"Życie społeczne buduje się od siebie samego.
Albo, jak pisał ks. prof. Józef Tischner "od domu".
(prof. Sowiński w kościele w Strachówce, 31.8.2010)
O zamachu przypomnieli mi w telewizji i innych mediach. Serce zaczęło bić szybciej. Dlaczego aż tak?
Dlaczego mam w sobie zapisane-utrwalone na wieczność zapach, odgłosy naszej ziemi i nieba, uczucia, myśli, rytm serca tamtych dni! DLACZEGO OBECNA STRACHÓWKA MA TO GDZIEŚ - samo się to/tak nie stało, samo się to/tak nie dzieje?
Nie pójdę na medytacyjną zadumy modlitwę do kościoła, przed Wota Wdzięczności za Wolną Polskę, Godność, Prawdę, Świadomość Narodową i Tożsamość Konstytucyjne z 3 MAJA 1981. Nie pójdę, bo ich tam nie ma. Owszem były ofiarowane Bogu i Ojczyźnie na wieczą rzeczy pamiątkę, ale obecny ksiądz proboszcz je wyniósł - czy usłyszymy kiedykolwiek prawdę, z czyjego poduszczenia?
Trudno myśleć i pisać, gdy serce drży. Na szczęście wszystkie słowa, rozmowy, czyny zostały zapisane. Ktoś u góry pamięta.
Przeżycia przychodzą i odchodzą, nie ma niewysłuchanych. Dlatego wszystkie zostały wysłuchane, bo wszystkie były z miłości.
Przeżycia Drogi-Prawdy-Życia stanowią sens świata. Są cząstką Logosu. Pozostaną na wieczność. Osoba wieczna we wspólnocie wiecznych osób, w wiecznym dialogu. Nikogo ze współczesnych nie muszą się pytać o pozwolenie.
Wczoraj zrobiłem wybór dokumentów historii dziającej się i zanotowanej w STRACHÓWCE na potrzeby biskupa Ordynariusza, biskupa pomocniczego, biskupa rezydenta i ich kurii - aby nigdy nie mogli mówić - lub przemilczać - że nie wiedzieli JAK BYŁO. Prawda naocznych świadków i uczestników tamtych wydarzeń daje o nas świadectwo. Niczym Łukasza Ewangelisty (gr. Ευαγγελιστής Λουκάς) dla Teofila, przyjaciela Boga (gr. άξιος Θεόφιλος).
Gdy serce i ręce za bardzo drżą, żeby pisać, mogę skopiować i wkleić z tego,n co jest, bo było.
13 maja nie wolno w Polsce, Ojczyźnie mojej, Norwida, Papieża-Wojtyły pitolić (mówić-pisać pitu-pitu) jakby się nic tego dnia w historii nie stało! W Strachóce, ROZALINIE ... także. O 3 Maju 1981 także. Kto zapomina,trudn o, może wczesnaf orma demencji. Ale kto wypiera, temu biada, bo wypiera POLSKOŚĆ, ROZUMNOŚĆ, KULTURĘ, PRAWA CZŁOWIEKA I NARODÓW DO WIERNEJ, PRAWDZIWEJ, RZETELNEJ HISTORYCZNIE TOŻSAMOŚCI.
Basta! Non abbiate paura robaczki moje kochane! JEST PRAWDA - OSIĄGALNA NASZEMU POZNANIU I KONTEMPLOWANIU. Trzeba tylko użyć skrzydeł by wznieść się ku aspektom istotowym i konstytutywnym całej rzeczywistości człowieka, świata i BOGA (jeśli kto wierzący).
***
na śmierć Solidarności.PL
małe jest to z czym walczymy
wielkie to co walczy z nami
lubię cytować wiersz Rilke
dziś bardzo adekwatny tutaj
nawet w 200 rocznicę Norwida
znaczy urodzin poety dla ziemi
gdybym miał sto lat a nawet 106
jak pewien przyjaciel Hitchcocka
solidarność byłaby jeszcze dalej
za mną za nami w Strachówce
jakby jej nigdy nie było
i nikt nie rozumiał tu historii Polski
była stała się moim życia sensem
pokolenia żyjących z Janem Pawłem II
to nieprawda że były inne wykażcie
to by i nas ojców pamiętali inaczej
oni poszli w świat swoim życiem
my tylko zachowaliśmy tamtą pamięć
gdyby rozumieli pamiętali z tożsamością
inaczej Janka Kalinowskiego by chowali
tu nigdy nie brakowało wrogów
po 1994 przejęli całkowitą władzę
wdeptali w błoto nie tylko pamięci
wyparli z tożsamości
tego naprawić się nie da
po co mi żyć dłużej niż 70 lat (100-106)
skoro historia skończyła się tragicznie
moja-nasza pokoleń wolności godności
rozumienia człowieka Polski i honoru
już dawno zamarła w nas dla nas tutaj
powstały pokolenia bez właściwości
bez patriotycznych uniesień
formalizmu poprawności ustrojowych
nawet gdyby ktoś chciał uczcić 40 lat
wolności ducha potem samorządności
to większość w 99.99 % nie rozumie
nie usłyszy już świadków w mediach
tym bardziej w kościołach i odwrotnie
katolicy usłyszą wymyślonego Jezusa
jakby nigdy historycznego nie było
zło implikacji fałszu PiS-KEP-ustrojowego
wytyczy ścieżki nowe mentalności
jakichś popapranych ćwierć-prawd
kiedy świat już z dwa razy się obróci
prawa człowieka zrodziły się po wojnie 1948
prawa osoby wspólnoty dialogu preawdy
nawet w zatwardziałej tradycji Kościoła
zmiękły myśleniem dialogiem soborowym
godność przywróciły osób w dialogu prawdy
lecz ten nurt zamarł po śmierci u nas Wojtyły
wrócił zamordyzm władzy klerykalnej
zakłamania bufonów nawet pedofilii
najłagodniej przemilczaniem quasi-pasterzy
wynoszeniem Wotów Wdzięczności Historii
na czym mają zawiesić tożsamość dzisiejsi
skąd ma wyrosnąć dobre wychowanie
(środa, 12 maja 2021, g. 10.38)
✦ ✦ ✦
W Roku Norwidowskim 2021 wspomnę o dwóch postawach względem rzeczywistości tłumaczonej nam w mediach przez partyjnych działaczy, polityków rządowo-parlamentarnych, dziennikarzy wszech opcji, a nawet kościelnych duszpasterzy i naukowców od polityki. Tak to widział Norwid 170 lat temu (cyt. poniższe nr 1 i nr 2 ):
1) wschodniego typu: mądrość-kłamstwa i ciemnota,
Karności harap lub samotrzask z złota,
Trąd, jad i brud.
2) typu zachodniego: kłamstwo-wiedzy i błyskotność,
Formalizm prawdy - wnętrzna bez-istotność,
A pycha pych!
Najmniej abstrakcyjno-teoretyczna jest stara propozycja od Jezusa z Nazaretu. Ma już ponad 2 tysiące lat. Jest konkretno-historycznym ujęciem prawdy zawsze związanej z historią-drogą osoby i faktami realnego świata-życia, jakie jest i się dzieje. Droga-prawda-życie wcielające się, konkretyzujące się w osobie. „Uduchowiony” personalizm, przeciwko wszelkim formom materializmu. Nawet cyfrowość ma za sobą programistów. Poza Logosem nic nie ma – może wieczny chaos?!
Papież Wojtyła wrócił do tej koncepcji w encyklice "Wiara i rozum". – Człowieku poznaj samego siebie, przyznaj się do siebie, w całości odnajdując jedność. Zostaw abstrakcyjne teorie ludziom o lewicowo-materialistycznych poglądach (ludzi mediów jak uniwersytetów i sztuk wszelkich).
Jak to działa, można analizować na przykładzie jednej z polskich gmin (parafii, oświaty, kultury), Strachówki (skądinąd Rzeczpospolitej Norwidowskiej).
✦ ✦ ✦
Wyciąg dla biskupa Ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej z dziejów moich-naszych. CO WAŻY KOŚCIÓŁ W HISTORII?
