2 czerwca 2021

Milczenie owiec, czyli czyj Kościół i godność pod PiS-KEP-ustrojem (ani franciszkowy, ani soborowy)

abp W. Skworc (zd. z wiki) i prof. Norman Davies
Polscy wierni łykają w kościołach truciznę
napisał sławny profesor-historyk w 2017,
ale wychwala Kościół w Polsce w dziejach
zwłaszcza w latach 80-tych XX wieku
(prof. Norman Davies)
ps.
Inflacja w Polsce sięga 5%  
PiS-KEP-ustrój wszystko wytłumaczy. 
Ma do tego wszak media, Orlen i kościoły
😲

W Kościele w Polsce zaszła zmiana po śmierci Świętego Jana Pawła II. Kto pamięta pracę w Kościele w latach 80-tych ubiegłego wieku, powinien się ze mną zgodzić.
  
"Zazwyczaj się mówi, że Polska Piastów przyjęła chrześcijaństwo. Może słuszniej byłoby powiedzieć, że to Kościół katolicki przyjął Polskę... Dynastia Piastów wyłoniła się z mroków prehistorii w 965 roku, kiedy książę Mieszko I przyjął chrzest, co było najdonioślejszym wydarzeniem w dziejach Polski. Dzięki przyjęciu chrztu nasz kraj zyskał łączność z Rzymem i z szerszym, katolickim i chrześcijańskim światem... W głębi lasów porastających daleką prowincję średniowiecznej Europy nominalna kontrola nad takim czy innym terytorium miała oczywiście o wiele mniejsze znaczenie niż rzeczywista kontrola nad ludźmi. W praktyce feudalizmu "polskie posłuszeństwo wobec władcy" znaczyło o wiele więcej niż "polskie granice... Władcy zachęcali do zakładania nowych osad, uwalniając ziemie na użytek wsi według korzystnych warunków "prawa niemieckiego" i nadając karty praw nowym miastom przenoszonym na prawo magdeburskie. Wspólnoty miejskie Wrocławia (1242), Poznania (1253) i Krakowa (1257) pochodzą właśnie z tego okresu. Chociaż kolonizacja w znacznej części obejmowała Słowian, do Polski napływał szeroki strumień przybyszów z przeludnionych okręgów północnych Niemiec i Niderlandów. Większość polskich miast zdominowali mówiący po niemiecku mieszczanie, podczas gdy całe połacie Pomorza, Nowej Marchii i Dolnego Śląska zasiedlali niemieccy chłopi. Prawa przyznane Żydom, po raz pierwszy określone przez statut kaliski z 1264 roku, a potem znacznie rozszerzone przez Kazimierza Wielkiego w czasie plagi czarnej śmierci, sprzyjały powstaniu najważniejszego w Europie miejsca zapewniającego schronienie Żydom. Polska zajmowała swoje miejsce we wspólnocie narodów katolickich... W tym procesie stopniowego rozwoju piastowskiej Polski - od prehistorycznej ciemnoty do średniowiecznej wspaniałości, musi się uznać za decydującą rolę Kościoła rzymskokatolickiego...  
  
Chrzest Mieszka w 966 roku był pierwszym etapem tworzenia najistotniejszego jednostkowego elementu nowożytnej polskiej kultury. Polska metropolia, stolica biskupia w Gnieźnie, założona w 1000 roku podczas wizyty cesarza Ottona, zapewniała stałą łączność z Rzymem i z szerszym katolickim i chrześcijańskim światem. Przetrwała zniszczenia w następstwie wybuchu reakcji pogańskiej: wielkiego buntu z 1034 roku, i stanowiła silniejszy element ciągłości w życiu narodu niż zmienne koleje rządów piastowskich książąt czy rozczłonkowana historia państwa Piastów.

Duchowieństwo wcześnie uzyskało jurysdykcję nad swoimi ogromnymi posiadłościami i wyłoniło się jako pierwszy niezależny stan społeczny. Kapituły katedralne wyzwoliły się spod kontroli książąt. Historia biskupa krakowskiego świętego Stanisława ze Szczepanowa, "polskiego Becketa" zamordowanego w 1079 roku na rozkaz aroganckiego króla, każe przypuszczać, że zwierzchnictwo biskupów dorównywało - jeśli go nie przewyższało - zwierzchnictwu świeckich władców... 
  
