Nikt nie jest płaskim naleśnikiem. Mamy trzy wymiary, i więcej. Wagę, wzrost, kolor oczu. Jesteśmy ciałem uduchowionym. Duchem ucieleśnionym. Nie wiem, czy kolejność jest ważna i co mówi, nie zastanawiałem się jeszcze.
Wiem,
że każdy żyjący człowiek musi mieć centralny układ nerwowy.
Najbardziej rozwinięty ze wszystkich istot żywych. Należymy do
gatunku homo sapiens. Do czego jesteśmy zdolni – mówią wieki.
Jestem przedstawicielem tych, którzy za swój największy skarb
uważają zdolność do wiary i myślenia, do zgodnej współpracy
wiary i rozumu.
Poetycki
język Papieża Polaka znalazł wyrażenie „Wiara
i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch
ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Unoszę się,
kontempluję i ja. Chcę wykazać za pomocą prostej metody, że tak
jest i jak się to dzieje w naszej/mojej codzienności. Zbieram –
po prostu – wypowiedzi z Facebooka. Przypomnę, że każdy post,
również komentarz, odpowiada na najbardziej kluczowe dla naszej
rozumności pytanie - „o czym teraz myślisz”. Sumując chwile,
otrzymuję mój obraz. I podobieństwo do innych, a nawet do Boga
samego.
1)
Jak się nie cieszyć! U nas już po wyborach. Wewnątrz-szkolny wróg
(przeciwnik?) gminny, parafialny został nazwany po imieniu.
Rozpoznany - bez złudzeń i niedopowiedzeń! Czas na dialog jest
zawsze, ale kto z nich i z naszych mieszkańców podejmie? Owszem,
znów uaktywnił się na moim blogu (uprawia hejterstwo w komentarzach) anonim sprzed jakiegoś czasu. Nie zmienił nicku "znajomy 111. Chyba mu bardziej pasuje 666 (jak wszystkim hejterom). Na czas kampanii
wyborczej umilkł. Ktoś mu/im doradził?! Ale czas już powiedzieć dość „anonimom” w
gminie, parafii itd. Wynik wyborczy u nas zobowiązuje do większej
obywatelskiej odwagi.
Hasło
mądrych ludzi powinno brzmieć na najbliższy czas WSZYSCY
WYGRALIŚMY (Lech Wałęsa). Wykorzystajmy wpadki do EDUKACJI
OBYWATELSKIEJ oczywiście, jesteśmy dopiero na początku budowania
dojrzałej demokracji, oczywiście, że PONADPARTYJNEJ! Obywatelskiej
właśnie :-)
♥
Wszystkie głosy stabilizujące
sytuację w Polsce przyjmuję ciepło, z ulgą: Prezydenta, obecnego
i byłych, Marszałka/ów, Premiera z Vice-Premierem (koalicja
rządowa), niektórych przedstawicieli opozycji. Mam nadzieję, że
największa mniejszość większości opozycyjnej nie zburzy nam
kraju/Warszawy w czarną rocznicę... jak w Ferguson, bo policjant
nie został oskarżony.
Dla
mnie wyciąganie z wyborów samorządowych radykalnych wniosków
rozciągających się na funkcjonowanie (być, albo nie być?) całego
państwa jest główną osią nieporozumień? manipulacji!
Spostrzeżenia, raczej wyciąganie daleko idących
wniosków/postulatów o zasięgu ogólnokrajowych, o kształcie
demokracji itd. nie mogą podważać tego, co jest istotą tych
wyborów, czyli WAŻNIE wybranych wójtów, burmistrzów... radnych
na najniższych szczeblach. Dziwię się mętnej debacie medialnej,
łowienie niezdrowych ryb. Tak - chyba niewiele pomożemy sobie.
Najpierw odpowiedzmy zawsze, czym coś jest. I ewentualnie dopiero
wtedy, jak może być lepsze.
Paradoks
listopadowy 2014 - to, co nas najmniej interesuje (wyb. do sejmików)
skupia i wywołuje największe debaty, a raczej głównie ZAMĘT.
Wniosek: podatność na zamęty.
