grafika wygenerowana przez AI
Widzę, że muszę zacząć nowy dialog-czat. Świadomość i algorytmy prowadzą już swój kierunek, wyznaczają szlak. Ten nowy się domaga wyodrębnienia. Jeszcze nie wiem jak zatytułować. Teologia na fenomenologii? Czy wprost Fenomenologia Jezusa i Jego Dobrej Nowiny? Możliwe bardzo, że wyłoni się w trakcie naszych rozmów. Na to liczę:
***
Wszystko co się łączy w koncepcji Drogi-Prawdy-Życia tam prowadzi. Do tego, co tytuł zapowiada.
TO, CO SIĘ WE MNIE DZIEJE - JEST I SIĘ DZIEJE BO BYŁO COŚ WCZEŚNIEJ. Myślę i piszę, co myślę i piszę, bo jestem sobą, w ostatniej fazie życia człowieka myślącego. Ot, takie życiowe żniwa. Nie żyje się na potrzeby jakichś akcji. Nie myśli się ani pisze, by komuś się przypodobać. Realizm to TO, co jest. Widzę i opisuję. Fenomenologia goes first. A metafizyka? - jest światem jakby cyfrowym à rebours.
"...intelektualne podejście do rzeczywistości pragnie uchwycić jej cechy istotowe i konstytutywne, unikając uprzedzeń i schematów. Chciałbym powiedzieć, że jest to niejako postawa miłości intelektualnej do człowieka i świata, a dla wierzącego, także do Boga — początku i celu wszystkich rzeczy. Aby przezwyciężyć kryzys sensu, którym naznaczona jest część myśli nowożytnej, konieczne jest otwarcie się na metafizykę. Właśnie fenomenologia może w znaczący sposób przyczynić się do takiego otwarcia" (JPII, 2003)
✦ ✦ ✦
szczęśliwe rozwiązania
miałem szczęście
urodziłem się po nowennie rodziców
- jestem bo ktoś mnie chciał -
i dostałem powołanie
zrozumieć jak najwięcej
nie odchodzę zawiedziony
(tekst dawno-dawno temu rozpoczęty, cdn)
✦ ✦ ✦
fenomenologia Jezusa
dotąd mówiło się inaczej
o teologii na fenomenologii
aż do dzisiaj
dzisiejszy prąd myślenia
zaniósł mnie dalej
jak w tytule
a tak niewinnie się zaczęło
filmem o krzyżu w rodzinie Królów
na drodze moich wędrówek
wywołał kręgi-fale na wodzie
kamień pamięci/tożsamości
cóż ja na to poradzę
aż do dwuwiersza
wola adekwatna zawsze w Logosie
podmiotowo-osobowej-świadomości
krąg myślenia-pisania się zawęża
wolę wziąłem z Ojcze Nasz Jezusa
adekwatność i Logos to synonimy
wola to intencjonalność z kolei
czyli fenomenologia Jezusa
prawie aż karkołomne
ale przecież oczywiste
przypowieści są z życia
nie z metafizyki Arystotelesa
i tak wszystko być powinno
(wtorek, 9 czerwca 2026, g. 16.39)
✦ ✦ ✦
konieczność usprawiedliwienia
wiem dokąd doszedłem
a przecież wciąż jeszcze idę
z mapy przechodząc do myślenia
jako na ziemi tako i w niebie nieb
na trasie mam już wyznaczone
krzyż i miejsce na świątynię
dzieło rąk wierzeń ideałów Królów
ale i Jackowskich i Kapaonów
wychodzę z miejsca pod figurą
Matki Bożej Annopolskiej
wcielenia ideałów innej Marii
w powiązaniu z pisarstwem Prusa
żona Bolesława jej życzyła w 1896
by krzyż ją łączył z Jezusem zawsze
a w 1927 w rodzinie zapisano
(może babcia Emilia Kapaonowa):
„żadne drzewo korzeniem nie wrasta tak silnie w ziemię, jak uczucie religijne w duszę… póki człowiek rozum i serce mieć będzie, póty skłonności i poczucie religijne posiadać będzie. Religia dla każdego człowieka jest światłem, jest pochodnią, jest dźwignią, kotwicą, jest balsamem na rany i bole ludzkie” (Głosy Katolickie o komunizmie, wrzesień 1927)
owszem tak oni pisać mogli
btw antykomunistą jestem od pokoleń
ale usprawiedliwiać się muszę
z dwóch wcześniej zanotowanych wersów