Kościół zajmował centralną pozycję nie tylko w polityce, ale w świadomości ludzi średniowiecza. Dostarczał ideologii, która wyjaśniała powiązania nie tylko króla z jego koroną, ale także każdej jednostki z jej władcą i ze wszechświatem. Był krynicą wszelkiej wiedzy. Dostarczał wykształconych urzędników do prowadzenia kancelarii, a także łaciny, narzędzia pracy wszystkich wykształconych ludzi. Sprawował monopol w dziedzinie formalnej edukacji. Jego klasztory były naukowymi laboratoriami tamtych czasów. Jego prałaci łączyli w swoich rękach władzę baronów, ministrów i dyplomatów. Jego zakonnicy i zakonnice pełnili funkcje nauczycieli i pracowników społecznych. Jego wierni, którzy przyjmowali wiarę z nieodwołalnością, jaka dziś byłaby nie do pomyślenia, stanowili przeważającą masę mieszkańców Polski" (N.Davies)

I tak dalej, i tak dalej po drogach dziejów człowieka i Kraju Nad Wisłą. Rozwój kultury, ale i wojny. Rozbiory, niewola, prądy wyzwoleńcze - bez duchowości i intelektualnego podglebia (wy-chowania polskich rodzinnych pokoleń) nie rozumiemy sami siebie. Tylko prawda wyzwala - jeśli ktoś ma w sobie formację w kulturze chrześcijańskiej, śródziemnomorskiej, z przyswojonymi pojęciami magistralnymi greckiej filozofii (kultury), rzymskiego prawa i hebrajskiego Boga-Jezusa-Ducha Świetego prowadzącego swój lud. Norwid powie-napisze o POlsce przemienionych kołodziejó, biorąc historie Polski tęczą zachwytu, po Zenit Wszechdoskonałości (Dziejów i Człowieka-Osoby). Prawda przynosi nam, ofiarowuje w darze, wyzwolenie. W Dobrej Nowinie nie ma twierdzenia, że uczyni to polityka. Owszem, mimo jej zasług i przewin. JEDNAK PRZYZWYCZAILIŚMY SIĘ, ŻE POLITYKĄ WSZYSTKO SIĘ NAM TŁUMACZY WE WSZECHOGARNIAJĄCYCH MEDIACH. A z kościelnych mównic płynie kompatybilna z nią narracja, jakby nigdy nic. Politologia nie dopracowął jeszcze tego aspektu, a dziennikarze zawsze są nowomodni. Mnie starego katechetę, solidarnosciowca, samorządowca-wójta i czynnik kulturowtwórczy na loaklnym terenie bardzo, ale to bardzo obchodzi. Takie mam uformowanie (samoswiadomosć) wypracowane-oszlifowane Drogą-Prawdą-Życie. Skoro jeszcze żyję, muszę dawać świadectwo. Całej Polskiej Drogi Wolności, której jak mogłem, byłem aktywnym uczestnikiem. Była więc Polska za sprawą dziejów Ojczyzną wielonarodową, wielokulturową... przyjazną lub niechetną dla innych. Aż tu pod koniec strasznej II Wojny Światowej Stalin zdecydował "że Polska będzie krajem monoetnicznym, sztucznym tworem politycznym, w którym Polak to człowiek, który mówi po polsku i jest katolikiem" (N. Davies).
  
