Obnoszę się jak z jajem, z dzisiejszym nie-nagłym postem. Mam coś, czego nie mogę powiedzieć do końca. Jeszcze nie pora.
Mam już posta w zanadrzu, i w notatkach, ale muszę czekać, aż wszyscy pójdą do szkół. A w domu zalegnie cisza, w głowie i nad klawiaturą. Różne są stanowiska, co do rodzinnych okoliczności pisania. Znam dwa przeciwstawne, Vidiadhar Surajprasad Naipaul'a i Tomasza Manna - gdyby ktoś zapytał. O co, niech spierają się literaci. Ja mam swoją zwykłą drogę-prawdę-życie. Cokolwiek bym pisał, uderzając w klawiaturę, zawsze pełnia tej trójcy prowadzi. Jak Duch Święty.
Nie chcę więc zdradzać, co mam w notatkach i głowie, na potem. Ale nie mogę też tak długo milczeć. To, co dopowiedziało mi wigilijne Łosiowisko, jest poszerzeniem tamtego. O Polsce, z punktu widzenia Łochowa... Obnosząc się z tym jajem:
✦ ✦ ✦
POLSKA SIĘ ODRADZA
/przez Prusa Norwida z Janem Pawłem II.../
zmartwychwstanie znowu
annunzio vobis gaudium magnum
w te święta zobaczyłem
Boże i Polski narodzenie
dzięki Łosiowisku Piotra redaktora
w nim Małgorzatę nauczycielkę
łochowskiego liceum
w Rzeczpospolitej Norwidowskiej
cóż się takiego u nas wydarzyło
z wigilijnym Łosiowiskiem
odsłuchiwanym świątecznie wiele razy
bo nagranie się w Internecie rwało
kto usłyszał jednym uchem
mógł się cieszyć w Łochowie
w wielkiej Norwidowej okolicy
ale kto dostał ucho drugie...
pomknął duchem kulturo-rakiety
do zenitu wszechdoskonałości
polskich dziejów
branych tęczą zachwytu of course
mam drugie ucho (tor i rakietę)
dar rodzinnej wielce opatrzności
to samo nim usłyszałem wewnętrznie
tożsamość pokoleń polskich
Polska się odradza po raz trzeci
w najnowszej historii XX i XXI wieku
do II RP i Trzeciej
i Rzeczpospolitej Norwidowskiej
po wojnach i ideologiach
po PRL i po Pisie
wracajac zawsze do tej samej rzeki
pokoleń polskich rodzin (rodów)
(środa, 27 grudnia 2017, g. 10.20)
