29 listopada 2017

Gmina - miniaturka polskich spraw (głos w dyskusji z wypalonymi)

W mediach plepleple. Tylko prawda ratuje ducha. Prawda wyzwala, pociesza. Żyje...


Włączyłem się trzy dni temu w pewną dyskusję na Facebooku. Oto wypowiedzi trzech osób:
"Wypaliłem się opozycyjnie. Patrze na siebe ze zdziwieniem i okaząło się że mam ograniczniki psychiczne każące mi zastopować... Może na starość zdążę wyjechać z tego dusznego kraju. A może znajdzie się projekt polityczny, który obudzi we mnie chęć działania ponownie. Na razie dajcie mi spokój... Też czuję wypalenie, chociaż inaczej w to weszłam i inaczej w tym byłam/jestem... Przed chwilą pisałam do kumpeli o szukaniu wyspy bezludnej..."
- A ja żyję w Rzeczpospolitej Norwidowskiej (to dar i łąska) i się nie daję. Mam szczęście! Trzymajcie się! Jest Prawda. Jest poznawalna!
- Dawaj ją! Bo nam już czasem opadają opalone skrzydła...
- Droga-prawda-życie, które przeszedłęm, poznałem, przeżyłem prowadzi nadal. Poza horyzont, jaki znałem wcześniej. W kulturze, od której zależy przyszłość człowieka. Już na koniec dowiedziałem się, że Norwid jest "prekursorem" Soboru Watykańskiego II, a ten z kolei budował na pojęciach wolności i osoby! Ani Polska tego nie wie, ani świat, ani mój Kościół! Wiedział JPII, a teraz i ja i wszyscy, którzy chca o tym rozmawiać!

Jeśli "warto dla jednej miłości żyć". Jeśli, kto ratuje jedno życie...! Kropla musi padać w oceany, na świadectwo. Jeśli ktoś zregeneruje skrzydłą dzięki moim słowom. Jeśli ktoś zachował wiarę, z pomocą mojej katechezy... Za nimi skryję się na Sądzie Ostatecznym. "A teraz - patrząc, gdzie siada gołąbek, kulbaczę konie!" (Do panny Józefy, C. Norwid)

Gmina jest jakimś lustrzanym odbiciem Ojczyzny. Kawalątkiem rozbitego lustra. Nie da się wyabstrahować z całości naszych polskich spraw. Dobra wspólnego i sporów. Oczywiście – gmina ma swoją specyfikę, swój indywidualny los. Opiszę pokrótce nasz (los, nie gminę). Od Solidarności (3 Maja 1981), po króla Kazimierza Wielkiego, Wotum Wdzięczności narodu Ormiańskiego w naszych swojskich Księżykach. Spróbuję.

A jednak, muszę coś zmienić, zrobić TO inaczej. Bo wszystko już zostało powiedziane. Choć, z jednej strony - publicznie wyznaną prawdą/świadectwem, to z drugiej – tylko przemilczaniem, oraz anonimami, donosami, pomówieniami, intrygami.
Mam w żywej świadomości to, co przed kilkudziesięcioma minutami napisałem i opublikowałem, a także to, co wczoraj wydobył z głębszej pamięci Facebook – dwa posty (linki są także tutaj, w komentarzu), dwie obszerne notatki sprzed 5 oraz 4 lat (plus wczorajszy wiersz). Czytam i przecieram oczy – jak nic, jakiś prorok pisał. Pierwsza notatka ma tytuł: "Pieniądze i niepamięć", druga "Moja antropologiczno-społeczno-kościelna teza (teoria)".

