5 października 2018

Prawda czy zakłamanie - banery wyborcze


bo... nie wystarczy
powiesić się na ogrodzeniach
historia kołka w płocie już była
tam "najdzikszych rozumowań
 nasłuchać się było można,
ale zarazem — przyznać należy —
były pojęcia zdrowe i serca gorące"
J.I.K, Drezno 1874

Wybory idą, banery wyległy na płoty. Banery mają przyciągać wzrok. Na nich królują twarze kandydatów i partie (lub komitety wyborcze). Twarze z partiami połączone są przekazem i agitacją - głosujcie na nas.

Prawdę czy fałsz, jak dotąd, napisałem?
Czego będzie więcej w naszym życiu publicznym po październikowo-listopadowych wyborach samorządowych 2018? Oto jest pytanie, prawie jak z Hamleta.

Bardzo emocjonalnie tych wyborów nie przeżywam. Wiek i sytuacja życiowa odsunęły mnie na margines. Zarówno jednak wiek i sytuacja życiowa, czyli całe doświadczenie udziału w Polskiej Drodze Wolności (ba! w świadomości narodowej  i tożsamosci konstytucyjnej wspólnego dobra od 3 Maja 1791) każą mi rozmyślać, rozważać i pisać. Publicznie, w otwartości na dialog w wielkiej wspólnocie.

Dialogu i wielkiej wspólnoty nie ma między nami Polakami 2018. Prawda ma ciężko przecisnąć się miedzy nas, pomimo wielkich banerów wyborczych, krzyczących na płotach i ulicach GŁOSUJ NA MNIE!

Hej, odpowiadam - CZYLI NA KOGO, CZY DASZ SIĘ NAM POZNAĆ W SERDECZNYM DIALOGU? No, niechby był tylko szczery i poważny.

- Głos z baneru zda się odpowiadać - NIE WIERZĘ W DIALOG I WSPÓLNOTĘ - TYM BARDZIEJ SERDECZNY. Dialog serdeczny? Bo, wspólnota zawsze musi mieć serce, wiarę, rozeznanie i uznanie reszty członków wspólnoty. Nie można być członkiem wspólnoty (należeć do wspólnoty) nie akceptując pozostałych członków i (jej) zasad. We wspólnocie Kościoła teologia mówi dobitnie, że palec nie może mówić do ręki - nie chcę cię, i tak dalej i tym podobne.

W związku z banerami na płotach Strachówki i Rozalina chcę przypomnieć dwie sytuacje z naszego życia w tzw. wspólnocie gminno-szkolno-parafialnej i powiatowej.

I

Krystyna - nauczycielka, kandydatka z banera i PiS-u (w poprzednich wyborach z PSL) - od początku starań o nazwanie szkoły w Strachówce RZECZPOSPOLITĄ NORWIDOWSKĄ była przeciw. Jeśli nie głosowała przeciw, to wstrzymywałą się (pełna zastrzeżeń) od głosu - nad imieniem i hymnem szkoły. Nie pamiętam wszystkich procedur związanych ze sztandarem, ale musiała na niego ślubować w kościele?!

Starania o imię, hymn i oblicze (sztandar) były staraniami wspólnoty szkolnej! Opór ówczesnego samorządu gminnego był betonem dla nas nie do skruszenia. Dłużej niż jedną kadencję! Pomogła dopiero interwencja z nieba i wynik kolejnych wyborów.
W 2003 roku napisaliśmy List do Św. Jana Pawłą II z prośbą o błogosłąwieństwo i pomoc dla naszych starań. W marcu otrzymał go do rąk włąsnych na Placy Świętego Piotra od s. Aliny Merdas RSCJ, która wczęsniej przepropwadziłą Rekolekcje Norwidowskie w naszej parafii. Była uznanym Norwidologiem, a jej zgromadzenie związał z Naszym Wieszczem sam Bóg.
"Przyszłość człowieka zależy od kultury." (JPII, UNESCO, Paryż 1980)