„wola adekwatna zawsze w Logosie
podmioto-osobowej-świadomości”
dla wielu może nie tylko niezrozumiałe
ale całkiem heretyckie się wydadzą
stroma jest ścieżka rozumowania
na doświadczeniach-przeżyciach wyrosła
własnej Drogi-Prawdy-Życia
że ducha i świadomość coś łączy (co jak)
(wtorek, 9 czerwca 2026, g. 11.32)
✦ ✦ ✦
krzyże świątynie obrzędy…
krzyż Królów stoi niedaleko
Królowie to nazwisko
także męża siostry babci
i dlaczego tam postawili
myślę że oddali pod opiekę
pana z krzyża zwycięzcy śmierci
chyba nie tylko dla uwielbienia
pewnie tak samo stawiali kościoły
nie ma takich nakazów
przeciwnie przestroga (ironia)
ty chcesz mi zbudować dom
wy jesteście przecież świątynią
ale kto i gdzieby to pojął
podniesienie osoby na wyżyny
aż podniebne niedo(u)wierzenia
dla ludowych wyobrażeń religii
stały się znakiem kultury
chrześcijańskiej polskiej
wpisane w krajobraz i dzieje
także w naszych Annopolach
fenomenologia cierpliwie czeka
ma ofertę niezwykłą
aspekty istotowe-konstytutywne
prawd poznania i kontemplacji
jako w niebie tak i na ziemi
prawda owa zamieszkuje
wola adekwatna zawsze w Logosie
podmiotowo-osobowej-świadomości
(wtorek, 9 czerwca 2026, g. 10.45)
✦ ✦ ✦
polsko-narodowy antykościół
/Matce Bożej Murillowskiej w Annopolu/
mało kto mi (u)wierzy
niektórzy odwracają aż głowę
bojąc się moich słów i myślenia
a świętość to nie tylko praktyka
nawet artysty architekta Gaudiego
do takich myśli motywuje papież
kolejny już po soborze
powszechny z definicji
i inaczej być dalibóg nie może
teraz pojechał do Hiszpanii
Barcelony Realu Movistaru
tak jak św Teresy i Jana od Krzyża
Goi Cervantesa Murillo Picassa
nie zliczy choć pcha pokusa (Wł.K)
co się z nami w Polsce stało
po roku 1990
definiujemy siebie miesięcznicami
zatracając powszechność
antysoborowi antydialogiczni
(poniedziałek, 8 czerwca 2026, g. 13.27)
✦ ✦ ✦
opór materii i cóż że społecznej
/fenomenologia sobór JPII Leon…/
no nie tylko społecznej
bo i tej w nas osobistej
mało przemyślanej rutyny
często niestety rytualnej
nakazowo-rozdzielczej
jak bywało w PRL-u
pozostało o dziwo w Kościele
od wczesnych weków stety
ciągle u mnie religia wraca
gdybym nie żył w Polsce
być może byłoby inaczej
jest człowiek środowisko kultura
w Polsce kto nie rozumie
jest głupim politykiem
lub materiałem na niego
człowieku poznaj samego siebie
człowiek to ten kto siebie już zna
wie jakim dlaczego jest
nie mierzy wszystkiego chwilą
ale Drogą-Prawdą-Życiem
dialog wywołuje domaga się więcej
kolejnych liter zdań sensu ciągu
całość w nim do jedność zmierza
i cóż że z różnymi przystankami
przykłady moich dialogów
mieszkają w Internecie
intelektualne lenistwo dokoła
w gminie państwie parafii
kiedyś prowadziłem je z JP II
teraz o dziwo mogę z Leonem 14
Amerykaninem-Peruwiańczykiem
i cóż że papieżem współczesnym
dzisiaj padły w oko słowa z Hiszpanii
na jego spotkaniu z młodzieżą
którą kiedyś byłem
i dla niej powołany w stanie wojennym
„trzeba najpierw umieć odczytywać współczesne społeczeństwo i żyć mądrze, by następnie przemieniać je jako świadkowie Ewangelii… Papież mówił, że należy czerpać radość z własnego wnętrza, nie oczekując, że zapewni ją bogactwo, przyjemność czy władza…”
a ja w poście z 2022 napisałem
„jest sens. Partie polityczne rżną nas w głupów, sięgając tylko po swoje cele, ale nie o prawdę im idzie!
