Co i rusz, pojedyńczo lub gromadnie zaprzeczają błogosławieństwu, jakie mają (wyłudzili? i nadal wyłudzają) od polskiego episkopatu i większości proboszczów, wikarych. A partie z istoty są tylko organizacją, zupełnie niesakralną. A ludzie w nich? Tacy, jak my wszyscy, z zaletami i wadami. Wszędzie, także w każdej grupie kościelnej, można znaleźć świętych i nawiedzonych, a czasem całkiem złych, ba! nawet zboczonych.
Kościół nie powinien(!!) być jednopartyjny! TO JEST DOPIERO ZGORSZENIE! Język studenta to tylko folklor, kwiatek do kożucha!
A to, dla porównania, spot - produkt finalny. Tak to jest, tak to się robi, ba! tacy jesteśmy bez względu na przynależność i sympatie wyborecze. Człowieku - uśmiechnij się!
Każdy z nas trochę jest podobny, z PiS, PO itd. ochrzczeni równo, czasem bardziej pobożni, czasem bardziej żywiołowi. Polacy kochajmy się! Wybory są tajne, każdy skreśli i wrzuci, jak będzie chciał, jak lubi, jak mu się podoba. Byle z odpowiedzialnością za słowa, czyny, myśłenie...
Pojednajmy, nie ma w nas różnic genetycznych :-)