II

Partia PiS (Prawo i Sprawiedliwość) chciała zniszczyć nasz powiat, który przyjął zawołanie ZIEMIA NORWIDA I CUDU NAD WISŁĄ.
To niuedcawna historia, firmował ją poseł z naszego powiatu Jacek Sasin, dawny wojewoda mazowiecki. Jego prawą ręką w tych niecnych działąniach był inny poseł z naszej ziemi i były starosta Piotr Uściński.
Tylko samobójcy samorządowi mogą dzisiaj na nich głosować. PiS-owi z Norwidem nie jest po drodze. Krystynie nauczycielce-kandydatce chyba jeszcze bardziej?!

III

PODSUMOWANIE OSOBISTE

Kiedy wybory podchodzą ci nie tylko pod nos, oczy, ale i do gardła, nie sposób nie mieć osobistych reakcji i refleksji.
Najbliższy baner z kandydatką PiS Krystyną wisi po drugiej stronie skrzyżowania z ażurowym krzyżem w Rozalinie. Ode mnie jakieś 1200 metrów w lini prostej. Od nas. Od Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej.
Od skrzyżowania naszych dróg, dzisiaj pięknie wyasfaltowanych, wystarczy przejść z 300 metrów do zabudowań byłego sołtysa Bieńka, gdzie 13 maja 1981 roku miało miejsce wielce pamiętne zebranie złożycielskie NSZZ RI Solidarność. To był dzień zamachu na św. Jana Pawłą II. Modliliśmy się za niego, odśpiewaliśmy ROTĘ. Powstała Solidarność, koło wiejskie, na zebraniu były 42 osoby.

W swoim dzienniku, każdy dzień owego roku w naszej gminie, ja-Józef K. idealista-patriota-założyciel zapisałem - "Świat [ręką Ali Agcy] zabija to, co ma najlepszego. Przychodzi natychmiastowa myśl, że to ma związek z tym, co się dzieje u nas. Szatańskie pazury i zamiary nie liczą się z niczym. I natychmiast pojawiło się dopowiedzenie: "Nie, nasz ból byłby niezmierny [gdyby umarł], ale nie poddamy się. Z tym większą determinacja będziemy walczyć o pokój Boży na świecie". Niech spróbują nas zdławić! Może trzeba aż takich ofiar, by zniszczyć to cholerne zło i dać światu nadzieję." (z książki pt "O miłości do Annopola, Strachówki, Polski i Kościołą", str. 212).

Rozalin dla nas to nie tylko czas Solidarności. Rozalin łączy nas codziennie z resztą świąta. Jeździmy tymi drogami, obok tego krzyża (mówiąc zdrowaśki, bo tak nauczyłem się od świeckich misjonarzy-Kanadyjczyków, w Tours 1979/1980).
Rozalin to także przyjaźń rodzin (nauczycielskich i nie tylko), tych z Sanktuarium Annopolskiego i szkoły w Rozalinie. Zwłąszcza w czasie okupacji wspierali się, spotykali, dokarmiali... Królowie, Dobrowolscy, Janina Wojnarowiczówna, w tym także mój ojciec Jan Kapaon, który często przyjeżdżał z Warszawy (okupowanej, bo innej wtedy nie było). Modlitwa pod figurą Matki Bożej w Ogrodzie krzepiła ich ducha.

Rola Matki Bozej z Annopola (od 3 lipca 1910) jest nie do przecenienia. Dlatego mówię o sanktuarium. Jest wcieleniem ideałów panieńskich, małżeńskich, rodzinnych, polskich i Kościoła Powszechnego. Swoją opieką obejmuje naszą rodzinę od Glasgow, po USA.
"Wiele ludzi już tu było i do Ciebie się modliło" zapisała Maria Królowa w 1927 roku. Za naszych czasów wiele mszy swiętych zostało tutaj odprawionych, trzech biskupów było... Matka Boża Annopolska była patronką wielu trudnych spraw, między innymi to Ona uratowała Światowe Dni Młodzieży w 2016 dla Strachówki - to nie jest już tajemnicą.