To, co sławny historyk o dwóch obywatelstwach, angielskim i polskim, pisze, będąc naukowym obserwatorem w kulturze światrowej, ja doświadczałem-obserwowawałem w wielkiej parafii w Legionowie, jak i na małym poletku gminno-parafialnym w Strachówce. Dziwiło mnie przez dziesięciolecia, dlaczego tutejsi mieszkańcy poslcy obywatela mają pamieć oraniczajhacą się jedynie do czasów powojennych. Jakby II RP tutaj nie było. Owszem, w tarkjcie zebrań założycielkich NSZZ Solidarnosć RI spotykałem sporadycznie starszych, którzy pamiuetali np Andrzeja i Marię Królów. O innych wiem że słyszenia, ze uczestniczyli w przedwojennym ruchu spółdzielczym, inni byli żołnierzami lub pomagali Armii Krajowej (zrzut broni i przechowywanie w stodole Czesława Czerwińskiego). W 50 rocznicę Akcji Burza mjr Baranowski ze Związku POwstańców Warszawskich zorganizował wzruszającą uroczystosć w szkole w Strachówce dla żyjących kombatantów w gminie. Otrzymali wtedy awans na wyższy stopień.
  
Jednak to były tylko chwalebne wyjątki. Świadomośc polskich obywateli-mieszkańców gminy wyprana była ustrojowo z pamieci i tożsamości innej, niż peerelowska. Nie pamiętano tutaj swojego bohatera Wojny 1929, Jóżef Czerwiński z Virtuti Militarii za Akcję na Korosteń, 12 pułku Ułanów Podolskich. Cóż dopiero Sobieskich i Norwidów ze Strachówki. Trzy lata temu dowiedzieliśmy się o legendarnym księdzu Hilarym Jastaku (btw. prababcią Norwida była Hilaria Sobieska, żona Józefa, miecznika liwskiego). Dowiedział się kto zechciał, może parę osób wie, kim był, co tutaj robił pod koniec wojny, a wcześniej w Sulejowie, miejscu ślubu Rodziców Norwida. Skoro Sulejhów, to trzeba wspomnieć ciągle nie upamiętnianego księdza Kaliksta Waszczuka, byłego prowincjała Karmelitów w Polsce, ostatniego przeora klasztoru w Lublinie, po kasacie po Powstaniu Styczniowym znalazł schronienie i grób na naszej ziemi.

Historii lokalnej być nie mogło pod rządami jedynie słusznej partii PZPR z nadzorem z Moskwy. Wsią rządziłą nomenklatura partyjna. Niby mowa, nowomowa, mowa trawa wyczyściłą świadomość, nadała blichtr klasowości. Mentalność znów byłą ciasna, polsko-ludowo-katolicka, i cóż, że Kościół i partia stały na wrogich stanowiskach (prócz rzeszy tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa i innychb tajnych służb broniacych siłowo totalitarnego ustroju).
  
 Aż przyszła SOLIDARNOŚĆ. NSZZ Solidarnosć RI działała w gminie tylko 9 miesiecy, od 3 Maja do 13 grudnia 1981. Obie daty zapisane są na wieki w wielkiej historii Ojczyzny. Czyż nie?! Odnaleźliśmy Norwida i Sobieskich. Ba, powstała Rzeczpos[polita Norwidowska. Plutonowy Czerwiński z VM został uhonorowany kamieniem z tablicą pamięci, ale czy tożsamością współczesnych?? Upamiętnienie dokonało się w 100-lecie odzyskania niepodległości. Księża Waszczuk i Jastak czekają na kolejny etap przebudzenia? rodzenia się? szczęśliwą chwilę świadomego obywatelskiego społeczeństwa. Jeszcze nie.

Wota Wdziecznosci za Wolność, Godnosć, Polskość, Solidarność zostały... wyniesione z kościoła parafialnego w Strachówce. 40. Rocznica założenia Solidarnosci minęła u nas bez echa, inne duchy władają dzisiejszymi mieszkańcami (samorządem, parafią...). Jeszcze nie. Milczenie owiec w kościele kardynała Gulbinowicza, arcybiskupa Wesołowskiego, abp Głodzia (byłego Ordynariusz naszej diecezji!!), bp Janiaka, bp Tyrawy, bp Rakoczego itd. itp. Inne siły formowały i ciągle mają wpływ nie tylko na życie Koscioła w Polsce, ale całej Ojczyzny (dziś w sojuszu z Kaczyńskim, jego znó jedynie słuszną partią i koalicjantami). Nawet NIK im nie poradzi, cóż dopiero ich SN, Trybunał tzw Konstytucyjny itp.

