"myślę o Spotkaniu Wołomińskim
w Domu Nad Łąkami
Życia i Twórczości Osób"
Spotkanie w Domu Nad Łąkami było w sobotę, 26 października br. Okazję do spotkania dała nam Autorka, Anna Wojtkowska, ze swoją ostatnią książką "Za bramą wiecznego spokoju". Plakaty ogłaszały, zaproszenie przyjąłem otwartym sercem, wszak o moim powiecie i jego mieszkańcach. Wiedziałem całym sobą, że muszę tam być. Tak jak na wieczorze promocyjnym ostatniego tomu Roczników Wołomińskich i na spotkaniu wyborczym Jan(k)a Grabca. Życie mnie woła, wewnątrz i zewnątrz mnie, osoby świadomej Józefa K. Co tu się wiele tłumaczyć, jestem Aniołem Stróżem Ziemi Wołomińskiej, edycja 2008. Aniołem, który we mnie zechciał zamieszkać i woła we mnie. Daj głos aniołom, które w tobie wołają. Póki żyjesz. Na naszej i Norwida Ziemi, to jest testament, zobowiązanie, honor, zaszczyt. Ziemi cudów nad Wisłą, Osownicą, Liwcem. Cóż dopiero w pokoleniu wolności, odzyskanej po komunistycznym PRL.
O czym wiedziało moje pokolenie, a czego nie wie i chyba nie szuka obecne??
Wołomin niewiele wie o Strachówce i Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Pewnie nic o Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej. Polska i Kościół w Polsce czekają na wielkich spinaczy dziejów, małych Karolów, Czesławów, Wisławy, Olgi... Plemię Lecha bez Lechów gdzie dotrze??
Spotkanie w Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich było nastrojowo piękne i mądre. Dyskretne światło padało na kwiaty na stole. Muzyka grana przez solistę na klarnecie oddzielała jakby akty spektaklu. Po spotkaniu można było kupić książkę, w dwóch tomach, z dołączoną
"Szanowny Czytelniku
trzymasz w ręku książkę,
którą pisałem
myślą,
mową,
sercem
dla Ciebie i Tych,
którzy odeszli za bramę
wiecznego spokoju...
Anna Wojtkowska".
Całym sobą wiedziałem, że muszę tam być. Od kiedy zobaczyłem informacje w Internecie. Nie mogę jeszcze cieszyć się wiecznym spokojem.
Wiedziałem, że muszę poznać historie osób opisanych przez Autorkę. A może będą też Ci, których znałem? No i, że muszę dołożyć Autorce i dyrekcji Muzeum Nałkowskich pracę nad lekturą osób opisanych przeze mnie w strachowsksiej opowieści "O miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościołą" - bo z pewnością są w niej pewne spinacze i łączniki do opowieści pisanej z perspektywy Wołomina. Wątki splatają się. Powstaje większa i większa opowieść. Noble czekają na kolejnych twórców, kolejne pokolenia... Czas i przestrzeń cóż znaczą bez człowieka świadomego? Nic.