Dzisiaj jest kolejny trudny czas. Niby szykujemy się do hucznych obchodów STULECIA szkoły w Strachówce, a w całym kraju również do STULECIA Odzyskania Niepodległości w 1918 (II RP), a ciągle jesteśmy podzieleni, ciągle tyyyyle między nami niedopowiedzeń, intencjonalnego zamknięcią na drugich, na pełną pamieć i tożsamość w gminie, parafii, szkole, diecezji, w Polsce.

Jak można nawet pomyśleć o STULECIACH w naszej tzw. wspólnocie lokalnej, bez Marii Królowej odznaczonej za Walkę o Polską Szkołę, bez Mecenasa Andrzeja Króla z Annopola, który przewodniczył którejś komisji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego1919, i wiele lat pracował nad scaleniem polskiego majątku narodowego w Prokuratorii Skarbowości Generalnej, bez wspomnienia braci Marii, z których jeden współtworzył odnowione Wojsko Polskie (z Marszałkiem Piłsudskim), drugi upamiętniał polskich bohaterów rzeźbami (Jan Kiliński, Orlęta 1920), bez księdza Józefa Króla z Annopola (brata Andrzeja), który do roku 1918 był współtowarzyszem księdza Ignacego Skorupki w duszpasterstwie w diecezjach na terenie Rosji, doktora Ludwika Wiśniewskiego z Jadowa, posła na Sejm 1928, bez kombatantów podziemia z okupacji, a na koniec bez Solidarności RI?

Dobrze, że jeden z bohaterów Polskiej Drogi Wolności wyjdzie z niebytu, zmartwychwstanie. Kapral Józef Czerwiński z Księżyk, który za czyn, graniczący z cudem, otrzymał Virtuti Militari (wzmianka w cytowanej książce na str. 185). Przecież, gdyby nie zapiski Andrzeja Króla, któż by się o niego upomniał? Całość, jedność... tylko tak się dochodzi prawdy, bez uprzedzeń i schematów.

Prawda, czy zakłamanie - oto jest pytanie. Prawda, jak Bóg, nie ma względu na osoby. Zakłamanie jest wtedy, gdy chodzi o działania świadome. Bo jeśli wiedzy nie ma, ale są szczere chęci do jej poznania przez dialog, we wszelkich NORMALNYCH, czyli otwartych na dialog wspólnotach... zakłamania nie ma. Może być też bieda niewiedzy z lenistwa.

Matko Boża Annopolska wymarzyłą Cię Jackowska... jeszcze w czasach ROZBIORÓW. Lecz Duch Wolnej Polski nie zna granic. Dożyliśmy. Spójrzmy sobie w oczy, doświadczajmy epifanii twarzy (oblicza). Nawe z pomocą banerów. Oby żadne banery prawdy nie przesłaniały.

***

UWOLNIENIE

            /różne są uwolnienia/

och jak wszyscy odetchną
w Strachówce przede wszystkim
ale pewnie i gdzie indziej
że uwolnie ich od swojej narracji
o Polsce wolności o osobie i Kościele
kiedyś wreczcie

od Białych Apeli wspomnień
i Spotkań Oświatowych Gminnych
i Spotkań Ponad... w Trzech Króli
od Wotów Wdzięczności (upominania się)
na ołtarzu Boga Ojczyzny gmin i szkół
za pamieć i tożsamość
za wolność i godność
za polskość odzyskaną w pełni
za głos Anioła Ziemi Wołomińskiej

     (piątek, 5 czerwca 2018, 12.29)