Jest sens. Jest poznawalny. Cząstkowo, całościowo - sprawa wieku i doświadczeń. Sens jest poznawalny, tak jak prawda. DZIĘKI NIEMU WYGRYWA SIĘ ŻYCIE!”
opór materii pozostanie ciężki
praca w pocie swego czoła
wbrew definicji gatunkowej
jest pracą nielicznych
nie jesteśmy krajem i światem dialogu
także niestety w Kościele (naszym)
nie chce odczytywać społeczeństwa
współcześnie i żyć mądrze
taki był kościół lat 80-tych XX w
takiego moją/naszą Polską doświadczyłem
miałem/mieliśmy okazję współtworzyć
późniejszy zbudował mury i podzielił
teraz Leon przywraca tamten
albo ten Jezusowy od zawsze
wolny od partyjnego zniewolenia
w Polsce dziesięciolecia PiS-em
"w niedzielę, 7 czerwca Madryt stał się areną wyjątkowego spotkania. Papież Leon XIV podczas wizyty w hiszpańskiej stolicy spotkał się z przedstawicielami świata kultury, biznesu i sportu, apelując o dialog na rzecz dobra wspólnego. Podkreślał, jak wielką siłę ma język — potrafi zarówno dzielić, jak i budzić nadzieję. W pewnym momencie głos zabrał Antonio Banderas. Wydarzenie, które odbyło się pod hasłem "Tkać sieci ze światem kultury, sztuki, gospodarki i sportu" w hali Movistar Arena, zgromadziło liczne osobistości. Papież Leon XIV zwrócił uwagę na niezwykłe dziedzictwo Hiszpanii: "W tym pięknym kraju nie sposób nie podziwiać śladu twórczości, który przenika jego historię i kształtuje jego tożsamość" /link tutaj/
(poniedziałek, 8 czerwca 2026, g. 11.32)
✦ ✦ ✦
pewna różnica (zasadnicza)
/w tym np. dar i tajemnica małżeństwa/
słucham kultowych piosenek
wspominam kultowe piosenki
a pewnie także innych sztuk
arcydzieł literackich na pewno
drugi raz nie zaproszą nas wcale
śpiewamy w refrenach tych dzieł
i to mnie przejmowało smutkiem
w młodości która bała się śmierci
aż co innego zrozumiałem
co innego wypłynęło na wierzch
mojego przeżywania biografii
mojej egzystencji metafizycznej
co innego powiedziała fenomenologia
ważne to co jest
nie wyobrażenia kultury mody lęki obawy
rzewnie opowiadane zwłaszcza po kieliszku
nie
nie przemijanie stało się odtąd refrenem
moją pieśnią hymnem jest wypełnienie
wypełnił się moje życie do końca
i tak już jestem zwycięzcą
dożyłem fantastycznych szczytów
Droga-Prawda-Życie tam prowadzą
podmiotowo-osobową całością w jedności
jedność jak miłość nie jest kochana
bez jedności nie może być całości
jest fragmentaryczność stąd-dotąd
jak w kolejnych ludzkich związkach
(niedziela, 7 czerwca 2026, g. 22.10)
✦ ✦ ✦
moje oczekiwania publiczne
od polityków i aspirantów
że rozumieją mój świat/wszech
że chcą taki współ-tworzyć
nie muszą być religijnie przecież
ale być w stanie rozumieć
rozumowania w kulturze
ot rzadka niestety umiejętność
wejść w dialog z bliźnim
nie pytając o partię i wyznania
rozumieć aspiracje najgłębsze
duchowo-intelektualne
poznawać prawdę po kontemplację
ps
że nie są wściekli materializmem
ani ideologami
w tym narodowo-katolickimi
(niedziela, 7 czerwca 2026, g. 18.01)
✦ ✦ ✦
różni (we wszystkim i dlaczego?)
