1 czerwca 2011

Uff! Jest prawda! Więc jest wolność!


Dzień był w szkole ciężki, upalny. W nas się gotuje, we mnie, w uczniach. Odmierzam czas przysiadami na krześle, ławce, gdzie się da.

Klasa 5, O, 6, 1, 4 i 3. Uff! Do szóstej zaniosłem dwie książeczki z Żarnówka. Dostaliśmy (szkoła) na pamiątkę występu na Festynie Kultury Mazowieckiej. Gmina Grębków, gdzie przed laty przyjmował znany ksiądz zielarz.
Książeczki o pasjach ludzi. Plastyka, hodowla koni rasy wielkopolskiej (potomków rumaków spod Kircholmu), wiersze i miłość ojczyzny. Czytam o domu, który stoi tuż obok miejsca zamieszkania Beaty, autorki. Byłem z nią w ramach LGD na Węgrzech i w Niemczech, w Viesmannie. Wzięła dom w opiekę. W jego 130 letnich ścianach, w odnowionym piecu wypieka chleb. Uratowała kawałek Polski. Napisała o tym wiersz. Ładnie! Dodaję opowieść o Grażyny warsztatach prowadzonych w Marózie przez młodego człowieka - "Odkryj cuda w promieniu 150 metrów od własnego domu". Temat zapisuję - "Świat jest w tobie i wokół ciebie". Mało mają do powiedzenia. Co gorsza, peszą i wytrącają śmiechem chęć mówienia tym, którzy się odważyli. Jest w nich wielka doza samozniszczenia. Czy rozumieją słowa "kolega", "koleżanka", "wspólnota klasowa"? To jest problem wszystkich klas! Nic dziwnego, że badania socjologów wykazały, że dzieci opuszczają mury szkolne z mniejszą chęcią uczestnictwa w świecie, niż gdy przychodzili do szkoły. Straszne! Słowo "burak", które zostało użyte ostatnio publicznie do przewodniczącego partii ma dużo dłuższy korzeń społeczny.

W modlitwie mogę wyznać wiarę głęboką, że dla nas jest stworzone wielkie piękno, dobro i prawda. Są w nas i tuż, tuż w świecie. Ale mało jest ludzi,którzy chcą się nim cieszyć. Wydaje się, że w ogóle zatracili wyczucie gdzie leży szczęście.
Wracając do domu widzę jak bardzo otyła dziewczynka wynosi ze sklepu torbę z trzema wielkimi opakowaniami chipsów.

Pisanie przynosi ochłodę i ulgę. Zanurza w to, co najlepsze, w uchwyconą prawdę. Widzę ją. I wierzę do szpiku kości. "Posłuszeństwo prawdzie o Bogu i człowieku jest pierwszym warunkiem wolności". Za nas i o nasz festyn rodzinny w niedzielę - wysłuchaj nas Panie~!
← PoprzedniPartycypacja czy alienacja i manipulacjaNastepny →Samoświadomość katechety