***
NA FRONCIE
/ co to jest droga-prawda-życie/
zastanawiam się czasem czemu
nic mnie już nie pociąga
nie wyciąga w świat z domu
są jedynie dwie siły (rzeczywistości)
moja Polska mój Kościół (Bóg)
które pokonają wszelkie opory
odpowiedź chyba jest prostsza
niż alegoria wojenna
to moja droga-prawda-życie
alegoria wam bardziej użyteczna
wyobraźcie sobie żołnierza i armię
w zapasach śmiertelnych na froncie
tak i tu zostałem zadaniowany
wplątany uwikłany życiem
żadnym osobistym planem i karierą
jest jedna Droga-Prawda-Życie
my z małej litery ale także
o ile poznamy i chcemy
być żyć na świadectwo
analogicznie i proporcjonalnie
rozpoznawszy czas swego nawiedzenia
(czwartek, 10 października 2019, g. 9.39)
***
PRZESTRZEŃ ŻYCIA (I MOJEGO)
nie ma przestrzeni
jest świadomość
bo stąd dotąd
to tylko odległość
brak matematycznego wzoru na to
czas i przestrzeń mają podobnie
są związkiem i logiką zdarzeń
nade wszystko chyba kolejnością
kto by nad tym myślał
co najwyżej emeryt
i projekty z deadlinem
co zresztą bywa i jest zbieżne
myślę o spotkaniu wołomińskim
w domu nad łąkami
życia twórczości osób
aktywni na rynku pracy
mają rytm wyznaczony obowiązkami
teraz to a to potem
to mniej a to bardziej pilne
a ja już tylko historię opowiadam
pamięć i tożsamość
w przestrzeni symbolicznej
otoczenie życiowe dzisiaj
nawet nie udaje zainteresowania
może ktoś kiedyś zajrzy zrozumie
w związku ze swoim życiowym projektem
(czw, 24 paźdz. 2019, g. 11.12)
***
BEZ-I-NIE-CZYTELNIK
/Noblistce Tokarczuk/
odcyfruję tytuł
żyję bez rozmówców
i nie jestem czytelnikiem powieści
od bardzo wielu lat (prawieku)
do rozmów dorastałem długo
gdy ten stan osiągnąłem
nie było już z kim rozmawiać
teraz dominuje przemilczanie RP
powieści przestałem czytać na raty
w związku ze stanem życia i mieszkania
małżeństwo dzieci przeprowadzka
na wsi nie było księgarni
wiem dzisiaj już są biblioteki
ale klamka zapadła wcześniej
nie wchodzi się dwa razy w tę rzekę
kiedyś na książki wydawałem pensję
o literaturze wiem wszystko
z przymrożeniem oka
pokochałem w młodości Tomasza Manna
chciałem być jak on
zaczytałem od Budenbrooków i Tonia Krugera
po Doktora Faustusa i jak go (na)pisał
potem przerwa i Sto lat samotności
potem przerwa i przez syna Tolkien
nie studiowałem literatury
ja nią żyłem
wcielając się w bohaterów i autorów
mając pamięć i tożsamość jak oni
czy to tylko dzieciństwo zdecydowało
czytelnictwo szalone
czy geny po Trembińskich Jackowskich Kapaonach
faktem jest kult Bolesława Prusa w rodzinie
na pewno droga-prawda-życie
poza które nikt z nas nie może
na półkach w wakacje annopolskie
stały książki od II RP i sprzed
potem studia miłości wędrówki
i czas skanalizowany wyborem papieża
korytem ducha spoza chaosu
przez Solidarność do dzisiaj
syn jeden z czterech biegnie maraton
właśnie minął 40 km w Bieszczadach
dwa tygodnie temu ukończył warszawski
rodzina szalona cała w biegu
Łazarz jak trener i motywator
i opowiadacz bajek a Olek najmłodszy
najstarszy Jan też pewnie się przymierza
trzy siostry niewykluczone że też kiedyś
Zosia Helena i Maria
imiona od przodkiń dostały
mogą ich sens doczytać
w rodzinnych historii książce
czemu ich tu umieściłem
bo to się dzieje symultanicznie
życie bieganie wędrowanie pisanie
czytanie to moja ale nie ich przeszłość
dzisiaj już czytam tylko życie
dzień w dzień odkąd wstanę i nocą
pojąłem przemyślałem siebie i Polskę
tak na 250 lat wstecz
tym silny codziennie piszę
z wnętrza samego siebie
i nie to że to mi wystarczy
ale jest wszystkim i całym mną...
