Łatwo jest napisać, Kościół to, Kościoł tamto. Jakby wystarczyło obwieścić tu i tam. Od pulpitów czytań liturgicznych, listów biskupów, kościelnych mediach (KAI, wydawnictwa diecezjalne).
Życie mnie uczuliło na przekręt, jaki przweważnie się za tym kryje.
Są to przeważnie tzw. pobożne życzenia. Tym, którzy je powiedzą, napiszą , wygłoszą wydaje się, że TAK JEST? Może w to nawet wierza. Weryfikacją jest moje i twoje - nasze - życie, moje twoje okolice. Weryfikacją jest to, co się dzieje w mojej i twojej parafii, dekanacie, diecezji.
Polak Katolik żyje w dwóch rzeczywistościach. W codziennej realnej, i w kościelno-religijnej upozorowanej na rzeczywistą. Skoro ksiądz coś powie, przeczyta, albo biskupi napiszę w liście, albo w tzw. katolickich mediach, to tak jest. A skoro nie ma tego za oknem, to złe jest okno. Rozdwojenie jaźni?!
Mnie rozdźwięk boli za każdym razem, tak samo. No, może różni się napieciem, natężeniem, oporem wewnętzrnym - z powodu rangi spraw - raz mniejszych, czasem bardzo zasadniczych.
No to przyjrzyjmy się temu, co czytam w dzisisjszym OBWIESZCZENIU KOŚCIELNYM (niby):
"
Akcja #PolskaPielgrzymuje to wydarzenie, które pozwala dużej liczbie wiernych niemogących pielgrzymować fizycznie, by być na trasie z innymi – łączyć się duchowo w modlitwie przez obraz i informację – powiedział bp Artur Miziński, sekretarz Konferencji Episkopatu Polski podczas inauguracji akcji #PolskaPielgrzymuje w mediach społecznościowych. Prezentacja inicjatywy odbyła się w środę w Warszawie...
- podkreślił, że akcja #PolskaPielgrzymuje daje możliwość zaangażowania się emocjonalnego tym, którzy z różnych przyczyn nie mogą ruszyć na szlak. – Ta akcja to możliwość rozszerzenia kręgu ludzi pielgrzymujących. To wzajemne dzielenie się, danie możliwości przeżywania tego wyjątkowego czasu tym, którzy na pielgrzymkę nigdy nie mogli iść – często osób chorych, przykutych do łóżka, które swoje cierpienie ofiarują za pielgrzymujących, a pielgrzymujący modlą się za nich".
***
ZIEMIA (I DZIEJE) DUCH CZASU I CZŁOWIEKA OJCZYZNY
/to moje specjalności…/
duch czasu wiele mówi
tym którzy go czytają
kto się dziś w dzieje nasze wczyta też
a ziemia i drogi na niej
nie jesteśmy samym duchem
a tak czasem opowiadamy siebie i Ojczyznę
jakby to był zbiór norm
bardzo uporządkowany kadencyjną władzą
droga-prawda-życie tym nie są
nie dzieją się w abstrakcji
ich związanie więcej o nas mówi
dopowiadając jedno drugie i trzecie
trójca ładnie wygląda
w różnych rozważaniach
jest nią też prawie
w matematyce obyliczba pi
a ja muszę dołożyć ziemię
czwartą wielkość bardzo materialną
gdzie się to wszystko dzieje
która też zapisuje i ma pamięć
krzyczał o niej (o tym) papież w Kielcach
gdy rozważał przykazania Boże
na początku polskiej wolności
bo co człowiek zapomni ziemia pamięta
duch czasu to jedna z latarni życia osób
ziemia życia tychże to jeszcze inna
ale snop światła się łączy
złączony daje więcej rozdzielczości
każe wręcz myśleć rodzicielsko
matka i ojciec dom rodzinny
genetycznie złączone i kulturowo
istotowo i konstytutywnie
bo to jest moja Matka ta ziemia
krzyczał papież Polak w Kielcach
bo to jest moja Matka ta Ojczyzna
jej dzieje i kultura w rodzinie narodów
ziemią zostało powierzone nam zadanie
w Rzeczpospolitej Norwidowskiej
nie filozofią teologią norwidologii nauką
życiem na niej i pracą w pocie swego czoła
o soborze i Norwidzie może wspomnieć nauka
ale upominać się o ich powiązanie
mamy my
ziemia i papież krzyczy upomina (kultura)
(piątek, 13 lipca 2018, g. 9.05)
Szukając słów papieskich o znaczeniu ziemi (i Ojczyzny i przykazań), trafiłem na
tekst Redaktora Naczelnego, Dyrektora KAI:
„Nawiązywał też do soborowej koncepcji obecności Kościoła w świecie współczesnym, mało znanej polskiemu społeczeństwu ze względu na 45-letni okres komunistycznego zniewolenia. Mówił więc, że Kościół „w żaden sposób nie utożsamia się ze wspólnotą polityczną ani nie wiąże się z żadnym systemem politycznym”. Tłumaczył, że „Kościół pragnie uczestniczyć w życiu społeczeństw tylko jako świadek Ewangelii i obce są mu dzisiaj dążenia do zawładnięcia jakąkolwiek dziedziną życia publicznego, która do niego nie należy”. Zarazem przestrzegał przed traktowaniem uniwersalnych wartości wynikających z chrześcijaństwa wyłącznie jako prywatnej sprawy wierzących nie mającej przełożenia na kategorie społeczne.
