Moim świętowaniem jest przeżywanie i opisywanie tego, co jest realnością naszego życia.
Dzisiaj realność naszego życia w tzw. wspólnocie lokalnej w Strachówce (gminie, parafii, szkołach, NGO-sach) stanęła w osobie Grażyny KAPAON, dyrektorce szkoły im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej w pełnym świetle na scenie obchodów XXV-lecia Szkoły Liderów w Sali Hotelu Marriott w Warszawie. Organizatorzy zgromadzili znamienitych gości, liderów życia publicznego na szczeblu krajowym. Niektórzy z nich są absolwentami Szkoły Liderów, tak jak Grażyna. Nb. sołtyska naszej wsi Równe jest w trakcie szkolenia. Krąg liderów rośnie.
Czym jest samorządność i Szkołą Liderów trzeba by długiej dyskusji. Warto taką zainicjować w gminie, ale chyba nie dożyję. A mam o czym mówić. Dać świadectwo PRAWDZIE, która jak ziarno została wrzucone w glebę i się ukorzenia od 40 lat. Pierwszą samorządnością był w naszej gminie – jak w większości polskich miejscowości, a zwłaszcza zakładów pracy – Niezależny, Samorządny Związek Zawodowy SOLIDARNOŚĆ.
Mam za sobą doświadczenie Solidarności 1980/81, budowania wspólnoty wiary i rozumu w parafii św. Jana Kantego w Legionowie (powołany w stanie wojennym „aby być z polską młodzieżą”), kładłem podwaliny po samorządność ustawową w I kadencji 1990-94. Stowarzyszenia i Rzeczpospolita Norwidowska są dojrzałymi owocami wolności i budowania społeczeństwa obywatelskiego, którego koroną jest integralny rozwój osob , nie – partii, koalicji i systemów politycznych.
Nikczemne paradoksy (absurdy).
Niestety z rozumieniem osobowego świata współczesnych demokracji jest w Polsce kiepsko. Dominuje popeerelistyczna doktryna partyjności, mas ludowo-ideologicznych, wodza, podporządkowania partyjno-politycznym i religijno-kościelnym „autorytetom”. Autorytet wziąłem w cudzysłów, bo nie widzę takich po stronie rządzących (nie tylko w PiS). Owszem moim autorytetem jest prof. Adam Strzembosz, co do rozumienia prawa, praworządności, konstytucyjnego państwa prawa. Największym z możliwych był Jan-Karol-Paweł Wojtyła. Święty KK, JPII.
Z myśleniem jest kiepsko u współczesnych Polaków. Ani praw człowieka, ani dokumentów Soboru Watykańskiego II nie przemyśleliśmy, jako społeczeństwo. Co najgorsze – dominuje wżyciu publicznym UCIECZKA OD DIALOGU – wbrew wierze, rozumowi, kulturze, prawdzie, pamięci i tożsamości (mojej/naszej).
Grażyna stanęła dzisiaj wychwalana - wobec ludzi mądrych i liderujących, z terenu całej Polski. Kto chciał i chce może obejrzeć w Internecie, była transmisja online. Jutro każdy urzędnik, urzędniczka w gminie będzie mogła jej… Pogratulować, z uznaniem porozmawiać o uroczystości, osiągnięciach, ideałach??? Ależ skąd. Każdy urzędnik i urzędniczka w gminie będzie mogła spojrzeć na nią z góry, podnieść głos, oskarżyć o… wszystko, żeby było, jak dotąd. I cóż, że Brązowy Krzyż Zasługi, pochwały, uznanie, dyplomy, zaproszenia.
Czy ma jej pogratulować ksiądz proboszcz, katecheta w szkole Rzeczpospolitej Norwidowskiej? Ale jak to ma zrobić szczerze, skoro wyniósł cichcem z naszego kościoła Wota Wdzięczności za Wolność, Godność, Polskość Odzyskane Czynem Solidarności z 1980/81 (założonej u nas 3 Maja 1981). Ksiądz może powiedzieć miłe słowa, ale… jest zakładnikiem innej osoby, innej wizji Polski i Kościoła. Ta inna wizja chce zdominować mentalność i duchowość mieszkańców Strachówki. Wbrew logice, faktom, prawdzie dziejowej, pamięci, tożsamości, wierze i rozumowi.
Pod koniec listopada odbędzie się kolejna rozprawa w sądzie w Warszawie. Podsądną będzie Grażyna, bohaterka nie tylko dzisiejszego wydarzenia. Oskarżycielką będzie byłą pracownica szkoły. Siłą napędową powódki będzie cały układ nieprzyjaciół szkoły, z liderką opozycji na czele.
PARADOKSY? Czy sprzeniewierzenia idei samorządności, praworządności, wiary, rozumu, kultury WOLNYCH LUDZI Z IDEAŁEM/CELEM INTEGRALNEGO ROZWOJU CZŁOWIEKA-OSOBY???
Moje pisanie jest słodko-gorzkie. Na ile celne? Czas szybko udowadnia. Jest tylko jeden sposób dochodzenia i szlifowania prawdy – dialog. „Prawdy się zarazem dochodzi i czeka” (C. Norwid).
