Zapomniałem dodać, że trunki to były sławne: Porto, Madera, Rakija, Ouzi, Czarny Balsam. No, ale skoro się zjechało pół Europy!
Były śpiewy, tańce, ale nie hulanki, swawole. Pieśni tradycyjne, kościelna z Łotwy, katechetyczna z Polski, Zorba, Fado - korzenie mają charakter nie tylko ludyczny, ale i duchowy. "A Bóg je sam zna" (CKN, Kolebka pieśni).
A propos, Kasia - razem z Piotrem są rodzicami UNESCO Centre we Wrocławiu - swego czasu mieszkała w budunku pamietającym współpatronkę Europy Edytę Stein. Aldes śpiewa w parfialnym chórze, Theresa należy do jakiejś religinej wspólnoty i wybiera się do Taize.