29 listopada 2009

Bogusław Morka w Dworze Franciszkow (4)

I my tam bylismy, miód sztuki spijalismy.
Jasniej się robi na Równinie Wołomińskiej.
Wielka sztuka daje wielka nadzieję.
Oprocz wszystkim znanego solisty (z ciemnym zarostem, młodszy), wystąpili jeszcze inni artysci z Teatru Wielkiego. W innej sali mozna bylo obejrzeć Marilyn Monroe w kilkudziesięciu odslonach.
W Rzeczpospolitej Norwidowskiej piękno zachwyca do pracy. "Praca by się zmartwychwstało"
← PoprzedniBogusław Morka w Dworze Franciszkow (3)Nastepny →Rekolekcje na gorąco (1)