Były Wota za cuda Epoki Wolności w Strachówce
Cóż biedny patriota-mąż-ojciec-solidarnościowiec-katecheta-polski mieszkający w gminie Strachówka, w Powiecie Wołomińskim ma począć będąc naocznym świadkiem (ba, i uczestnikiem) całej Polskiej Drogi Wolności 1978-2019? DAWAĆ ŚWIADECTWO. Odpowiedź prosta, zwłaszcza dla biblijnego chrześcijanina, ale życie już nie. Pod prąd mainstreamowej dzisiaj PIS-KEP-Polski. Tradycjonalistycznej wygody umysłowej, uciekającej przez wysiłkiem pracy w pocie swego czoła, przed wiarą i rozumem kontemplującymi prawdę – przynajmniej zdolnych-zdolnymi do tego bycia-współ-światynią.
Sporadycznie ktoś odezwie się pod moim pisaniem (myśleniem, postami, świadectwami). A i to z przewagą krytyki fundamentalistycznej od mainstreamu.
Tzw. polski kościół broń Boże. Milczą jak zaklęci. Antysoborowi, antydialogiczni, antyrozumowi… anty-anty. Dopóki sami się nie zadławią – i swoich wyznawców. Czym? Fałszem.
W Strachówce wszystko rozwija się harmonijnie, na miarę czasów. Od 1978 prowadził mnie inny Duch Czasu. Przeprowadził przez Solidarność, Wolność Odzyskaną, Polskość Świadomą Siebie i Konstytucyjną… w prawdzie i kulturze, „wszyscy ojcowie i dziadowie nasi tak rozumieli sprawę polską”. Rzucam słowa na wiatr. A może gdzieś dzieje się podobnie, analogicznie, proporcjonalnie. W tzw. wspólnotach lokalnych, z parafiami w centrum, albo z boku. Nie każdy jest katechetą, nie każdy przeszedł całą Drogę Polskiej Wolności... Nie każdy ma umysł spekulatywny, Norwida do pomocy! Nie każdy mieszka w sanktuarium (MBA)!
Dokładniej u Cypriana Norwida brzmi to tak:
„Albowiem szlachetny człowiek
nie mógłby wyżyć dnia jednego w Ojczyźnie,
której szczęście nie byłoby tylko procentem
od szczęścia Ludzkości.
Wszyscy dziadowie
i
Ojcowie Rzeczypospolitej Polskiej
tak pojmowali sprawę polską.”
Dzisiaj mainstream jest przeciwko pamięci i tożsamości. Wynika z tego upadek moralności. Nie może być normalnej-zdrowej moralności, czyli bez nieocenzurowanej pamięci i tożsamości.
W Strachówce, parafii, wsi, gminie jest inaczej. Zmiany ostatniego 40-lecia przeglądają się w soczewce osoby i kultury. Tu zrodziła się najpierw SOLIDARNOŚĆ NSZZ RI – 3 Maja 1981. Po prawie 20 latach - Rzeczpospolita Norwidowska. W naszym parafialnym kościele, za kolejnych proboszczów ks. Antoniego Czajkowskiego (1993-2009) i ks. Andrzeja Duszy (2009-2012), zostały złożone Wota Wdzięczności za Solidarność, Wolność Odzyskaną, Polskość Świadomą Siebie i Konstytucyjną…
Obecny proboszcz ks. Mieczysław Jerzak zmienia dotychczasową duchowość, pamięć i tożsamość naszej-polskiej tzw.wspólnoty lokalnej. Na bardziej mainstreamowi. Pod pretekstem zmiany wystroju kościoła wyniósł Wota Wdzięcznosci. Nikt się o prawdę nie ujął, ani parafianie, ani – rzecz jasna(?) – kuria biskupia. U jednych brak podmiotowości, u drugich tęsknota za starymi porządkami, całkowitą podległością, brakiem podmiotowości polskich katolików. Ksiądz Jerzak znalazł sobie inne osobowe filary obecnych porządków w naszej parafii. I w tej nowinkarskiej duchowo-mentalnosci prowadzi naszych uczniów, nauczając i wychowując jako katecheta w szkole…. im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej. W obecną sytuację wpisane jest klęska jak i zwycięstwo. Nie tej lub innej osoby. Prawda się nie ukrywa w dziejach, ale objawia. Przyszłość człowieka nie zależy od chciejstwa (woluntaryzmu), ale od kultury. Kultura jest dziełem całych niezliczonych pokoleń osób wolnych, Ducha Ich Czasów itd. itp. ABYŚCIE BYLI JEDNO! W CAŁOŚCI, NIE WYRYWKOWOŚCI CHCIEJSTWA!