***

WARTOŚĆ EMOCJI

      /Powstanie Warszawskie i Annopol MBA/

czy warto za nie umierać
jak za Neapol i Ojczyznę
reżyser mówi że film to emocje
ja wiem jakie miałem dzisiaj

prawie umarłem w południe
gdy żona zadzwoniła z Ossowa
gdzie jest ta tablica
a może jej wcale nie ma

sparaliżowany czekałem na jej powrót
a moze wszystko to mi się zdawało
że Wojski grał z nami a to może echo
może całe życie mi się tylko śniło

czy warto umierać dla (z) emocji
podobno ktoś zmarł z tęsknoty
za widzeniem z Garabandal
jakiś jezuita dawno temu czytałem

dzisiaj nikt o tym nie mówi
Watykan się odciął od Garabandal
ale nadal ludzie będą umierali
z tęsknoty pisała Teresa z Avila

czy będę umiał opowiedzieć
moją tęsknotę za prawdą
za pięknem i dobrem
na Ziemi Cudów i Norwida

nie pomoże mi tzw wspólnota lokalna
tu nikt tego nie chce słyszeć
dlaczego aż tak
za czym tęskniło moje pokolenie

     (czwartek, 4 października 2018, g. 17.00)

***

TWARZE I OBLICZA 

         /w godzinie miłosierdzia/

Krystyna nauczycielka Ołdak
jest twarzą PiS-u w Strachówce
jej wsparciem ksiądz proboszcz i rodzina
taka jest dzisiaj Polska

cóż to nam więcej mówi
nade wszystko o sojuszu tronu i ołtarza
potem o pamięci i tożsamości
jaka w nich jest (ale nie nasza)

przecież Wota Wdzięczności wynieśli
za Wolność Godność Polskość
sprzed ołtarza Boga i Ojczyzny
coś zamiast nich chcą wprowadzić

wprowadzić na ołtarz w Strachówce
w wychowanie dzieci i młodzieży
nową świadomość nowego człowieka
którego przyszłość od kultury nie zależy

nowego Polaka w nas chcą zrodzić
najpierw począć - cóż zrobić
ale to jest utopia (już były w historii)
tak się historii gminy nie stworzy

czy twarz to to samo co oblicze
szczerze powątpiewam
twarz można uszminkować
oblicze prawdę ci (nam) powie

prawda się rodzi w dialogu we wspólnocie
wspólnota jest daru przyjęciem ode Dawcy
cóż oni razem mogą począć i narzucić
tylko swoje złudzenia oszukańcze

ale to trzeba im powiedzieć w oczy
na zebraniach publicznych i w Internecie
przemilczaniem stajemy się podobni
drudzy do pierwszych i odwrotnie

     (czwartek, 4 października 2018, g. 15.22)

***

PISZĘ WIĘC JESTEM (CZŁOWIEKIEM)

      /człowiek to ten kto zna siebie/

czy bardziej od Kartezjusza
to zależy
bardziej teraz bo żyję
mniej bo gdzieżby mi do niego

a jednak odważam się pisać i ja
marny człeczyna z Annopola
w gminie Strachówka
który niczym jest
i mniej niż pyłem

a jednak kiedy piszę
bardziej jestem
bo nie piszę sam z siebie
ale zapisuję to co jest mi dane

wyższym zrządzeniem losu
co dało mi się i daje wciąż jeszcze
drogą-prawdą-życiem
i duch w tym jest i życie z prawdą

pisanie nie jest projekcją siebie
swoich pomysłów na siebie i karierę
wszystkim tym może przy okazji
ale nade wszystko służbą Duchowi

wtedy gdy służę całym sobą
staję się bezinteresownym darem
jak w stosunku miłosno-małżeńskim
po zenit zwany orgazmem

      (czwartek, 4 października 2018, g. 15.01)