…
Cztery lata później pisał w liście do Jerzego Turowicza, że w 1991 r. „mieliśmy w Polsce do czynienia ze wzmożonym atakiem sił lewicy laickiej i ugrupowań liberalnych na Kościół, na Episkopat a także na papieża. Chodziło o to, aby zatrzeć w pamięci społeczeństwa to, czym Kościół był w życiu Narodu na przestrzeni minionych lat. Mnożyły się oskarżenia o klerykalizm, o rzekomą chęć rządzenia Polską ze strony Kościoła czy też o hamowanie emancypacji politycznej polskiego społeczeństwa”
Utrwala się u mnie nowa świecka tradycja, łączenia tekstów linearnych i wersowanych. Stało się to koniecznoscią, by dawać świadectwo jak najpełniej. W tekstach linearnych wypowiada się człowiek-obywatel, uczestnik rzeczywistości i kultury refleksyjnej.
W tekstach wersowanych zapisuję (zapisuje się) to, co dawane nagle, jakby spoza, całą drogą-prawdą-życiem. Te dwa sposoby świadomego bycie w świeice współczesnym, dopowiadają najwięcej, z tego co jest do przekazania od podmiotu-osoby.
***
ON JEST
/dostępny poznaniu i kontemplacji/
nie jest złudzeniem
omamami po narkotyku
albo alkoholu itp.
świat osobowo-duchowy
ten w który mona wejść
z różnych miejsc w życiu
nie bio-chemio-farmako-
choć wszystko może pomóc
nade wszystko wolność
nie zniewolenia jakieś
pełna wolność ducha i osoby
osoby duchowej ducha osobowego
nie jesteś z materii dla materii
matematyką fizyką opisany
one ducha nie znają ni osoby
nagle przy brudnym stole
w złą pogodę lub bylejaką
otwiera się świat który jest inaczej
nie jest samą psychologią
którą można czymś pobudzić
ale wiarą prawdą kontemplacją
(czwartek, 12 lipca 2018, g. 12.08)
***
PIĘKNO SENSU (OSOBOWEGO)
/dla jego/jej bolesnej męki/
wiem że piszę rzeczy prawie nowe
więc słów przestawianie nie dziwi
(jak i) osobowe piękno sensu
mignęły w reklamie modelki
starsze już mniej zgrabne
od tych młodziutkich
czym jest piękno ludzi płci obojga
z czasem coraz bardziej w sens przechodzi
ani waga ani kształty nie decydują
kim jest człowiek i jego piękno
osobą dojrzewajacą stale (w pełnię)
w sens poznawany i miłość
na końcu zawsze zwycięża miłosierdzie
większego piękna nie znajdziecie
na ziemi człowieka w Kosmosie
(czwartek, 12 lipca 2018, g. 10.31)
***
PiS-ŁAMACZE-SUMIEŃ
/kiedy absurd staje się prawem.../
deprawacja systemowa
nowy ustrój pis-państwa polskiego
sięgnęła korony orła i berła
ustawia wagi pod swoją potrzebę
jestem sobie Reytanem tego stanu
drę na sobie ubrania i emocje
rozrywają mnie pasje
patrząc na to co się dzieje
poseł prokurator Piotrowicz mnie sądzi
z koleżanką profesor Pawłowicz
ocenią mój nasz patriotyzm
komitetem represji sądowniczej
oni i im podobni
ustają wzorce życia moralności
wzorzec Polaka polskości
pewnie wiary i rozumu także
(czwartek, 12 lipca 2018, g. 10.15)
***
PREMIERZE JAK ŻYĆ
/to był ruch partyjno-sekciarski/
premierze RP prezesie
jak żyć bez miesięcznic
sekta usycha
ogień gaśnie moc truchleje
nie ma co dorzucić
do kotła i pod
nasza polsko-pisowska religia
była taka piękna
tak rozgrzewała ducha
zimą
a letnią porą chłodziła