- Tours, France, 23 octobre 1980 - Czuję się jak Niechcicowa na wózku Szymszela, z dymem Kalińca w oczach, ze łzami w duszy. A jeszcze bardziej, jak autorka „Nocy i dni” przygięta do ziemi w sanatorium w Komorowie. To refren mojej - tutaj - pieśni. A stary Tomasz Mann, zastygły - na emigracji - nad kartkami "Doktora Faustusa"? Są dla mnie jak test wytrzymałości dla jednego ludzkiego serca i rozumu.
Annopol też jest napełniony z oceanu istnienia. Jest miejscem wypełnionym - do rozmiarów bytu. Zdobył osobowość prawną w świecie egzystencji….
- Tours, France, 23 octobre 1980 - Czuję się jak Niechcicowa na wózku Szymszela, z dymem Kalińca w oczach, ze łzami w duszy. A jeszcze bardziej, jak autorka „Nocy i dni” przygięta do ziemi w sanatorium w Komorowie. To refren mojej - tutaj - pieśni. A stary Tomasz Mann, zastygły - na emigracji - nad kartkami "Doktora Faustusa"? Są dla mnie jak test wytrzymałości dla jednego ludzkiego serca i rozumu.
Annopol też jest napełniony z oceanu istnienia. Jest miejscem wypełnionym - do rozmiarów bytu. Zdobył osobowość prawną w świecie egzystencji...
- Mówię ogólnie, że będzie zebranie, pogadamy, a może założymy NSZZ RI? To on "a pan kto?" - Nikt, ale może się przydam. A on na to "naganiacz". Nie dało się ich przekonać. Zostałem naganiaczem.
Ano, walę do innej zagrody. Wprost do rzeczy. Tak i tak. - Czemu nie, ale "przecież mięsa do sklepu pan nie dowiezie, pijaków i melin też nie wykończy". Więc odciągam na szersze wody.... Walę do następnego. A! Jest akurat. "Dobrze, porozmawiajmy. Ale wie pan, ja tylko dlatego, że to pan właśnie. Z innym bym nie gadał". Mówi, że "gdyby dał się wybrać do zarządu koła Solidarności, to nie mógłby spać spokojnie". To on właśnie powiedział - "żeby na wsi była Polska". To było więcej, niż mógłbym oczekiwać!" (...)
Po ciemku dotarłem do domu. Następnego dnia Węgrów. Niby po nic, ale zdobyłem w tamtejszej księgarni "Wielki słownik francusko-polski", gdzieżbym dostał w Warszawie!, i żółty ser! Mecenas Mizikowski znów dał mi krótką korepetycję, z Konstytucji 3 Maja. Tę wiedzę chcę włączyć do programu zebrania w Strachówce. Akurat 3 Maja! Flagę już mam. Przypomniana, odgrzebana. Dawali kiedyś u nas, na osiedlu w Legionowie, żebyśmy wywieszali 1 Maja. Przyda się po kilku latach i też w maju. Flagę i hymn chciał nam PRL - owski Sejm odebrać, i zostawić tylko do dyspozycji partii, PZPR! Ale, kto by to teraz respektował [tzn. ich komunistyczne prawo]. Czuję, że trzeba z flagą. I z hymnem.
Rozmawiałem jeszcze z jednym, z listy proboszcza. Usłyszałem od niego - "O to przecież nasi bracia walczyli" !! Byłem u trzeciego proboszcza. Podobna opinia i możliwość podobnego poparcia. Po takich rozmowach lepiej się czuję.
- To, na co się zdecydowałem, to na pewno rzecz słuszna i chwalebna. Ale trzeba iść w nią z duszą i ciałem. Czyli, trzeba mieć duszę i ciągle poddawać ją oczyszczeniu. Taką utrzymać i wysubtelniać. W takiej pracy [wewnętrznej] już jest czystość intencji, całkowite oddanie, odpowiedzialność i poświęcenie. A chciałem, właśnie tym razem, uniknąć trącania tak wysokich strun. Sądziłem, że coś trzeba, ale, że da się to zrobić, pozostając tylko w granicach myślenia obywatelskiego. A pokazuje się, jak już nieraz, że trzeba zejść do serca człowieka.
Wycofać się? Znam przecież siebie i swoja prywatna historię. Przymierzałem się do odczytywania szyfru księgi żywota i istoty rzeczy. Czasem można tam dorzucić (naraz): sercem, duszą i rozumem. Tym bardziej czuję swoją mizerię i ograniczenie. Choćby sprawa organizacji młodzieżowych na uczelni (ROMA, ATK), później wątek z Taize - niewiele wskórałem.
Wycofać się? Cóż, zobaczymy, co wyjdzie w Strachówce 3 Maja. Ale, powtarzam sobie: nie szastać pomysłami, nie unosić się poza granice rozsądku."
- Zależy mi, żeby w tę niedzielę, 3 Maja. W zawiewach natchnień czuję, że mam obowiązek, że coś im mogę dać. Zaraz potem przychodzą wątpliwości, że to słowa, słowa, a im głównie w głowie chleb, pług, błoto i zagroda. Rozumiem ten porządek, ale pozostaję w grzechu pierworodnym inteligenta - wielkie słowa, piękne plany.
2 maja 1981 - 8 godzin trzęsienia gnoju u sąsiada, potem 100-200 gram „żytniej” na głowę, na wzmocnienie. Jestem jako-tako przygotowany na jutrzejsze vis-a-vis ze wsią. Zamiast wiele myśleć, walę się do łóżka. Wokoło ogród, las i ryczące wieczorami łosie. Samotność wśród zieleni i w lesie pomysłów.
Może jednak „jak ziarno” - przyjemne dopowiedzenie nadziei i złudzeń.
3 Maja 1981 - Jest dzień. Pobudka o 3.00, wstałem o godz. 4.00, o 18.00 zjadłem pierwszy posiłek, i to obiad u księdza proboszcza. Ksiądz Iwanicki prosił, żeby po zebraniu przyjść do niego. Bardzo przeżywał, chciał wiedzieć „jak było?”.
Ano - 3 godziny gadałem, krzyczałem do ludzi (nie 'na' - sala duża, ludzi dużo). Poza tym, ganiałem po drogach - z plecakiem, na rowerze. Zmarzłem, zmokłem. Przyjaciele stracili dzień - przyjechali do mnie, ale nie zastali. Czy ktoś w ogóle zyskał? Zebranie się odbyło, koło NSZZ RI Solidarność powstało.
- 13 maja 1981 - I dziś jest pięknie, srebrno, tajemniczo, samotnie, tylko ze świerszczami. A ja szukam Polski.
Przed zebraniem w Rozalinie dowiedziałem się o zamachu na Ojca Świętego. Świat zabija to, co ma najlepszego. Przychodzi natychmiastowa myśl, że to ma związek z tym, co się dzieje u nas. Szatańskie pazury i zamiary nie liczą się z niczym. I natychmiast pojawiło się dopowiedzenie: "Nie, nasz ból byłby niezmierny [gdyby umarł], ale nie poddamy się. Z tym większą determinacja będziemy walczyć o pokój Boży na świecie". Niech spróbują nas zdławić! Może trzeba aż takich ofiar, by zniszczyć to cholerne zło i dać światu nadzieję.
Na zakończenie zebrania odśpiewaliśmy Rotę, zmówiliśmy "Zdrowaśkę ..." w intencji Ojca Świętego. Zebranie było udane, 42 osoby!
- 14 maja 1981 - Piękny maj! - a ja kuruję się w łóżku. Przed werandą powiewa flaga. Wśród zieleni - jak na szańcu. "Aż się rozwieje w proch i w pył sowiecka zawierucha" - tak śpiewali przed sądem w Warszawie, na rozprawie rejestracyjnej naszego związku. Jest w tym wszystkim i wyzwanie dla mnie. Wyzwanie, pytanie pod moim adresem: "czy rozumiem i czy chcę się dołączyć". Wybrzmiewa głębia, słyszę swój refren: "nie damy pogrześć ducha". A ja kiedyś zapisałem sobie w notatniku: "człowiekowi duszę - światu przywrócić ducha!". Więc teraz nie wolno mi milczeć i iść do swoich spraw… Żal, że pusty dom i samotność.
