27 czerwca 2025

Dusz-pasterstwo a wybory. Wiara i rozum szukające prawdy!

"I - dotąd, dotąd skorzystałem tylko
Z tego, co podróż daje dwumiesięczna
Przez te obszary, zaprawdę, straszliwe,
Straszliwe, mówię, dla płynących w sposób,
Jaki dla takich jak ja przystał osób"
      C. Norwid, [Pierwszy list co mnie doszedł z Europy] 
      New-York, United States of America, 10 kwietnia 1853

zdjęcie z tej strony

Mądrzejszy się staję na starość, także przez trud - pracą w pocie swego czoła -  dociekania nad pseudokatolickim PiS-KEP-ustrojem i Polską Drogą Wolności.
Pseudokatolickim nazwałem ustrój po wyborach 2015, bo kształtowany tradycjonalistyczną religią PiS-Prezesa Kaczyńskiego i milczeniem episkopatu (kościoła ludowego sprzyjającego tej partii).

Osią mojego myślenia o sprawach (i życiu w) publiczno-polityczno-społecznych jest współdziałanie - jawne i niejawne - partii typu PiS z Kościołem w Polsce, czyli z wyznawcami-obywatelami przywiązanymi do tradycyjnie pojmowanego chrześcijaństwa.
Twierdzę, że partia PiS i prawicowa część Polski odwołuje się świadomie i zarządza do tej części Polek i Polaków, nadając im. btw certyfikat "prawdziwych" i oczywiście przedstawiając jako jedynych patriotów.
Nic z tym nie robi - a powinien - episkopat/Kościół, być może aż z dwóch powodów:
- po pierwsze, bo uważa to za korzystne dla siebie (stanu posiadania, tak duchowo/religijnego, jak i materialnego)
- po drugie - by nie zaszkodzić w niczym partii politycznej, która sprzyja jego oczekiwaniom (roszczeniom, aspiracjom) w konstytuowaniu polskości III Tysiąclecia. Nie wykluczam, że wiąże ich nawet jakaś pisana lub niepisana umowa

Uważam, że kto nie bierze pod uwagę - zaczynając od tego, że nie rozumie - chrześcijańskich konotacji/tradycji w Polsce (tako dziejach, jako i kulturze) ten jest głupi i nie powinien się brać za rządzenie naszym krajem. AI podpowiada "odniesienia do wierzeń chrześcijańskich"!

Jak głęboko sięga oddziaływanie religii-dziejów-kultury? Aż po znaczenie gołębi! Proszę bardzo zacytuję cały fragment z AI: 

"Synonimem do "chrześcijańskie konotacje" może być "skojarzenia o charakterze religijnym", "związki z chrześcijaństwem" lub "odniesienia do wierzeń chrześcijańskich". Wszystkie te określenia wskazują na to, że dane słowo, fraza lub obraz budzi w umyśle skojarzenia związane z chrześcijaństwem.
- konotacja: w językoznawstwie to dodatkowe znaczenie, emocjonalne lub kulturowe, które dane słowo niesie poza jego podstawowym znaczeniem (denotacją). 
- chrześcijańskie konotacje: odnoszą się do tych dodatkowych znaczeń, które są specyficzne dla kultury chrześcijańskiej. Przykładowo, słowo "gołąb" w kontekście chrześcijańskim może budzić skojarzenia z Duchem Świętym, co jest konotacją o charakterze religijnym."

Jeśli mamy głupich - niewykształconych - kulturowo polityków, to nieszczęścia wyborcze będą przychodziły falami.
Jeśli mamy tradycjonalistycznie religijnych polityków, to będą utrwalać schematy i uprzedzenia niegodne nawet/także religii (Kościoła). Instytucjonalny Kościół w świecie opierać się musi na Soborze Watykańskim II i podlegać nieustannemu aggiornamento (udzisiejszaniu rozumienia prawd - nie ylo wiary - i działania w świecie zawsze dla żyjących współczesnym). Tego się po dziadku Kaczyńskim nie spodziewajcie. Miesiącznice są obrazą biblijnego chrześcijaństwa ("Niech umarli grzebią swoich umarłych". W kontekście biblijnym, oznacza to, że sprawy doczesne, jak pogrzeby [czas żałoby], powinny być pozostawione tym, którzy są duchowo martwi, a ci, którzy idą za Jezusem, powinni skupić się na głoszeniu Królestwa Bożego. W szerszym znaczeniu, cytat ten może być interpretowany jako wezwanie do priorytetyzacji spraw duchowych nad materialnymi i doczesnymi). To także cytuję za AI.