Jest prawda. Poznawalna. Ona daje wolność. Można ją kontemplować używając dwóch skrzydeł, wiary i rozumu. Ideologie, a nawet religie i sekty jednego skrzydła ściągają ludzi i narody w przepaść. Pomimo wyjątkowej nawet pobożności, światobliwości, rygory zmów moralno-ascetycznych itd. itp. Taka jest natura człowieka. A dla ludzi wierzących także ideał Boga-Osoby-We-Wspólnocie-I-Niekończącym-Się-Dialogu. Negowanie rozumu, czyli głupota intencjonalna nie jest obrazem i podobieństwem Boga Stwórcy i Zbawiciela, czyli w tym - Jezusa z Nazaretu, w którym możemy poznawać dwie natury, Człowieka i Boga.
Dzięki Internetowi i ja mogą ciągle poznawać, rozszerzać wiedzę i kontemplować prawdę całą swoją osobową drogą-prawdą-życiem. Od początku rewolucji popaździernikowych wyborów 2015 głoszę, że zapanował ustrój deprywacji godnosci, nie tylko z praktyki, ale z konieczności, bo wszystkim we wszystkim stała się wola jednego człowieka, prezesa znów jedynie słusznej partii, a ja już to przeżywałem od urodzenia do 1989 roku. Znam te zależności, konieczności, związki przyczynowo-skutkowe itd. Pisałem nawet magisterkę o antropologicznych aspektach tamtej epoki. Ta ma aspekty-implikacje podobne dla człowieka wolnego-myślącego. Jest teraz ustrój dla człowieka podporządkowanego, wyznawcy PiS-KEP-Partii.
I cóż, że jestem przemilczany. Że moja obecność w kulturze jest ignorancko hejtowana przemilczaniem od kręgów najbliższych po najdalsze. Nie będąc dialogiczny, dzisiejszy Kościół w Polsce nie ma oblicza Miłosiernego Ojca. Kościół hierarchicznych duchownych i niehierarchicznych świeckich. Tak mają obie strony. Może tu jest praźródło polskich podziałów??
Żyję w przemilczaniu-potępieniu od lat. Czasem spotkam kogoś rozumiejącego, odważnego dialogiem, zdarzy się taki ksiądz, biskup… Najbardziej wprost przyznał mi rację PREZES CZESKIEGO SĄDU KONSTYTUCYJNEGO prof. Pavel Rychetsky. On też jest wielkim świadkiem naszego czasu, jest sygnatariuszem Karty 77. Jemu i papieżowi F1 (bo powinien wiedzieć, co się u nas dzieje) dedykuję jedno z moich poniższych rozmyślań! TYTUŁ znamienny "PiS-(KEP)-przekręt narodowy". Najpierw jednak rozmowa z czeskim obrońcą wolności, demokracji, rozumu i kultury człowieka na ziemi:
„To, co dzieje się z polskim Trybunałem Konstytucyjnym, jest alarmujące i wstrząsające… Wskazuje na kryzys naszej cywilizacji i brak umiejętności bronienia się przed realnymi zagrożeniami państwa prawa i demokracji... A sytuacja w Polsce jest o wiele gorsza, niż wiemy o tym z mediów. Wydaje się bowiem, że nie tylko politycy, ale i dziennikarze nie mają odwagi opisać ją wystarczająco dokładnie… Skąd taka ocena? - Z osobistego doświadczenia… [w rozmowie z prof. sędzią polskiego nowego TK usłyszałem] że w Polsce jest wojna. Już to mną wstrząsnęło. Potem wyjaśnił, że to wojna między patriotami po jednej stronie, a zdrajcami i kolaborantami z drugiej. Właściwie było to nienawistne wystąpienie. Usłyszałem od niego także, że Trybunałowi Konstytucyjnemu nie wolno przedstawiać interpretacji konstytucji. Że konstytucja nie należy do Trybunału, lecz do całego narodu. To mi przypomniało czasy Josifa Wisarionowicza Stalina. Krótko mówiąc: jest ewidentne, że kiedy w państwach nazywanych liberalnymi demokracjami zaczynają się pojawiać rysy autorytaryzmu, wówczas autokraci w pierwszym rzędzie starają się ograniczyć w jakiś sposób tę trzecią władzę w państwie, która ma bronić praw i swobód obywateli.
Władzę sądowniczą?
- Władzę sądowniczą. Bo ona jest największą przeszkodą w dążeniach do ograniczenia demokracji, a przede wszystkim usunięcia zasady państwa prawa. Bo wychodzi z zasady, że prawo jest ponad polityką i że ustawy, a w pierwszym rzędzie konstytucja, w oczywisty sposób ograniczają polityków. W naszej [Czeskiej] konstytucji mamy taki zapis: "Zmiany ingerujące w istotę demokratycznego państwa prawnego są niedopuszczalne". Co to znaczy? To jest jasna instrukcja, że nawet parlament nie ma prawa tknąć zasad demokracji i państwa prawa - nawet jeśli byłaby to decyzja jednomyślna.