***

PRZEŻYCIE PRAWDY

         /w dzień św. Franciszka i zwierząt/

czy jest prawda poza przeżyciem
niech głowią się kognitywiści
nie ma człowieka bez emocji
ducha ucieleśnionego i odwrotnie

kiedy piszę o mechanizmie prawdy
to właśnie mam na myśli
nie żyjemy jeszcze w cywilizacji cyborgów
matematyka wszystkiego nie zrobi (sama)

resztę przepiszę z wikipedii
Dar i tajemnica − w książce autobiograficznej
papież opisuje  historię swojego powołania
związaną z zewnętrznymi wydarzeniami
ale również przeżyciami
i doświadczeniami z nimi związanymi
z lat młodzieńczych (rodziny Karola Wojtyły)
studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim
i w Seminarium Krakowskim
także pierwszych lat kapłaństwa
pobytu w Rzymie w latach 1946–1948...

człowiek to ten kto zna siebie
nauczyciel człekokształtny musi być osobą
przyszłość człowieka zależy od kultury
a cóż dopiero u nas w Strachóce
Rzeczpospolitej Norwidowskiej
sobór Wojtyłą i Norwidem nam zadany
bo tam jest pedagogika wpisana (ideał)
człowieka na podobieństwo i obraz Boga

     (czwartek, 4 października 2018, g. 14.00)

***

DAR I TAJEMNICA MOJA/NASZA

        /proboszcz ich wspiera kuria błogosławi/

bo inną i to aż papieską
Jan Paweł opisał książką
też rocznicową publikacją
na 50-lecie święceń (ja 100-szkoły)

świadomość drogi-prawdy-życia
związanej z losami innych
na przestrzeni czasu swego
ducha dziejów miejsc prawdy

dlaczego dzisiaj tak przeżywam
czekając na zdjecia z Ossowa
bo prawda jest zawsze podmiotowa
nie czyjaś jakaś partyjno-cząstkowa

i cóż że inna osoba podeszła
prawie pod nasz próg na płoty
historia kołka w płocie już byłą
płoty historii nam nie opowiedzą

tą inną ich narrację znamy
choć nie chcą jej opowiadać otwarcie
historię Strachówki gminy i parafii
w innej partyjnej rzeczywistosci

jaka ich partia jaka prawda sumienie
znamy z anonimów donosów
nawet do naszego wspólnego biskupa
ale swego wnętrza strzegą jak i przed...

nie są światłem spod korców i garnców
oni dalej tam siedzą schowani
boją się światła dialogu wspólnoty
kontemplacji prawdy lotem dwóch skrzydeł

gotują nam świat i gminę zakłamania
zakłamania w parafii diecezji kościele.pl
chcieliby także przejąć szkołę
swoją narracją pamiecią tożsamością napełnić

    (czwartek, 4 października 2018, g. 13.37)

***

MECHANIZM PRAWDY

         /żonę DyrKa do szkoły RzN odwożąc/

jest podmiotowy
zawsze jakiś podmiot musi poznać
zebrać fakty połączyć opowiedzieć
tak jak ja dzisiaj (teraz)

łatwo wstać dzisiaj nie było
zadałem sobie pytanie
czy i dzisiaj coś napiszę opowiem
bo po coś żyję jeszcze i wstaję

potem musiałem myśl wstrzymać
nie mialem warunków technicznych
trzymałem myśl w sobie dotrzymałem
co nigdy nie jest proste

szczęście tym razem dopisało
nic nie zmieniło się względem prawdy
była jak jest do opowiedzenia
moim podmiotem (zawsze jakimś)

prawda jest faktami i kojarzeniem
pomiotu osobowego wspólnot i sensu
tego co jest bo było i się objawiło
w osobie we wspólnocie w sensie

być mogą jeszcze inne wymiary
na przykłąd komponent bio-cyfrowy
nad którym mała jest nasza władza
nami kieruje dobro-piękno-prawda

każdy dzień jest darem i tajemnicą
nie wiem jakimi faktami się zadzieje
zadziała na mnie rzeczywistość
dzisiaj w wigilię naszych stuleci

nikt z nas nie pisze scenariuszy prawdy
ona się daje objawia jak zechce
na osobowej drodze-prawdzie-życiem
sens wszystkiego jest większy