Rekompensatą są myśli o Polsce i o Człowieku. Dziś, rzeczywiście wysokie - jak dawno już nie.
Ukradkiem, czekając na ludzi, widziałem u sołtysa [na Marysinie] film o Karolu Wojtyle. Te same mamy drogi, zamyślenia, pejzaże, szczyty do zdobycia. Te same korzenie i soki. I powołanie do służby. Rozumiem przez wczucie.
Było zebranie. Przyszło siedem osób. Lista jest, funkcje rozdzielone. Może trochę nie tak, trochę na siłę, za dużo mojej inicjatywy. No cóż. Wiem, że zapisują się trochę ze względu na mnie. Ze wstydu lub innej "krępacji”
- Do szkoły daleko, drogi nie ma, miasta gdzieś za mgłą. Daleko kultura i XX wiek.
A cóż dla mnie? Noc, świerszcze, Pan Tadeusz i Litwa? Może dla nich - ja. Czyżby? Zakola myśli - Tatry, Litwa, Berkeley, Rzym. I Annopol.
Niektórzy tutaj już mnie prześwietlili, roją mi żonę. Mają już chomąto dla mnie. Przypominam sobie powiedzenie "nie bądź za słodki, bo cię zliżą".
Ej Papieżu, Papieżu. Wiem, że coś im muszę. Jak matka. A przez nich - coś Polsce. I kulturze światowej.
- 17 maja 1981 – Żaby rechoczą, pełnia księżyca. Z daleka dolatuje śpiew - to majówka przy krzyżu w Annopolu. Moja myśl wszystko jak mgła spowija - JA CZŁOWIEK. Oto jestem. Oto ciągle jestem.
Wiele odkładanych spraw, trzeba jutro uporządkować. Muszę bardziej wziąć się za pisanie. Wątków wiele: Polska, mariaż inteligencji z robotnikami i chłopami, kto - i czego - się uczy, od kogo?
- 18 maja 1981 - Te zapiski muszą złapać swój rytm. Myślę, że będzie on trójdzielny (jak wizja tytułu): Wieś, Solidarność i ja. Musze dopracować wewnętrzna metodę, a nawet logikę. Żeby zapanować nad chaosem. Nie, w sposób sztuczny manewrując tylko piórem, ale wprowadzając więcej ładu w siebie. To wydaje mi się warunkiem sine qua non odpowiedzialnego działania. Integracja wewnętrzna. Bo dla siebie, to ja mogę pozostać jaki jestem - i w końcu się rozsypać. Ale dla podjętego dzieła, będącego współwłasnością wielu ludzi, ogółu, muszę zacząć od siebie! Żeby niezachwianie wierzyć w to, co mówię innym i żeby wznieść się na wyższy poziom świadomości, obejmującej i mnie, i ten świat. Tutaj występuje jakby odbicie sytuacji z teorii poznania: związanie tego, co podmiotowe, z tym, co przedmiotowe. Moja świadomość i podjęte działania, ich zakres (ciągle się rozszerzający), poziom, możliwości, są w ścisłym związku. Świadome działanie zakłada rozwinięta samoświadomość. Można by to długo i dokładnie uzasadniać, ale to nie jest przecież esej filozoficzno-psychologiczny.
Zatem: Wieś. To, co wpada na moją kliszę. Domy, pola, lasy, ludzie, zwyczaje. Ze swoimi niespodziankami, specyfiką, siłą oddziaływania. Twarze, zachowania, dusze.
Potem: Solidarność. Warstwa idealna. zapis myśli, refleksji, powiewów historii, historiozofii. Warstwa szeroko społeczna i kulturowa. Tu jest ten wentyl, przez który uchodzi, to co wąskie, wiejsko-polskie, szczególne, do tego, co ogólne, co nazywam kultura światowa.
Powtórzę to, co już kiedyś zapisałem: ja daję siebie im, a oni podnoszą mnie do tego, co ludzkie. Tropy Człowieka.
Na koniec: Ja. Ja jestem we wszystkim. I przez sposób widzenia wsi, i w rozważaniach o Solidarności i w rozważaniach o kulturze. Ale pozostaje przecież jeszcze wymiar jednostki. Jednostki w świecie i w Kosmosie. I psychologia, i dusza, i poezja.
- 20 maja 1981 - Kąty Czernickie - zebranie w szkole. W zgodzie i ładnie. Kiedy ludzie podchodzą i rzeźbią litery swojego nazwiska na deklaracji członkowskiej Solidarności, a ja, pochylony nad papierem patrzę na spracowane, trzęsące się dłonie .... trzęsie mną miłość do nich i odpowiedzialność za ich sprawy. I wiem, że możemy się uczyć od nich i uczyć się może świat.
Dobra, prostoty, otwartości i dziecięcej duszy. Jak w Ewangelii. Taka jest ich wiara, i tacy są oni sami. Nie wszyscy. Ale ci, moi profesorowie. Widać, że o wielkie rzeczy idzie. Odrzucić plewy - i pozwolić zajaśnieć tym twarzom, tym sercom.
Ich radość, uśmiech, trochę zadowolenia i satysfakcji z życia, z dzieła własnych rąk - daje mi spokój i poczucie spełnionego obowiązku. W takiej chwili, nie zadam dla siebie niczego więcej.
A potem znów napada samotność.
21 maja 1981 - Tutaj są pola, zieleń, ogrody. Może łatwiej tu o Polsce pomyśleć. Może tu przetrwała. Tu serca i myśli ku ziemi, ku pracy. Głęboko w tych sercach i myślach jest Bóg.
- Resztki ducha narodowego. Ale dla tych resztek, rozrzuconych po starych, spracowanych ludziach, warto podjąć każdą służbę. Są oni przygięci do ziemi, mają uśmiech i dobre słowo dla każdego - kiedy się odemkną - i mają szczere, wpatrzone w ciebie oczy. A to Polska właśnie!
- "Tak pan ładnie mówił, że się zapiszę".
- "Podobało mi się, bo to było z Panem Bogiem".
Więc jak tu utrzymywać, że są to jedynie zebrania informacyjne? A na nich, aż tyle oddziaływań, głębi? Rośnie moja odpowiedzialność. Za nich, za sprawę.
- 2 czerwca 1981 - Zamiast uzupełnień rośnie luka. Teraz powodem był wyjazd do Katowic na Pielgrzymkę Pojednania (z sąsiadem Wieśkiem, późniejszym radnym I kadencji). [W Katowicach poznałem Darka Korbika, obecnego proboszcza od Męczenników Podlaskich w Tłuszczu. Darek był związany z grupą, w której była Anka, z Foi et Lumieres, więc to plus Taize nas wszystkich łatwo połączyło]. Z Katowic przyśpieszony powrót na pogrzeb Prymasa Tysiąclecia, kard. Wyszyńskiego.
Refleksje, refleksje, przemyślenia. Dzisiaj o fundamentach, paradygmacie zmian epoki w dziejach Kościoła, Polski i świata:
Wszystko, z tego nowego, zaczęło się w dniu 16 października 1978 roku. Wielki ciąg, poryw, podmuch, historii i wieczności, poczułem w tamtą noc zadumy. Poczułem wektor sił spoza codzienności. I dziś kontynuuję. Po trzech latach powróciło wyzwanie. Okazało się, że nie da się obejść, odepchnąć. Wyzwanie - by odrzucić to, co więzi w codzienności. By zdążać po nieogarnione. By porwać się na zadania niemożliwe.