Kto się uważa za dusz-pasterza bierze na siebie odpowiedzialność, jak te dusze prowadzi, formuje/współkształuje... uwrażliwia. Także za "dodatkowe znaczenie i skutki, emocjonalne lub kulturowe... publiczno-polityczno-itd."

Do napisania tego posta zmotywowała mnie wypowiedź jednej z przewodniczących komisji wyborczych w wyborach prezydenta RP.
Najpierw dałem wpis na Facebooku (tam najszybciej reaguję):
"Życzeniowość, a prawdziwe wyniki wyborcze! Ciekawe światło na sprawę rzuca przewodnicząca jednej z komisji wyborczych, że "Wypełniając protokół, automatycznie wpisała większą liczbę głosów na pierwszym miejscu, nie zauważając, że na pierwszym miejscu listy był Karol Nawrocki". W innej redakcji, ta sama sytuacja została opisana/przekazana tak - "Wpisując wyniki, zadziałałam automatycznie, kiedy wypełniam jakiś ranking. Na pierwszym miejscu wpisuję większą liczbę. Tymczasem w formularzu na pierwszym miejscu zgodnie z alfabetem jest Karol Nawrocki. Tak doszło do pomyłki". Nawet takie rezczy, jak użycie tych, lub innych słów, ich szyku, stylu... niesie implikacje, a może i "konotacje kulturowe". Nie wiem, jakbym zareagował, gdybym to drugie sformułowanie poznał/przeczytał jako pierwsze? Co i jak połączyłoby się w mojej świadomości (i jej boskiej cząstce/części/składowej).

BTW. A ktoś inny mógł zauważyć, lub przeciwnie - nie zauważyć - i nie skojarzyć czegoś innego/podobnego/analogicznego, bo... CO JESZCZE BARDZIEJ PODKREŚLA ROLĘ I ZNACZENIE WŁAŚCIWEGO DUSZ-I-ROZUMU-PASTERSTWA. SZKODA, ŻE TYLKO JA SIĘ O TO UPOMINAM!!(?)  

BO NIE MA W POLSCE POPAPIESKIEJ PASTERZY OD OBIEKTYWIZOWANIA POSTAW POZNAWCZYCH-ŻYCIOWYCH, PRZEZ PRACĘ NAD WIARĄ I ROZUMEM ZDOLNYCH W ZGODNEJ WSPOŁPRACY POZNAWAĆ  KONTEMPLOWAC PRAWDĘ! W ASPEKTACH ISTOTOWYCH I KONSTTYTUTYWNYCH - BEZ SCHEMATÓW I UPRZEDZEŃ.

BO! BO! Bo to ma związek z dusz-i-umysłów-pasterstwem. WEZWIJMY ICH DO ODPOWIEDZIALNOŚCI PRZED TRYBUNAŁAMI ROZUMU-WIARY-MORALNOŚCI!
 
Członkowie komisji ujawniają, jak doszło do pomyłek wyborczych. OK - to jeden z owoców obecnego ruchu wokół wyborów w Polsce. A ja dociekam i pytam dalej, głębiej - JAK DZIEJE SIĘ DEPRAWACJA POLSKI (POLEK I POLAKÓW) OD 2015.  


