Zakończenie roku szkolnego to plonowanie nauczycielskiej pracy. Co nie przeczy stwierdzeniu, że obie strony zmagań chętnie od siebie odpoczną.
Piękną wymowę ma marsz całej szkoły (Zespołu Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej) z pocztem sztandarowym na czele do kościoła. Idziemy podziękować za rok pracy i prosić o udane wakacje. Dziękować i prosić o to, co zależne jest nie tylko od wysiłków człowieka. Jaka wiara jest prosta!
Ksiądz podkreślał od ołtarza dobre zachowanie naszej rebiaty i młodzieży podczas liturgii. Tak jest w istocie. Było to zawsze w centrum pracy szkoły. Msze szkolne, rekolekcje, katechezy (parafialna katecheza liturgiczna), cisza jako punkt wyjścia każdej modlitwy w klasie - po latach muszą wydać dobry owoc. Ksiądz dostrzegł w naszej wspólnocie dobre drzewo. Taka była dzisiaj Ewangelia. Po owocach poznacie ich.
Modlitwę powszechną z dzisiejszej mszy dam w zakładce "Agatologia". Wezwania, które uczniowie czytają przy ambonce, zawsze zbudowane sa na czytaniach liturgicznych. Uważam, że to ważne, aby dzieci, młodzież, dorośli stawali do służby lektorskiej i innej, aby współtworzyli liturgię i brali na siebie cząstkę odpowiedzialności za głoszenie prawdy ewangelicznej w świecie (wspólnocie lokalnego kościoła). "Agatologia" jest naszą agatologią, czyli zapisem dobra. Wykładnią celów nam przyświecających. Ideałów, którym chcemy służyć, jak umiemy.
Dziwię się, gdy po wyjściu z kościoła, treści przed chwilą przeżyte i wyznane staja się mgłą ulotną. Trzeba je zatrzymać w kadrze myśli, pamięci, duszy, aparatu fotograficznego. Przecież prawda nie znika po przekroczeniu drzwi. Jest ta sama. Obowiązuje.
Przecież człowiek staje się człowiekiem dopiero wtedy, gdy szuka, poznaje i pozostaje wierny prawdzie. BYĆ WIERNYM. Poświęciłem temu jeden z postów.
Nie dziwią mnie napięcia, które mimo pięknego dnia zrodziły się w kimś, zaiskrzyły. Szkoła, zwłaszcza w dniu zakończenie roku jest dużą maszynerią. Pośpiech, duchota... - można znaleźć wiele usprawiedliwień. Niepokoi inna rzecz - łatwopalność naszych emocji. Zbyt łatwa. Wspólnota ideałów powinna dawać większą wzajemną wyrozumiałość. Z większym luzem powinniśmy (piszę w 1 os. l.mn.) przechodzić nad drobnymi kolizjami.
Są też grubsze sprawy. Te powinny spotkać się z naszymi przemyślanymi reakcjami.