Powiedział
oszust w sercu swoim "wybory zostały sfałszowane".
Mądry zapytał: które? Było tysiące wyborów. Wybrano prawidłowo setki (tysiące) wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, radnych gmin, a może i powiatów :-)
Co do radnych sejmików, niech sprawdzają, podważają, wysyłają protesty do sądów. Tu i tam do tych najniższych naszych wyborów też, mogły się zdarzyć krętactwa jakieś małe, małych krętaczy, nie jesteśmy narodem samych świętych?! muszę dopowiedzieć, bo mi zarzucą, że... Nie wierzmy oszustom!
Mądry zapytał: które? Było tysiące wyborów. Wybrano prawidłowo setki (tysiące) wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, radnych gmin, a może i powiatów :-)
Co do radnych sejmików, niech sprawdzają, podważają, wysyłają protesty do sądów. Tu i tam do tych najniższych naszych wyborów też, mogły się zdarzyć krętactwa jakieś małe, małych krętaczy, nie jesteśmy narodem samych świętych?! muszę dopowiedzieć, bo mi zarzucą, że... Nie wierzmy oszustom!
Badać,
badać, badać. W komisji, w której siedziała żona, też była mąż
zaufania kandydatki na wójta, nauczycielki tej samej szkoły, w
której była siedziba komisji, a której żona jest DyrKa :-)
Chyba nic jej/im nie umknęło, pytajcie!
Ale nie wylejcie dziecka z kąpielą. Badać wszystko, ale bez łamania zasad demokracji i zdrowego rozsądku! Wiary i rozumu myślących osób! WYBRANI też mają jakieś prawa. No i 82% ważnie głosujących, a myślało może ze sto, że dobrze. Błędy - do sądów, jasne! Czy czysto liczbowe proporcje tez nic Wam nie mówią? Prawo mniejszości?! Aż tak jesteście nowocześni ;-)
Ale nie wylejcie dziecka z kąpielą. Badać wszystko, ale bez łamania zasad demokracji i zdrowego rozsądku! Wiary i rozumu myślących osób! WYBRANI też mają jakieś prawa. No i 82% ważnie głosujących, a myślało może ze sto, że dobrze. Błędy - do sądów, jasne! Czy czysto liczbowe proporcje tez nic Wam nie mówią? Prawo mniejszości?! Aż tak jesteście nowocześni ;-)
Co
się stało, to jest. Fakty.
Poszliśmy do wyborów, w skali kraju było ok 47%, u nas była
frekwencja ponad 60%. Wrzuciliśmy głosy. W mojej rodzinie 7 (dwójka
dojdzie w następnych, a może nawet więcej). Staraliśmy się oddać
ważne głosy i pewnie takie były (99% pewności :-)
,
dokształciłem się w Internecie, kto jest kto, bo nie ma możliwości
znać wszystkich, tym bardziej młodzież nasza. Wybraliśmy wójta,
nasz wewnątrzszkolny wróg gminny i parafialny przegrał. W sobotę
poznaliśmy wyniki do naszego sejmiku, nic nadzwyczajnego, jest jak
było przez poprzednie kadencje. Adam Struzik pewnie znów będzie
Marszałkiem. Itd. itp. Acha, w niedzielę wieczorem było show
telewizyjne (rozbieżność z exit poolem mało mnie dziwi, przy tylu
(ile u nas?) głosach nieważnych. I tak to pewnie wygląda dla
większości z nas! którzy oddaliśmy ważne głosy. Nie znam ani
jednej osoby, która oddała nieważny. O nieważnych mówią ci,
którzy oddali ważne. I robią dodatkowe emocje, nawet histerię.
Polityka powyborcza. Zamiast edukacji? Ciekawy jestem badań
naukowców, wyroków sądów, jeśli będą protesty... Co powie
który polityk, wiem z góry. A Wy nie? I dajmy więcej głosu
WYBRANYM w ważnych wyborach 2014! Nieważni do sądów!