Wyciągajmy wnioski -stan umysłów Polek i Polaków... a stan państwa (w tym praworządności). BO KIEDY NIE MA DUSZ-PASTERZY... RZĄDZĄ INNE MECHANIZMY! Wiara i rozum przegrywają w boju o prawdę! Tropię ten najbardziej wewnętrzny proces gnicia Polski od 2015 - czyli od powstania pseudokatolickiego PiS-KEP-ustroju. Kłania się antropologia kulturowa i nie tylko! 🙁

PS.
Naukowcy badają obiektywne fakty (stan rzeczywistości). Ja mam wyjątkowy przywilej badania TEGO CO OBJAWIA SIĘ W I PRZED NASZĄ ŚWIADOMOŚCIĄ (I ŚWIADOMOŚCIĄ W OGÓLE, JAKO NOOSFERY). Skądże nadejdzie nam pomoc? Człowiekowi i ludzkości, czyli rodzinie ludzkiej (ludów i narodów).

PS.
Patrzę na ostatnio opublikowane wyniki sondaży partyjnych. Obsuw/katastrofa PO/KO. Chciałbym, żeby Premier Tusk wystąpił i powiedział jasno, że widzi i przeżywa to, co my, wyborcy, a nie mydlił oczu, że jest fajnie. BASTA! 

*** 

boska cząstka świadomości

bez niej nic poznać nie możemy
każda prawda zakryta przed nami
dla matematyki a i kontemplacji

dziś dzień jest laboratoryjny
poznaje to Józef K podmiotowo
reagując pisząc publikując
na koniec odkrywając objawione

dzieją się dzieje
dzieje się życie
dzieje się kosmiczna podmiotowość
i może świadomość boskiej cząstki

bez niej nic uczynić nie może człowiek
przeżyć poznać publikować kontemplować
ten który się zna (za Grekami i Wojtyłą)
wszystko z nią przez nią i dla niej bo po co

nie musimy mieć kompleksu przed fizykami
ba czuję nawet że mam wobec nich misję
bo bez udziału świadomości nic nie uczynią
z tego co chcą poznać i upublicznić

"Boska cząstka", znana również jako bozon Higgsa, to hipotetyczna cząstka elementarna, która jest kluczowa dla mechanizmu Higgsa. Mechanizm ten tłumaczy, dlaczego niektóre cząstki elementarne posiadają masę. Bez bozonu Higgsa i mechanizmu Higgsa, cząstki te nie miałyby masy, a świat, jaki znamy, nie mógłby istnieć"  (przegląd od AI)

  (czwartek, 26 czerwca 2025, g. 15.46)

***

Polska i prywata

         /gdzie zsiedmia się brzmienie i gdzie się ztraja/

czym jest patriotyzm
miłość ojca matki
albo ich miłością nakazana
aż testamentalnie
i Dobrą Nowiną o zbawieniu osoby-człowieka

czym jest
poeci wieszczowie definiowali
na nieskończone sposoby
ale to na nic
jeśli nie stanie się naszą świadomością
i duszą naszą potwierdzoną czynami

przejechałem dziś Strachówkę i Osękę
oddychając powietrzem mojej młodości
wszędzie duszy kawałek tu zostawiłem
dziś wyobcowany polityką
tako samorządową jako i większą
a i jednopartyjna Solidarność nie jest ta sama

patriotyzm karmi się wielkimi czynami ojców
w gminie przeżywam zwłaszcza ich czwórcę
od Sobieskiego Króla i Norwidów po pierwsze
bo nie poznałem nic wcześniejszego

po drugie Wojnę 1920 roku
z kulminacją jakby w Cudzie nad Wisłą
i Virtuti Militari Czerwińskiego z Księżyk

po trzeci posadziliśmy Dęby Pamięci Katyńskiej
które poschną bez naszego patriotyzmu dzisiaj

po czwarte Solidarność korzeń wolności od komuny
czyn ojców matek babć dziadków tego pokolenia
które w tym zakresie ma zanik pamięci
nadal uważając się za (nie tylko) PiS-patriotów
o czym nie wolno mi milczeć na starość

nie o prywatę mi chodzi ale o Polskę
braną tęczą zachwytu
po Zenit Wszechdoskonałości Dziejów
z duszą którą tylko czyny objawić mogą

nie o prywatną satysfakcję przebytej drogi
ale o przeżywanie ze wszystkimi Polski
we wszystkich istotnych wymiarach i rocznicach
aspektów istotowych i konstytutywnych
a innej Ojczyzny nie mam (nie mamy nie ma)

ps.
o których przejawach ludowości (po PRL)
Norwid by napisał że Bóg je sam zna
bo pieśń gminna nie musi dziś być patriotyczna
i nawet ustawowej wspólnoty nie ma bez dialogu