kiedy o 9 się tam modliliśmy
zostaliśmy sierotami tej ziemi
(czwartek, 12 lipca 2018, g. 6.40)
***
BETLEJEM RUJNOWANE
/Bóg czyli dialog odrzucony/
polski problem jest wiekszy
i niepolski tylko pewnie
Słowo się nie rodzi
między nami w dialogu
prawda niewymyślona
przeze mnie piszącego tutaj
ani innych światowych autorów
żywcem z Biblii wzięta
i bardzo antykościelna w istocie
przeciwko pobożnym sekciarzom
ukrywających oblicze w tradycji
nieludzkich niepersalistycznych
skoro człowiek jest drogą Kościoła
tego z dużej litery
to słowo rodzące się między takim dwoma
jest najczystszym Bogiem (Jezusem)
(czwartek, 12 lipca 2018, g. 6.35)
***
KLĘGOR O 19.00
/lecą i żurawie nad MBA/
co wieczór tego lata
klęgor żurawi nad nami
wracają z żerowania
w Annopolu starym
sprzed II RP
w sanktuarium MBA
dlaczego musze to zapisać
dlaczego śpiewa ptak
dlaczego klęgorzą żurawie
były dzisiaj i inne obrazki
patrzyłem przez szparę w okiennicy
na przybyłego wnuka imiennika
z rodzicami oczywista
jednego już z czterech
szparą całego życia swego
wcześniej zaś leciałem z żurawiami
nad ogrodem i Matką Boską
duchem wielce już lotnym
doszedłem do wprawy
a może do pełnej świadomości
że bardziej już jestem duchowo
strącony w przepaść niebytu
przemilczeń metodo-strategicznych
w biologię lepszą nie wrócę
nie wchodzi się w nią dwa razy
a duchową owszem
staje się na starość coraz bardziej
(środa, 11 lipca 2018, g. 19.02)
***
ŁAD KONTEMPLACYJNY
/nawet w Polsce pis-partii/
dzieci moje kochane
żono siostry wnuki
chcę tu jeszcze być z wami
najbardziej by kontemplować
inne radości mniej cieszą
cóż po nich staremu
który w życiu świata nie uczestniczy
został strącony w jego przepaść
jest ład konstytucyjny w państwie
albo nie ma jak u nas w Polsce 2018
ład jest kontemplacyjny nadal
w integralnym rozwoju osób człowieka
czym jest i dać co może
nie wie nikt kto nie spróbuje
przypadek chłopaków w Tajlandii
wspomaga rozumienie medytacji
(środa, 11 maja 2019, g. 11.21)
***
LUD PISOWSKI
/rewolucja powyborczo-październikowa/
prezesowładza jedynej partii
nie zna co to prawda
nie rozumie antropologii
na nic to jemu im potrzebne
mają władzę dumnych zwycięzców
budują demokrację pisowską
może humanizm pisowski tworzą
jak ich komunistyczni poprzednicy
lud pisowski nie wie nie pyta nie rozumie
współczesnego świata i jego kultury
personalizm im obcy
etatyzm siłą autorytetu władza
nie wchodzą w niuanse myślenia
hajda jakiś tam idealizm
niech pragmatyzm zwycięża jak zwyciężał
etykę moralność skrupuły sumienia
odrzucili wstyd honor odwagę
milczą z niczego nie muszą się tłumaczyć
ci z nas obok nich żyjący jesteśmy niczym
w niczym nie potrzebna siła im wołowa
ot taką sobie Polskę wymarzyli
nie od Zenitu Wszechdoskonałości
ale od swoich miesiecznic śmierci
od i Kaczyńskim braciom bliźniaczy
skończył się czas im ochronny
nawet ich dawna profesor krzyczy
swoim oczu otwarcia nawróceniem
prawdę mogą poznać wszyscy
nic ich dzisiaj już nie tłumaczy
zatrzasnęli oczy uszy piwnice i bramy
przed rozumem i kulturą UE ONZ itd
integralnego rozwoju osoby
