- Ty paskudny mały brzydalu! - zbeształa go Alicja. Zbeształ ją Józef.
- Wiesz, Kiciulku, co będzie jutro?
Bo naprawdę sobie na to zasłużyłeś, ty wstrętny, niegrzeczny, kochany Kiciulku.
- A jak mi zaraz nie zaczniesz być grzeczny - ostrzegła go - to wrzucę cię na drugą stronę lustra, do Lustrzanego Domu!
Rozejrzałem się po świecie. Zauważyłem - jak Alicja, albo jak Lewis Carroll - że wszystkie rzeczy, które dawniej oglądaliśmy w lustrze po tamtej stronie, są zwyczajne, czyli nieciekawe - ale za to cała reszta jest niezwykle niezwykła.
Wróciłem ze szkolenia nt. turystyki. Usłyszałem o nim na spotkaniu nt. partycypacji. Pojąłem, że wziąć w nim udział - jest moją powinnością. To jest najsilniejsza motywacja do działania. (cdn.)
PS.
Na zdjęciach uczestnicy 1-szego dnia, jaszczurka, która odwiedziła mnie dzisiaj o godz. 7.50, kącik czytelniczy, spojrzenie na Franciszków spod kapliczki.