Prababcia Emilia, siostra B.Prusa plus
Polska to nie tylko liczby wyborcze, procenty poparcia, wyniki głosowań, ale ZASADY (LOGICZNE, ETYCZNE...). Zasady na wszystkich poziomach życia i kultury. W PiS-KEP-Polsce ZASADY, CZYLI KRĘGOSŁUP NARODU JEST ŁAMANY!
Pytanie pierwsze;
- jakiej części polskiej inteligencji katolickiej przedstawicielami są prokurator-sędzia Piotrowicz i pani profesor Krystyna Pawłowicz.
Radykalnie inne poglądy mają na Polskę (z pewnością i na Kościół) ode mnie. Można wyliczać inaczej myślących polskich katolików we wszystkich pewnie dziedzinach życia, działalności publicznej. Wielu z wielki autorytetem moralnym, naukowym, artystycznym… Ci inni nie mają swoich reprezentantów w życiu publicznym Ojczyzny???! Na pewno nie mamy reprezentacji w układzie rządzącym. A przecież też jesteśmy Kościołem, wierzymy w tego samego Jezusa i Trójcę Świętą we wspólnocie osób i dialogu.
Pytanie drugie, bardziej fundamentalne
– JAK TO JEST? Co to znaczy w praktyce.
Jestem katechetą, raz powołany, zawsze powołany. Zostałem powołany w stanie wojennym, prosto z rozwiązanej Solidarnosci, „aby być z polską młodzieżą”.
Jak część polskiej młodzieży licealnej ma szansę rozważać takie problemy (zagadnienia także katechetyczne) na katechezach w szkołach?
Ten post piszę pod dopingiem tego, co się dzieje (Sejm, Trybunał Konstytucyjny, Senat, KRS, TSUE) oraz bieżącej wymiany zdań na Facebooku. Od dwóch dni zbierałem się także do napisania listu do misjonarza-poety zatroskanego stanem naszych ojczystych spraw. Trzy w jednym!
Pod postem „A” - „Standard konstytucyjny sędziego (TK) i gwałt na sumieniu, nie tylko rozumie. Na człowieczeństwie człowieka! Kościół legitymizuje”
- (Internauta, uznany profesor i poeta) - Zostaje indywidualne, ludzkie sumienie - jedyna niezależna instancja moralna.
- Tak. Dlatego podnoszę alarm w PiS-KEP-Polsce! :-(
- Słusznie. Ale "siła złego na jednego". Zagłuszone sumienia już kilka razy w naszych dziejach spowodowały zbiorową katastrofę. Dzisiaj widać to samo. W tej sytuacji krzyk opozycji w Sejmie i mądra solidarność - w Senacie to nasz obywatelski ratunek. Zostają jeszcze wybory prezydenckie, w których wyniku musi zniknąć fatalna praktyka "przyklepywania" przez głowę państwa nawet najgłupszych ustaw itd.
- Absolutnie tak. Ale w "katolickiej" Polsce MUSI towarzyszyć temu jakaś (większa) refleksja nad znaczeniem Kościoła (całego, nie tylko hierarchicznego), naszej religijności na całe życie publiczne! Skoro Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozdziela. Trzeba - według mnie - ten wrzód naciąć. O:)
- Przepraszam za to MUSI i trzeba. Brzydko wygląda. Pewnie można lepiej (ładniej) to wyrazić. Ksiądz Stanisław Walczak mówi wprost o "profanacji prawa i praworządności". Jakimi słowami nazwać/objawić TO STRASZNE ZŁO jakie się dzieje, w bezradności polskiej religijności. 500 plus w tej perspektywie to raczej tylko srebrniki. W perspektywie polskiej religijności i wieczności. Polskiej religijności, czyli tak naprawdę „kościelności” Tylko bezmyślnej?? Uważam, że intencjonalnie zawinionej, m.in. grzechem zaniechania dusz-pasterzy i ... inteligencji katolickiej? Cisną się pytania o Sobór Watykański, encykliki i linię-ducha papieskiego myślenia o człowieku, Bogu, świecie, Ojczyźnie. No i o Cypriana Norwida, bez którego trudno pomyśleć Karola Wojtyłę, Andrzeja Madeja, profesora Józefa Ferta, nawet mnie emerytowanego katechetę, no i naszą Rzeczpospolitą Norwidowską, z Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej lekko na uboczu gminy, ale w sercu spraw naszych.
Pod postem „B” (też moim) – „PiS-KEP-Polska czyli zamęt, chaos, anarchia duchowo-umysłowa Polek i Polaków! PAD w Brojcach, zachodniopomorskie!”