Skoro mamy ustrojową powtórkę jedynie słusznej partii pod wodzą jedynego "pierwszego w wszelkich decyzjach, właściwie p-i-e-r-w-s-z-e-g-o we wszystkim" władcy-prezesa-sekretarza, to godnośc wszystkich pozostałych obywateli - cóż dopiero funkcjonariusz - jest w permanentnym zaniku od pażdzierckowej reowlucji wyborczej 2015. MILCZENIE OWIEC. Komuż opłaca się myśleć, mówić, pisać. Kto się odważy, prócz Strajku Kobiet i zdeterminowanych do wolności młodych Polek i Polaków. Katolików??? Paru.
WOTA WDZIECZNOŚCI ZA WOLNOŚĆ-GODNOŚĆ-SAMORZĄDNOŚĆ-SOLIDARNOŚĆ WYNIEŚĆ! :-(

Całkiem niespodziewanie w sukurs mojej linii interpretacyjnej, nie tyleż całych dziejów, co najnowszych i mentalności naszej, która i we mnie walczy o największą prawdę, a którą w narodzie pod obecnym ustrojem nazywam (po staremu) polsko-ludowo-katolicką na dole a na wyżynach politycznych polsko-narodowo-katolicką - przyszła mi publikacja na stronie www: Dawny Powiat Wołomiński. Otóż w dniu matki opublikowano tam artykuł prasowy z 1927 roku! Cytuję w całości:

"Ponieważ w ostatnich czasach zauważono w prowadzeniu szkół powszechnych gminy Strachówki wiele rzeczy niepokojących katolicką jej ludność, która żąda wychowywania i kształcenia dzieci w duchu katolickim, rada gminna postanawia, żeby panowie nauczyciele: 1) odmawiali z dziećmi modlitwy przed nauką i po nauce; 2) w niedziele i święta prowadzili dzieci do kościoła na nabożeństwo; 3) święta Matki Boskiej: 8 grudnia, 2 lutego, 25 marca, 3 maja, 15 sierpnia i 8 września święcili;. 4) religji uczyli we wszystkich oddziałach; 5) dziatwę sposobili do pierwszej spowiedzi i Komuńji św. w porozumieniu z księdzem proboszczem; 6) przedstawiali dziatwę zarówno księdzu przewodniczącemu dozoru szkolnego, jak i księdzu proboszczowi do egzaminu z religji" (tutaj)

Po 94 latach w mentalności ludowo-katolickiej zaszły niewielkie zmiany. A arcybiskup Skworc, Jędraszewski i pewnie 99% episkopatu marzy o tym samym. A minister Czarnek obiecuje sobie i im i polsko-katolickiemu ludowi, czyli wyznawcom i wyborcom PANA Przeesa i jego jedynie słusznej partii właśnie takie zalecenia wprowadzić w życiu. Rozum i kultura człowieka na ziemi nie dotarły jeszcze do nich. Pomimo encykliki o wierze i rozumie i sławetnemu stwierdzeniu polskiego świętego papieża, że "przyszłość człowieka zależy od kultury, i że człowiek jest drogą Kościołą". Nie mówiąc już o wychwalaniu przez onegoż ROKU 1989, który zapoczątkował POLSKĄ WOLNOŚĆ.

Choć mi tak niebo, ziemię i Internet dziś świecisz Panie, na nic to - polski lud partiom i Kościołowi.PL  poddany, polska społeczność nieobywatelska, pomimo coraz liczniejszych cytowań historii i znaków od Opatrzności DIALOGU PODJĄĆ ANI MYŚLI. Rządzący chcą ich utrzymać w takim stanie jak najdłużej. Polki i Polacy innych barw niż biskupi i partie rządzące mają milczeć. Za nich wypowiadać się mają media pod pisowskimi redaktorami naczelnytmi – powiedział to expressis verbis abp Skworc, przemawiając do pobożnych mężczyzn pielgrzymujących do Matki Bożej w Piekarach Śląskich. Pardon – Matuchny Najświętszej, a oficjalnie Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Pielgrzymki "stanowe" są pewnym fenomenem religijno-kulturowym, datują się jeszcze na czas sprzed II Wojny Światowej. 