... z wnukami dziećmi biegającymi i nie
dwie synowe i zięć mogą poświadczyć
w Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej
w ciągłości z pokoleniami od 3 lipca 1910 i sprzed
zrozumieć siebie zrozumieć dzieciństwo
człowiekiem być który już się zna
braterstwo dać możemy wszystkim
także w literaturze
rozmówców tu na ziemi nie mam
w powiecie wołomińskim i diecezji
na Ziemi Norwida i Cudu nad Wisłą
w Rzeczpospolitej Norwidowskiej
(sobota przedwyborcza, paźdz. 2019, g. 11.51)
***
ŻYCIE NA ŚWIADECTWO
/o miłości do Annopola Strachówki Polski i Kościoła/
czy jestem już tak stary
że jedyny mam pamięć i tożsamość
sprzed 3 Maja 1791 (potem 1981)
i katechezy dla młodzieży legionowskiej
życie na świadectwo jest dobrą nowiną
spisaną dla następnych pokoleń narodów
tego co się wśród nas wydarzyło
na polskiej ziemi w sejmie i senacie z JPII
prezydent PAD i premier PMM
są oczywiście za młodzi by znać i mieć
całkowicie zaprzedani partii i prezesowi
maja po kilka kilkanaście lat
a ja mam pamięć jak poeta Norwid
i takąż tożsamość jego Rzeczpospolitej
na jego ziemi i Cudu nad Wisłą
w Strachówce Annopolu u MBA
tego się nie da rozłączyć
rozerwać jak szmatki-chorągwie partyjne
albo jakieś kariery i władzy
pamięć tożsamość mam jeszcze jedną
jestem tym który (już) się zna
braterstwo ludom mogę dać (choć nie chcą)
sponad Chaosu się wziąłem czynsz płacę światu
naród mię żaden nie zbawił ni stworzył
wieczność pamiętam przed wiekiem
Ojczyzny mojej stopy okrwawione
włosami otrzeć na piasku padam
u Matki Bożej Annopolskiej
(czw., 10 paźdz. 2019, g. 11.29) TU- Zjednoczeni w Duchu (2)
TO - tzw. notatki wersowane - PONIŻEJ JEST NAJŚWIEŻSZE, DZISIEJSZE, ALE JUŻ POD INNYM WYMOWNYM TYTUŁEM - "Niezjednoczeni-w-Duchu-PL".
***
ODROBINA SPEKULACJI I GODNOŚCI
/czym jest personalizm/
o godność się upominam stale
odkąd sam pojąłem o co w niej chodzi
ja Józef K i jego-moja osoba
nie tylko mam dane w dowodzie
ale jestem kimś ponad wszystko
wiem i nie wiem wszystkiego o-sobie
wiem kiedy się urodziłem w czasie
gdzie i na jakiej mapie mieszkam
ale nie czym jest i jak działa o-soba
owszem to co robię jest i bywa faktem
większym mniejszym inni ocenią
przeważnie jesteśmy intencjonalni
ale nie wszystko jest tylko i samą intencją
jest i bywa obiektywnością dziania się
objawiającego większą prawdę i spoza
kiedy pojechałem do Wołomina (z godnością)
w historię Domu nad Łąkami wkroczyłem
wnosząc całą swoją i większą historię
co z tego spotkania i dziania się wynikło
czas pokaże w ludziach innych i we mnie
na ile sami pojmiemy i się TYM podzielimy
pamięć tożsamość i godność naszych osób
łączą się w podmiotową niepowtarzalność
samoświadomość niech resztę opowie
(poniedziałek, 28 października 2019, g. 10.57)
***
STRACHÓWKA W SERCU I POWIECIE
/trzysta lat Ojczyzny i wiecej/
gdzie jesteś
moja Strachówko współczesna
tu takich pytań nie stawiają
jestem wypadkiem w pracy dziejów
dziejów praca nie skończona
nie przepalony glob sumieniem
człowieka który już się zna
ludzi współmieszkańców (i obywateli)
nie pytają gmina parafia i szkoły
wszyscy działają w ramach obowiązków
nie mentalnych ale ustawowych
w granicach swoich zakresów
może i ja bym nie stawiał ni pisał
nie kłopotał siebie i innych
gdyby nie forma poręczna
