Obudziłem się dzisiaj i najpierw przeżywałem Świadomość miejsca i czasu w sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej. O Jej realności fenomenologicznej i metafizycznej głębi, transcendującej kulturę i wszystko, co znamy.
W drugim kroku, lub oddechu dzisiejszego dnia (językowe masło maślane lub kefir), przyszła do mnie świadomość kalendarzowa –
31 Sierpnia. Ależ to wielka rocznica, czyli coroczna, nie comiesięczna. Córka była w kuchni przy śniadaniu, więc trochę żałobnie się żaliłem, że tak wielka rocznica (coroczna, nie-pis-comiesięczna, co ma większą kult-urową wymowę, niż tylko anty-pis-uszczypliwość), nie jest szanowana za dni PiS-u, z Prezesem i PAD-rezydentem współczesności naszej. Że owszem, zaplanowali inną na jutro, przenosząc Westerplatte do Warszawy (dlaczego nie Krakowa?).
Trzecim ruchem skoczka na biało-czerwonej szachownicy polskich (i kościelno-polskich) dziejów było otwarcie bloga w kompie i wpisanie tytułu. Miał silne emocje – zdrady? O zakłamaniu życia Rodaków w PiS-Polsce. Przecież także w mojej gminie Strachówce nikt nie upamiętni dzisiejszej daty???? Życie każdej Polki i Polaka dzisiaj zaczyna się od miejsca zamieszkania, gminy, parafii i jej środowiskowo-kulturowego otoczenia, rozumnego lub, pozaświadomego (poza poslką pamiecią i tożsamością). Nb. Więcej dzisiaj mówi się i żyje się w kontekście środowiska, niż kultury. A od paru dni najwłaściwiej - ministerialnego hejtu i stołecznego szamba w królowej polskich rzek.
Tytuł tego posta jest jednak trochę inny?! Nie o zakłamaniu mówi, ale… o tym, o czym mówi. Dlaczego nie jest o radosnym świętowaniu wielkiej daty-rocznicy w polskiej najnowszej historii? Może ktoś mi odpowie! Chciałbym bardzo, i najbardziej bym się ucieszył, z odpowiedzi młodego pokolenia Polek i Polaków!
Życie rodzinne w Internecie przyszło z nieoczekiwaną pomocą, jakby w punkt, choć jeszcze nie wprost. Facebook mnie powiadomił właśnie (czyli ja właśnie zobaczyłem, tu i teraz pisząc to akurat zdanie), że Syn Jan-Maria Kapaon z miasta Glasgow, 12 godzin temu wrzucił na swoje fejsbukowe konto link o nieznanym światu polskim bohaterze II Wojny Światowej, w światowym wydaniu światowej gazety
„The Economist”. Tytuł, nadtytuł, podtytuł brzmią tak –
„Message from hell - Witold Pilecki is an unsung hero of the second world war - He volunteered to go to Auschwitz and told the world about its horrors. Or, he tried to”! Nic dodać, nic ująć. Samowymowne, w samoświadomości mojej.
Analogicznie i proporcjonalnie przeżywam ten właśnie defekt polskiej pamięci i tożsamości, w wydaniu światowym. Nikt chyba w tym przypadku nie podważy mojego smutnego refrenu w moim pisaniu, o
antropologiczno-kulturowych skutkach PRL na nasz polski ród-lud-naród… Kiedy będziemy z tego przeklętego dziedzictwa uwolnieni? Bez wielkiej pracy w pocie swego czoła… NIGDY?!
PiS ze swoim Prezesem (a jakże z wielkiej litery, choć zrównany
w Sieradzu z Łokietkiem) ciągnie Polskę, Ojczynę moją w autorytarną przepaść. W
braterskim uścisku z Orbanem, o czym też w "The Economist" ukazał się ostatnio tekst. Dla normalnego (demokratycznego trójpodziału władz) świata to groza, gwatł na rozumie i kulturze człowieka na ziemi - grozi nam powrót kurtyny (żelazo-nie-podobnej?). Inne światy.
Jaskółką nadziei jest zdjęcie profilowe, które wczoraj wkleiłem-zmieniłem. Teraz oba zdjęcia mówią/krzyczą prawdę. Niechcianą ciągle prawdę dla moich współmieszkańców, dla których jestem… wyklęty! Pamiętajcie, w Polsce, czyli tzw. Kraju nad Wisłą (Bugiem, Odrą, Osownicą…) nie wolno rozdzielać tego, co Bóg-Opatrznosci połączył ponad 1050 lat temu z Kościołem. Mamy dzisiaj dwu(tró)jednię - Państwo-PiS-PARTIA-Kościół.