(środa, 11 lipca 2018, g. 9.18)
***
JEZUSA ZASADA HERMENEUTYCZNA
/Jego ja i moje jest drogą prawdą życiem/
tyleż co i ich przekształcenie
w zasady hermenetyczne Jezusa
rozszerzenie na moje twoje nasze
jeśli chcesz mnie lub kogoś zrozumieć
weź moje życie (mą drogę) pod uwagę
prawdy rozpoznane i życie tego świata
poza tym mnie nie znajdziesz
ani innego poszukiwanego człowieka
ani Jezusa z Nazaretu i Ojca Jego (Boga)
ja moje narodzenie wychowanie
moje studia i życiowe pielgrzymowanie
przez świat taki jaki jest w tym czasie
integralnie rozwija się człowiek-osoba
początkowo nawet o tym nie wie
drugi raz się rodzi gdy się już zna (duch)
Legionowo Annopol Polska i Kościół
stworzyły mnie wędrowca do celu
nigdy nie zszedłem z drogi (choć grzeszny)
(środa, 11 lipca 2018, g. 8.32)
***
DZISIAJ I JA MY ONI
/profesor Jadwidze Staniszkis/
nie nie wpatruję się w ekran
wpatruję się w otwarte okna
w których świat jest mi podobny
odwieczny jak śpiew ptaków
cóż mi odwieczności milczących
cząstek elementarnych
społeczeństw i fizyki w Kosmosie
nieobecnych w kulturze człowieka
obecnych w kulturze życiem
nieobecnych słowem życia
własną kulturą wypowiedzi
uobecniania osoby człowieka
nie jest to temat jednak mój
na dzisiaj w annopolskim Ogrodzie
jest okolicznościami współczesności
mojego tutaj teraz bycia
tematem jest obecność (odwaga i słowo)
zadana powierzona niektórym
kto większej dotknął świadomości
kto większą jest świadomością
ustrój deprywacyjny zabija
resztki odwagi zmartwychwstałej
czasem solidarnośsci i wolności
wielu zaproszonych mało wybranych
ale to już nie tylko moje małe słowa
odrzuconego w przemilczanie
teraz także ich profesor głosi
która odpoznała i się przyznaje
że biedne są pisiaki bez odwagi
i biedny lud państwowych instytucji
poddany skazany na ich władzę
boją się bo mogą wszystko tracić
stracić dorobek naukowy i inny
utrzymanie swoich rodzin
spaść w różnych hierarchiach
ze stopni lub stołków
tak działa ten ustrój haniebny
ludzi zamienia w roboty (ponownie)
ustrój państwa partii władzy prezesa
nie integralnego rozwoju człowieka
jeszcze się po PRL nie otrząsnęli Rodacy
większość w tradycyjnym katolicyzmie
a już nowa plaga zniewolenia padła
podporządkowani władzy prezesa i partii
mnie wierzyć nikt na szczęście nie musi
ale profesorom nauce sztuce kulturze
zewsząd dochodzącym wolnym głosom
rozumu który niczego się nie boi
jeśli nie wy (biedni własnym strachem)
to dzieci wasze i wnuki
poznają prawdę i ją skontemplują
a ona ich wyzwoli (po-tośmy stworzeni)
(środa, 11 lipca 2018, g. 7.55)
***
RACJONALNOŚĆ (TAKŻE WIARY)
/istotowo konstytutywnie/
dożyłem racjonalności chyba pełnej
nieosiągalny stan w młodości
ile trzeba przejść dróg
ile książek przeczytać
w ilu kościołach się modlić
ile godzin w ciszy przesiedzieć
medytując wszystko
lub tylko siedząc
bez racjonalności wolności nie ma
jest zamknięcie zniewolenie sektą
bo sekty rozum zawsze odrzucają
uciekają w pseudo-doktryny wiary
rozum niesie pokój
pozwala kontemplować prawdę
byle się nie bał wiary
byle w coś Kogoś wierzył
