Zobaczyłem dzisiaj szokującą prawdę. 3O lat temu chcieli zabić papieża. Za coś chcieli go zabić. On tylko mógł mówić i służyć całym sobą prawdzie. Więc za to chcieli go zabić. Kto? Do dziś nie wiadomo.
Dziś chce się dokończyć dzieła Ali Agcy! SZOKUJĄCE, PRAWDA? Bo Papież jednak powiedział, co chciał powiedzieć. Nazwał Prawdę i prawdy, którym służył do końca i tak, a nie inaczej – widzieliśmy – oddał życie. Posłuchajmy więc jeszcze rozmów polityków o „dobru wspólnym”, któremu maja służyć, rozmów samorządowców na posiedzeniach komisji i Rad, posłuchajmy swoich własnych rozmów i wpisów w Internecie. A nawet kazań w kościołach. Jakby Go nie było. Gorzej, jakby prawdy nie było.
Rocznica zamachu jest dobrą okazją do radykalnego stawiania sprawy.
Z jednej strony mam przed sobą teksty encyklik społecznych (i każdej innej), które są elementarzem myślenia o człowieku, państwie, gminie, stowarzyszeniach, rodzinie... Wszystko w nich jest prosto nazwane, tworzy spójną, logiczna całość. Całość była też wielkim tematem Cypriana Norwida.
Za sobą mam telewizor, w którym rano i wieczorem mówią politycy (w międzyczasie w Sejmie). Za sobą mam spotkania powiatowe, gminne, na stole leżą gazety lokalne i krajowe. KONTRAST PRZERAŹLIWY - JAKBY PRAWDY NIE BYŁO. JAKBY GO NIE BYŁO.
Pisałem prawie cały dzień, a może tylko zestawiałem fragmenty i cytaty z encykliki Centessimus annus. Jest prawda. Ona decyduje o jakości naszego życia i życia naszych wspólnot małych i wielkich, i stowarzyszeń. O tym chciałem mówić na spotkaniu Stowarzyszenia Rzeczpospolitej Norwidowskiej. O tym chciałbym też mówić jutro na zjeździe Wspólnoty Samorządowej w Warszawie. Zamieszczam już teraz tekst na podstronie "O wspólnocie (samorządowej"). Jest prawda, nie trzeba odkrywać Ameryki. Na pewno warto zaś do niej pojechać. Zawsze.
Odbył się Powiatowy konkurs recytatorski Poezji Cypriana Norwida. Nasi się w nim dobrze pokazali. Marysia z klasy 5 i Ewa z 3 klasy gimnazjum zostały wyróżnione w swoich kategoriach. Marysia mówiła "Do Stanisławy Hornowskiej". Nie przygotowywaliśmy się (jej) długo. Chciałem tylko przekazać uwagi ogólne i pomóc w dorastaniu do samodzielności w czytaniu poezji. Chciałbym ją wyleczyć z pożądania nagród. Ważniejsze jest rozwijanie myślenia i samodzielności intelektualnej. Mogłaby nawet nic nie dostać, choć wiem, że byłaby zła. Niech zacznie dorastać do własnych interpretacji, jest przecież w niej taka zdolność... żeby nie uzalezniła się od moich ... tak pojmuje rolę ojca, nauczyciela i trenera. Marysia ma wielkie zadatki. Wyszło OK, dobrze, że nie nagroda, jest wyróżnienie, trudno :)