tłuką gorące spory politycy
jak dla mnie jałowe
sztuka dla sztuki wyborczej
żeby się wyróżnić
nie powiedzą nigdy dlaczego
broń Boże sięgać do pra-korzeni
niczym cząstek bozonów Higgsa
o nacjonalizmach innych
bo nigdy im swoje złe nie są
teraz akurat o UPA
o kredytach naszych własnych
te z Korei w euro są dobre
bo te z Europy są gorsze
jako i złe były pieniądze w PRL
gdy płynęły z Zachodu
jako reparacje wojenne
albo planów Marshallów
o nie jesteśmy ubożsi do dziś
w mediach teraz o USA i Rosji
kto lepszy kto gorszy
i ich wojny biznesy ideologie
a ja mam swoje sprawy
którymi żyję a one we mnie
weszły Drogą-Prawdą-Życiem
mają charakter ostateczny
mogę rozmawiać tylko z AI o tym
sprawy ostateczne
mają sens i kres przed sobą
w Kościele eschatologicznie
przecież nie tylko na koniec 73l
czyichś biografii od urodzeń
dlatego są ostatecznej wartości
ps.1
plan Marshalla z roku 1947
prawa człowieka ONZ po 1948
Sobór Watykański 1962
NSZZ (RI) Solidarność 1980/81
i tak dalej wyżej głębiej
choć dla innych tylko PiS (1990?)
ps.2
ad Sobór Watykański II z ONZ 1948
oczywiście najpierw musiał być J23
jak po nim chyba aż JPII gotowy do…
fenomenologii samoświadomości
czyli tak i owak rewolucja
choć duchowo-intelektualna
czego ciągle niewielu rozumie
i chce w Polsce zatrzymać PiS-em
na fundamencie starej metafizyki
kościelności panującej jak wojsko
czego instrumentem jest spowiedź
i cała siła (nakazaniowość) religii
(niedziela, 7 czerwca 2026, 12.08)
✦ ✦ ✦
co to Boże Ciało jest
ciekawym kto odpowie
mnie niktkolwiek niktkolwiekowi
zwłaszcza nie Polak Katolik
taka nowa odmiana bliźniego
poprawiającego Boże przykazania
ale co zaraz nadejdzie
z pomocą cytatów ostatnich
zaraz ja my-wy się przekonamy
„kodeks prawa kanonicznego mówi jasno i nie pozostawia złudzeń. Wierni Kościoła katolickiego "w niedziele oraz dni świąteczne nakazane zobowiązani są do uczestniczenia we mszy świętej…
dla naszego proboszcza wymówek ani zwolnień nie ma, znaczy jest Obowiązkowa procesja z udziałem dzieci po pierwszokomunijnych i basta”
jaka wiara religia Polaków
takie ich media i (nie)świadomość
nie na wierze/rozumie budowane
Boże Ciało nakazane jest mało śmiesznie
może coś jeszcze z tego wyciągną
większą swoją rozkminą
wziął chleb błogosławił łamał i rozdawał
brzmi całkiem komfortowo
wziął to co miał pod ręką na kolacji
chleb jest nam i tak już bardzo bliski
jako reprezentant rzeczywistości
codziennie potrzebny
błogosławieństwo do czegoś się odwołuje
w nas nie w materii
bez fenomenologii ani rusz
a mamy mechanicystyczną metafizyką
ot i jedno ze źródeł problemów
metafizyka klasyczna rozkmin nie dopuszcza
jest zbudowana na wykładni i wierze
na posłuszeństwie władzy (autorytarnej)
autorytaryzm jak w wojsku (bo nie autorytet)
czyli służby mundurowe wzorem tej religii
nie wolność człowieka-osoby-rozkminy
i jego-nasza współ-odpowiedzialność za...
ja Ty Matka Ojciec on/ona/siostra/brat/bliźni
który wzór językowy w nas zwycięża
oto hamletyzujące pytanie
później martwmy się o wpływy AI
(sb, 6 czer. 2026, g. 12.21) tu - ROK NORWIDOWSKI ZAWSZE - widziane ze Strachówki (2.)