poznacie prawdę
a prawda was wyzwoli
ot choćby i aż tyle
(środa, 11 lipca 2018, g. 9.25)
***
STUDIUM PRZYPADKU
/10 lipca 2018 rano/
w tym co przypadkowe
odkrywam wieczność prawdy
i obiektywnie absolutne
mogę opisać
nie chce nikogo przekonywać
analizować każdy może sam
dwie obiektywne informacje
relacje medialne
jedna w KAI druga TVP Info
jednocześnie mnie doszły
innym słowem symultanicznie
na moją szachownicę życiową
nic nie dzieje się w pustce
pustka gra lub nie w kości
na szachownicy są reguły
szachownicą (osobową)
poza którą wyjść nikt nie zdoła
jest trójpole drogi-prawdy-życia
każda informacja obiektywnie
pada w subiektywny podmiot
lecz czy tylko subiektywny
sam sobie życia nie dałem
nie zmyślam uniwersyteckich zbiorów
świat się dzieje jak dział i się będzie
jakieś fantazje wymysły interpretacje
mogą bardzo być subiektywne
ale nie przyjęcie informacji
w tym dotykam Boga
Bóg dotyka objawia się mnie
w tym co realne na trójpolu
inne być nie może
chyba że świadomo-tożsamość
czymś zmienię (lub się)
śledzenie Boga we wszystkim
jest możliwe
jak i aspektów istotowych
nie ja napisałem relacje
nie ja wymyśliłem swoje życie
możecie zwać studium przypadku
dla mnie to prawda absolutna
do kontemplowania
ani przypadek ni mrzonki
(wtorek, 10 lipca 2018, g. 12.28)
***
POWROTY
/i o to chyba wszystkim chodzi/
nie tylko z daleka lub bliska
bywają z głębi
nie tylko jaskiń w Tajlandii
ale samego siebie
wróciłem właśnie
do pokoju wszechwładnego
dziękczynieniem i pisaniem
takie jest moje doświadczenie
światem nie jest zło ani niepokój
nie są napięcia osobowe zgrzyty
światem jest dobro-prawda-piękno
nie niewiara w Boga ani rozum
ptaki w Ogrodzie śpiewają u MBA
i w milionie miejsc podobnych
o tym dzisiaj opowiedział redaktor
w RDC dopowie kontrapunktem
w rozmowie serdecznej z autorką
która miejsc istotę kontempluje
wielkim jest człowiek
któremu wystarczy coś zgoła...
(wtorek, 10 lipca 2018, g. 10.20)
***
OPISAĆ CHWILĘ I CAŁOŚĆ
/nie ma chwili bez całości/
czym jest
jaka jest
kto może coś powiedzieć
wczoraj doświadczona
jutro może nie być ważna
ani dać się opisać
tamta chwila była szczęśliwa
z niczego
tak sobie
każda chyba być może
uświadomiona
podmiotowo ufundowana
to ważne żeby dostrzec
kiedy jest coś jakoś przeżywane
uchwycić w świadomości i opisać
choćby dla innych
którzy się nie zatrzymują
albo mają wstręt nawet
aż przychodzi tragedia w Tajlandii
i wszyscy zadziwieni
że medytacja taką moc daje
nie ma chwili bez całości
medytacji także (bez sensu)
człowieku odkryj siebie w całości
(poniedziałek, 9 lipca 2018, g. 20.59)
***
A PROPOS WSPÓLNOTY.PL
/umrzem zwyciężym nie znając traktatów wiedeńskich/
kiedy depcze się naszą godność
wyprowadza z kościołą nasze wota
za wolność godność polskość
nie uprzedzając nikogo (konspiracja)
gdzie byliście o wy o nasi przyjaciele
gdzie byli biskupi włądza i inni
dzisiaj chętni krytykować
z i bez potrzeby
czemu czepaicie się naszych dzieci
za to za tamto
skoro zostawiliście nas biskupi prałaci
na pastę losu bez pamieci i tożsamosci
