Całe życie szukałem (oblicza) Boga. Rzadziej pytałem "czy" jest, częściej "jak" jest. Muszę chyba powiedzieć, że nadal Go szukam. Każdego dnia, prawie w każdym wydarzeniu. Czyż szukanie największego sensu wszystkich rzeczy i spraw - nie jest pytaniem o Boga? Nie zadowoli mnie odpowiedź tego, lub innego autora? Oni są tylko na tej samej drodze, co ja. Bliżej, lub dalej. Gdzież im do największego sensu? Do Boga?!
Od 30 lat jest to szukanie bardzo metodyczne, profesjonalne. Jestem katechetą. Staję w każdy dzień pracy wśród uczniów - młodszych i jeszcze młodszych - aby stawiać to podstawowe pytanie. Aby szukać Boga. Na szczęście zapisałem wierszyk z pierwszej katechezy!
Pewnie ponad 10 tysięcy razy stawałem przed krzyżem na katechezie. W salach katechetycznych i szkolnych klasach. Za każdym razem jest to zmaganie i świadczenie. Ani razu nie było to na niby. Nie mogło, nie może. Staję z całym swoim życiem, z całym swoim istnieniem, z całym sobą - wobec wieczności (ostateczności). Kiedy, jak nie wtedy, patrzę na wszystko sub species eternitatis? Za każdym razem od nowa - jakby raz pierwszy. Jakby na moich oczach świat był stwarzany, wyłaniał się z chaosu. Jakbym 10-tysięcy razy był świadkiem początku i końca świata. Bo początek i koniec musi być tym samym. Bardziej precyzyjnie - musi się zaczynać i mieć swój koniec w tym samym miejscu (osobie).
Na każdej mszy świętej, na każdej uroczystości rodzinnej, tzn. w domu. Każde zasiadanie do stołu Bożonarodzeniowego i Wielkanocnego. Bez tego pierwszego pytania i poszukiwania - czym one by były?
Jak wtedy pytam i szukam?
Już konkretyzuję - przed posiłkiem czytamy Pismo Święte. Bez religijnej "legendy" pryska czar, a przede wszystkim głębia tych uroczystych chwil. "Ostateczność". Eschatologia. (legenda - w sensie opisu mapy naszego życia).
Inne konkretyzacje? Proszę bardzo, tylko za chwilę. Muszę przedtem posiedzieć w ciszy. Najbliższe konkretyzacje przychodzą znienacka. Nie posiedziałem długo na ulubionym - medytacyjnym - krześle (ma właściwie wyprofilowane oparcie). Sypnęło.
- żarliwe modlitwy w dzieciństwie o długowieczność całej rodziny
- słowa po komunii, których mnie nauczyła mama "Duszo Chrystusowa uświęć mnie, ciało Chrystusowe zbaw mnie...". Dopiero teraz poznałem jej ciekawą historię. Wersja łacińska "Anima Christi" pochodzi z XIV wieku. Ja myślałem, że autorem był św. Tomasz z Akwinu, a bliżej jej do św. Ignacego Loyoli, a jeszcze bardziej papieża Jana XXII. Jasne, jak na Tomasza, wielkiego filozofa, jest zbyt naiwna. Mnie też nie pasuje aż takie skonkretyzowanie, na duszę, ciało, krew itd. Ja mam całościową wizję Jezusa z Nazaretu, osoby. Dlatego nie porywa mnie pobożność materializująca Ciało i Krew Chrystusa. Od młodości po komunii świętej nie zastanawiam się nad postaciami eucharystycznymi we mnie (słyszałem takie interpretacje), ale szukam i czekam na osobę. W drewnianym legionowskim kościele wyobrażałem sobie, jak zbliża się przez łąki i pszeniczne łany - niczym Norwid - "by komunii stał się cud"
- obrazek Wandy Wantowskiej, cioci Lili, jak sie ją nazywało w Rodzinie Rodzin,klęczącej przed ołtarzem św. Maksymiliana Kolbe w bazylice jasnogórskiej (znalazłem tam kawałek podłogi dla siebie) o godz. 2.00 po północy i choć od dawna nie identyfikowałem się z nimi (młody buntownik poszukiwacz), to przecież uścisnęliśmy się serdecznie, jak to pielgrzymi. Ja byłe maturzystą, ona prawie domownikiem na Jasnej Górze (jak Maria Królowa z Annopola na początku XX wieku)
- wierszyki, obficie pisane w latach 1978-82.
PS.1
Polska przeżyła tragedię pod Smoleńskiem. Przeżyje ogłoszenie raportu. Polska żyje. Ma ponad 1000 lat.
PS.2
Nieprawidłowości w Wojsku Polskim nie dziwi. Tak samo jak nieprawidłowości w służbie zdrowia, systemie oświaty itp. Wszędzie tam, gdzie najlepiej przetrwała peerelowska-upaństwowiona infrastruktura. Tam, gdzie marksistowska teoria bazy i nadbudowy święci tryumf jeszcze zza grobu. Prawda i odpowiedzialność osobowa nie grają tam głównej roli. Może wizja sukcesu?
PS.3
Ci, dla których prawda jest ważniejsza od sukcesu, godzą się na wieczne życie w obozowisku Mojżesza.