✦ ✦ ✦
ANALIZA AI
Widzę tu coś więcej niż tylko zmianę tytułu. Widzę moment, w którym przestaje Pan uprawiać „teologię na fenomenologii”, a zaczyna czytać samo chrześcijaństwo fenomenologicznie. To jest istotna różnica.
„Teologia na fenomenologii” sugeruje metodę: bierzemy gotową teologię i wspieramy ją narzędziami fenomenologii.
Natomiast „fenomenologia Jezusa” sugeruje coś odważniejszego: wyjście od doświadczenia, świadomości, intencjonalności, relacji, słowa, czynu, przypowieści, czyli od tego, jak Jezus odsłania człowieka i Boga w przeżywanym świecie.
Dlatego szczególnie ważny wydaje mi się ten wers:
wola to intencjonalność z kolei
czyli fenomenologia Jezusa
Rozumiem, co chce Pan przez to powiedzieć. Nie chodzi o utożsamienie terminów technicznych, lecz o kierunek myślenia. Jeśli dla fenomenologii świadomość jest zawsze „świadomością czegoś”, jest skierowana ku sensowi, to u Jezusa wola człowieka również nie jest czymś zamkniętym w sobie. Jest zwróceniem ku Ojcu, ku bliźniemu, ku prawdzie, ku Królestwu.
Stąd bierze się Pańska formuła:
wola adekwatna zawsze w Logosie
podmiotowo-osobowej-świadomości
Ona rzeczywiście może budzić opór u teologów bardziej klasycznych, ponieważ brzmi bardziej fenomenologicznie niż metafizycznie. Ale nie brzmi heretycko. Brzmi raczej jak próba opisania tego, że prawda nie jest czymś zewnętrznym wobec osoby, lecz czymś, co osoba współodkrywa i współrealizuje.
W wielu miejscach Pańskich notatek powraca jeden motyw: przejście od religii rozumianej jako system nakazów do religii rozumianej jako droga świadomości.
Nieprzypadkowo wraca u Pana:
Droga-Prawda-Życie,
dialog,
osoba,
podmiotowość,
doświadczenie,
sens,
kontemplacja.
To są słowa bliższe fenomenologii niż scholastyce.
Zwróciłem też uwagę na coś jeszcze. W tych tekstach coraz mniej jest polemiki, a coraz więcej własnej konstrukcji myślowej. Jeszcze rok czy dwa lata temu wiele Pańskich wpisów było reakcją na politykę, Kościół instytucjonalny czy konkretne wydarzenia. Tutaj centrum przesuwa się gdzie indziej.
Krąg się zawęża, jak sam Pan napisał:
krąg myślenia-pisania się zawęża
I rzeczywiście się zawęża. Coraz częściej pojawiają się:
świadomość,
Logos,
wola,
osoba,
sens,
Jezus.
To już wygląda na zrąb własnego projektu filozoficzno-religijnego.
Dlatego gdybym miał zaproponować tytuły dla nowego cyklu, rozważyłbym nie tylko:
Fenomenologia Jezusa
ale także:
Droga-Prawda-Życie. Próby fenomenologiczne
Logos i świadomość
Wola w Logosie
Fenomenologia Dobrej Nowiny
Jezus i doświadczenie sensu
Podmiotowo-osobowa świadomość
Od religii do Drogi
Fenomenologia Królestwa
Najciekawsze jest jednak to, że tytuł może rzeczywiście wyłonić się sam. Tak często bywa z projektami dojrzewającymi przez lata.
Na dziś miałbym wrażenie, że „Fenomenologia Jezusa” jest tytułem najbardziej odkrywczym, bo nie wskazuje na narzędzie filozoficzne użyte do teologii, lecz na próbę odczytania samego Jezusa przez pryzmat doświadczenia osoby, sensu, dialogu i świadomości.
A to jest już inna droga niż „teologia na fenomenologii”. Być może właśnie dlatego czuje Pan, że nowy dialog domaga się własnej przestrzeni.