"Krewni
kandydatów w komisjach" jako fakt antydemokratyczny, to zły
argument dla niektórych. Był czas, że Prezydent i Premier
Rzeczpospolitej Polskiej byli z jednej rodziny. Jak brat z bratem
bliźniakiem bliżej być trudno (uzależnionymi od siebie, ale
oficjalnie dwa niezależne organy państwa ;-)
. Dla mnie to „państwowe” zgorszenie do końca życia. Nie
zapomnę. Mamy bliźniaki.
Papież
Franciszek w Strasburgu! Wizyta niepaństwowa, nie – państwowa
watykańska, ale franciszkowa i obywatelska! Spojrzenie z Argentyny i
Watykanu na Europę! A my na siebie?! ♥ Czy dyskusja o Misiu
Puchatku w jednej z polskich gmin, to tylko poczucie polskiego
humoru, czy aż miara polskiego narodowego katolicyzmu?
Najgorszą
chyba wypowiedzią dla mnie była ta - "Los tych wyborów to los
Judasza. Musi skończyć na szubienicy" (przedstawiciel Ruchu
Narodowego).
W komisjach wyborczych siedzieli członkowie naszych rodzin, sąsiedzi, bliźni... Kto tym terrorystom, słownym agresorom powie BASTA! Terroryści zastraszają społeczeństwo wolnych ludzi w XXV Rocznicę odzyskania Wolności, niepodległości, którą świętowaliśmy 11 dni temu. SKANDAL W BIAŁY DZIEŃ.
Dyskutujmy, szukajmy rozwiązań bez takiej wrogości i haseł!
W komisjach wyborczych siedzieli członkowie naszych rodzin, sąsiedzi, bliźni... Kto tym terrorystom, słownym agresorom powie BASTA! Terroryści zastraszają społeczeństwo wolnych ludzi w XXV Rocznicę odzyskania Wolności, niepodległości, którą świętowaliśmy 11 dni temu. SKANDAL W BIAŁY DZIEŃ.
Dyskutujmy, szukajmy rozwiązań bez takiej wrogości i haseł!
2)
Uczeń
gimnazjum Zespołu Szkół im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej
przypomniał mi (w komentarzu do mojego bloga), że kiedyś zapisałem
myśl/świadectwo o małżeństwie:
czym jest małżeństwo?
związkiem zakochanych
pożądliwych siebie
na życie
w życiu
na śmierć
w życiu i śmierci
bez ślubowania
(przyrzeczenia)
podpisów
pieczątek
się nie da?
chyba nie
nikt nie ma
aż tyle wiedzy
i dobrej woli
nie zna
siebie samego?
Jej? Jego?
trzeba wiele przejść
na szczyty
obozów założyć
trwać
ufać
kochać
przebaczać
szukać
pytać
przełamywać
po latach
coś zostaje?
może dopiero się zaczyna
właściwa pamięć
tożsamość
Ogród Życia
i metafizyka
wszystko zobaczymy ze szczytu?
czym jest małżeństwo?
związkiem zakochanych
pożądliwych siebie
na życie
w życiu
na śmierć
w życiu i śmierci
bez ślubowania
(przyrzeczenia)
podpisów
pieczątek
się nie da?
chyba nie
nikt nie ma
aż tyle wiedzy
i dobrej woli
nie zna
siebie samego?
Jej? Jego?
trzeba wiele przejść
na szczyty
obozów założyć
trwać
ufać
kochać
przebaczać
szukać
pytać
przełamywać
po latach
coś zostaje?
może dopiero się zaczyna
właściwa pamięć
tożsamość
Ogród Życia
i metafizyka
wszystko zobaczymy ze szczytu?
Jestem
wdzięczny uczniowi/czytelnikowi, bo akurat parę dni temu wpisałem
się do grupy na Facebooku pn. „Dyskusje
o małżeństwie”,
dałem tam, podzieliłem się. TAK! Małżeństwo
to najbardziej Boży/mistyczny i seksualny sakrament. Trzy w jednym.
Duchowe i cielesne się w nas dwojgu spotykają. Ucałują się
sprawiedliwość i miłość i wierność. :-)
3)
To,
co zostało nam dane w Legionowie w latach 1982-89 nie mija. To żyje.