✦   ✦   ✦


GMINA POLSKA (POLSKA)

                  /Bóg ojców naszych.../

z czego się wziął jej żywot (bierze)
z mchu i paproci
z jakiegoś ideału
z ustaw i jakichś tradycji

jakieś coś trzeba dopowiedzieć
włąśnie jakichś jakieś
nie z praw człowieka (i obywatela)
nie z ducha wspólnoty soborowej

skąd to wiem opowiem
byłem u początków
i mam w domu sprzed wojny
jeszcze Rok Polski na strychu

co było ważne dla przodków
Rodziców Babć Dziadków i Pra-pra
po 3 Maja 1791
a nawet Chrzest Polski 966

to było ważne dla mnie
u początków wolnej Polski i gminy
na drodze odzyskiwanej godności
myślą i czynem Solidarności

zapisane pod datą 3 Maja 1981
nie zniknie z pamięci i tożamości
niechcianej dzisiaj
w Polsce na nowo (inaczej) ludowej

wójt i obecni radni samo-rządni zaiste
jak i proboszcz ludowej parafii
tworzą komisje kultury z nazwy
bez dialogu z historią żyć chcą

nauczyciele i szkoły
świadków historii naocznych
też nie potrzebują
co najwyżej ich głos czytający

łamiąc prawa osoby (i tożsamość wiekszą)
odrzucając ducha i literę Soboru
straszny los nam szykują
choć zainwestowany po europejsku

prawa osoby i obywatela
nie wzięły się z niczego
z nieszczęść i wiary i rozumu
prawdy skontemplowanej wreszcie

z tego co przeszłe pokolenia przeniosły
przez granice wieków i podziałów
co pozytywizm wniósł pomiędzy wojny
i co niszczył materializm komuny PRL

ciąg konfederacji i powstań
brał się z ideałów (papież i NSZZ)
wolności godności osoby i narodu(ów)
idźcie na cały świat i nauczajcie

nie tylko o naszą i waszą wolność
o coś jeszcze więcej
niepowtarzalną godność osoby człowieka
wszczeponą w nas od początku (z Ideału)

jeśli gmina(y) tego nie rozumie
odpychają od siebie rządzący
obudziłem się znowu nie w porę
ja Duch i Rok Polski

a ja świadek naoczny Rzeczy-Nie-Pospolitej
dochowałem myśli spod kołdry
doniosłem do klawiatury
mniej więcej wiernie zapisałem

      (środa, 29 listopada 2017, g. 9.01)

✦   ✦   ✦


OBYWATEL LEKCEWAŻONY

             /prawda prawo sumienie/

jeśli lekceważą przemilczają
świadków naocznych wydarzeń
to bardzo złą nowina
bardzo zły znak (czasu)

zła dla prawdy i sprawiedliwości
złą dla wolności
dla praw człowieka i obywatela
zła dla wszystkich (kultury)

fałsz wprowadzają nieskrycie
którzy świadków przemilczają
swoje wizje narzucają
swoje bezprawie tworzą

drżyj przyszły Polaku
stary ustrój się wciska
wszelkimi szparami
rządu samorządu kościoła

wiem o czym piszę
poznaję w Strachówce
pamięć i tożsamość niechciana
wiem jak mnie lekceważą

spisane czyny i rozmowy
wypomną każdemu
czyny i zaniedbania
wręcz wobec prawdy wrogość

osoba i wolność
i prawa które ich strzegą
doszły do głosu po wojnie
we wspólnocie narodów i Soborze

nie ciesz się ty tamten owa
którzy teraz macie poważanie
skrzywdzona prawda
zawoła i po was (w sumieniu?)

i cóż że przyjść musi chwila
kiedy zdrowej nauki nie będą znosili
ale według własnych pożądań
będą sobie mnożyli nauczycieli

będą się odwracali od słuchania prawdy
obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom
bez prawdy nigdy nie będa wolni
tak rozmawiali Apostołowie

i współczesny nam święty sobór apeluje
niech wierni żyją w ścisłej łączności
z ludźmi swoich czasów i starają się
dokładnie uchwycić ich sposoby myślenia

nie tylko myślenia bo ono potrzebuje
odczuwania widzenia słyszenia (bycia)
znajdującego wyraz w kulturze umysłowej
poznacie prawdę a ona was wyzwoli

     (wtorek, 28 listopada 2017, g. 16.51)

