5 października 2019

Obywatelskie podrygi i PiS-KEP-polska herezja


Należę do tych podrygujących. Nie jesteśmy spójną jednością, czyli wspólnotą. Jesteśmy zlepkiem podrygujących. Z Kosmosu pewnie wyglądamy śmiesznie. Fenomenbologia musi to (tę sytuację, ten stan) opisać, jak najwierniej. Mefafizyka tego nie objaśni wiele. Droga-prawda-życie człowieka świadomego, który już się zna –TAK.

W głowie mojej bogactwo takie, że zagęszczenie nie pozwoli wszystkiego tutaj przedstawić, wyrazić, wysłowić. Rozplątane i uwidocznione zajęłoby pół widzialnego Kosmosu. Ale wyrazy wypływają z tej głębi, kojarzone z innymi kondensują treści. Tak na przykład tytuł. Ten i kluczowego dla tego posta wiersza, czyli mojej osobistej notatki wersowanej. Tego posta piszę dla wprowadzenia tamtej notatki.
Pokazując, jak coś we mnie-osobie powstaje, daję najwięcej. Nie tylko jakieś ujęcie przedmiotowe, naukowo-artystycznie-popularne, ale podmiotowo scaloną drogę-prawdę-życie objawiającą prawdę w każdym świadomym człowieku. Jesteśmy gatunkowo określeni jako homo sapiens sapiens, ale wiemy sami i widzimy w naszym świecie, jak to z tym myśleniem i objawieniem bywa. Świat podmiotowo-przedmiotowo-dany jest objawianiem Logosu (z małej i dużej litery, zależy i od nas, ale nie tylko). Na pewno nie jest to rzeczywistość nieistniejąca, lub tylko wymyślona. To realność prawdziwa. Fascynującym przedsięwzięciem jest doświadczenie, poznanie i opisanie tej rzeczywistości. Człowiek-osoba może kontemplować prawdę (stajac się jej świadomą współ-świątynią). Współ-świątynią Bytu! Współświątynią Boga Samego, jeśli ktoś Go poznał i uwierzył. Nie ma wiary bez myślenia. Nie ma współ-świątyń bez kon-templacji!

To, że muszę jeszcze raz usiąść i pisać, wiedziałem od wczorajszego wieczoru. Wieczorami nie nadaję się do tej pracy w pocie swego czoła. Noc jest dla dobrodziejstwa snu, odpłynięcia w świat inny, bez ciążenia i oddziaływania napierającej rzeczywistości tego świata (codzienności itp.)
Wiedziałem że muszę, że będę musiał. Choć po wyjeździe do Wołomina i wstydliwego doświadczenia siebie, nie mam ochoty. Wiem już chyba ostatecznie, że nie ma dla mnie żadnej perspektywy dalszego istnienia społecznego. Już nie w tym życiu. Role rozdane, postawy zaakceptowane, jako dominujące. Mogę tylko dalej męczyć się w zabójczej ciszy przemilczania, zwłaszcza ze strony tzw. mojego Kościoła w Polsce. Nie zaakceptowały mnie także nauki, sztuki, kultura polska powszechna początku XXI wieku. Chciałem już tylko pomachać ręką, albo i to nie. Bo po co. Jeszcze bardziej bym ich zirytował. Nie ma akceptacji dla mojej osoby. Dla Józefa K. (prócz paru odważnych znajomych w Internecie, dzięki którym jeszcze do dzisiaj ciągnę…).

Co mnie tak zdopingowało? GŁUPOTY I HEREZJE PANI PREMIER SZYDŁO I ICH PREZESA KACZYŃSKIEGO. PiS-KEP-Polska się w ich wczorajszych wystąpieniach zdefiniowała, bez ogródek. Cynizm, herezja, gwałt na rozumie i kulturze (po)błogosławiony tzw. polskim kościołem. Tzw. polski kościół mainstreamowy jest powierzchowną klerykalną religijnością tradycjonalizmu, bo nie Boga Osobowego w chrześcijaństwie rzetelnie przemyślanym, soborowo-papieskim – choć wszędzie mogą się pojawić święci?!

