20 stycznia 2010

W ogrodzie - "na żywo"




Jastrząb gniazduje gdzieś w pobliżu. Przyleciał wreszcie do nas, do ogrodu. Usiadł na starej jabłoni. Wisiał dłuższą chwilę głową w dół, potem siedział całą nieskończoność jak sfinks. Nawet pies, znudzony, przestał szczekać. Podszedłem blisko. Odfrunął, prezentując ubarwienie.
← PoprzedniZima, zima - styczeń 2010 (3)Nastepny →Jasełka - Szukam Boga - na kazanie (1)