Przecież parlament ma prawo zmieniać konstytucję. A w tym punkcie nie?
- Według naszej nauki i orzecznictwa naszego Sądu Konstytucyjnego, takiego prawa nie ma nawet parlament. Czeski Sąd Konstytucyjny już raz unieważnił ustawę konstytucyjną przyjętą przez obie izby parlamentu, powołując się właśnie na ten artykuł, stanowiący, że istnieją pewne pryncypia, których nie ma prawa tknąć nawet demokratycznie wybrany parlament. Nie jest bowiem tak, że w demokracji większość ma rację. Większość ma jedynie tymczasowe upoważnienie. A ta tymczasowość oznacza, że nie wolno odejść od podstawowych zasad, które konstytucja dała temu państwu.
Ale to parlament je przecież uchwalił!
- Tak, ale nie ten. To był ten pierwszy parlament, konstytucyjny, który włożył nam do konstytucji tę nadrzędną, ponadkonstytucyjną ochronę podstawowych wartości, jak na przykład prawa do życia. Żaden parlament nie ma już prawa przywrócić kary śmierci, ponieważ nasze państwo zakazało jej stosowania.
Wyraził Pan poważne obawy wobec tego, co się dzieje w Polsce. Czy może Pan powiedzieć, co budzi Pański niepokój?
- Przede wszystkim los wartości demokratycznych i zasady państwa prawa, ale też niezależnego sądownictwa i niezależnych mediów. W Polsce ten zmasowany atak jest prowadzony właśnie na niezależne sądownictwo i niezależne media. To im usiłuje się nałożyć kaganiec i pozbawić ich tej niezależności.
Ta próba zaczęła się od Trybunału Konstytucyjnego i jest kontynuowana wobec Krajowej Rady Sądownictwa, która na mocy ustawy ma być rozwiązana, a w nowej Radzie sędziowie mają stracić większość.
Mają być wybierani przez parlament.
- I już przez to ta podstawowa zasada trójpodziału władzy zostałaby naruszona w taki sposób, który byłby nie do przyjęcia.
Przedstawiciele rządu i PiS argumentują, że w niektórych krajach Unii to właśnie parlamenty wybierają podobne instytucje.
- Takie porównania są bezprzedmiotowe, dlatego że te kraje nie miały takiej samej historii, takich samych doświadczeń, a przede wszystkim tak samo dojrzałej demokracji.
W naszym kraju nie ma najwyższej rady sędziowskiej. Uważam to za deficyt naszego systemu. Z drugiej strony niezależność władzy sądowniczej jest na tyle wystarczająco gwarantowana, że jak na razie nie wydaje się, żeby mogły nam zagrażać próby ograniczenia niezależności i odsunięcia władzy sądowniczej z tej równoprawnej pozycji w ramach trójpodziału władzy w państwie. Choć zawsze znajdą się siły polityczne, które by tego chciały.
Czy uważa Pan za możliwą interwencję Unii Europejskiej wobec państwa, w którym władza sądownicza jest ograniczana?
- Myślę, że to oczywisty obowiązek Unii Europejskiej. Z drugiej strony jednak Unia w obecnej sytuacji pociąga, jak mówimy w Czechach, za krótszy sznur. Mamy przed sobą Brexit i jesteśmy w sytuacji, kiedy nierozważne kroki mogłyby doprowadzić do kolejnego exitu. Czyli głównej odpowiedzialności należy szukać na poziomie narodowym. To naród polski musi starać się o zachowanie tych wartości, na których zbudował swoje państwo.
Co by to znaczyło dla Republiki Czeskiej, gdyby sytuacja w Polsce rozwinęła się tak, jak mówiliśmy, w tym najgorszym możliwym kierunku?