1) „– Nie było tego rządu ani tej propozycji, gdyby nie jeden człowiek. Ten człowiek, który przez wiele, wiele lat wierzył w to, że Polska może być inna, że może być ojczyzną wszystkich Polaków, że Polska może być doskonale rozwijającym się krajem, z którym liczą się inni. Ale przede wszystkim, że Polacy mogą być dumni z Polski, a Polska może być przykładem dla całego świata. Tym człowiekiem jest Jarosław Kaczyński…” /Beata Szydło/ https://wiadomosci.wp.pl/lodz-beata-szydlo-o-innych-europoslach-atakuja-polske-i-naszych-kolegow-6431211359413889a

2) "- Rzadko mówię o naszych przeciwnikach, ale alternatywy dla Prawa i Sprawiedliwości nie ma, bo nasi przeciwnicy ani nie potrafią, ani nie chcą, ani nie mogą. Musieliby się zmienić, musieliby zacząć traktować władzę poważnie - powiedział Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Częstochowie. Zasugerował, że osoby, które wcześniej rządziły, skupiały się głównie na "harataniu w gałę, paleniu cygar oraz piciu wina".
- Musieliby zerwać różne wewnętrzne i międzynarodowe związki. Musieliby sobie uświadomić, że mają do czynienia z obywatelami, a nie ludnością" /J.Kaczyński/ https://wiadomosci.wp.pl/czestochowa-jaroslaw-kaczynski-odpowiada-na-slowa-agnieszki-holland-mowi-o-liscie-od-rezyserow-6431251525986433a

Przecież to, co oni mówią jest samospełniającym się fałszem. Redukują ludzki rozum, inteligencję do swojego partyjnego poziomu. Są zaprzeczeniem logiki. Nie tylko logiki myślenia, wartości, wypowiedzi. Ale aż logiki dziejów. Logiki Ducha Czasu. Logiki Logosu! Są wypaczeniem wiary i rozumu (nb. Fides et Ratio)!
Moja Droga-Prawda-Życie jeszcze raz jest przybita do krzyża. Krwawi. I moja jednostkowa (w jednostce ludzkiej) droga-prawda-życie osoby. Gwałt rozumu i kultury się dzieje za dni naszych, na naszych oczach! Tego też jestem naocznym świadkiem.

Słowo konfiguracja przyszło z ekranu ICT, z aktualizacji systemu. ICT to akronim od ang. Information and Communication Technologies) – dział telekomunikacji i informatyki, zajmujący się techniką przetwarzania, gromadzenia i przesyłania informacji w formie elektronicznej (wikipedia). Nowa cyfrowa era.

Obywatelskie podrygi? Taki obraz pozostawiło we mnie spotkanie wyborcze Koalicji Obywatelskiej. Owszem, kandydaci wypadli dobrze, reprezentują różne współczesne i światowe opcje, środowiska, profesje… OK.! Największe wrażenie, zaufanie, oddziaływanie na mnie ma „Jedynka” – Poseł Jan Grabiec, prywatnie i życiowo Janek-osoba, jeszcze z czasów i od czasu legionowsko-strachowko-kościelno-samorządowo-polskiej-transformacji. Ciągłość dziejów człowieka na ziemi i polskiej Ojczyzny, w jedności kultury tego świata.