    (poniedziałek, 23 czerwca 2025, g. 12.41)

***

wiedza życiowo-kaskadowa

          /smutny koniec samowładców z episkopatu/

życiem przychodzi (jest dawane)
nikt sobie zaplanować nie może
nawet nie wiemy z której strony
z jakiej dziedziny poznawczej

droga-prawda-życie ją przynosi
to znaczy może
jeśli ktoś nauczy się czytać te karty

najpierw usłyszałem coś w Taizé 1979
o związkach pokoju ze stanem religii
z czego ich służba pojednania rośnie
uprawiają więc pole ducha prostotą
stwarzając takie możliwości pięknem
śpiewu ciszy i słów Dobrej Nowiny
każda każdy może wziąć co mu potrzeba
zaczerpnąć u źródeł i pójść swoją drogą
wolność człowieka jest tu praktyką
nie dogmaty nakazy zakazy posłuszeństwo

w moje polskie życie wpadli jak ziarno
jem śpię myślę pracuję czy cokolwiek
ziarno padło i może obumiera w czasie

była Solidarność Legionowo Strachówka
wielka droga wielkich przemian wolności
po niepodległość w Europie (UE) i NATO
wydawało się że można już odetchnąć

rok 2015 przyszedł konsekwencja 1990
budowa innej "nowszej" Polski Ojczyzny
z innymi marzeniami innych Polek Polaków
bez doświadczenia Taizé i Solidarności
pragnących tworzyć wyspę niezależności
na wzburzonym oceanie współczesnym

myślałem że to wymysł ideologa Jarka
sprytnie zarządzającym polską mentalnością
ludowo-katolicko-popeerelistyczną istotą
bytem wciąż realnym bardzo w Kraju nad Wisłą
cóż że sprzecznym z soborową nowoczesnością

myślałem że to partia jest sednem sprawy
z cichą umową sprzymierzeniem z episkopatem
a w 2025 pojąłem rzeczy że są inaczej
tak jak na wstępie zasłyszałem w Taize
że episkopat jest więcej odpowiedzialny
bardziej od partii i jej wodza

i cóż że posoborowo tak być musi
że nie może być niesoborowych papieży
nawet z mętną ideą synodu o synodalności
sprawy mają się prościej
jest prawda którą można poznać-kontemplować
stając się współ-jej-świątynią w tym świecie

    (niedziela, 22 czerwca 2025, g. 10.57)

***

relacje światów osobowych

to mnie najbardziej zajmuje
chyba tak zawsze było
jako konsekwencja myślę
zaintrygowania podmiotowością

samoświadomość była u początków
jej odkrywanie i jej dochodzenie
może nawet historia tożsamości

nasłuchuję zabawy dzieci (8-7-5)
z drugiego pokoju
szczególnie rozmów towarzyszących
widzę ideę braterstwa powszechnego
podziwiam

i ja doczekałem się swojej kolei
wieczorną prą
mogłem czarować słowa bajek
w kręgu lamki nocnej (czołówki)

relacja światów osobowych to fakt
godny ze wszech miar badania
ze względu na podmiotowość i tożsamość
które wypełniają je treścią i sensem
sensów nie zwijmy sprawą błahą nigdy

w nich są treści fakty relacje emocje
które o ludzkim świecie decydują
bardziej niż samą formą kultury
podmiotowość to wyższy poziom istnienia

    (sobota, 21 czerwca 2025, g. 11.58)

