8 maja 2011

Gdzie wszystko się zaczyna

W Wadowicach, albo w każdym z nas, w Człowieku. Tu wszystko się zaczyna. I Polska się zaczyna, i kościół się zaczyna, i ...

Siedzę w kościele, albo w domu, w książce, w ciszy, albo przed klawiaturą - tu wszystko się zaczyna. Wszystko, co wadowickie w nas.

Homo sum et nihil... nieraz już cytowałem.

Osobologia? Momentologia? - te nauki jeszcze nie powstały.
Ratuje mnie słowo. Od wewnętrznej rezygnacji i frustracji.
A czymże jest słowo? Właśnie tym, od czego wszystko się zaczyna.

Kim jest homo? A nihil humanum alienum a me kto potrafi i w ogóle próbuje zdefiniować?
TO WSZYSTKO JEST ZDEFINIOWANE W PAPIESKICH ENCYKLIKACH (JPII napisał 14) - ALE KTO JE CZYTA I Z KIM MOŻNA ROZMAWIAĆ TYM JĘZYKIEM? Wczoraj się nimi zachwycałem jak poezją.

Świętowanie wszelakie zaczyna się w przestrzeni między człowiekiem a Bogiem. Z niego rodzi się to, co najlepszego mamy do zaoferowania innym. Słowo, pojęcie też tam się rodzi. Jeśli celebrujemy to rodzenie się słowa, mamy wieczne Boże Narodzenie w nas.
Dostałem w prezencie od losu w Wielkanoc czas na lekturę "Rzeczy o wolności słowa". Delikates! Cymes! Delicje z serdecznym (Boskim?) nadzieniem. Eh - wtedy się czuję człowiekiem-wybrańcem losu.

Ale nie o tym chciałem pisać, odkładałem na później. Znów jednak przyszło do mnie (nas) wołanie o Polskę - tę, w której żyjemy i o dzisiejsze rozumienie patriotyzmu. Tym razem z Torunia. Oni tam robią wielkie świętowanie XXX-lecia Solidarności RI. I choć wydawało mi się, że już dość i ucichłem, znów głos muszę zabrać. Nim kamienienie wołać będą.

Wychodzi na moje, że 3 Maja, 11 Listopada, Groby Powstańców dzisiaj nie wystarczą, by nazwać się współczesnym patriotą. Nie wystarczy przyznać się do świąt dawno uznanych i wydarzeń sprzed wieków. Testem dla dzisiejszego patriotyzmu jest stosunek do wydarzeń, które określają współczesność. Których świadkowie jeszcze żyją! Nie trzeba mieć bałwochwalczego stosunku do SOLIDARNOŚCI, ale jakiś trzeba mieć i mieć odwagę do niego się przyznać publicznie. Uciekanie/unikanie tego jest jak kosmopolityzm doby oświecenia, który przerabialiśmy w szkole średniej. Wystarczy matury poziom podstawowy.

Pół roku po wyborach samorządowych okazało się, że stosunek do Solidarności może być kluczową sprawą tej kadencji w gminie. Po 16 latach negacji! Odwagi potrzeba. Non abbiate paura! - też już wiele razy powtarzałem.
Ale okazuje się, że jak ja przestaję, to wołają inni. Nie da się tej kluczowej (także dla naszej gminy) kwestii ominąć. SOLIDARNOŚĆ WYZNACZYŁA DROGĘ POŁOWIE EUROPY, a i dzisiaj można się dopatrzeć jej echa w Afryce północnej. Często u nas wyśmiewanego Lecha Wałęsę zaprosili do Tunezji. Często wyśmiewanego lokalnie Józefa Kapaona jeszcze nie zaprosili na salę konferencyjną w urzędzie gminy. A przyszedłby chętnie, żeby rozmawiać o powołaniu komitetu do obchodów XXX-lecia ważnego wydarzenia w życiu mieszkańców tej gminy. Wielu nie doczeka(ło). Wielu jeszcze żyje. DOPOMINAM SIĘ PRAWDY I SPRAWIEDLIWOŚCI DLA NAS I NASZEJ HISTORII.

Nie da się zagłuszyć sumienia. Wróci sprawa w rocznicę rejestracji 12 maja i przy innych okazjach. Listopad-grudzień to rocznica Ogólnopolskiego Strajku Rolników w Siedlcach - na wasze nieszczęście też tam byłem.
Nie wierzę, że jest ktoś w naszej gminie, kto świadomie chciałby zdeptać polskiego ducha. Nawet gdyby ktoś chciał tak pomyśleć, to jest to zadanie niewykonalne. Przekonuje mnie o tym:
1. wiersz mojego ojca napisany w obozie w Neumunster pod koniec wojny -
"Duch Polski"
... [czy wróg złamał?]
O nie złamał i nie złamie
na nic jego są starania
bo Polacy w ramię w ramię
są gotowi do działania.

Nie zgniecie ich przemoc wroga
pewni są w swoje zwycięstwo
ufność pokładają w Boga
a dewizą honor, męstwo

Jak więc chcecie tak się rządźcie
tak jak sława, piękność minie
tego jednak pewni bądźcie
że duch Polski nie zaginie.

2.Prorocze słowa papieża Leona XIII napisane w 1891 roku o socjaliźmie w wiekopomnej encyklice "Rerum novarum (rzeczy nowe)" - "psuje ustrój państwa i do głębi wzburza społeczeństwo (...). Oprócz niesprawiedliwości sprowadziłby ten system jeszcze bez wątpienia zamieszanie i przewrót całego ustroju, za czym by przyszła twarda i okrutna niewola obywateli. Otwarłaby się brama zawiściom wzajemnym, swarom i niezgodom;... równość zaś, o której marzą socjaliści, nie byłaby czym innym, jak zrównaniem wszystkich ludzi w niedoli... sprzeciwia się zaś naturalnym prawom jednostek, a wstrząsa ustrojem państwa i powszechnym pokojem."

Jeśli papież posługując się wiarą i rozumem proroczo przewidział koszmar marksistowsko-materialistyczno-ateistycznego socjalizmu/komunizmu 26 lat przed Rewolucją Październikową i 55 lat przed PRL, a słowa mojego ojca pasują tak do III Rzeszy jak i do PRL-u, to i my posługując sie tymi samymi narzędziami danymi nam przez naturę (i Stwórcę) podnieśmy głowy do góry. Nie lękajmy się, Duch Polski nie zaginie. Tylko potraktujmy historię Ojczyzny tak samo od Bogarodzicy do dzisiaj. Pamiętajmy o grobach powstańców, o 3 Maju, o 11 Listopadzie, o Solidarności - "będziem Polakami"!!

"Człowiek bowiem starszy jest, niźli państwo" (Leon XIII) i samorząd, i starszy niż Kościół nawet. Człowiek jest drogą Kościoła. Człowiek jest drogą państwa. Człowiek jest drogą gminy. Człowiek jest drogą szkoły. I tak dalej...
← PoprzedniNowa stronaNastepny →Wiele mówiąca katecheza