Tamta noc myśli, o odpowiedzialności i zadaniach Polski i Polaków, znalazła potwierdzenie. Nie od razu wywołała zmiany w moim życiu, nie od razu miała zrozumiałe w nim, bezpośrednie odniesienia. Ale dziś to wszystko wróciło. I wiem, nie ma dla nas innej drogi. Musimy porzucić prywatne ambicje, życie małych świństw i wzlotów. Musimy podać rękę historii. Inaczej sprzeniewierzymy się samym sobie. Taki jest sens i konsekwencja obecności Jana Pawła II na "Stolicy Piotrowej". On nas niejako ubezwłasnowolnił. Czyniąc wbrew temu zobowiązaniu, zdradzamy siebie, jego i sens dziejów. Nałożono na nas obowiązek dawania świadectwa. Ten ciężar będzie zdjęty z Polski, gdy skończy się pontyfikat JPII. Ale dla naszego pokolenia, odwołaniem będzie nasze przejście do wieczności.
Odsłania się przed nami sens dziejów człowieka, a przynajmniej jeden z jego rozdziałów; wspólnota i jednostka, przenoszenie chmury sensów z poszczególnego człowieka na całą wspólnotę (i vice versa). Siła narodu, poczucie życiodajnej więzi z ludźmi, z tymi, którzy są i tymi, którzy byli, a nawet z tymi, którzy nadejdą. Wie o tym Papież, wie działacz Solidarności, wiem ja, po rozmowie w wiejskiej chacie.
Jakby przez chwilę Polska była w sercu świata, a ja w sercu Polski. Tutaj - na wsi".
- 18 czerwca 1981 - Boże Ciało.
Fakty dnia… Jeszcze dalej, duże skupisko ludzi, przy jednej z chałup. To ludowy obyczaj pogrzebowy. Zginął młody chłopak, na motorze. Cała wieś, i okolica, przyszła go pożegnać. Modlą się i śpiewają już drugi dzień. Wstąpiłem, pomodlić się za zmarłego. Wieś coraz ciaśniej mnie obejmuje.
Nocne wyścigi z psami, na rowerze, po wiejskich drogach, czy walka z nimi wręcz, to "już są moje w dramie specjalności. Są to zabawne historie, dla gości".
Jutro przed 8.00 mam być znów w Strachówce. Najpierw rozmowa z prezesem GS [Gminna Spółdzielnia, jedna z nomenklaturowych instytucji polskiej wsi za PRL, inne to SKR, Bank Spółdzielczy, PZPR i ZSL, Naczelnik i Urząd Gminy]
- 19 stycznia 1982 - Dzisiaj o losach ludzi, przez pryzmat wizji Marii Dąbrowskiej. Będą czarne struny. Opada wszelka złuda. Dokładam swoje przeżycia i przemyślenia.
Jak dojrzeć mam szansę na prze-dalsze-życie? Pamiętam rozmowę z Jankiem, szwagrem, też studentem filozofii, po powrocie z Francji. Że jeśliby ten sen miał się skończyć fiaskiem "to nie warto (prze)żyć". Sami wybierzemy? - czy zostanie nam przeznaczona jakaś inna "konieczna" śmierć.
Do życia nie mam sił. Więcej, nie mam chęci wstać jutro, spotkać młodych ludzi, uczyć ich śpiewu kanonów, a potem, w niedzielę, "wyczarowywać miejsce nadziei" w kaplicy. Dodawać innym sił, których nie mam? Jest we mnie tylko szukanie i czepianie się, wręcz napawanie, każdą chwilą spokoju. Czasem znajdę ją w kojącej melodii psalmów, czasem w ciszy wieczornej mszy świętej, czasem w zanurzeniu się w filozoficznej lekturze, albo w namiastce pracy umysłowej.
12 czerwca 1982 - Dni znów ciekawsze, można zapisać. Usłyszałem ogłoszenie w parafii, zgłosiłem się do pracy… Robić Boży i ludzki świat!
1 września 1982 – Rozpoczynam pracę katechety. Solidarność Polska za przyczyną stanu wojennego weszła w lud, w glebę, w życie narodowe i kościelne na wiele sposobów. Usłyszałem ogłoszenie w parafii św. Jana Kantego w Legionowie, że szukają katechety dla młodzieży. Zgłosiłem się do księdza proboszcza Józefa Schabowskiego, zostałem przyjęty.
- 15 listopada 1983 - Chcę zapisać to, co utrwala się we mnie od pewnego czasu. Dzisiaj znalazło swoje sformułowanie.
Chyba osiągnąłem punkt ciężkości w moim 30-letnim życiu. Po 10-ciu latach różnych doświadczeń i prób. Celem, wokół którego krystalizują się różne wizje i pomysły, jest chrześcijańska rodzina ludzka. Realizacja tego celu wiedzie przez parafię i kościół. Szczególne zadania przypadają świeckim, zwłaszcza rodzinom.
Uważam tak: jeśli słuszna jest ta myśl, i ta droga prowadzi do większej chwały Bożej ("Ad maiorem Dei gloriam") i przybliża Królestwo Boże, to Bóg obdarzy mnie rodziną, bym cel ten zrealizował. Jeśli nie, będzie inaczej. Powierzam to w ręce Boga. Jedynego, Niepojętego.
Do Niego zbliżam się, choć grzeszę i moja niewierność jest przerażająca. Chcę jednak naprawy i wierzę w pomoc Jezusa Chrystusa. Co zaś do innego służenia ludziom, to chcę im przekazać swoje przemyślenia, moją - powiedzmy - filozofię. Chyba poprzez namysł nad "filozofią Drugiego", z pomocą Emanuela Levinasa i Józefa Tischnera."
✦ ✦ ✦
Kościół i Walkowiak-Lossow
tzw sprawa Walkowiaka
szukającego tożsamości
szukającego ojca i matki
starego człowieka
potrzebującego prawdy przed śmiercią
w naszym Kościele prawdy nie pozna
pomocy nie otrzyma
o godności może zapomnieć
wybiją mu z głowy
kto widział reportaż
pozostanie z upokarzającym obrazem
świątobliwie kłamiących zakonnic
służebnic jakiegoś krzyża
z pewnością nie Jezusa
nie wiem nie pamiętam
wyprą się własnego imienia
w imię jakiejś herezji i sekty
taka mentalność przemilczania
wychowanych dla nieszczerości
taki jest ten ich system nakazów
klerykalizmu po sakralizację układów
ku pohańbieniu godności i prawdy
nie nazywajcie tego Kościołem Jezusa
materiał wzięły do badań genetycznych
ale nie wiedzą czyj kto kiedy i po co
pewnie krasnoludki ogrodowe
a tyle miały zasług w Laskach
Kościół w Polsce potrzebuje wstrząsu
tak wielkiego jak wybór Wojtyły
mniejsze im nie poradzą
zatwardziałości polskiej tradycji
zaprzaństwu rozumności i kultury
(wtorek, 11 maja 2021, g. 21.37)
✦ ✦ ✦
narracje bez człowieka
/za miskę ryżu soczewicę karierę... /
w mediach zastępy ziemskie
redaktorów komentatorów
oczywiście także polityków
mówią o wszystkim jak najęci
według uznanych metod
obowiązujących poprawności
jedni kończą zaczynają drudzy
człowieka w tym nie widzę
metodologie ich ważniejsze
człowiek to dużo więcej
niż narracje metodyków
wykształconych na teoriach
człowiek to ten kto już się zna
wiedzieli Grecy Norwid Wojtyła
nie ma takiego w studiach
ponad lewicowość prawicowość
ponad centrum wszechpolityczne
to droga-prawda-życie jakie są
(wtorek, 11 maja 2021, g. 19.21)
✦ ✦ ✦
religia-banki-ustrój
prezes banku zrezygnował
nieznane powody
akcje spadły na giełdzie
wyparowały 2.3 mld złotych
gdyby zapytał ktoś mnie
o związki religii panującej
z polityką prawem kulturą
od których przyszłość zależy
odpowiedziałbym są ogromne
dlatego mówię o PiS-KEP-ustroju