Sala mnie pociągnęła w dół. Garstka obecnych. Garstka polskiej świadomości i tożsamości konstytucyjnej, czyli właśnie OBYWATELSKIEJ. Wyrywałem się – jak zawsze – do gadania, do spontanicznych zachowań. Do dialogiczności i wspólnoty. Moim jedynym pytaniem było „JAK OBUDZIĆ I ANIMOWAĆ WIĘKSZĄ AKTYWNOŚĆ INTELEKTUALNO-DUCHOWĄ W NASZYM POWIECIE „ZIEMI NORWIDA I CUDU NAD WISŁĄ”! To miało być pytanie  wspólne (wręcz wspólnotowe) do kandydatów na posłów RP i nas garstki zgromadzonych w sali wołomińskiej biblioteki miejskiej im. Zofii Nałkowskiej. Pytanie zawisło i pozostało bez odpowiedzi. Nikt nie podał ADRESU (w Inter-necie), pod którym moglibyśmy się spotkać i kontynuować dialog! Dialog konieczny każdemu by się szlifować spotkaniem i rozmową z drugim człowiekiem. Tak! - mając odwagę na odkrycie się i epifanię oblicza!!! Ta prawda ma ponad 2 tysiące lat! A niszczą nas pozostałości materialistycznego marksizmu, który ma tylko 150 lat!
To nas dzisiaj definiuje – po tej stronie polskich podziałów – nie ma w nas i dla nas podstawy wspólnotowości, lepiszcza budującego więzi (relacje). Przecież sam sprzeciw wobec PiS-u tej roli nie wypełni.

A jednak duch we mnie nie umarł. Zawołałem na koniec „zróbmy sobie wspólne zdjęcie, kandydatów i nas z Sali”. Wyrywny jestem. Byłem 3 Maja 1981, pod koniec sierpnia 1982, w 1990 i 2000. Ta cecha mojej osobowości działała całą moją drogę-prawdę-życie bez zarzutu – może do wczoraj? Bo po co, bez jakichkolwiek znaków (z)rozumienia mojego rozumienia człowieka-świata-Polski? Ile można wyżyć (wytrzymać) w zabójczym przemilczeniu???

Po mojej propozycji powtórzonej z trzy razy zobaczyłem głównie plecy wychodzących. Żadnej potrzeby wspólnotowości? Owszem jest zdjęcie jak z podkulonym ogonem schodzę ze sceny, zza pleców kandydatów. Stary ośmieszony człowiek-Polak-katecheta.
Ktoś jeszcze podszedł do mnie i wyraźnie zakomunikował „ja z panem nie będę rozmawiał w Internecie, to nie jest miejsce mojej obecności i rozmowy”. Inna uczestniczka, katoliczka walcząca z PiS i ze wszystkim „o wyprowadzenie religii ze szkół”, gdy się jej przedstawiłem jako katecheta… wzniosłą brwi i szczerze powiedziała „gdybym wiedziała, nie podałabym panu ręki” (coś w tym stylu, i ją dobrze rozumiem... ale...).

Nie mamy w tym pokoleniu szans na wspólnotę, dialogiczność… To co nas łączy, po tej stronie, jest głęboko nieświadome siebie. I nie ma nikogo, kto chciałby po tej stronie budować wspólnotę. W dialogu ze wszystkim, z całym światem, w pełnej kulturze tego świata.

Ani Norwid, ani Nałkowska nie odnaleźli dla siebie miejsca pośród nas. A druga strona demagogiczno-dogmatyczna strasznie PiS-KEP-Kaczyzmu zagospodarowało pozostałości po PRL i tradycyjnym katolicyzmie. I cóż że bezrozumnie, antydialogicznie… przeciwko całemu światu i kulturze człowieka na ziemi. Ich czas też nie jest długi. Nie ma już takiego świata i Kościoła Powszechnego. Ani Putin, ani Trump (Brexit, Erdogan, Orban…) go nie stworzą na nowo. Prawa Człowieka i Sobór Watykański II pozostają najwznioślejszymi  najwznioślejszych wypowiedzi ludzkiego sumienia, wiary i rozumu naszych czasów (JPII, ONZ, 1995).

