Człowiek to ten, kto zna siebie. Człowiek-osoba myśląca, świadoma, aż po samoświadomość.
Dzisiaj tak ojczyzna, jak i kościół mają mnie za nic, może nawet wyparły. Nie pasuję im politycznie, ideologicznie, w ich dogmatologii o sobie i wszystkim.
Proboszcz wyniósł z kościoła parafialnego w Strachówce Wota Wdzięcznosci za Wolność, Godność, Polskość odzyskane Czynem Solidarności, która powstała u nas 3 Maja 1981 roku. - w tym roku przeminęła bez echa 40-sta rocznica. Nie obeszło to mojej obecnej samorządowej wspólnoty lokalnej, milczy jak zaklęta kuria biskupia, choć wiedzą o wszystkim. TAKA - POLSKA, OJCZYZNA DZISIAJ POD RZĄDAMI OBECNEGO USTROJU. TAKI KOŚCIÓŁ. NAZYWAM OD 6 LAT PSEUDOKATOLICKIM PIS-KEP-USTROJEM O DEPRYWACYJNYM DZIAŁANIU. GWAŁCĄ ROZUM I KULTURĘ W JAKIEJ BYŁEM WYCHOWANY, W JAKIEJ DOJRZAŁEM, KTÓRYM DAŁEM SIĘ PROWADZIĆ (DUCH CZASU I MIEJSCA). Wynaleźli sobie jakąś niszę obrzędowo-kulturową, w której się skryli po uszy (i chcieliby wciągnąć w nią cały kraj).
poza Polskę przeciw prawom Polski.
Toż samo zrobił Napoleon Wielki z Francją.
od szczęścia Ludzkości.
tak pojmowali sprawę polską.
II - Karol Wojtyła (św. JPII)
Ojczyzna – kiedy myślę – wówczas wyrażam siebie i zakorzeniam,
mówi mi o tym serce, jakby ukryta granica, która ze mnie przebiega ku innym,
aby wszystkich ogarnąć w przeszłość dawniejszą niż każdy z nas:
z niej się wyłaniam… gdy myślę Ojczyzna – by zamknąć ją w sobie jak skarb.
Pytam wciąż, jak go pomnożyć, jak poszerzyć tę przestrzeń, którą wypełnia.
(Myśląc Ojczyzna…)
"Zacznijmy od tego, jak naszą narodową historię przedstawia Jan Paweł II.
Najważniejsze dla powstania tego narodu, z punktu widzenia etnicznego, jest chyba zespolenie dwóch wielkich plemion: Polan na północy, a na południu Wiślan. Nie były one jednak wyłącznym tworzywem narodu polskiego. Tworzywo to stanowiły również takie plemiona jak Ślężanie, Pomorzanie czy Mazowszanie. Od momentu chrztu plemiona te zaczynają bytować jako naród polski (Pamięć i tożsamość, s. 81–82).
Historycznie polskość ma za sobą bardzo ciekawą ewolucję. Takiej ewolucji nie przeszła prawdopodobnie żadna inna narodowość w Europie. Naprzód, w okresie zrastania się plemion Polan, Wiślan i innych, to polskość piastowska była elementem jednoczącym: rzec można, była to polskość „czysta”. Potem przez pięć wieków była to polskość epoki jagiellońskiej: pozwoliła ona na utworzenie Rzeczypospolitej wielu narodów, wielu kultur, wielu religii. Wszyscy Polacy nosili w sobie tę religijną i narodową różnorodność. Sam – pisze o sobie Papież – pochodzę z Małopolski, z terenu dawnych Wiślan, silnie związanych z Krakowem. Ale nawet i tu, w Małopolsce – może nawet w Krakowie bardziej niż gdziekolwiek – czuło się bliskość Wilna, Lwowa i Wschodu (Pamięć i tożsamość, s. 91–92).