    (czwartek, 4 października 2018, g. 8.56)

***

CO TO BĘDZIE

        /do biskupa już list wysłałem/

zbliża się
nadchodzi
czujecie

co nam się pokaże
co kto ujrzy przeżyje
co nam sie  objawi

kto stawia takie pytania sobie
i uczniom i rodzicom
nauczycielom mieszkańcom stulecia

wysiłek organizacyjny nie wystarczy
ani najpiękniejze scenariusze
postawy miłości intelektualnej trzeba

ksiądz nam w tym nie pomoże
jemu jest obca pamięć i tożsamość
nasza i on wobec niej wśród nas

a przecież to co się objawi
co już daje siebie wigilią
jest Boskie bo duchowe

kim jest Bóg
cóż jak Bóg
Michael

jak w dziecięcej piosence katechetycznej
Pan Jezus już się zbliża
o szczęście niepojęte

cała szkoła jeździ w miejsce cudu
ale czy już ktoś robi o TYM katechezy
jakie ja bym robił napewno

bo dla mnie religia nie jest teorią
ani Kosciół żeby się go bać
ale życiem-prawdą-drogą

Adam cóż by poradził
gdyby Bóg w raju Ewy nie posadził
kobiety mężczyźni wspolnoto pomóż

     (środa, 3 października 2018, g. 15.13)

***

NAMIASTKA DIALOGU

             /może wreszcie w stulecie/

szkoła założyła nowy adres
poczty elektronicznej
tylko na swoje nasze stulecie

gdy odkryłem skorzystałem
było jak zaproszenie
do dyskusji-korespondencji

dzisiaj też wysłałem partię
czyli cząstkę swych przeżyć
dobrze się z tym czuję wdzięczny

nie wiem kto jest administratorem
traktuję jak kochany komitet
organizacyjny stulecia

nikt mi z nich jeszcze nie odpowiedział
ale nawet taka namiastka dialogu
cieszy prowokując refleksję

że ważna dla mnie i cieszy
wiem mam silne samo-wy-po-czucie
osobo-podmiotowo-samoświadomości

    (środa, 3 października 2018, g. 13.46)

***

ABORCJA INACZEJ

          /stawka przerażenia ponad życie/

staremu łatwiej o tym pisać
młodzi podchodzą jak do jeża
polscy duszpasterze w ogóle się nie nadają
żeby to rozważać

aborcja kontra dziecko
dziecko kontra życie
strach ma jeszcze większe oczy
i ja to rozumiem

że strach może być większy
że aborcja jawi się wybawieniem
ucieczką od wielkiego przerażenia
kto wtedy myśli o szczęściu ich trojga

(środa, 3 października 2018, g. 13.31) TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu

PS.
Jak to dobrze, że jestem już na emeryturze, nie mieszam się Kochanemu Komitetowi Organizacyjnemu STULECIA Naszej Szkoły (od 2008 im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej) do niczego. Boże, gdybym miał coś do powiedzenia w sprawach scenariusza tak wielkich obchodów, zgłupiałbym i nie wiedział od czego zacząć, na czym skończyć. Lecz niech nie będzie to rozliczeniem dla tych, którzy mnie na bezrobocie wypchnęli, a dzisiaj najbardziej są zainteresowani wynikiem wyborczym za wszelką cenę, za cenę codziennego przemilczania i w ostatecznym rozrachunku zakłąmywania naszych WSPÓLNYCH (?) dziejów, pamięci i tożsamości w gminie, parafii, szkole.

← PoprzedniPowstanie Warszawskie i Annopol (w gm. Strachówka)Nastepny →Kościół odrealniony i (nie tylko) pedofilia. Zauważ różnicę!