Póki co, tylko wielcy poeci Wieszczowie Narodowi potrafili zobaczyć i ośpiewać Polską-Ojczyznę teczą zachwytu od Zenitu Wszechdoskonałości Dziejów! Bez lęków (autocenzury), bez poprawności polityczno-religijnej, bez schematów i uprzedzeń – czyli w prawdzie fenomenologiczno-metafizycznej danej nam - ludziom z myślącego gatunku - do kontemplowania.
***
MATKA BOŻA ANNOPOLSKA
/Patronce fenomeno-meta-logicznej/
inni już pisali o Tobie
w annopolskich kajetach
przodkowie nasi
od dnia powstania sanktuarium
wyrzeknijcie się mnie dzieje nasze
gdybym zgłupiał do reszty
nie dając świadectwa (jak umiem)
temu co jest
w łańcuchu pokoleń nadszedł czas nasz
drogi-prawdy-życia
w tym samym domu ogrodzie
w tym samym sanktuarium
widzę i opisuję co rozumiem
niczego nie wymyślając
dla jakichś innych powodów
niż tylko dawanie świadectwa
myślenie jest zadane myślącym
w domu ogrodzie sanktuarium
od 3 lipca szczególnie
przez cały sierpień do 8 września
najpierw i przede wszystkim
jesteś historyczna
kamiennie (żeliwnie) konkretnie
wpisana w nasze życie datami
masz piękne kształty
kształt piękna zachwyca
od Murilla (za)inspirowana
po Norwida
jesteś fenomenologiczna
w noosferze doznań i kultury
metafizyką w teologię wpisana
chrześcijan od jedynego Boga
jak Ciebie nie kochać nie podziwiać
wdzięcznością wybrańców
posadowionych tutaj realną historią
ludzi na ziemi polskimi dziejami
świeć nam o Przejasna
w rogu annopolskiego ogrodu
zawsze nazywana białą panieneczką
przez tę która Cię wymarzyła
marzenia Marii o Marii
w polskiej kulturze i rodach
w czasie gdy nie było Polski
ale jest bo zmartwychwstała
promieniem świętości się mierzy
takie jak to miejsce
promiennym oddziaływaniem na dzieje
których jesteś patronką
wspierałaś ich zawsze
wszystkich którzy się do Ciebie uciekali
przez trzy kolejne wojny
przez PRL Solidarność ŚDM do dzisiaj
szliśmy Cię prosić o obronę i pomoc
w skrajnych przeciwnościach
wtenczas i dzisiaj hejtowani
prawda zawsze kiedyś się obroni
wystarczy mieć oczy do widzenia
uszy do słuchania
rozum do myślenia
a wraz z wiarą do kontemplowania
ja tego nie zmyśliłem (zbyt piękne)
ja tym jestem
droga-prawda-życie tak mają
a może nawet po to są
(sobota, 31 sierpnia 2019, g. 9.25)
***
MOJA TEOLOGIA
/rzecz nie w tradycji ale rozumności/
w młodości pytałem
po co dano mi rozum
bo ręce nogi i całą resztę
to wiadomo
pytałem tak właściwie o duszę
wtedy (wiara plus rozum i prawda)
dzisiaj tak właściwiej o sam rozum
dusza jest chyba mniej uchwytna
złączyć się z rozumem i rozumnością
być wcieleniem własnej natury hs
bez przepaści kulturowej
prawdę kontemplować
bez schematów i uprzedzeń
bez lęków i ograniczeń (auto-i-cenzury)
czyli być sobą (samoświadomością)
obiektywizując się w kulturze
tu mój Bóg mieszka wcielony
Drogą-Prawdą-Życiem Jezusa
w noosferze przebogatej
nigdy niezgłębionej do końca
(piątek, 30sierpnia 2019, g. 15.51)
***
WYZNANIE WIARY
/wiara i rozum człowieka/
wybacz mi Boże kochany
w ludzkiej rozumnosci zamieszkały
w Logosie nie tylko w ludzkiej tradycji
ludzka rozumność we wszechświecie
jest cieniutką wartswą noosfery
jak mawiali niektórzy myślący
człowiek z gatunku homo sapiens
sklasyfikowany gatunkowo-rodzajowo
może poznawać i dochodzić prawdy
tu teraz w granicach możliwości
nie przeskoczymy samych siebie (i po co)
wszystko nam do zbawienia wystarczy