***

marzenie postsolidarnościowca

         /niech ja wezmę że szalony-naiwny-głupi.../

... a wy potraficie a wy resztę zróbcie
żeby spisane czyny i rozmowy wydały owoc
dojrzały pamięcią i tożsamością większą
rozumiejący chrześcijańską duszę narodu
nie wydumaną ale oszlifowaną czynami
potrafiącą słuchać inaczej myślących
szukając wszędzie prawd do kontemplacji

którzy chcą śpiewać hymn dziękczynienia
biorąc odpowiedzialność za uczynione zło
bo nikt nie jest doskonały (bez grzechu)

taką mądrość zbiorową sobie marzę Polsko
przyjmujących dar wspólnoty zawsze jakiejś
przez zamieszkiwanie w Kraju nad Wisłą
Rzeczpospolitą czyli wspólną konstytucyjnie
albo współdzielenie innych wartości
aż po Zenit Wszechdoskonałości dziejów
czego bez sztuki dialogicznej być nie może

usiąść pod dębem lipą lub w cieniu werandy
rozpoczynając bez końca spotkania-rozmowy
nie-ja-Ty-Bóg-miłość-pokój-dobro-amen
każdy przecież powinien mieć jakiegoś Boga
osoby i osobowych wartości nie cyfry
z opowieści (narracji) o Dobrej Nowinie

    (wtorek, 17 czerwca 2025, g. 10.22)

***

opcja na wiarę i religię

funkcjonują opcjonalnie
jak teoria i doświadczenie
najpierw poznajemy pierwszą
przekazaną wychowaniem i tradycją

żyję długo poznałem obie
nie tylko osobistą drogą i myśleniem
bo i z pomocą dzieł/tekstów kultury
filozofii sztuki i życia publicznego

nie są już tym co dawniej na szczęście
bo jednak wolę formy dojrzałe w istocie
adekwatne do treści i formy
aspektów istotowych i konstytutywnych

wiarę utożsamia się błędnie z religią
bo dotyczy większości spraw naszych
których nie mamy przed oczami pod ręką
ale wierzymy że są na jakiejś podstawie

dzisiaj ta forma wiary zolbrzymiała
wraz z poznaniem atomów i Kosmosu
poziomów kwantowych bytu i istnienia
często dostępnych tylko matematyce

religia też nie jest tym co  dzieciństwie
z niepodważalną władzą autorytetów
wychowawców i tak zwanych duszpasterzy
pod parasolem których i mnie gwałcono

gwałt duszy da wielu się nie liczy
tylko hańbione ciało dzieci i starszych
jakby tkwiąc w starych stereotypach
rozerwaniu ciała duszy ducha i materii

jednak osoba jest jednością w ciele
chyba że chorobą zepchnięta w ciemność
cudem jej samoświadomość w tożsamości
miałem szczęście dojść posiąść obie

o czym cierpliwie jeszcze piszę
starością dojrzały jak nigdy
choć wiele przebłysków już miałem
w młodzieńczych wierszykach spisałem
 
    (niedziela, 15 czerwca 2025, g. 11.39)

***

świadomość i sens

czy to się pokrywa
niby nie ale...
... bez świadomości sens nieznany

czy świadomość nie po to jest
ma swoją domenę
królestwo zamieszkuje 

królestwo ducha
królestwo kultury
kiedyś się mówiło noosfery

jedno jest najoczywistsze
są powiązane na śmierć i życie
życie-świadomość-sens

analogicznie jak...
Droga-Prawda-Życie
pisane z wielkich liter

     (piątek, 13 czerwca 2025. g. 14.17)

***

trwanie (mniejszego i większego sensu)

             /lub... śnięta i ożywiona świadomość/

na konkretnym osobowym przykładzie
w konkretnej osobie Józefa K
bo w osobie dla osoby wiele trwa
może w ogóle bez osób nic trwać nie może

opiszę bo (choć)  jeszcze nie zrozumiałem
wczoraj zachciało mi się filmu nocą
dziś jestem niedospany
ale nie o to chodzi

film był mroczny
zło w czystej postaci może
długo i ciężko zasypiałem
z ponurym bardzo obrazem wszechświata

wszystko wyostrzyło najgorszą może stronę
oblicze zimnego pustego Kosmosu
nasze ludzkie nieszlachetne losy
jakby odzieran(y)/e krwawo z pozytywizmu