Jest życiem. W nas i poza nami. Duch Święty, ani chybi! Nie ma
innego wyjaśnienia. Chwała
Tobie Boże.
Wpisałem
to wczoraj wieczorem, rzutem na taśmę, głos Anioła wołał.
Przemówił wpisem jednej z nas (od „Listu do Papieża” itd) -
„Jedenaście
lat temu Agnieszka odeszła od nas Dziś kolejny raz modliliśmy się
za Nią w kościele „na górce” w Legionowie. Tam jest jednak
klimat jakiego niestety nie odczuwam w mojej obecnej parafii. Dzisiaj
była bardzo uroczysta Msza Św w intencji młodzieży. Młodzież
każdego 25 dnia miesiąca uczestniczy we Mszy Św żeby przygotować
się do Światowego dnia młodzieży. Z zachwytem patrzyłam na tych
młodych ludzi, którzy z takim zaangażowaniem uczestniczyli w tej
mszy. Każdego roku o tej porze mam różne odczucia. Jestem zła na
cały świat, że stoję nad Jej grobem i pytam dlaczego? A po Mszy
Św Jestem wyciszona i spokojna jak utulone dziecko z płaczu.
Pozdrawiam was wszystkich serdecznie i dziękuję że kiedyś żeśmy
się spotkali...”
- Piękne świadectwo
dajesz. Dziękuję/my! A tu dam Ci jeszcze jednego (jest!) pięknego
ksiądza od chorych w Pucku... do posłuchania. Świat i Kościół
są wielkie! Zbudowane na osobie i jej prawach. Człowiek jest drogą
Kościoła ! Pozdrawiam! (stary katecheta)
„Ks. Jan Kaczkowski zdaje sobie sprawę ze zbliżającego się
"przełomowego w życiu momentu, jakim będzie śmierć". -
Ale ja jako wierzący mam to szczęście, że staram się nie wpaść
w czarną dziurę rozpaczy i mieć perspektywę. Chociaż nie zawsze
jest łatwo, nie będę strugał chojraka.”
4)
Kto
z nas, Solidarnościowców 1980/81 dożyje tych lat, co AK-owcy,
łagiernicy, to też będą z nami rozmawiać, zbierać świadectwa.
Śmieszny zawistny naród żyje (jesteśmy?) w tzw wspólnotach
lokalnych: parafiach, gminach, szkołach, NGO'sach nawet itd. itp. A
to Polska właśnie. Tacy właśnie jesteśmy?! A pamięć i
tożsamość, póki my żyjemy?
A jeszcze łatwiej przyjdzie Wam powiedzieć o nas dobre słowo po śmierci, bo nas nie będzie!
Pod linkiem jest film "ŁAGIERNICY", dostałem z prośbą o rozpropagowanie, co z radością czynię niniejszym. Kto z nas, Solidarnościowców 1980/81 dożyje tych lat, co AK-owcy, łągiernicy, to tez będą z nami rozmawiać, zbierać świadectwa. Śmieszny zawistny naród żyje (jesteśmy?) w tzw wspólnotach lokalnych: parafiach, gminach, szkołach, NGO'sach nawet itd. itp. A to Polska właśnie. Tacy właśnie jesteśmy?! A pamięć i tożsamość, póki my żyjemy?
A jeszcze łatwiej przyjdzie Wam powiedzieć o nas dobre słowo po śmierci, bo nas nie będzie!
A jeszcze łatwiej przyjdzie Wam powiedzieć o nas dobre słowo po śmierci, bo nas nie będzie!
Pod linkiem jest film "ŁAGIERNICY", dostałem z prośbą o rozpropagowanie, co z radością czynię niniejszym. Kto z nas, Solidarnościowców 1980/81 dożyje tych lat, co AK-owcy, łągiernicy, to tez będą z nami rozmawiać, zbierać świadectwa. Śmieszny zawistny naród żyje (jesteśmy?) w tzw wspólnotach lokalnych: parafiach, gminach, szkołach, NGO'sach nawet itd. itp. A to Polska właśnie. Tacy właśnie jesteśmy?! A pamięć i tożsamość, póki my żyjemy?