nie wiem czy poza religią mówią o tym
czy zostawiają zbawienie tylko religiom
wiem co własność ma co ścierpieć muszę
nie wymyśliłem świata swego (naszego)
ani najprostszych cząstek sensu i poznania
korzystam z wszystkich pokoleń przede mną
co którzy myśleli poznawali tworzyli
narzędzia dzieła nauki sztuki kultury
w granicach naszych ludzkich możliwości
tak i myśleniem ja Boga poznałem
najwyższe dobro w naszym ludzkim świecie
na pewno w noosferze a co dalej…
lecz jeśli nie ma w nas tego głodu
pragnienia poznania prawdy
to nawet siebie samych nie poznamy
(piątek, 30 sierpnia 2019, g. 11.34)
***
CHOĆBY
/nie ma wiary bez myślenia/
choćby wszystkie oskarżenia
wobec mnie ciebie wypowiedzieli
wszystkich naszych grzechów nie znają
choćby nas zhejtowali na nice
ciągle trwam trwamy
dopóki prawda nas nawiedza
zwiastuje i przynosi boskość
wodę w wino zamienia
pozwala być współ-świątynią
można jak Piłat zapytać
a co to jest prawda
i zostać niezaspokojonym
prawdę każdy najpierw spotyka
sobą (inaczej się nie da)
całą drogą-rozumnością-życie
najpierw się ja widzi słyszy czuje
przyjętą w siebie kontempluje
bez ciała i cielesności się nie da
ciało jest nie tylko dla życia
ale dla prawdy wcielenia
wszystkimi zmysłami i rozumem
wiara nasza codzienna i świąteczna
w rozumności ma mieszkanie (w osobie)
nie w materii choćby nawet zmysłowej
(piątek, 30 sierpnia 2019, g. 11.02)
***
KTO KIEDYŚ NAS ZROZUMIE
/bo nie chodzi tylko o mnie/
może być że nikt nigdy
nie dlatego że niezrozumiałe
ale woli i wysiłku zabraknie
by wczytać i się namyślić
kiedy piszę rozum i kultura
to nie są abstrakty
w dziełach i książkach są zapisane
nie trzeba odwoływać się do mistyków
gwałt na rozumie i kulturze
to czyny polityków
można siąść porównać w bibliotece
co być powinno a co jest (w PiS-Polsce)
to samo dotyczy Strachówki
choćby na ostatnim przykładzie
skandalu podczas Rady Pedagogicznej
i jego potraktowania przez obecnych
zostanie owszem opisany
w dokumentacji urzędniczej
nie ujrzy jednaj światłą dziennego
nie zostanie poddany obiektywizacji
to i tak lepiej niż było dotychczas
tylko na poziomie szuru-buru
jedna pani drugiej pani
w plotkach i intrygach za plecami
otóż szanowni Państwo Czytelnicy
bierzew w tym udział najwyższa władza
uczestniczy w tej zabawie każdy
zainagażowany jakoś lub zainteresowany
proboszcz wójt radny samorządowiec
nauczyciele dyrektor(ka) szkoły
za chwilę biskup kurator prokurator
wojewoda i wszystkie instancje
jeżli nie w jawnych dokumentach
to w potoku donosów anonimów
choć prawda jest tylko jedna
można ją od-poznać i kon-templować
nadaremno tu napisze teraz
wszyscy udadzą że nic nie napisałem
rozegrają jak wszystko dotąd
bojąc się obiektywizacji jak diabła
to co obiektywne się nie skrywa
w tajni zakamarków uczestników
nie unika dialogu wszem wobec
bo prawdy się dochodzi i czeka
gdyby każdy z uczestników
oczywiciście stron obu i wszystkich
wypowiedział co widział i myśli
świat nasz już dziś byłby zbawiony
Strachówkę spowija mrok straszny
ciemność piekieł się dzisiaj objawia
niewiary w Boga prawdy i życia
ucieczka od dialogu wspólnoty kultury
świat prywaty i świat urzędniczy
może się w jakimś punkcie spotkają
pokój chwilowy może nastanie
nie wchodząc na poziom prawdy i sensu
(piątek, 30 sierpnia 2019, g. 10.20)
TU- Zjednoczeni w Duchu (2)