Z trudem się powstrzymałem na tych dwóch. Choć wszystkie ostatnio napisane się łączą, co do Ideału! Dam tylko ich tytuły, tylko jedenaście, plus ukośniki dopowiadające, razem brzmią jak tytuły dzieła życia - 1. Pytania do Polaków 2017 /trzeba odwagi by odpowiedzieć/, 2. Beton i kultura /przyszłość człowieka w kulturze/, 3. Niewiarygodni /wywiad Prezydenta RP w TVN24/, 4. Żywa wiara i rozum /człowieku poznaj samego siebie/, 5. Dobra Nowina przesłonięta.../ks. Adamowi Bonieckiemu/, 6. Człowiek atomowy /dobroć jest mądra, mądrość dobra/, 7. Święty Graal /sens dobry stanowi/, 8. Zniewolenie... religią /wszystko mi mówi o miłosierdziu/, 9. Praca myśleniem /nawet pijani są inteligentni/, 10. Katopleple.pl.2017 /konstytucje i rozum mają za nic/, 11. No passaran! /zamach PiS na rozum i kulturę/.

Wszyscy, którzy tu zajrzeli (blog i profil Fb) wiedzą, że "czepiam" się wszystkich, Wójta, radnych (gminnego samorządu), księdza (parafialnego i diecezjalnego Kościołą), nauczycieli (szkoły, szkół, nie tylko w gminie). Ja bym użył słowa "zwracam się" do... TAK. Zwracam się do wszystkich, do każdego mieszkańca lub nie (spoza gminy), współ-wpływającego na nasze wspólne życie. Tak rozumiem świat i Kościół. Że wszyscy braćmi i siostrami jesteśmy. Wolność, Równość, Braterstwo - po chrześcijańsku, nie rewolucyjnie. Zwłaszca, że jestem jednym z Was, jako nauczyciel-katecheta, były wójt, zwykły wierzący rozumnie Polak-Osoba.

Nie mogę przejść obojętnie wobec Waszego milczenia. Zużyłem chyba już wszystkie - prócz samospalenia - sposoby wołania (kołatania) do Waszych sumień, serc, wiary, rozumu, współ-obywatelstwa. Wspominam mnóstwo szkoleń, warsztatów, przebytych w naszej tzw. wspólnocie lokalnej: szkole, gminie, parafii, stowarzyszeniach. Były wśród nich, a właściwie wszystkie, przygotowujące nas do aktywnego obywatelstwa. Nie tylko doskonalące nas do ról na polach zawodowych. Wspólnie odpowiadamy za kształt życia wspólnego, społęcznego, publicznego, wspólnotowego! Przyszłość - człowieka, wspólnot, świata i Kościoła - zależy od kultury! Świat i Ojczyzna w nas zainwestowały! A my ciągle każdy sobie, na własnym poletku! Wstyd?! Mało powiedziane. Zważcie moje siostry i bracia, że nikt z nas nie jest doskonały, ani nikt nie żyje bez końca.

Śp. Piotr Szczęsny nie mógł złożyć ofiary całopalnej nadaremno. Może warto go studiować. Z pomocą i zaproszeniem wielce zasłużonego dla Kościołą Powszechnego i Kościołą w Polsce duszpasterza, ks. Adama Bonieckiego. Skoro on, uciszony zakazem, nie może do nas wyjść swoim pisaniem.

PS.1
Zdjęcie pierwsze z tej strony. Zdjęcie drugie z tej.
PS.2
Inny Internauta dał wczoraj post - pod wpływem tragicznych informacji prasowych - "coś jest w powietrzu złego. Seria zbiorowych samobójstw to nie jest normalne".
PS.3
Przed pięciu laty pisałem także inne proroctwa, czekające na swój czas i ludzi dobrej woli (nazywajmy rzeczy po imieniu, czyli adekwatnie) - "gdyby w małej gminie, Ci, którzy mają powinność, bo wzięli na siebie odpowiedzialność za... i wszyscy inni "ludzie dobrej woli" spotykali się i rozmawiali językiem swojej dobrej nowiny, to musiałby powstać ożywczy wiatr, a na ich (naszą) ziemię spadłaby życiodajna rosa. Gdyby w wielkiej gminie... ". Eh! :-(

← PoprzedniDać świadectwo prawdzie (rozważania nie tylko o tytułach)Nastepny →Godzina miłosierdzia (moja?)