Jakiś smutek mnie gnębi od rana. Metafizyczny. Rana w sercu? Prawda nie jest kochana.
Czy prawda może przegrać? Nie. Prawda JEST. To my przegrywamy, nie szukając prawdy, nie kochając jej całym sobą, nie potrzebując jej? Jak to w ogóle możliwe? Przecież z całego naszego istnienia w tym świecie zostanie tylko to, co prawdziwe. "Poezja i dobroć, i więcej nic" - Norwid był czuły na metafizykę. Skoro poezja to adekwatne słowo - musi być prawdziwe. Dobro zaś, to nie to, co ja wymyślam dla uszczęśliwiania innych, ale to, czego oni potrzebują ode mnie - czyli musi być prawdziwe. W prawdę musi być zaangażowany mój intellectus, czyli moja istota gatunkowa i osobowa (homo sum, homo sapiens). Prawdą jest to, co jest. Prawdziwe jest to, co istnieje. Prawda jest zamienna z bytem. Każda rzecz, o ile istnieje, jest prawdziwa.
Kto nie chce rozmowy, dialogu poszukującego zrozumienia, zakorzeniających nas w jednej, powszechnej (i apostolskiej) rzeczywistości rwie prawa, depcze prawdę, niszczy pokój. Mój smutek jest więc metafizyczny, realny bardzo.
Mam wiecznego rozmówcę, więc jeszcze - tak w ogóle - to żyję. Nie mając w ogóle z kim prowadzić dialogu umiera się nieodwołalnie. Nie ma osoby poza dialogiem (czysta forma niczym nie napełniona? nie da się rozpoznać). Wieczny rozmówca krąży wokół nas w encyklikach. One też są dialogiem. Uff! Bogu dzięki.
Pracę domową na posiedzenie Rady Pedagogicznej Podsumowującej R.Szk. 2011/12 odrobiłem (bardzo mi zależało, żeby opublikować tego posta jeszcze przed wyjazdem do szkoły).
Oto moja „samochwałka”, pytania i obraz tego roku RzN:
I
1.Odpowiedzialny byłem za...
-
od 30 lat za ukazywanie Boga Żywego obecnego i działającego wśród
nas
2. Zrealizowałem …
-
to zadanie poprzez notowanie biegu spraw na lekcjach i poza (słowem i zdjęciami)
3. Dodatkowo robiłem …
-
to samo (mniej więcej) na Facebooku, 11 artykułach na
podstronie www.zsstrachowka.pl wokół
spraw I Komunii, upublicznianiu strony www i życia szkoły w realu i
w wielu komentarzach do wypowiedzi innych (z szacunku i z
szacunkiem, bo na to zasługuje każda szczera wypowiedź drugiego
człowieka, OSOBY)
4. Nie udało mi się …
-
utrzymać mszy szkolnych niedzielnych, panować w sposób doskonały
nad własnymi słowami i zachowaniami, oraz nie udało mi się prawie
wcale zachęcić koleżanek, kolegów i rodziców do dialogu
wewnątrz-szkolnego (parafialnego, gminnego)
5.Najbardziej zadowolony jestem z …
-
z każdej przyjaznej lekcji i wymiany zdań z uczniami,
nauczycielami, dyrekcją, rodzicami, księdzem proboszczem i wójtem,
oraz z odwagi i służby publicznego dzielenia się swoimi poglądami
na wszystko
6. Mój cel/plan na kolejny rok pracy (może być bardzo ogólnie)
-
powrót do mszy szkolnych niedzielnych, niezależność sprzętowa na
lekcjach i dalsze upominanie się o dialog między nami (rozumiany
jako współdziałanie dla wspólnego dobra i rozwoju)
7. Działania podjęte we współpracy z innymi...
- pierwsze
spotkanie/debata z Radą Gminy i wójtem 1 września, projekt
interkontynentalny „AMERYKA”, skromny udział w powiatowym konkursie Wiedzy o CKN, ostatnia lekcja/katecheza o Janusza
Korczaku tzn. szedłem za dziećmi z klasy 4 i robiłem zdjęcia z
polecenia p.Emilii
1. Oprócz tych wydarzeń, które wpisały się na stałe: Konkurs Powiatowy Wiedzy o CKN, Vademecum (ponad-powiatowe, mazowieckie) doszły takie kamienie milowe jak: 2. Korespondencja z USA. 3. Eksplozja strony www szkoły! 4. Medal dla wójta za Rzeczpospolitą Norwidowską!!! 5. Spotkanie z profesorem Mikołajem Piskorskim. 6. Spotkanie z ministrem Olgierdem Dziekońskim z kancelarii Prezydenta RP. 7. Przemówienie dyrektora szkoły RzN przed Prezydentem RP i reprezentantami polskiej wsi na XI Spotkaniu Organizacji Wiejskich w Marózie (temat: ORGANIZACJE, SAMORZĄD - RAZEM CZY OSOBNO). 8. Oddanie do użytku hali sportowej. 9. Debaty szkolne jako wkład w budowanie demokracji lokalnej! 10. Nasi uczniowie jako reprezentanci na polsko-ukraińskim EURO w Drużynie Flagi i Podawania Piłek.
Pytania, ankieta do wszystkich nas i mieszkańców - Kto reprezentuje dobro (interesy?) szkoły w radzie gminy (sprawa pensum dyrektora, wyposażenia w ICT i WiFi)? Czym jest szkoła (kilkuset osobowa wspólnota uczniów i ich rodzin) dla samorządnej polskiej gminy, szczególnie dla wójta i radnych? Jak ma wyglądać XXI wiek demokracji partycypacyjnej, by nie był podobny w niczym do XIX wieku dominacji jednych nad drugimi i walki klasowej?
W tym roku mieliśmy także smutne dni i pogrzeby śp. śp. męża p.Ani, ojca Krzyśka, ojca Renaty, dziadka Sebastiana, babci...
Eh! - ŻYCIE – ŻYCIE – ŻYCIE – ŻYCIE... - kocham Cię w całej prawdzie nad... siebie samego.
PS.
Do swojego sprawozdania z pracy i życia w szkole Rzeczpospolitej Norwidowskiej dołączam posty z bloga „Osobny świat” od 28 sierpnia do 8 września (jako przykład zapisu faktów i przeżyć związanych ze szkołą, a nawet notatki z pierwszych lekcji religii w r.sz. 2011/12, oraz moje wypowiedzi w tzw. dialogu wewnątrz-szkolnym rozsyłane pocztą mailową).