Nie ja, Ty. Tak się zaczyna moja mantra. Tak samo pisze Jim, angielski nauczyciel związany z Pilgrims School w Canterbury -
'You'
- are amazing!
'I' - am pretty OK!
'You and I' - that's
powerful!
But 'We' - that can change the world..!
Szkoła w sławnym mieście Canterbury, jednym z “odwiecznych” - do korzeni - europejskich miejsc pielgrzymkowych, ma długoletnią tradycję humanizacji procesu nauczania. Nie znam go osobiście. Mam na liście Fb, bo byłem kursantem, on szefem (całości?). Otwartość jest podstawą pilgrims, i nauczycieli, którzy rozumieją wagę zasady "pokaż mi swoje myślenie". Bądź, na pierwszym miejscu, człowiekiem.
Wczoraj
umarł ojciec Jima. Niedawno przejmowaliśmy się ich stanem,
podziwialiśmy stan relacji między synem i ojcem. Jim po kolejnej
chemioterapii(?), ojciec po jakiejś zapaści. Szpitale zamieniali na
dom, dom na szpital.
Wczoraj
ojciec passed
away.
Odszedł. Umarł. Zachód słońca był piękny na niebie. Wiemy z posta Jima - “Sadly my wonderful dad passed away this evening he
didn't suffer. There's a beautiful sunset tonight I'm sure he's lit
it up...”.
A dzisiaj - “I wrote Wednesday's post on Monday and got childishly excited by it. Strangely now it seems even more appropriate and it's for my dad:
How amazing would it feel to share a hug with the whole world?
Share this message with everyone you know and we might just find out...!
It's 'We'dnesday - the world deserves our hugs!
A dzisiaj - “I wrote Wednesday's post on Monday and got childishly excited by it. Strangely now it seems even more appropriate and it's for my dad:
How amazing would it feel to share a hug with the whole world?
Share this message with everyone you know and we might just find out...!
It's 'We'dnesday - the world deserves our hugs!
-
Hey Jim - I'm sending you 'cosmic' love from my hospital bed - your
Dad has 'emigrated to heaven' - please read the poem 'Please Believe
These Words' again today Jim - lets speak soon my precious friend
-
Hey Richard - knowing you're well is the best gift you could send me
today, your poem helped me sleep last night. We still Rock mate
albeit in a slightly quiter reflective mode - but no means weaker!
Get strong my dear friend - there's a bigger picture that still needs
painting and it's too big to paint on me own...
PODZIEL
SIĘ Z KAŻDYM, KOGO ZNASZ, KOGO SPOTYKASZ NA PIELGRZYMIEJ DRODZE
(ŻYCIA). DZIEL SIĘ ŻYCIEM, MYŚLENIEM I CHLEBEM. DZIEL SIĘ SOBĄ.
WIARĄ I ROZUMEM, JEŚLI ICH UŻYWASZ.
DZIEL
SIĘ JESZCZE PRZEZ CZTERY MIESIĄCEM WYZWANIEM ROKU WIARY I ROZUMU.
BĄDŹ W PEŁNI CZŁOWIEKIEM (SWOICH CZASÓW I JEJ KULTURY).
Papież mówi to samo w Rio - "Necesitamos santos sin velo, sin sotana. Necesitamos santos de jeans y zapatillas... Necesitamos santos modernos, santos del siglo XXI con una espiritualidad insertada en nuestro tiempo..." Co nie dziwi, żyjemy w tych samych czasach :-)
Antytezą jest anonimowy(?) głos Strachówki, wpisujący się nieustannie pod moimi postami na blogu - "jak ktoś taki zawistny, zgorzkniały, nienawidzący ludzi lepszych od siebie może uczyć dzieci w szkole, w dodatku religii. Jaki przykład im dajesz, że wolno opluwać wszystkich tylko dlatego że są lepsi od ciebie. I ty nazywasz się katolikiem w dodatku katechetą? Żal mi ciebie i szkoda mi tych dzieci... Kto tu jest zakapturzony, to ja nie będę mówił. Jesteś jak artysta jednego przeboju, jak spadający meteor pojawia się z nie wiadomo skąd zabłyśnie przez chwile i odchodzi w zapomnienie. Nikt go nie pamięta... Człowieczku, jeżeli jestem taki zły, to daj choć jeden przykład mojej nienawiści, a jak nie, to przeproś mnie publicznie, tak jak oskarżasz.”
Papież mówi to samo w Rio - "Necesitamos santos sin velo, sin sotana. Necesitamos santos de jeans y zapatillas... Necesitamos santos modernos, santos del siglo XXI con una espiritualidad insertada en nuestro tiempo..." Co nie dziwi, żyjemy w tych samych czasach :-)
Antytezą jest anonimowy(?) głos Strachówki, wpisujący się nieustannie pod moimi postami na blogu - "jak ktoś taki zawistny, zgorzkniały, nienawidzący ludzi lepszych od siebie może uczyć dzieci w szkole, w dodatku religii. Jaki przykład im dajesz, że wolno opluwać wszystkich tylko dlatego że są lepsi od ciebie. I ty nazywasz się katolikiem w dodatku katechetą? Żal mi ciebie i szkoda mi tych dzieci... Kto tu jest zakapturzony, to ja nie będę mówił. Jesteś jak artysta jednego przeboju, jak spadający meteor pojawia się z nie wiadomo skąd zabłyśnie przez chwile i odchodzi w zapomnienie. Nikt go nie pamięta... Człowieczku, jeżeli jestem taki zły, to daj choć jeden przykład mojej nienawiści, a jak nie, to przeproś mnie publicznie, tak jak oskarżasz.”
Anonimowość
lub milczenie moich PT Rodaków 2013 jest wielkim obciążeniem kraju
i gmin nad Wisłą, Odrą, Bugiem... Osownicą. I ciasna wizja
człowieka, Polski, Europy, losu, kościoła, wiary i rozumu. Tak w
życiu, jak i w śmierci.
PS.
Zdjęcie katedry w Canterbury z tej strony. Nawet tak wspaniała budowla nie pomieści ducha wszystkich świętych z tego miasta.
PS.
Zdjęcie katedry w Canterbury z tej strony. Nawet tak wspaniała budowla nie pomieści ducha wszystkich świętych z tego miasta.