- internauta z Wołomina – reprezentujący inteligencję katolicką Powiatu Wołomińskiego - wkleił mi link na jakąś demonstrację pro-aborcyjną
- Tak, są kałuże i oceany... W tych pierwszych może mącić każdy (moja odp. jk).
Postem „C” nie ma jeszcze żadnego komentarza? Post ten brzmi „Standard konstytucyjny sędziego (TK) i gwałt na sumieniu, nie tylko rozumie. Na człowieczeństwie człowieka! Kościół legitymizuje”. Standard konstytucyjny sędziego Trybunału Konstytucyjnego podniósł w rozmowie telewizyjnym profesor od prawa konstytucyjnego. POLSKIEGO PRAWA, ROZUMU I KULTURY! – owszem, są gdzieś zapisane, ale nie mają pasterzy!
Co z tą Polską?
„Myślenie o człowieku, państwie i prawach człowieka” konkluduje w każdym kolejnym poście. Trzy ostatnie wymienię w kolejności chronologicznej:
- Geniusz i beton, albo egzystencja upostaciowana
- Kościół.pl przeciwko człowiekowi (1)
- Pytania do Kościoła w Polsce (2)
Wpisuję to, co doświadczam jako osoba myśląca, katecheta, świadek swojego czasu (wydarzeń), który nie jest ciągiem przypadków, ani historią zaplanowaną przez nawet największego z polityków. Zapisuję cięgiem, całość, z nicią przewodnią Logosu, z postu na post. Z dnia na dzień, jak się życie dzieje, a obserwator-uczestnik-świadek jest w stanie uchwycić fenomenologicznie, starając się dostrzec wszystkie aspekty istotowe i konstytucyjne. Bez zmysłów się nie da. Wszystkie dane jakie jestem w stanie ogarnąć wiarą i rozumem, unosząc się wysoko ku kontemplowaniu prawdy.
Moje życie dzisiaj tym jest. Prawie tylko. Droga-prawda-życie pointuje.
Andrzeju, kontemplujmy wznosząc serca. Sursum corda. Chcę ująć Ci trosk. Pozwól być mi przez chwilę Twoim Szymonem z Cyreny. Coraz więcej widzę znaków nadziei, znaków zbawienia dostrzegalnych w Kraju Nad Wisłą. Właśnie w tym momencie naszych dziejów. Każdy chyba tak może, tak ma, kto bierze Polskę tęczą Zachwytu od Zenitu Wszechdoskonałości Dziejów.
Wymienię te, dane mi w ostatnich dniach:
1) skuteczność Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej
2) post z zuchwałym tytułem „Kościół przeciwko człowiekowi”, który zyskał największą oglądalność-czytalność(?) spośród wszystkich moich pisań apelowych do społeczeństwa polskiego
3) światło większej obecności człowieczeństwa i polskości w rodzinnych dziejach, na kartach noweli Bolesława Prusa „Grzechy dzieciństwa” (prababcia Emilia, nazywana siostrą w noweli i w życiu Autora). Widzę w tym promieniowanie ojcostwa, macierzyństwa aż po Konstytucję 3 Maja i czasy (ducha) jej pisania
4) wczorajsze godziny zabaw 1-Rocznego Człowieka z człowiekiem 66-letnim. Mały człowiek był niezmordowany. Mógł bawić się w chowanego ze starym bez końca. On był w tej zabawie dwunożny, ja czworonożny, bo w tej wersji mojego człowieczeństwa byłem dla niego najzabawniejszy. Stół, krzesła i fotele dawały dużo konfiguracji przestrzennych.
5) ta nasza wirtualna rozmowa czterech osób, bez wątpienia należących do zbioru Polaków i inteligencji katolickiej zarazem. Chwała Bogu. Chwała człowiekowi – obdarzonemu bez własnych zasług największą godnością - myślącemu i każdemu człowiekowi dobrej woli, nawet bez możliwości jej wyrażenia.
***
BLISCY I OBCY
/Andrzejowi Madejowi/
żyjąc jesteśmy wkorzenieni
ku czemuś w czymś jesteśmy
nie dla siebie żyjemy umieramy
w rodzinach wspólnotach innych
państwie kościele środowisku
wiarą rozumem prawdą kulturą
prababcię znalazłem odczytałem
w opowiadaniu Bolesława Prusa
jako jego siostrę więc i moją
a kościół jest mi dzisiaj tak obcy
jak państwo PRL w dzieciństwie
paradoksy i patologie są wszędzie
z jednej strony czuję się zabytkiem
z rysami przodków i Konstytucji 1791
z drugiej strony porasta mnie już kurz
(czw. 21 list. 2019, g. 6.45) TU- Niezjednoczeni...PL