Polski niedialogiczny umysł religijno-ludowy niech pielgrzymuje masowo, stanowo, jak bądź, ale w zamknięciu (zamkniętych umysłach) trwa mać.
Jeśli pasterze nie chcą pachnieć owcami! A owce nie wydają głosu zdradzając swą godność! Same pobożnościowe praktyki nie wystarczą dla tworzenia większej duchowo-intelektualnej kultury. na miarę naszych NAM ZAWSZE WSPÓŁCZESNYCH czasów, w Kościele Powszechnym - tak Franciszkowym, jak od 1965 roku POSOBOROWYM, w najlepszym rozumieniu, ba, w pocie od pracy swego czoła. Nie ma wiary bez myślenia!! 
Azali na próżno mamy mieć Rok Norwidowski 2021? I… całą Rzeczpospolitą Norwidowską! Biada nam.
Wierni tu i tam ciągle łykają truciznę! :-(

Z ostatniej chwili:
- w  TVN 24 w rozmowie o zmianach w prawie kanonicznym, zaproszeni goscie zeszli na szersze tory, o wychowaniu seminarzystów do męskości, celibatu, świadomości przestępstw przeciwko wolnosci seksualnej, oszustw itp. Padły cytaty z jakichś badań, które wskazują na niskipozi om intelektualny kandydatów, a takze na nadreprezentacje wśród nich poglądów narodowo-katolickich, tradycjonalistyczno-konserwatywnych (prof. Mikołejko, dr Kosiak).  

Papież Franciszek Argentyńczyk zwołał jakiś dziwny synod (soborowe myślenie) na 2023 rok. Marzy mu się „zaangażowanie w ten proces całego Ludu Bożego". Z Polski pojadą pewnie same lizusy episkopatu. Jego i nasze niedoczekanie.

✦   ✦   ✦

Harry Potter Hobbit i Jezus

współcześni Polki i Polacy
z pewnością i inne narody
lepiej znają tytułowych bohaterów
niźli Jezusa Dobrej Nowiny

coś im przeszkadza uwierzyć
w Mistrza z Nazaretu
bezpieczniej im z fikcją literacką
może dlatego że sumień nie rusza

wybacz Jezu czas zawirowania
w kulturze płasko medialnej
do większej trzeba dorosnąć
na dwóch skrzydłach unosząc

wiara to nie znaczy religia
to znaczy realizm poznawczy
taki jaki jest i tego co jest
za drzwiami oknami murami

ideologie i fikcje są mocne
służą im wszystkie media
Dobra Nowina tylko ma słowo
do odczytywania i zachwytu

gdybym młodych nie uczył
powołaniem w stanie wojennym
może też bym nie (z)rozumiał
no i mamy własne dzieci i wnuki

    (środa, 2 czerwca 2021, g. 14.58)

✦   ✦   ✦

parafie potrafią niszczyć

     /nowe www=Wynieść_Wota_Wdzieczności.PL/

które to
które zniszczyć potrafią
pamięć i tożsamość nasze
osób i wspólnot lokalnych

poznałem taką niestety
i to na własnej skórze
ksiądz tak pobożny
że niszczy nie wiedząc

co to za religia
katolicka ale nie powszechna
sekciarsko wsobnie zamknięta
nie wspólnota nie dialogiczna

bo coś sobie ubzdurał
z czyimś z pewnością poduszczeniem
sekty wierzą tylko swoim innym nie
wszystko ma być tak jak on ona chcą

powiedział mi tyle jeden post
z 27 grudnia 2012
bo ktoś tam zajrzał
więc mnie autora zainteresowało

„zobaczyłem przedstawicieli kościoła (chaplaincy) z Glasgow przybywających do wspólnoty wierzących w Strachówce. I, że powinni natychmiast udać się do kościoła i złożyć świadectwo wobec zgromadzonych (stać się, lub przyoblec w uczniów Jezusa, jak Apostołowie, misjonarze, bracia i siostry). TO JEST (dla mnie) TAKIE OCZYWISTE. W tym sposobie przeżywania życia znika to, co w naturalistycznym sposobie urasta do dramatów (płyty glazury spadły w łazience ze ściany, śnieg się rozpuścił odsłaniając błoto i brzydotę, ach! I nie znam języka obcego...).