Jan Paweł II mówi o narodzie w sensie etnicznym, czyli o polskości piastowskiej, która następnie – w epoce jagiellońskiej – ewoluowała. Z epoki jagiellońskiej wywodzi się „Rzeczpospolita wielu narodów (…) i wielu religii”. „Wszyscy Polacy – dodaje Ojciec Święty – nosili w sobie tę religijną i narodową [w sensie etnicznym – przyp. R.J. W-W.] różnorodność”, jednocześnie stanowiąc rzeczywistość „jednego narodu polskiego w sensie obywatelskim i politycznym”.
Poczynione rozróżnienie jest bardzo ważne. O ile bowiem naród w sensie etnicznym wywodzi się ze wspólnoty plemiennej, rodowej, i przy takim – wąskim jego rozumieniu – podkreśla się przede wszystkim wspólnotę biologiczną (wspólnotę krwi), to naród w sensie obywatelskim i politycznym jest przede wszystkim wspólnotą kultury, łączącą wiele narodów (etnicznych), języków i religii.
Zauważmy zresztą, że kiedy mówimy o człowieku jako takim, postrzegamy go również jako organizm, twór biologiczny. Ale przecież tym, co stanowi o jego człowieczeństwie, nie jest biologia (ciało i krew), lecz zdolność do zachowań rozumnych i wolnych (odpowiedzialnych). To znaczy, że człowiek jako człowiek wyraża siebie nie poprzez swoją strukturę biologiczną, ale przede wszystkim poprzez rzeczywistość kultury.
Jan Paweł II w słynnym przemówieniu w UNESCO w 1980 roku powiedział:
Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze. (…) Kultura jest właściwym sposobem istnienia i bytowania człowieka. (…) Kultura jest tym, przez co człowiek jako człowiek staje się bardziej człowiekiem: bardziej „jest”.
I dalej:
Naród (…) jest tą wielką wspólnotą ludzi, którą łączą różne spoiwa, ale nade wszystko właśnie kultura. Naród istnieje „z kultury” i „dla kultury”. I dlatego właśnie jest ona tym znamienitym wychowawcą ku temu, aby „bardziej być” we wspólnocie, która ma dłuższą historię niż człowiek i jego rodzina" (
ks. Romuald Jakub Weksler-Waszkinel, Znak 2008)
✦ ✦ ✦
III - Józef katecheta-solidarnościowiec-samorządowiec-norwidowiec Kapaon / w Roku Norwidowskim 2021
ustrojowa gęba Kościoła
czy Kościół wyjdzie czysty
z uścisku z PiS-polityką
impossible
ten sojusz ich utożsamił
pokaż mi swoich przyjaciół
a powiem ci kim jesteś
dziś Kościół ma gębę partyjną
Kaczyńskiego Terleckiego Witek
Czarnka Ziobry Sasina Rydzyka
i Macierewiczami zasłonili Jezusa
chcącym nie dzieje się krzywda
niech się sobą nasycą do końca
kupczenie głosami w Sejmie
inne narody przypomina zbliża
a chcieli głoszą się być inni
niczym zapomniany tam mesjasz
w błocie drepczą funkcjonariusze
w przemilczeniach nie-dusz-pasterze
Jezus płacze nad Polską
jak zapłakał nad Jerozolimą
(czwartek, 12 sierpnia 2021, g. 20.52)
✦ ✦ ✦
katolicka PiS-KEP-Polska
dla mnie pseudokatolicka
antykatolicka w istocie
właśnie skończyli kolejną reasumpcję
dwa plus pięć jest znów osiem
wszystko mogą zrobić z nami
czego sobie Prezes zażąda z biskupami
poszedłem karmić psa i koty
bo Droga-Prawda-Życie są większe
od początku wołam gwałt
czyż może mnie coś zaskoczyć
gwałt rozumu i kultury człowieka
bo nie mamy pasterzy moralności
naród który rozum traci
jest zagrożeniem Ludzkości
hola hola skoro mógł Piłsudski
może zamachnać się i Kaczyński
powie hasło seksualizacja dzieci
albo narkobiznes i zrobi co chce