbym spotkać poznać
na pewno chciałbym z nimi dyskutować
i prawdę wieczną kontemplować

dla ścisłości dokumentarnej dodam
że dzieci synowie i córki (już dziesięć)
znają PiS-ministra Michała Dworczyka
i PiS-kandydata Jan Strzeżka

zdjęcia mają z Premier Buzkiem i  Nicolą Sturgeon
z kardynałem Peterem Turcsonem z Ghany
tego od integralnego rozwoju człowieka
a nawet z samym Papieżem Franciszkiem

wielu Polaków miało z Janem Pawłem II
ja też poznałem paru biskupów z oblicza
ale czy każdy z nas sens znajdzie obroni
i wraz ze mną prawdę s-kon-templuje wieczną

    (wtorek, 8 października 2019, g. 13.33)

***

TEOLOGIA PREFERENCJI SEKSUALNYCH 

            /ciało-człowiek-dusza-medycyna/

skoro żyję czuję myślę
to jakiś pożytek przynoszę
siostrom braciom ludziom (myślącym)
bo co żyję czuję myślę piszę

preferencje seksualne są
jak sosny dęby drzewa lasy góry
ziemia kwiaty rabaty powietrze i morze
jak człowiek na ziemi

mam ja ty on ona czasem nawet ono
stary może dopiero chyba pisać o tym
bez lęku zahamowań podporządkowania
władzy czyjejś nad sobą społecznej

dzisiaj dopiero pomyślałem
uświadomiłem sobie konkretno-dobitnie
że zachowań seksualnych nie da się żałować
nie można cofnąć się by je niszczyć zmazać

są bo były od lekkich jak ważka
po ciężarne jak słoń
bardziej i mniej udane
ale są bo były

nie można ich żałować
jak nieskonsumowanych potraw
idź do kuchni i zjedz se kawał chleba
powiem dzisiaj głodomorom

Bóg nie ma nic do tego
co jadłeś piłeś śniłeś i jakie masz opcje
ale czy coś dobrego poznałeś robiłeś z innymi
i siostrom braciom ludziom krzywdy nie czyniłeś

głupia ta teologia nasza i szkodliwa
która dzieciom wmawia grzechy nieczystości
głupia religia i kościół zbyt za bardzo polski
niszczą góry lasy kwiaty rabaty i ludzi

dzisiaj tak myślę piszę głoszę
emerytalny polski katecheta
powołany dla stanów wojennych
by być z polską młodzieżą (i dorosłymi)

dzisiaj tak pisze  nie wymyślając niczego
z tego co jest mi wiadome życiem
wąteczek ten zacząłem wczoraj
od wspomnień rekolekcyjnych z Łodzi

jeszcze się na coś przydam
Rodakom myślącym nie wyborczym
pytajcie rozmawiajcie
dopokąd jestem na ziemi

ps.
współczuję starym a szczególnie młodym
którzy mnie tutaj nie czytają
drżąc przed patafianami w konfesjonałach
ja przynajmniej tam ks od biedronek spotkałem

on ksiądz szczery człowiek i dobry poeta
co wiedział to mówił oraz tak napisał
przyszedł pan od seksu tłumaczył nim zacznę
są rzeczy bardziej łakome niż smaczne

ja nie ks też piszę szczerze z doświadczenia
łakomie konsumowałem i smacznie
z Bożą nadzieją że nikogo nie skrzywdziłem
prawdę na dwóch skrzydłach kontempluję

upierdliwe dla mnie  były tamte spowiedzi
i chyba bardzo bez sensu szkodliwe
dzisiaj dopiero mam właściwą perspektywę
mądrej teologii seks-preferencji i realizacji
 
    (poniedziałek, 7 października 2019, g. 10.04)

***

PRAWDA I CZAS

     /radość prawdy jest wieczna/

gdzie osoby nie ma
to i czas bez znaczenia
gdzie nie ma osoby
prawda też nie istnieje

proszę wykazać że jest inaczej
to samo widzę jest z prawdą
doświadczam osobiście
drogą-prawdą-życiem

prawdy się dochodzi i czeka
przyjdzie się objawi
są dobre strony zmęczenia
dniem a nawet życiem

odpocznę przeczekam
pójdę spać lub umrę
prawda przyjdzie objawi się
za życia lub po śmierci

(sob, 5 paźd 2019, g. 20.19) TU- Zjednoczeni w Duchu (2)

← PoprzedniPolska moja i PiS-KEP-u. Tęcza zachwytu i jej brzydkie-agresywne Nastepny →Anty PiS-KEP-Polska, antyprymas... antykościół.pl - Papieżu ratuj