Słodko-gorzkie było także wczorajsze „odkrycie” i konstatacja. Książka, na której promocji byłem w sobotę w Wołominie w „Domu nad Łąkami” jest reklamowana na stronie Miasta Wołomin! Zdjęcie książki, nazwisko Autora - „Za bramą wiecznego spokoju. Zwykli niezwykli związani z Ziemią Wołomińską” – wszystko jasne, czytelne. Przecież po to jest samorząd! Aby nikt i nic ważnego/wartościowego nie przepadło. U nas - niestety - tak nie jest! :-(
KAPITAŁ LUDZKI I KAPITAŁ SPOŁECZNY SĄ NAJWIĘKSZYM BOGACTWEM KAŻDEJ SPOŁECZNOŚCI. Kościół też o tym wie, choć używa innego języka. CZŁOWIEK JEST DROGĄ KOŚCIOŁA. PRZYSZŁOŚĆ CZŁOWIEKA ZALEŻY OD KULTURY.
BTW.
Nie udało mi się w 2010 roku przekonać tzw. włodarzy samorządnej gminy Strachówka do uczczenia XXX Rocznicy Solidarności. Lepiej poszło z XXV Rocznicą Samorządności (2015). Jak będzie z 40-stą Rocznicą Solidarności - już za rok??
Na naszej gminnej i powiatowej ziemi, a nawet mazowieckiej, w Rzeczpospolitej Norwidowskiej, powinniśmy być wrażliwi na jeszcze jedną wypowiedź JPII, że Norwid, nasz Czwarty Wieszcz jest „jednym z prekursorów Soboru Watykańskiego II”. Sobór Powszechny nie ma narodowych granic. Kto z nas podejmie się tłumaczenia światu soborowej uniwersalności myśli polskiego Poety???
Jeśli gmina nie szanuje swoich mieszkańców-obywateli i nie potrafi (nie chce) uznać i promować ich osiągnięć… to czym jest i po co??? Pomimo chwalebnej, acz wypartej ze świadomości historii!!!
Kim, czym jesteś samorządzie polski. Dlaczego po 30. latach niszczysz liderów!
***
MUS I RADOŚĆ PISANIA
w tym akcie jest objawienie
podmiotowo-przedmiotowe
naszego wszech-świata
w tym akcie się spełnia byt osobowy
ponad choroby i śmierć
chwila staje się wiecznością
przynajmniej takich cech nabiera
dając się wszystkimi porami
oddechem
pulsowaniem krwiobiegu
samopoczuciem
samopoznaniem
samoświadomością
egzystencjalną cząstką Higgsa
samoobjawieniem prawdy
istnieniem
wolę nazwać musem
niż patetycznie inaczej
porywem i natchnieniem twórczym
bo kimże w końcu ja jestem
(wtorek, 29 października 2019, g. 11.20)
Dołożę TU JESZCZE publikowane już "staruszki".
***
ODROBINA SPEKULACJI I GODNOŚCI
/czym jest personalizm/
o godność się upominam stale
odkąd sam pojąłem o co w niej chodzi
ja Józef K i jego-moja osoba
nie tylko mam dane w dowodzie
ale jestem kimś ponad wszystko
wiem i nie wiem wszystkiego o-sobie
wiem kiedy się urodziłem w czasie
gdzie i na jakiej mapie mieszkam
ale nie czym jest i jak działa o-soba
owszem to co robię jest i bywa faktem
większym mniejszym inni ocenią
przeważnie jesteśmy intencjonalni
ale nie wszystko jest tylko i samą intencją
jest i bywa obiektywnością dziania się
objawiającego większą prawdę i spoza
kiedy pojechałem do Wołomina (z godnością)
w historię Domu nad Łąkami wkroczyłem
wnosząc całą swoją i większą historię
co z tego spotkania i dziania się wynikło
czas pokaże w ludziach innych i we mnie
na ile sami pojmiemy i się TYM podzielimy
pamięć tożsamość i godność naszych osób
łączą się w podmiotową niepowtarzalność
samoświadomość niech resztę opowie
(poniedziałek, 28 października 2019, g. 10.57)
***
STRACHÓWKA W SERCU I POWIECIE
/trzysta lat Ojczyzny i wiecej/
gdzie jesteś
moja Strachówko współczesna
tu takich pytań nie stawiają
jestem wypadkiem w pracy dziejów
dziejów praca nie skończona
nie przepalony glob sumieniem
człowieka który już się zna
ludzi współmieszkańców (i obywateli)
nie pytają gmina parafia i szkoły
wszyscy działają w ramach obowiązków
nie mentalnych ale ustawowych
w granicach swoich zakresów
może i ja bym nie stawiał ni pisał
nie kłopotał siebie i innych
gdyby nie forma poręczna
układała mi się sama pod palcami
wróciłem właśnie z Domu nad Łąkami
stoi tam od przełomów wielu
nie tylko wieków i tysiącleci
o te przełomy więc pytam
tutaj i teraz nikt mi nie odpowie
ale przyjdą następne pokolenia
pytania paść muszą
o to i owo i wszystko
jak mamy być w powiecie
historią ludzi i kultury
skoro tu takie rzeczy się dzieją
Wota Wdzięczności wystawione
wystawione to mało powiedziane
zdradzane dzień w dzień i w nocy
pamięć i tożsamość zesłane
na inną współczesności Syberię
w Wołominie nikt nie wie ani spyta
o Królów Jackowskich Kapaonów
o historę która tu się działa
ani o Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej
historię od Sobieskich i Norwidów
Wereszczyńskich plut. Czerwińskiego z VM
przez posterunkowego Wacława Piotrowskiego
po Armię Krajową i Solidarność
Rzeczpospolita Norwidowska jest i sie rodzi
ludzi ponad klasy polityki i partii
wolnych twórczych i z sumieniem
zdolnych sięgnąć absolutu w sobie
po Zenit Wszechdoskonałości
Amen
(pon., 28 paźdz., 2019, 10.29)