- Dla Republiki Czeskiej byłaby to tragedia, dlatego że historycznie, zwłaszcza w tych naszych dziejach najnowszych, los nas połączył. Polskę uważam za sojusznika, za naród, który jest nam bardzo bliski. Powiem to metaforycznie: za ludzi z tą samą grupą krwi.” (TUTAJ)
***
CZEKAJĄC NA TSUE
/rozumowi i kulturze homo sapiens/
podobno 19 listopada
taki podają kolejny termin
wydadzą werdykt o naszym KRS
nie czekam najbardziej na werdykt
ale na rozumowanie
na argumenty rozumne w kulturze
żaden człowiek prawa nie wymyślił
każdy może przez namysł studiować
od początku do dzisiaj no nie
u nas w popeerelnej Ojczyźnie 2019
prawa nie rozumieją chyba nawet studenci
chyba nawet doktorzy prezes i prezydent
czasem głupstwa słyszę i u profesorów
doradców obu powyższych mędrców
kpiny z rozumu kultury promotorów
jakby wszystko podlegało politykom
tu i teraz jest tylko po wyborach
tak zwana wola suwerena ponad kulturę
nie tak mnie prowadziło życie i mistrzowie
Tomasz Mann Sobór Norwid i Wojtyła
z chaosu do światła kontemplacji wieczności
(środa, 23 października 2019, g. 13.50)
***
PiS-(KEP)-PRZEKRĘT NARODOWY
/Pavelowi Rychetskemu i papieżowi KK/
każdy niepisowiec czuje
że coś tu jest nie tak
dzieje się od 4 lat w Ojczyźnie
ale co
trudno rzeczy istotę uchwycić
przecież nie socjalne wątki
każdy obdarowany jest wdzięczny
powietrze ze smogiem którym oddychamy
i drogi po których jeździmy
nie są tylko ich zasługą
i gierkówka nie była tylko Gierka
więc co jest nie tak
ich leninizm
że dobrze wtedy będzie
kiedy niedobrych już nie będzie
co oni sami tylko osądzą i wykonają
PiS-KEP-Polska jest przekleństwem
rozumu człowieka i kultury
najgorszym co nas spotkało
bo leninizm był tylko bezbożny
a kaczyzm chodzi w ornacie
(środa, 22 października 2019,g. 10.32)
***
ROZWAŻANIA O WIERZE.PL
/Papieżu mamy Polskę dwóch wiar/
w mainstreamowej Polsce tej kadencji
rządzi partyjno-kościelny sojusz i wiara
w dwóch bogów i tradycje
ich Bóg jest ichniejszy z ichniego lamusa
nie Kościoła Posoboro-Powszechnego
wwikłanego w kulturę i nasz świat
ich jest spoza
to znaczy tylko w ich tradycji
którą oni odtwórczo mogą interpretować
i o to rzecz w Polsce mojej idzie 2019
wiara rozum prawda kultura
czy ichnie jegomoście boże jak prezes
tylko co prezes powie jest święte
i jego sojusznicy księża i biskupi
mając zapuchnięte klaskaniem prawice
wierzy im się we wszystko co powiedzą
łamiąc Konstytucje promotorów kultury
uniwersytety chcą stworzyć od nowa
przeciwna wiara gdy im ktoś nie wierzy
musi być zdrajcą wiarołomcą niepolskim
poza nimi nie ma prawdy i zbawienia
dobrze jest wymienić parę nazwisk (oblicz)
zaczynając zawsze od Prezesa Kaczyńskiego
z dużej litery wyznaczającego standardy
według precedencji w naszym państwie
Kuchciński Karczewski Macierewicz Duda
Misiewicz Jędraszewski Banaś Piotrowicz itd
(wtorek, 22 października 2019, g. 10.02)
***
ZDRADZONY
/siostrom braciom Rodakom.pl/
rano w południe i w nocy
moja Polska i Kościół
są zdradzane we mnie
moja Polska mój Kościół
nie zdradziły nigdy
ale są zdradzane od dawna
urodziłem się w zdradzonej Polsce
zdradzał mnie ustrój od poczęcia
po swój kres 1980-89-90
Kościół zdradził gdy miałem lat 6
albo siedem później z dwanaście
pedofilami w sutannach
potem długo już nie
sport i literatura uratowały
potem epoka cudów wolności
generał Jaruzelski zrobił mnie katechetą
zdrada polskości dała nowe zadania
kazała być z polską młodzieżą
moją Polskę i Kościół wcielałem
w siebie i nowe pokolenie
słowem wspólnotą podróżami
nową ewangelizacją
jak ją zamierzył Sobór i Jan Paweł II
wiarą z rozumem za pan brat
zdrada wróciła z końcem kadencji
Polski znów wolnej samorządnej
zdrada się w gminie ukorzeniła
nowych ludzi przyszło plemię
bezideowych łasych na kariery
niegardzących pieniędzmi
nowy ksiądz się wśród nich odnalazł
wyniósł Wota Wdzięczności z kościoła
wota mojego pokolenia wolności
dzisiaj zdradzają mnie przemilczeniem
czekając aż piach mnie przykryje
w sojuszu tronu i ołtarza
(pon, 21 paźd. 2019, g. 10.19) TU- Niezjednoczeni...PL
Przed urzędem gm. Strachówka, kwiecień 1994