była dumna parafia dekanat diecezja
dzisiaj już nie są a skądże
ktoś im coś nawkładał do uszu
choć fakty się nie zmieniły
o cześć wam panowie władzo itd
chętnie korzystacie z naszej pracy
od reszty ręce umywacie
prałaci Piłaci czegoś innego pasterze
jak łatwo autorytet oddaliscie
komuś gdzieś (pewnie prezesowi)
poprawnosci politycznej i ukłądom
no pewnie że tak wam bezpieczniej
nasze dzieci same walczą o utrzymanie
siebie na kursie i ścieżce
wyparliście się ich zdradziliście
są naszą rodzicielską dumą
pieśń hymniczna Szlachta roku 1831
wymienia enumeratywnie hierarchię.pl
panowie magnaci książęta hrabiowie
prałaci kunktatorzy zdrajcy dyktatorzy
smutną rzeczywistość pieśń śpiewa
polską bardzo o dumnym narodzie
i żadnym skarlałym społęcznosci
co bolało także naszych Wieszczów
(poniedziałek, 9 lipca 2018, g. 18.26)
***
NERWY I PRACA
/przepraszając siostry braci żonę dzieci/
to nie jest nerwowa praca
ta moja (pisania)
ale wymagająca
nerwy mogą się pojawić
w sytuacjach
gdypraca jest zagrożona
jakimiś nagłymi okolicznościami
podmiotowo zewnętrznymi
gdy jestem poza zasięgiem
komputera kartki długopisu
a akurat błyśnie
parę słów ułoży w objawienie
przecież mnie tylko tu teraz
nie da się odtworzyć gdy zginą
świat cały utraci
ba Kosmos i kultura człowieka
mogą przyjść zakłócenia z zewnątrz
brak prądu
jakieś zawirowania w domu
choćby natarczywy telefon
jestem ciągle w pracy
to napięcia nieść może
nie każdy wytrzyma
dyżur tak długi
(poniedziałek, 9 lipca 2018, g. 18.03)
***
RZECZYWISTOŚĆ
/miłość do Annopola itd./
co jest moją twoją
ale mi się temat trafił
trafił pod obrady tu nasze
albo gdzieś indziej jeśli znajdę
wstaję rano i...
choć w nocy też jest
w niej zasypiam śnię
gdzieś obok ktoś leży
łazienka kuchnia i...
commuters lub auto-
potem po wypłatę do zakład pracy
albo do ZUS
co jeszcze
w niedzielę kościół kto wierzący
niedzielne zakupy się skończyły
ale jeszcze są media i świat
nie ja mam przepraszam inaczej
droga-prawda-życie mnie tłumaczy
pamięć i tożsamość opowiada
określając tytułową dziedzinę
jest jeszcze dobro wspólne
to wszystko wiecej cały świat
w którym nasz byt i przyszłość leży
od kultury zależy
nie mogę powiedzieć wykrętnie
że mnie Konstytucja nie obchodzi
że podstawy ładu w świecie Europie
ba nawet w Kosmosie zbyt dalekie
że muszę o dzień się troszczyć
o utrzymanie siebie domu dzieci
homo sapiens to czlowiek myślący
nie gdzieś jakoś inaczej istniący
tak mamy po PRL
w chwalebnej tradycji Kościoła.pl
nawet bliźniego inaczej definiujemy
jako tego z robakami (zagrożenie)
jeśli rzeczywistość kto inny określa
partia polityka kariera pieniądze
podporządkowanie sąsiadom z sąsiedztwa
albo księdzu na kazaniu (rekolekcjach)...
to biedny ja ty w nas człowiek
nie odpoznał siebie (rozumu prawdy)
nie jest drogą Kościoła (wiary brak w nim)
ani przyszłością kultury się nie stał (anty-)
bez dialogu prawd nie ma i wspólnot
są zawodowo biegajacy commutersi
mody jeszcze bywają i zbytki
pseudo-coś-jakieś nas otacza
(poniedziałek, 9 lipca 2018, g. 8.29)
TUTAJ- Zjednoczeni w Duchu