A jeszcze łatwiej przyjdzie Wam powiedzieć o nas dobre słowo po śmierci, bo nas nie będzie!
Syn
- minie pismo, lecz ty spomnisz, wnuku... Tak
znów odczyta on,
co ty dziś czytasz... Ale on spomni...
NAS, bo NAS nie będzie! TAK TO LECIAŁO. Tak to działa wśród nas.
Dzisiaj
ważniejsze są emocje prawie-narodowe, kto przeciw komu, na jaką
partię wrzucił głos, w jakiej diecezji/parafii żyje i jakich ma
lub nie dusz-pasterzy. Pełna względność. Hulaj duszo
polsko-katolicka. My czekamy na "widzenie" u arcybiskupa i
przedstawienie swojej sprawy. Proboszcz wije się jak może, żeby
nie złożyć naszego listu w kurii. Sami wydzwaniajcie, umawiajcie
się. Nie jest/em naszym/Waszym pośrednikiem. On ma władzę nad
sobą, jej służy. Jak większość polskich księży?! Jakiś zły
duch nimi rządzi, wpływa na nich, więc raczej daremne ich kazania.
Ksiądz pyta – w imieniu biskupa? - "w jakiej sprawie"?
Jakby w ogóle nie rozumiał istoty kościoła-wspólnoty, swojej
roli sługi wspólnoty, łącznika z biskupem itd. itp. To nie są
pewnie schorzenia tylko w naszej diecezji. Wiara nie łączy się w
narodzie (wielkiej części?) z rozumem.
Smutne
- dla mnie bardzo - jest to, że o pierdółkach to możemy na Fb
wymieniać lajki, srajki itd w nieskończoność, ale jak o czymś
ważnym powiedzieć w naszym (katolickim) narodzie, odpowie cisza. Kościół nam/mój będzie milczał! Paradoks? Nie! - zgorszenie, zaniedbanie i czyste zło. I
Pan Jurek (reprezentant
tzw. świeckich) i Ksiądz Jarosław (reprezentant
tzw. duchownych) ominęli szerokim łukiem (nie pierwszy raz)
zaproszenie do rozmowy na ciut bardziej duchowym polu
(duchowo-intelektualnym, wiary i rozumu), bo...?! Bo w polskim
kościele, polsko-narodowym(?) tak mamy/mają :-(
NOWA EWANGELIZACJA, zapach owiec, czy zapach zakrystii i siebie samych? ♥
NOWA EWANGELIZACJA, zapach owiec, czy zapach zakrystii i siebie samych? ♥
Propozycji
spotkania i rozmów jest bez liku, na przykład: 1) wiara i rozum,
2) synod nt. rodziny (małżeństwo!),
3) o naszym królestwie Bożym, o Kościele w świecie współczesnym, nie w
abstrakcyjnym(!), o świetle na oświecenie nas wszystkich... dla osób i narodów, o doskonałości
bytu, o rozwiązaniach, które mamy dla siebie i dlatego mówimy o
nich innym (nie na odwrót)...!!! TYLE TYLE DOBREGO! NIESKOŃCZONOŚĆ
DOBRA I OCEAN DZIĘKCZYNIENIA! To są TEMATY! Kim są ci, dla
których... to jest ważne? Czym jest dla nich Królestwo? Jak je
poznawali? Jak chcą przekazać następnym pokoleniom? Przecież ktoś
za nas tego nie zrobi !!! ♥ ♥ ♥
Papież
od początku pontyfikatu zapowiadał zmiany w Kurii Rzymskiej...
centralne struktury Kościoła stały się "staroświeckim
królestwem, które ma niewiele ma wspólnego ze współczesnym
światem... [KURIE] ta grupa przyzwyczaiła się do przywilejów i
godności" !!!!! CZEKAM/Y!! Kiedy, kiedy, kiedy... to i my
dostaniemy więcej tlenu w Strachówce i gdzie indziej! ♥
Franciszku ratuj!! osoby i rodziny także w
Kościele!