dziś pseudokatolickiego w Polsce
politycy i komentatorzy unikają
i cóż że jestem jedynym dziś tu
pryzmatem co tak światło rozszczepia
inni mają swoje teorie
obowiązującej poprawności
owszem mody się zmieniają i ludzie
Kościół obserwuje ubytek wiernych
wierzenia religijne nie tak szybko
odchodzą z tradycji i mentalności
(wtorek, 11 maja 2021, g. 12.07)
✦ ✦ ✦
mądrość i liczba
ilość się liczy w rodzinie
w rozkwicie mądrości
ile kto ma dzieci
wpływa na zwoje (sieć) neuronów
w wielu sprawach dzisiaj
nim znajdę rozwiazanie
uniwersalnie satysfakcjonujące
obracam z dziesięć razy w głowie
kąt widzenia dzieci jest różny
choć korzenie wychowanie to samo
zapewnia różnorodność w jednosci
to jak wiadomo sprzyja mądrości
jestem poetą starości
znaczy mądrości życiowej
nabytej drogą-prawdą-życiem
tęczą po Zenit Wszechdoskonałości
(wtorek, 11 maja 2021, g. 10.51)
✦ ✦ ✦
ciekawość i opowieść ojca (2) - wizualizacja
cztery dni temu poniższe zapisałem
w jaką narrację wejdą moje nasze dzieci
jak drogę-prawdę-życie zintegrują
człowiek to ten kto już się zna
przyszłość zależy od historii i kultury osoby
sens jest formą obiektywizacji osoby
przykład w Internecie zapodali
chyba wizualizację tej reguły
jak Polka została wójtem na Samoa
kochali ją i darzyli szacunkiem
każdy znaleźć może swoją narrację
czasoprzestrzeń drogi-prawdy-życia
(wtorek, 11 maja 2021, g. 9.59)
✦ ✦ ✦
Polska-Europa-Kościół (B)
Polska jest w Europie
Kościół ma 2 tysiące lat
prawo jest wkorzenione w kulturę
polityka w wolę władzy nad innymi
polityka to głównie jaki człowiek
tyrani nie liczą się z niczym nikim
człowiek to droga-prawda-życie
rozdzielony świat wokół wynaturza
prawo wciela rozum w kulturze
od której przyszłość zależy człowieka
najpierw trzeba być człowiekiem
nie politykiem czyli trzeba znać siebie
(wtorek, 11 maja 2021, g. 8.42)
✦ ✦ ✦
polityka i religia (A)
wczoraj wysłuchałem rozmowy
dwóch amerykańskich profesorów
jeden jest badaczem Jana Pawła II
drugi związków prawa i religii
ja analogicznie i w związku z nimi
o polityce w Polsce PiS-KEP i religii
czego omijanie uznaję za przekleństwo
obecnego etapu rozwoju Ojczyzny
rozwoju zwijania się stagmacji
każda opcja ma swoje zdanie
układ rządzący narzuca propagandę
no właśnie jakimi instrumentami
polityka bez propagandy no possible
trafiasz tam gdzie chcesz trafić
w serce rdzeń polskiej mentalności
to jest właśnie skuteczna polityka
do gleby dobierasz ziarno i metody
by plon zebrać stukrotnie obfity
nie rzucasz w osty chwasty ugory
na skały wrogo oporowe opozycji
nie darmo pielgrzymuje Kaczyński
na Jasną Górę do Torunia i Wawel
nie darmo go ochrania państwo ich
wszystkimi radiowozami policji
PS.
"...intelektualne podejście do rzeczywistości pragnie uchwycić jej cechy istotowe i konstytutywne, unikając uprzedzeń i schematów. Chciałbym powiedzieć, że jest to niejako postawa miłości intelektualnej do człowieka i świata, a dla wierzącego, także do Boga — początku i celu wszystkich rzeczy. Aby przezwyciężyć kryzys sensu, którym naznaczona jest część myśli nowożytnej, konieczne jest otwarcie się na metafizykę. Właśnie fenomenologia może w znaczący sposób przyczynić się do takiego otwarcia" (JPII, 2003).
(wtorek, 11 maja 2021, g. 8.02)
✦ ✦ ✦
spotkanie i rozmowa
zaczynają się nie od tego
co wiem i znam jako moją prawdę
ale od tego co widzę czuję przeżywam
od drogi na której się spotykam
jasne że ze swoją wiedzą
także o świecie który się dzieje dokoła
fenomenologia przed metafizyką
mysi dojść do głosu
tak przemaiwał papeiż do nas
podczas swoich pielgrzymek
najpierw się trzeba napatrzeć
(poniedziałek, 10 maja 2021, g. 21.02)
✦ ✦ ✦
służyć Polsce (Bogu Prawdzie)
politycy chcą w sejmie
a ja tu gdzie jestem
z pokoleń na pokolenia żyję
poznałem siebie-człowieka
skoro znam to piszę
skoro stąd mnie nie słyszą
słuchać nie chcą
tym bardziej byłoby w sejmie
liderzy partyjni są dla siebie
amen
(poniedziałek, 10 maja 2021, g. 18.18)
✦ ✦ ✦
Jezus i prawa człowieka
o jakich prawach wspomniał Jezus
z pewnością o prawach człowieka
o prawie do prawdy
o prawie do życia
o prawie do miłości
o prawie do przebaczenia win
czyli miłosierdzia
o prawie prawie wszystkim
co nas stanowi co jest najważniejsze
o prawie bycia zbawionym
kto zgorszy jednego z tych najmniejszych
kto skrzywdzi sierotę i wdowę
kto pożądliwie spojrzy na kobietę
tak dalej szerzej głębiej wyżej na wieczność
na której politycznie gracze się nie znają
(poniedziałek, 10 maja2 021, g. 16.28)
✦ ✦ ✦
gra a rzeczywistość PL.2021
Rok Norwidowski pyta nas o prawdę
zachwianą wyborami 2015
na fałszu PO Polsce w ruinie
i katolickiej poprawności PiS-u
i tak nam tłumaczą lat sześć już
codzienni mówcy medialni
przeważni zapraszani do kłótni
między różnymi frakcjami
wiem swoje załamuję ręce
bo dla mnie to zaprzeczenie prawości
tworzą ustrój degeneracji deprawacji
gwałt na rozumie i kulturze człowieka
tego nie mówią nam mówcy medialni
musieliby kończyć program nim zaczną
show must go on ich hymnu refrenem
show gra religijno-partyjna poprawność
jakby rzeczywistości nie było
która weryfikuje teorie i wszystko
my jesteśmy tą rzeczywistoscią prawdy
żywego człowieka w kulturze na ziemi
jak nam się żyje w czym się rozwijamy
w czym zwijamy węże pod dywanami
czy poznajemy samych siebie lepiej
i kulturę od której przyszłość zależy
jak grą rozpoznać siebie cele Logos
gra jest grą planszową lub cyfrową
nie nazywajmy gry polityków życiem
bo to tylko teoria tak wam każe
przestawiają pionki na szachownicach
nas przestawiają przed telewizorami
cyniczna epoka czeka końca zda się
to do niczego dobrego nie prowadzi
to są tak zwani gamerzy jak w filmie
gdy skazańcy walczą na śmierć i życie
zapewnić rozrywkę milionom widzów
tamci nimi nami sterują dla zwycięstw
(poniedziałek, 10 maja 2021, g. 13.45)
✦ ✦ ✦
cóż po czym i jeśli
cóż po pięknie bez prawdy
a prawdy bez dobra
co jest czym mówcie mi komentatorzy
życia publicznego w Polsce
kto teorie głosi
chowając głowę w piasek
by drodze-prawdzie-życiu
nie patrząc w oczy
kto w tym dobro widzi
czyje kogo
cóż że Kościół jest z nimi
w prawdzie jakby go nie było
nie tak myślał kiedyś Akwinata
a co myślą dziś fenomenologowie
którzy naocznie doznają poznają
nie na podstwie teorii
dobrze prowadzić wieczny dialog
cytować tych którzy się wypowiedzieli
nie ukrywając niczego z tego
co już się poznało i myśli
przemilczanie jest złem obiektywnie