W tym samym kościele powinni się też pokłonić Aniołowi Ziemi Wołomińskiej i innym artefaktom złożonym jako Wotum Wdzięczności, które wplotły się w korzenie i są poniekąd jednym z fundamentów Rzeczpospolitej Norwidowskiej” (tutaj)

tytuł posta też znamienny 
dialog z papieżem i rektorem 
może ktoś posty me przeszukuje 
ze względu na krytyczny ton o Kosciele 

prawdą się nie da manipulowac 
w złej albo jeszcze gorszej intencji 
choć mogą o to nawet msze odprawiac 
nie wierzą w prawdę która wyzwala
 
(wtorek, 1 czerwca 2021, g. 12.22) 

*** 

wiara albo negacja 

       /gdy parafie potrafią zabijac pamięć i tożsamość/ 

remontowymi warunkami naznaczony
siedzę w przybudówce robiąc kawę
patrzę przez okno szerokie na MBA
figurę Matki Bożej Murillowskiej

postawili ją przodkowie 110 lat temu
drzewa ją okalają jak baldachimem
i zaiste koronę z drzew ma
proszę przyjdźcie popatrzcie

taki jest stan faktyczny
rzeczywistość człowieka świata Boga
Boga w naszym realnym bardzo życiu
nie wydumane teorie po opium

dzisiaj inny wszechnarkotyk króluje
negacji tego co opieczętowane religią
wszelkich nawet implikacji w kulturze
a u nas jak widać także naturalnych

przyjdż podejdź nie bój się siostro bracie
córko synu wnuczko i wnuku
odszukaj w tym impliko-koligacje nasze
dziejami człowieka w pokoleń kulturze

nie bój się tego Boga zza okna Ogrodu
rajski w nim smak zapach wrażenia
odważ się na wrażenia przez swój rdzeń
pierwordzeń bytu kultury osoby istnienia

wiem że wiele i wielu się boi
jakby spojrzenie czucie myślenie realne
tego co jest bo nie wydumane
miało im w czymś i jakoś zaszkodzić

ja mąż ojciec dziadek wierzę w to co jest
tyle sakramentów w sobie niosąc
ładne i brzydkie jak to u nas ludzi wszech
kochając nade wszystko to co jest realne

          (wtorek, 1 czerwca 2021, g. 9.26)

✦   ✦   ✦

młody i stary Józio

            /dzieciom w nas dedykuję/

czego się Jaś nie nauczy
tego Jan nie będzie umiał
czym skorupka za młodu nasiąknie
tym na starość trąci

Jan Zofia Łazarz Helena Andrzej
Maria Aleksander i im podobni
Jasiek Zosia Łazi Hela Andrzeń
Mynia Oluś Kasia Katy Krzyś

coś mi każe zbierac przysłowia
w których mądrość mieszka
choć nie oddają doświadczenia
Józefa Kapaona z Annopola

bo ja doświadczam ciut inaczej
inny wymiar zamieszkuję
fenomeno-metafizyko-logiczny
szukałem i znalazłem

młody Józio prawd szukał
stary znalazł rozumie opisuje
dzień w dzień jeszcze
sprawny jako tako na rozumie

wszystkim dziadkom przekazuję
ludziom w podobnym wieku
dzielę się samoświadomością
daję świadectwo tego co jest

dochodzi się tu dojść można
Drogą-Prawdą-Życiem
które mają etapy rozwoju
młodość środek i starość

kiedy dziecko na ciebie patrzy
jest sobą i ty jesteś sobą
egzystencjalnie równi sobie
zamieszkujemy Królestwo

(wt. 1 czer. 2021, g. 8.28) TU- Rok Norwidowski_widziane ze Strachówki

← PoprzedniLIST OTWARTY KATECHETY DO ARCYBISKUPA SKWORCA I CAŁEGO KEPNastepny →Hipokryzja polityczno-katolicka... Okradają nas z godności. POLSK