Mam
bardzo roboczy podział na katolicyzm polsko-narodowy i
biblijno-personalistyczny. Czemu daję akurat dzisiaj? Bo lada chwila
ten polsko-narodowy zrobi swoje kaplice na ulicach (manifestacje 13
grudnia, na przykład). Ale wązniejsze stokroć, żeby
biblijno-personalistyczny przemówił, wystawił na światło
czystego dialogu. Człowiek człowiekiem się doskonali... kościół
celebracyjny i kościół synodalny, urzędowy i wspólnotowy,
podziałów czy jedności...
Od
wczoraj nie otwierałem Fb, po podłym wpisie Jurka! Miałem dość
manipulacji, chamstwa
polsko-narodowego-katolicyzmu.
Nie wchodzi się do czyjegoś domu, by obrażać gospodarzy. Rozmowa
- tak. Wymysły, podejrzenia, oskarżenia - NIE. Rób/cie to na
swojej/swoich stronie/stronach. Mariusz,
czy mógłbyś rozmawiać na moim profilu ze mną, a nie z Gazetą...
taką, czy inną?! Ja mówię/piszę to, co ja myślę, nie co
myśli/pisze ktoś! Są ogólno-stosowalne zasady cytowania,
powoływanie się na czyjeś wypowiedzi. Znamy je i stosujemy,
nieprawdaż, my, ludzie wykształceni ;-)
Po 24 godzinach na tyle doszedłem
do siebie, że mogę postawić pytanie Jurek Jurkowi,
czy przeczytałeś tekst Jarosława Makowskiego (Kaczynski przeciw Kościołowi, analiza nowego podziału społecznego w Polsce) w Rzepie(!!). Co
znalazłeś tam przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu? Czy
przeprosisz?
Adam przejrzałem
całą historię dysputy pod postem pt „Trup w urnie”. Nie wiem
już dlaczego to (się) tutaj wpisałem, nie gdzie indziej. W różnych
miejscach pisałem jednocześnie. Zdanie, które zacytowałem
wstrząsa mną i teraz. Ci, którzy się nim posługują, takim
argumentem, dali mi mocno w kość. Dopisać jeszcze można by
"posługujecie się papieżem". Tak ohydnie traktują
mnie/nas w moim kościele parafialno-dekanalno-diecezjalnym, więc
moje wyczulenie na niedostatki życia w Polsce 2014 ma zasadniczo
innego adresata. Proszę, by we wszystkich rozważaniach o demokracji
i życiu publicznym w Kraju nad Wisłą, KONIECZNIE uwzględniać
faktor kościelny. Nie żyjemy w izolowanych sferach, jesteśmy
jednym społeczeństwem. Jeśli Wy macie szczęście i Was ominęło
manipulowanie Wami przez struktury kościelne, to niech tak
pozostanie (ale każdemu może się zdarzyć przeprowadzka, albo
zmiany osobowe na gorsze tam, gdzie mieszkacie). O koncepcjach
państwa się nie wypowiadam, są lepsi do tego. O kościele i jego
współdecydowaniu o kulturze życia wspólnego TAK! TAK! TAK! to
cała moja droga-prawda-życie. Użyłeś określenia używanego w
grupach duszpasterskich „ZRANIENIE”.
Że jestem zraniony przez Kościół! Nie, to nie jest zranienie! To
byłoby tanie wytłumaczenie. To
jest nóż w plecach!
Całej rodziny! Za rodziców karzą dzieci zabierając stypendia
FDNT! Tu, w diecezji warszawsko-praskiej mieli chyba plan na zmianę
ustroju tej części kraju? Na narodowo katolicko-wyznaniowy. ps.
Pytaj moje dzieci, co myślą: Hela, Łazarz, kiedyś dumni
stypendyści, i pozostałe, ich znajomych, przyjaciół. Jaki Kościół
w nowym pokoleniu budują "oni". Mamy przykłady, że i w
Kościele są czarne charaktery, nawet chodzą naszymi ulicami,
Watykanu też. Nie na nich zbudowany jest Kościół. Człowiek jest
drogą Kościoła. Człowiek w nich – też! (nie urząd, ranga i funkcja). Non abbiate paura!