nie chce się dzielić sobą jako dobrem
o dobroci ludzkiego działania (tutaj)
decydują także jego cel i okoliczności
(poniedziałek, 10 maja 2021, g. 11.05)
✦ ✦ ✦
mądry dziećmi
/jeśli nie będziemy jako one.../
nawet bez Jezusa to wiem
dzieci dają mądrość ojcom
matki niech mówią od siebie
jak czują widzą rozumieją wiedzą
dzisiaj mam lat 68
mój ojciec umarł gdy miał 69
teść miał tylko 59
dzieci nie poznały dziadków
dzisiaj cokolwiek rozmyślam
lub rozważam sprawy życiowe
mam w oczach i z tyłu głowy
albo na czole i w sercu dzieci
każda i każdy jest swoją całością
mogą myśleć przeżywać sobością
światło się w nich odbija
widmami wielobarwności
na mnie odblaski z nich idą
cokolwiek widzę przeżywam wiem
nie w jednym pryzmacie osobowym
ale w siedmiu dziesięciu już plus
wnuki są w systemach planetarnych
swoich rodziców rodzin większych
ale i one już spersonalizowane
mówią swoje i ku myśleniu wiodą
(poniedziałek, 10 maja 2021, g. 8.41)
✦ ✦ ✦
wspomnienia w systemie
ręka po szczepieniu boli
bardziej po drugiej dawce
60 lat temu też bolała
ojciec mnie za nią chwycił
z płaczem pod stół wszedłem
i tyle z tego wspomnienia
większych znaczeń nie niesie
prócz niedelikatności Ojca Jana
są wspomnienia bardziej filozoficzne
dla całości jedności w systemie sensu
Drogi-Prawdy-Życia w Logosie
i tylko o to mi tutaj szło
(poniedziałek, 10 maja 2021, g. 7.44)
✦ ✦ ✦
czekając na politologów
/nie teoria czyli Droga-Prawda-Życie/
od profesorów prawa już słyszymy prawdę
tę którą widzimy naocznie
że formalnie mamy demokrację
ale materialnie niestety autokrację
teoria a życie sobie czyli praktyka
gdyby życia prawdę nie teorii
mówili wszyscy mówcy i profesorowie
Polska by do wolności wróciła
drogą kultury dialogicznej prawdy
od której nasza przyszłość zależy
gdyby teologowie politologowie inni
etycy psychologiczni duszpasterze
przemówili odważnie jak prawnicy
że nie mamy już państwa prawa
że mamy dwa systemy państwowe
ten oficjalny i ten w którym żyjemy
codzień z bożym niebłogosławieństwem
(niedziela, 9 maja 2021, g. 21.17)
✦ ✦ ✦
sex przyjemności i zagrożenia
kiedy słyszę nowomowę
to tylko sex
co ma wytłumaczyć zdrady
albo inne skoki w boki
szlag mnie trafia
z wiatrakami walczyć nie będę
ale o sens i istotę rzeczy tak
co czym jest kto kim
człowiek to ten kto sam się zna
przyszłość osób zależy od kultury
sex jest wielką przyjemnoscią
od niego jest orgazm należny
ale i orgiastyczność nienależna
jak być i pozostać człowiekiem
wczoraj reportaż o ojcu i córce
dziecko wykorzystywane w rodzinie
sorry w związku nieformalnym
schodzących rozchodzących się ludzi
czego u żurawi nie ma
dzisiaj artykuł o młodym gwiazdorze
Hollywood się przed nim zatrzasnęło
czeka na procesy za gwałty
młody człowiek lat 34
fascynuje go kanibalizm napisali
fantazjował o odcinaniu palców
oczywiście i o wyuzdanym seksie
wszystko to za plecami żony
matki dwójki jego dzieci
lew głupot wymysłów uzależnień
krąży wokół każdej i każdego
patrzy kogo by pożreć
kto palec poda całego wciagnie
tak się kiedyś mówiło o diable
powtarzali nam matki i ojcowie
w kościołach na kazaniach
jako rekolekcje dziejów kultury
jak się ochronić
dziękczynieniem za dobro się da
to naprawdę działa
w codziennosci znajdując
powody nie na wyspach przygód
w dobru-prawdzie-pięknie
starych jak człowiek i świat
(niedziela, 9 maja 2021, g. 18.40)
✦ ✦ ✦
świątynie
w Vorcelli jest synagoga
obok przejeżdżali kolarze w Giro
świątynie nie są świętością
to miejsca w których gromadzą się ludzie
podobnych poglądów żeby się modlić
znajdując ducha kontemplacji
współ-bycia świątynią na ziemi
(niedziela, 9 maja 2021, g. 17.01)
✦ ✦ ✦
rozszerzenia
/czy całość i jedność ma jeszcze sens/
od komputerowych
programowo zacyfrowanych
wolę życiowe w rozwoju osób
dziecko od początku w rodzinie
poczęte się rozwija społecznie
mama tata ojciec matka
ciotki wujowie babcie dziadki
oczywiście wiem mody się zmienią
oczywiście także style życia
ale z pewnością nie rozwoju osób
dzisiaj w mediach bryluje
mama czwórki dzieci
z trzema partnerami w roli ojców
(sobota, 8 maja 2021, g. 16.08)
✦ ✦ ✦
ciekawość ojca
/adekwatność słów i historii jest z i w nas/
wyjrzałem za okno
spojrzałem na MBA
tę z 1910 w rogu Ogrodu
opowiedziała mi wiersz
Marii Królowej z 1930
że Kapaoni tu wzrastali
to już zasymilowałem
przetworzyłem w znaczeniu słownikowym
na składniki własnego organizmu
i poszedłem dalej
po Konstytucję 3 Maja
i myślenie które było przed nią
no bo Prus i pozytywizm warszawski
też się nie wzięły z niczego
choć w okolicznościach rozbiorowych
ja w okolicznościach peerelnych
skurwysyńskich dosłownie znaczy
a jednak wolność w nas człowieka grzała
Norwid do nas przyszedł za niedługą chwilę
opowiedział jak to z nim u niego było
w człowieku i Ojczyźnie tęsknionej
papieżem i Solidarnością tamto się ziściło
w nas we mnie w naszym czasie
w jaką narrację wejdą moje nasze dzieci
jak drogę-prawdę-życie zintegrują
człowiek to ten kto już się zna
przyszłość zależy od historii i kultury osoby
ps
kiedy tak sobie myślę i mówię z papieżem
do aeropagu UNESCO w Paryżu 1980
a wcześniej było w przodkach i w Norwidzie
skąd w nas takie samo myślenie się zrodziło
jedyną odpowiedzią jest Droga-Prawda-Życie
czyż osoba nie jest formą obiektywizacji sensu
i z powrotem jak by tego nie interpretować
(sobota, 8 maja 2021, g. 10.10)
✦ ✦ ✦
człowiek-rozumienie-sens
sens jest bardziej we mnie rozumieniem
Logos raczej zewnętrzny choć i we mnie
zazębianie ich fascynujaca przygodą
kto zna postawę miłości intelektualnej
stawiającąj wobec całej rzeczywistosci
genialnie wyróżniajacej się sytuacji
przez wszystko sens do mnie mówi
chyba każdej osobie od wewnątrz
gdy się już zobaczy rozumie przyjmie
dzisiaj w zimnym maju 2021
w rozwalonym remontem domu
nie wiedząc jak finansowo udźwignąć
dwa spojrzenia na stan rzeczy
z których jedno najbardziej krzepi
nie od strony problemów lecz sensu
dom przemawia historią 112 letnią
z Matką Bożą w Ogrodzie z 1910
a rodzinnymi dziejami po Konstytucję
tak wyzwalała się Polska do wolności
rozumienia samej siebie tęczą zachwytu
od i po Zenit Wszechdoskonałosci
Norwid umarł dawno i Chopin
ci którzy ją ośpiewali ozłocili pięknem
jeśli ktoś chce inaczej niech próbuje
ja się w tej całości jedności odnalazłem
z Sobieskimi ze Strachówki
i Bolesławem Prusem w rodzinie
Bóg-Honor-Ojczyzna inną triadę zmieniłem