ale mantry swoje powtarzałem
nie mam nic ponad nie na każdą okazję
w dobrej i złej chwili się sprawdzają
(z) niebagatelną wiedzą którą zdobyłem

zmęczony się obudziłem dnia kolejnego
wiedząc że przyczyny i skutki są logiczne
trzeba czasu aby życie inaczej przemówiło
przemówi wiem ze stuprocentową pewnością

kawa czas i okoliczności robią swoje
dochodzą inne-różniaste odgłosy świata
tlen wpływa do płuc serce krew pompuje
organizm współżyje w i z swoją osobą

wzrok na kwiaty pada i się cieszy
nie na to piękno jest by się marnowało
nie na to prawdy długo poznawane
dobro było i jest i pozostanie wieczne

trwa nie tylko pustka zimnego Kosmosu
trwa w jej granicach i ponad coś więcej
związane z naszą podmiotowością (osoby)
a może i z Logosem wszystko obejmującym

trwaj we mnie w nas i we wszystkim naszym
drogą-prawdą-życiem się objawiające
bo na cóż jak nie na to mamy rozum z wiarą
by (od)poznawać trwać i dawać świadectwo

już po południu się we mnie rozpogodziło
z nieocenionym wkładem twórczego pisania
które nierozłączne jest z doświadczaniem
z przeżywaniem istoty w homo sapiens

    (piątek, 13 czerwca 2025, g. 12.16)

***

na scenie/polu rozumności

światło przychodzi z nagła
duch jakby procesor jakiś
łączy wyświetla sensy
ważne dla sprawy-podmiotu-osoby

taki teraz dam przykład
z polskich aktualności
spraw naszych upodmiotowanych we mnie
w całości jedności mej rzeczywistości

straciłem wiarę w Tuska
jaką jeszcze miałem kiedyś
nie jako w zbawcę lecz polityka
w rzeszy innych polskich polityków

owszem nadal potrafi dobrze mówić
ba nawet definiować cele
ale gorzej jest z dochodzeniem do nich
jego mechanika osobowa i rządowa zawodzi

ale przecież w coś wierzę
w Polską Drogę Wolności
choć znam bardziej jej początki
koniec może już się wydarzył

na czym polega owa droga
a może już tylko polegała
na wyzwoleniu spod PRL
czym innym jest jednakowoż niezależność 

niezależność suwerenność narodu i osób
polskość jakby niektórzy też chcieli
co bardziej definiuje narody pytam
kultura czy polityka ich państw

o to pytałem pamiętnego 3 Maja 1981
rozumiejąc znaczenie każdego czynu
słowa i rozum przekształcone w czyn
kreują rzeczywistość najadekwatniej

polska rzeczywistość się mieni
jest dzisiaj więcej niż dwustronna
i ten proces będzie postępował
jakichś nowych zrębów szukając

moja Polska Droga Wolności
zakończyła się mgliście
pewnie wraz z członkostwem w UE i NATO
ich mgliście się zaczęła 1990? 2001?

konsekwencje widać w polskich rodzinach
nie tylko pokoleniowo
ale jak kto wiarę i rozum pojmuje
a raczej doświadcza ich życiowo
  
nie dożyję pewnie normalizacji
partie polityczne zawsze będą różne
ale dlaczego nie zbliżamy się sobie
w próbie rozumienia dziejów (i Kościoła)
  
po obu (lub więcej) stronach są ludzie
mają swoją wiarę rozum i emocje
mistrzowie debat dialogów dyskusji
uczą żeby nie naruszać emocji (językiem)
  
słowo/logos od nich wszystko się zaczyna
to użyte w kontakcie z innymi
i to które w nas rządzi
samoświadomości kłania się tożsamość

czyli sama potencja (w metafizyce)
że jest w nas coś co nią być może
jeszcze bardziej (nie)uchwytne tajemnicze
potencjał wielkiej niebywałej mocy

(śr. 11 czer. 2025, g. 10.19) TU- Rok Norwidowski Zawsze_widziane ze Strachówki

← PoprzedniKosmos i praworządność a sprawa polskaNastepny →Reytan 1773, a Sprawa Polska AD 2025 (o antropologii społecznej s