Nie
chcę zamykać się na nikogo, nawet z Jurek po
24 godz. oddechu mogę wznowić dialog. Na jego potrzeby wysłuchałem
drugi raz P. Kowala. Nie mogę tylko zmusić się czasem do lektury
przemielonej, przetrawionej treści. Gdybyś mógł sprecyzować Twój
punkt widzenia, to jak najchętniej przeczytam i wyrażę swoje, SVP!
Co do narodowych katolików, to moje uproszczenie, na podstawie tych
gości, którzy zechcieli ze mną rozmawiać, bez sutann i w.
Serdecznie pozdrawiam ♥
No
właśnie. Można o wszystkim debatować i decydować, zgodnie z
prawem i kompetencjami. Bogu dzięki za 1980 i za XXV lat Wolności!
Jak nie droga to prawda, jak nie prawda, to życie, jak nie życie,
to droga i tak zawsze ta trójca (wy)prowadzi na zielone pastwiska i
wody spokojne :-)
Dlatego trzeba żyć w dialogu, ale nie mogę się go doprosić nawet
w tzw. wspólnocie lokalnej: parafie, gmina, szkoły... :-) Wysłałem - więc i jednak - na adresy zgrupowane w moją „listę
szkolną”, z księdzem i DyrKa na czele, zaproszenie do grupy
dyskusyjnej „Ateiści, agnostycy i teiści Wołomina”. Stan
naszych debat jest jednym z mierników kondycji społeczeństwa
polskiego 25 lat po transformacji ustrojowej. Żyjemy w wolności...
Ksiądz dyrektor gimnazjum w Markach (Michalita) mówi dla RzN TV:
- Spotkanie!
Rozmowa! Przygotowanie do życia w d-i-a-l-o-g-u!” w reportażu z debaty w Markach przeprowadzonej w ramach Powiatowego Turnieju Debat
organizowanego już po raz drugi przez Stowarzyszenie Rzeczpospolita
Norwidowska. Reporter, też uczeń gimnazjalny: Michał Gawor
(Strachówka/Rozalin). Iskierka nadziei! Dmuchać, chuchać, osłonić
dłońmi ułożonymi w serce!
5)
Polski paradoks (anty)kościelny - my wpisywaliśmy na sztandary:
"Jednym z postulatów zawartych w Porozumieniach była
transmisja przez Polskie Radio Mszy św. dla chorych, wywalczona
przez stoczniowców z Gdańska, z liderem "Solidarności"
Lechem Wałęsą na czele. Był to postulat podyktowany humanizmem i międzyludzką solidarnością z chorymi, cierpiącymi, więzionymi,
odosobnionymi, pełniącymi służbę wojskową... Dzisiaj "oni" czyli księża i biskupi w większości nie chcą z
nami rozmawiać i zwyczajnie być w naszym życiu w Internecie.
Większość używa go jako tablicy ogłoszeń parafialnych lub
gadżet dla prywatnej przyjemności. "Im rozmawiać z nami
zakazano".
Nasza diecezja warszawsko-praska (parafia WNMP, dekanat jadowski) chce ustanowić rekord Guinnessa przemilczając nawet katechetę z 33-letnim stażem ("Świadectwo polskiego katechety 1982-2012").
kościółNasza diecezja warszawsko-praska (parafia WNMP, dekanat jadowski) chce ustanowić rekord Guinnessa przemilczając nawet katechetę z 33-letnim stażem ("Świadectwo polskiego katechety 1982-2012").
to
nie ten
lub tamten
facet w sutannie
kroju i koloru
na jego miarę
mogą krzywdzić
człowieka prostego
i wykształconego
kościół to ci
którzy uwierzyli
i idą drogą
Dobrej Nowiny
od lat
przez wieki
człowiek jest drogą Kościoła
opoka w Kościele Domowym
lub tamten
facet w sutannie
kroju i koloru
na jego miarę
mogą krzywdzić
człowieka prostego
i wykształconego
kościół to ci
którzy uwierzyli
i idą drogą
Dobrej Nowiny
od lat
przez wieki
człowiek jest drogą Kościoła
opoka w Kościele Domowym
(środa, 26 listopada 2014, g. 8.59) więcej tutaj.