Droga-Prawda-Życie mówi (naj)więcej
nic poza nią nie znajdziecie nie wymyślicie
można życie współczesne mierzyć ekonomią
różne trendy mody poprawności panują
ja pozostaję w starej erze sensu i Logosu
sens czytam opisując swoją drogę i prawdę
związane miejscem i czasem współczesnym
z pomocą faktów osób kontemplacji
wiara człowieka w kulturze z dodatkiem religii
otwiera niezwykłe przestrzenie realnej prawdy
owszem można tam dotrzeć fenomenologicznie
po aspekty istotowe i konstytuwne
unikając schematów i uprzedzeń
formalizmu prawdy wnętrznej bez-istotności
istotność to inaczej adekwatność prawdy
gdyby była niemożliwa
nie byłoby dobrych (genialnych) aktorów
może rolę można zagrać inaczej
może równie przekonujaco adekwatnie
ale Drogi-Prawdy-Życia nie
i nikt nie może mi już jej zbebeszyć
zanegować odwrócić poniżyć
wystarczy mi usiąść i pomedytować
(piątek, 7 maja 2021, g. 12.03)
✦ ✦ ✦
niechciani kombatanci
kombatanci wolności
Polskiej Drogi Wolnosci
od pamiętnego 16.10.1978
dnia który wstrząsnął światem
w konsekwencji nas wyzwolił
dlaczego to co dla mnie święte
dzisiaj wyklęte w gminie
w tzw wspólnocie samorządowej
a jakże oczywiście katolickiej
uchwycę istotę rzeczy opisem
tego jak się czuję tu dzisiaj
i jak się czułem wtedy
dzisiaj obcy wyklęty hejtowany
omijam ich zgromadzenia
w sklepie na ulicy w kościele
wczoraj musiałem się zaszczepić
siedziałem obcy z innej planety
innych dziejów Ojczyzny i kultury
jakby mnie nigdy tu nie było
jakby Solidarnosci nie było
ani święta 3 Maja 1981
jeździłem wtedy wzdłuż i wszerz
zaczynaliśmy modlitwą
pieśnią że nie rzucim ziemi tej
zwłaszcza po zamachu na papieża
przed domowymi ołtarzykami
w wielu rodzinach polskich
ludzi uczciwych szczerych
pamietających II RP i Wojnę
a gdy zostałem wójtem
odrodzonego samorządu
czułem się u siebie w domu
gdy granice gminy przekraczałem
nawet ciemną nocą gdy wracałem
wystarczyło wjechać nawet w las
nawet na pustkowi czułem
że jestem u siebie wśród swoich
Polsko co z tobą robią politycy
ci wielcy na górze
ci samorządowi dołem
najgorzej że Kościół z nimi zbratał
karierowiczów kłamców zdrajców
Polsko gmino Kościele
dlaczego nas wyobcowaliście
nie byłoby was bez nas
naszych serc rozumu uczuć czynu
które poderwał zew wolności
dziś królują w medialnej narracji
starzy nowi politycy i komentatorzy
z każde prawie strony i opcji
ale nie ma nas
więc mówię wołam piszę publikuję
rzucam grochem o ścianę
na pustyni i puszczy zakłamania
nowomodnych poprawności
w państwie samorządzie Kosciele
którzy skrzywdzieli nas biednych
jak dawniej krzywdzili i będą
mądrość-kłamstwa i ciemnota
karności harap lub samotrzask z złota
trąd jad i brud
kłamstwo-wiedzy i błyskotność
formalizm prawdy wnętrzna bez-istotność
a pycha pych
karności harap lub samotrzask z złota
trąd jad i brud
kłamstwo-wiedzy i błyskotność
formalizm prawdy wnętrzna bez-istotność
a pycha pych
braterstwa ludom dać nie mogą
ci którzy sami siebie nie znają
łez innych nie osuszą
ozdarli Drogę i Prawdę i Życie
bo w medialnym świecie niemodne
(piątek, 7 maja 2021, g. 9.11)
✦ ✦ ✦
święty Paweł i Norwid
w każdym położeniu dziękujcie
zawsze za wszystko to św. Paweł
we wszystkich okolicznościach
sztuka życia dziękczynieniem
w każdym czasie danym
to Norwid
najdzielniej o Ludzkość idzie
personalizm i uniwersalizm
(czwartek, 6 maja 2021, g. 18.21)
✦ ✦ ✦
uczyć kontemplowania
jest taka szkoła w Indiach
gdzie edukacja się dzieje
trafiłem na nią
szukając wzorów dla naszej
w Socrates-Comenius project
Kanavu mnie zafascynowało
a bold initiative of K J Baby
a dramatist and writer
swoim podejściem do życia
zaczynając dzień medytacją
nie zapomniałem przez lata
rozmyślałem dzisiaj w Strachówce
czekając na drugą dawkę szczepień
przeciwko globalnemu COVID 19
siedziałem w poczekalni zdrowia
z równolatkami mojej gminy
Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą
Rzeczpospolitej Norwidowskiej
nie czuję się publicznie komfortowo
wyklęty hejtowany współcześnie
gdy Wota Wdzieczności zapomniane
wyniesione z ołtarza Boga i Ojczyzny
wyklęty przeklęty zdradzony
anonimy nigdy nie zapominają celu
zdradzenia wykluczenia osób
skoro ksiądz i samorząd zezwolił
siedziałem bezkomfortowo obcy
a jednak nikomu nie złorzeczący
nienawidzieć nie potrafię
z wychowania i chyba z urodzenia
Droga-Prawda-Życie mnie prowadzą
bez kontemplacji nie do zrozumienia
więc skoro doświadczam cudów na sobie
katechetyczno-nauczycielską cnotę hołubię
rodzicielską i chrześcijańską zarazem
contemplata aliis tradere
a jeszcze lepiej upomnieć się o edukację
o uczenie wychowanie do najlepszego
z najlepszych wzorów drogi-prawdy-życia
unoszenia wysoko na dwóch skrzydłach
Wojtyła zrozumie (nie tylko że święty)
Norwid zrozumie
mistrz fenomenologii Ingarden rozumie
i wszyscy od pracy w pocie swego czoła
myślenia miało ma mieć będzie przyszłość
uczmy kontemplowania od młodości
w każdej chwili danej
zacznijmy od dziękczynienia
potem zobaczymy sami i naocznie
jak wszystko się zmienia
to jedyny kamień filozoficzny na ziemi
tej odnowionej duchem ziemi ojców naszych
(czwartek, 6 maja 2021, g. 14.54)
✦ ✦ ✦
wieczna młodość
/prawda którą można kontemplować/
jest w nas doświadczeniem
własnego podmiotu
historia w nas żyje
my niesiemy ją w czasie
nie moja starość
to tylko mniej sprawności
duch we mnie ten sam
ba mocniejszy już życiem
niosę tę samą historię
moją podmiotowo
przekraczającą mnie pokoleniami
tych którzy wcześniej i którzy po
historia się dzieje
i prawda się dzieje w nas
z nami Drogą-Prawdą-Życiem
(więc) nie tylko dla nas uff
moc i cud obiektywizacji
Logosu z wielkiej litery
który odblaskiem w nas sensem
wiecznym obrazem podobieństwem
ps
stary dom remontujemy po kawałku
bliżsi budowniczowie mi się stają (1908)
ich metody nawet kwadratowe gwoździe
dzisiejszych nie wbiłbym w dębowe legary
(czwartek, 6 maja 2021, g. 10.30)
✦ ✦ ✦
katolicyzm i Norwid PiS-em zdradzony
od początku pewnie nie do końca
któż stracenców broni do szubienic
myślą katolicko-kościelną po PRL
dogadanie niezbędne było u początków
obskurnego PiS-KEP-ustroju
żerującego na mentalności lękowej
zabezpieczającej przed potępieniem
na piekielną wieczność skazującej
przychodzi od partii oferta
któż oprzeć się tu katolicyzmowi może
partia z kościołem pod rękę szła (idzie)
więc w zachwyt lud wierzący wpadł
więcej przecież niż polityczny bo
typu bo i a myśmy się spodziewali