układała mi się sama pod palcami
wróciłem właśnie z Domu nad Łąkami
stoi tam od przełomów wielu
nie tylko wieków i tysiącleci
o te przełomy więc pytam
tutaj i teraz nikt mi nie odpowie
ale przyjdą następne pokolenia
pytania paść muszą
o to i owo i wszystko
jak mamy być w powiecie
historią ludzi i kultury
skoro tu takie rzeczy się dzieją
Wota Wdzięczności wystawione
wystawione to mało powiedziane
zdradzane dzień w dzień i w nocy
pamięć i tożsamość zesłane
na inną współczesności Syberię
w Wołominie nikt nie wie ani spyta
o Królów Jackowskich Kapaonów
o historę która tu się działa
ani o Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej
historię od Sobieskich i Norwidów
Wereszczyńskich plut. Czerwińskiego z VM
przez posterunkowego Wacława Piotrowskiego
po Armię Krajową i Solidarność
Rzeczpospolita Norwidowska jest i sie rodzi
ludzi ponad klasy polityki i partii
wolnych twórczych i z sumieniem
zdolnych sięgnąć absolutu w sobie
po Zenit Wszechdoskonałości
Amen
(poniedziałek, 28 października 2019, 10.29)
***
BEZSENSOWNY ŚWIAT (CZŁOWIEKA)
oczywiście że człowieka
bez człowieka poznania nie ma
nie mogę wiedzieć co poza
bezsensowny świat prawie z niczego
jakiejś summy cząstek elementarnych
gdzieś może się ulepił komuś nie mnie
samo istnienie człowieka myślącego
jest cudem niepojętym
ale możliwym do kontemplowania
co jeszcze ważniejsze może
i w aktywności roz-od-poznawalne
smutne życie bez takiej asystencji
sens inaczej Logos z wielkiej litery
jest po prostu i tyle
moim życiowo-osobowym towarzystwem
(sobota, 26 października 2019, g. 12.09) TU- Niezjednoczeni... PL
***
Klamrą tej opowieści (w poście) stał się filmik na Youtube. Nie jakiś, ale TEN, RzN.TV stworzony przez Sebastiana, nauczyciela szkoły w Strachówce im. RzN. Sebastian jest także radnym gminnego samorządu, Przewodniczącym Komisji Oświaty, Zdrowia, Opieki Społecznej, Kultury, Kultury Fizycznej.
Ja stary solidarnosciowiec-katecheta i Anioł Ziemi Wołomińskiej kładłem fundamenty pod samorządność w gminie i powiecie. Pod polską samorządność. W kulturze wolnego człowieka myślącego na ziemi. Dzisiaj, Bogu dzięki, już jako członków wspólnoty państw i narodów Europy (ludów i narodów w rozumieniu DOBREJ NOWINY, nie jakiejś polityczno-partyjnej zmiany).
Film, stworzony przez Sebastiana w Rzeczpospolitej Norwidowskiej, powinien być znany w nie tylko w Powiecie Wołomińskim. Na pewno przez tzw. władze oświatowe Państwa Polskiego.
Jest jednak tyle nieracjonalnych podziałów w państwie i kościele w Kraju nad Wisłą, że obawiam się, że jest nieznany nawet elitom kulturalnym naszego powiatu! Elity kulturalne są ponad wyznaniowe, ponadpolityczne, ponad obowiązujące dzisiaj schematy i uprzedzenia! Tyle miałem do powiedzenie, tyle opowiedziałem tym postem.
Czy będzie jakieś echo, ciąg dalszy, dialog między nami w gminie, powiecie, parafiach??? Wątpię. A nawet zupełnie nie wierzę, doświadczam przemilczania od lat. W Strachówce nie tylko nie ma i nie było żadnej promocji książki o miłości do niej, ale proboszcz aż wyniósł Wota Wdzięczności za Wolność, Godność, Polskość wywalczone czynem Solidarności Narodowej 1980/81. Gdzie my żyjemy? W jakiej kulturze, wierze, rozumie... Ile osób - wśród nas - ma samoświadomość?