***

KONFIGURACJA ŻYCIA I ŚMIERCI

          /polskiej jeszcze nieogłupionej inteligencji/

biedna pani premier Szydło
biedni jej wyborcy Polki i Polacy
dalej jej promieniowanie nie sięga
w Europie i świecie jest nikim

nie powiem tego o Kaczyńskim
choć też biedny samotnik z kotem
na pięknym Żoliborzu
w stoli Polski Warszawie

on nie biedny w człowieczeństwie
lecz strasznie złowrogi
rewolucjonista ustrojowy
śmierć rozumu kultury godności

konfiguracja w tytule życia i śmierci
odwołuje się do konfiguracji jezusowej
jedynej jaką znam działającej sensownie
ciągłości dobrej nowiny nie politzmiany.pl

droga-prawda-życie tam prowadzą
w jedności ciągłości dialogu z Logosem
człowieka który już się zna i objawia
w kulturze człowieka na ziemi od zawsze

poznawałem tę prawdę drogą życia
w cudownej epoce Polskiej Drogi Wolności
z Papieżem-Polakiem i jego mistrzami
którzy są już też moi na wieki

z wieszczem narodowym poetą Norwidem
ze świętą Teresa z Avila lub jej bratem Janem
świętą od wczucia i Europy Edytą z Wrocławia
fascynującej przygody fenomenologicznej

to wszystko odciął nam złowrogi Kaczyński
na hańbę i pohybel naród prowadzący
jednorożec jedynie słusznej partii
przekleństwo nie chluba polskiej historii

uczynił siebie najpierw potem jego uczynili
prezesem-wodzem-stalinem-fuhrerem-i-duce
Pol-potem Hutu-Tutsi może już nie zdąży
wyeliminować połowy społeczeństwa

demagog ideolog zmiany władzy w Polsce
po trupach ale katolicko-chrześcijańskiej
otłuszczeni biskupi we wszystkim sprzyjają
przechodzą obok pobitych pod Jerychem

piszę bo muszę ich fałszem wezwany
wczorajszych deklaracji doniośle medialnych
choć mi obmierzł już świat taki
nie mówcie że milczałem i nie ostrzegałem

(sobota, 5 października 2019, g. 10.23) TU- Zjednoczeni w duchu (2)

DOPOWIEDZENIE:
Prawie cały czas przy pisaniu posta towarzyszyły mi dwie okoliczności:
A) Po pierwsze ta KONFERENCJA, która tak się reklamuje (daje o sobie informację) - "w godzinach od 8:00 do 23:00 będzie można nie tylko słuchać, obserwować, ale również na żywo zadawać pytania prowadzącym i brać udział w atrakcyjnych konkursach i wyzwaniach. W wydarzeniu może nieodpłatnie wziąć udział nieograniczona ilość uczestników z całego kraju i zagranicy. Hasło przewodnie tegorocznej edycji, to: “Doświadczanie przez inspirowanie”.
Wydarzenie zorganizowane przez nauczycieli dla nauczycieli. W tejże konferencji (webinarium), uczestniczy Grażyna, żona, DyrKa szkoły im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w Strachówce, m.in. współautorka książki pokazanej wczoraj przeze mnie w kolażu w poście pt. "Obywatelska debata w Wołominie" . Czyli można łączyć, dawać adres do spotkań i dialogu obywateli! Czy politycy tego jeszcze nie potrafią? Nie chcą??? - bo to co widzimy choćby na przykładzie naszego powiatu, to... podrygi tylko! :-(

B) Po drugie transmisja w tv z pogrzebu śp. Marszałka-Seniora Kornela Morawieckiego. Niech Mu Bóg da życie wieczne. Amen.
ps.
Mam z Nim tylko to wspólnę, że i mnie wojskowo-milicyjne siły stanu wojennego nie zastały w domu 13 grudnia 1981. Ale nigdy z Nim nie sympatyzowałem. Podobno był miłym, łagodnym człowiekiem. Nie spotkałem, nie mogłem porozmawiać.  Powiedziałbym Mu, że nie akceptowałem wtedy (stan wojenny) stylu/propozycji Solidarności Walczącej! A w bieżącym politycznym czasie-kadencji,  nie zgadzałem się na herezję KULTUROWĄ, którą głosił. Że w powyborczej PiS-KEP-polskiej rewolucji październikowej od 2015 do dzisiaj, "wola ludu jest ponad prawo". Brrr!

← PoprzedniObywatelska debata w WołominieNastepny →Polska moja i PiS-KEP-u. Tęcza zachwytu i jej brzydkie-agresywne