że budujemy królestwo boże na ziemi
kto nie z nami ten diabeł (w wyliczance)
na Jasną Górę na kolanach szli
zdjęć klęczących tam nie unikali
pielgrzymkami prezesów premierów
ministrów sekretarzy kiboli gangsterów
cały był ich tu świat nad Wisłą
wieczność łapali za kostki na chwilę
ojcowi biskupi wznosili monstrancję
proboszczowie wikarzy klerycy
lud wyśpiewywał hosanna
rzucał kwiaty palmy kładł darł szaty
pod stopy idących ku władzy
błogosławione łona was nosiły
zrodziło was nasze uciemiężenie
prekariatów wtedy bardzo modnych
w Toruniu za ręce trzymali przy ołtarzu
na pohańbienie wcześniej lub później
na pohańbienie prawdy oczywistej
wszyscyśmy tylko i aż ludźmi
nikt z nas nie jest bogiem nawet PREZES
bałwochwalstwo odbija się czkawką
we wszystkich ludach i narodach historii
dzisiaj kłamią kradną żrą się między sobą
jak to zawsze u polityków przy władzy
nadmiarowej ponad stan wiary i rozumu
w mediach wszystko można wytłumaczyć
racjonalnością cynicznej polityki polityków
jakby wyniesionych poza wymiar etyczny
bycia na ziemi człowiekiem w kulturze
nie w wyimaginowanym raju polityków
nawet jeśli można o tym dużo gadać
nie staje się kulturą etyką moralnoscią
prawdą którą da się kontemplować
nie da się uciec nawet politykom
od Drogi-Prawdy-Życia obiektywizacji
gdzie wszystko coś z czegoś wynika
wszystko wiedzie wcześniej później końca
nikt świata ani siebie ni stwarza ni zbawia
nie da się sensu Logosu zasłonić polityką
jakby i Boga i prawdy nie było i piękna
kłamią zdradzają w Roku Norwidowym'21
(czwartek, 6 maja 2021, g. 8.31)
✦ ✦ ✦
w co wierzy lewica
moim zdaniem tylko w siebie
poza sobą sensu nie widzą
tak myślę
a ja wierzę
w sens ponad nami wszystkimi
w racjonalność bytu i istnienia
racjonalność która się nie ukrywa
chce być odkrywana
z miłością prawdy i kontemplowania
Logos Osobowy (Biblia)
Zenit Wszechdoskonałości (Norwid)
Droga-Prawda-Życie i cóż że z Jezusem
ja wykluczyć Go nie mogę
od niego mam koncept drogi-prawdy-życia
z Nim w Nim pokój-dobro-miłość i mantrę
jestem dobrowolnie skazany na Niego
zakochany w kulturze biblijnej
odkrywania Boga Jedynego w osobach
kultura personalizm Ducha Świętego
który nam sie objawił w Polsce 1978-79
kto może Mu zabronić w Kosmosie
kto wtedy widział przeżył cuda
nie jest w stanie im przeczyć
tak było żyłem widziałem poznałem
to takie proste oczywiste
dawać świadectwo w kulturze
gdy coś ważnego się przeżyło
(środa, 5 maja 2021, g. 19.25)
✦ ✦ ✦
sens i Logos
/racjonalność bytu życia rzeczywistosci istnienia/
używam obu słów
słowa wskazują na pojęcia
pojęcia mają treść i zakres
treść wyjaśnię innymi słowami
sens widze ja-podmiot osobowy
Logos jest zewnętrzny wobec mnie
większy może być niż mój sens
w Logosie są wszystkie sensy
(środa, 5 maja 2021, g. 18.26)
✦ ✦ ✦
lata czekania
na co się czeka
ja ty on ona
opowiem na co czekałem
na sens
dobra-prawdy-piękna
na wolność
na zrozumienie siebie
rozumienie świata całego
całej rzeczywistości
w szczególności świata ludzi
rzeczywistości człowieka-osoby
i znalazłem spotkałem dostałem
etapami
całej już prawie drogi-prawdy-życia
największe przyszło nieoczekiwanie
16 października 1978
i 2 czerwca 1979
przeszło wszelkie pojęcie
rzeczywistość przemówiła z mocą
jakiej świat nie widział od 400 lat
przełamując schematy i uprzedzenia
nastąpił początek nowej ery
potem szybko historia się działa
latami 1980 1981 1988/9 1990 2000
Duch Święty zadział z mocą na Polskę
na Polki Polaków potem na świat cały
narody wolność odzyskiwały
ROK 1989 ma rozdział w encyklice
etap rozwoju człowieka świata Kościoła
w osobistym życiu analogiczne etapy
Solidarność katecheza małżeństwo
na sex małżeński 35 lat czekałem
potem dzieci rodziły się po kolei
na rozpisanie się na dobre w necie
czekałem lat ponad 60
na wnuki lat 64
na co jeszcze mam czekać
(środa, 5 maja 2021, g. 16.06)
✦ ✦ ✦
światopoglądy 2021.PL
/wszystko najważniejsze dane nam darem/
jakie są i na co wpływ mają
w nich z nimi obok mentalność
i kultura osobisto-społeczna
objawiająca lub nie w dialogu
raczej w przemilczaniu
obserwuję gminę i Internet
prosząc o otwartość
w PRL światopogląd był ważny
dla rządzącego nami ustroju
mam punkt odniesienia w nim
doświadczenie młodych zmagań
o sens prawdę godność polskość
PRL był jedynie słusznym ustrojem
rządziła jedynie słuszna partia
a nią Pierwszy Sekretarz
jego biuro polityczne
przydupasy komitetu centralnego
z nich są dzisiejsze ostatki
Kwaśniewski Miller Czarzasty itd.
państwo totalitarnego ustroju
ateistyczno-materialistycznego
ideologii walki klas
własności państwa pod partią
na dole rządziła ich nomenklatura
w mediach cenzura prawd innych
propaganda prorosyjska Kremla
stamtąd wyznaczano standardy
zwali naukowym światopoglądem
do tamtych wzorów nawiązał Prezes
jedynie słusznej dziś partii PiS
wtedy przemyślał ich system
pisząc doktorat z partii i rządzenia
ja choć też urodzony w PRL po wojnie
mam inny światopogląd od niego
moje przemyślenia biegły ku prawdzie
prawd szukając i piękna i dobra
uniwersalizmem chrześcijańskim
bezreligijnie nazywanym personalizmem
człowieka widząc ponad państwem
osobę wolną z godnością w kulturze
więc widzę trzy światopoglądy dzisiaj
chrześcijański (personalistyczny rozumny)
chrześcijański tradycji bez myślenia
podległością władzy kościelno-duchownej
i ateistyczno-materialistyczny plus nihilizm
plus nowodne teorie-ideologii poprawne
dla wielu światopogląd staje się religią
lewicowo-nihistycznych aktywistów
lub partyjno-kościelnych wyborców 2021.pl
w rzeczywistości jaka jest tak nie jest
może każda religia i polityka chca wiecej
dla siebie swoich przywódców i wiernych
siedzi w nich jakby bóg (duch) jakiś
którego nie zadowala etap pośredni
chce wszystkiego nad wszystkim bez końca
bez rozumnych granic w kulturze osoby osób
religia z dominujacą rolą wiary
niestety także posłuszeństwa włądzy i tradycji
chce więcej i więcej także w parlamencie
politycy (nie wiem czy koniecznie też polityka)
rozum zamienili na wyrachowanie
sięgania celów władzy bez skrupółów
zysków osobistych i grupowych partii
mój światopoglad przed tym się wzdryga
prawda-dobro-piękno ponad wszystko
osoba w rozwoju dialogicznym w kulturze
sens celem aż po Logos
czyli Zenit Wszechdoskonałości
i dar dobrowolny z siebie gdy trzeba
(śr. 5 maja 2021, g. 12.22) TU- Rok Norwidowski_widziane ze Strachówki






