17 stycznia 2011

Objawienia w gminie Strachówka

Już przed wyjazdem chciałem pisać. Że czekam na Boga. To znaczy, na jednoznaczne Jego podpowiedzi, jak poprowadzić katechezy. Spróbujcie wejść w moją skórę, albo w moje buty, a sami się przekonacie. Na katechezie nie wystarczy program i najlepsze nawet metody i pomoce dydaktyczne. Bez Boga ani do proga. Więc chciałem zapisać, żeby nie było wątpliwości. Teraz też piszę na świadectwo.

Na pierwszej godzinie nie mam lekcji, jest to czas na przygotowanie bezpośrednie. Coś miałem na pendrivie, odszukałem, wydrukowałem. Ale co dla klasy 6? Bałem się, że technicznie nie da się skorzystać ze slajdów z Trzech Króli, jest tam kłopot z ekranem. Więc co? - wisiało nade mną. Czytania? Dziś nie. Może przyszło coś w poczcie? Było potwierdzenie od Kevina z Glasgow, że włącza mnie do swoich znajomych. Bardzo mnie ucieszyło.

A było tak. Zaraz po ogłoszeniu decyzji przez Benedykta 16 o beatyfikacji JPII, przeczytałem na Facebooku "Błogosławiony Janie Pawle, módl się za nami". Tekst był po angielsku. Podpisany: Kevin. Poszukałem, kto to taki. Miejsce zamieszkania: Glasgow. i wszystko jasne, ale nie do końca. Jasiek nie mówił o takim pobożnym znajomym. Jeszcze bardziej się zdziwiłem przeglądając jego konto internetowe. W rubryce "poglądy religijne" wpisał - "Jezus Chrystus w Hostii utajony". Taką bezpośredniość mają - przynajmniej w Polsce - tylko charyzmatycy. "Normalny" młody człowiek tego nie napisze. Hołdując raczej zasadzie, że religia to sfera prywatna (?), a nawet intymna (?!). To jak może tak pisać zimny Anglik/Brytyjczyk? A do tego Szkocja leży na północy Zjednoczonego Królestwa!

To nie był koniec zdziwień. W rubryce "życiorys" wpisał tylko jeden fakt - przemianę wewnętrzną. Wiele lat nie zaglądał do siebie, nawet w sobie nie mieszkał. Widać nęciły go bardziej rzeczy tego świata. Zewnętrzne do prawdy o człowieku. Kiedy zajrzał w siebie - znalazł. Bóg zamieszkuje swoją świątynię, którą my jesteśmy, przez Ducha Świętego. Nie ma lepszego miejsca by przekroczyć (złamać?) wolność i objąć boskość, niż nasze wnętrze.

I jeszcze, i jeszcze. Dał cytaty, które nawet mnie zadziwiły. O ołtarzu własnego serca, o najgłębszym we mnie "ja". Najbardziej zaś w pojmowaniu czasu. "Przeszłość istnieje tylko w pamięci zbiorowej, a przyszłość tylko w pojedynczym umyśle... i jeszcze coś, czego nie rozumiem i będę musiał spytać Kevina".

Kevin z Facebooka poprowadził dzisiejsze katechezy. W klasie 3 zrobiłem nawet zdjęcie, może mu wyślę. Na tablicy widnieje temat - "Przemiana Kevina" i odpowiednie rysunki.
Jeśli to nie jest odpowiedź Boga na moje wołanie o pomoc, to czym to jest? Oczywiście,każdy może wyciągnąć mało użyteczną teorię przypadku. Daj nam Boże więcej takich przypadków, które odpowiadają wprost na naszą modlitwę. Daj Boże.

Szukając pomocy zajrzałem oczywiście też do czytań. Te bardziej mi dziś odpowiedziały na problem gminny. "Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków". Dokładnie taką sytuację mamy po wygranych wyborach w gminie. Dla zmian najważniejsze jest pierwsze 100 dni.

Wisiała jeszcze jedna sprawa nad nami,komisja oświaty, w jej wieloznacznych kontekstach. Bardziej oczywiście nad Grażyną, niż nade mną. Już wczoraj kładła się spać z tą myślą - "Jutro posiedzenie komisji oświaty. Czy będzie (jak tu powiedzieć?) ciekawie?"
Ja oberwę tylko rykoszetem.
Już w szkole, przed wyjściem do gminy próbowała coś wyszykować z nauczycielami informatyki. Czuło się napięcie. Dziewczyny były pewnie zdziwione, że się irytuje. Ja wiedziałem, o co chodzi. Że jest postawiona wobec faktów prawie dokonanych, co nie jest najgorsze, byle była jasność zarządzania, kto za co odpowiada. Bo z tym się wiąże odpowiedzialność. Jak odpowiadać za coś, czego się do końca nie wie i nie nadzoruje?

Zdążyłem napisać przed powrotem Grażyny. Tym lepiej dla obiektywnego obrazka z życia szkoły i gminy. Może i ona coś opisze, ze swojego punktu widzenia! Będzie panorama :-)
← PoprzedniCauseway znaczy groblaNastepny →Katecheza w szkole, katecheci i metodologia objawienia