1.
"Pozwólcie mi odejść do domu Ojca". Gdzie odszedł papież?Kiedy stukam w klawiaturę Ojczyzna moja wyciąga do mnie ramiona. Gdzie ma Ojczyzna?
Jest człowiek i osoba. Jest materializm i coś więcej. Ile w naszym życiu materializm rządzi, a ile personalizm? Znów się wczoraj naraziłem, ale czy mogę inaczej?
Kiedy czytam dokumenty Soboru, encykliki Jana Pawła II, wywiad z Benedyktem XVI - jestem w swoim świecie (przedsionku domu Ojca?). Wiem gdzie ma Ojczyzna. Wszystko jest tam przemyślane, trzyma się kupy, a osoba człowieka jest miarą rzeczy. Kiedy wzrok podniosę ginę w szuwarach nieporadności ze zrozumieniem siebie i świata, tak zewnętrznego, jak i "kościelnego". Nikt jeszcze nie podjął ze mną rozmowy na delikatnym skrzyżowaniu dróg, ile w tej nieporadności dziedzictwa PRL i udziału tradycjonalistycznego (bez wielkiego udziału rozumu) polskiego katolicyzmu. Od razu wyznaję, znam i cenię bardzo jego zasługi dla zachowania polskości. Dziś jednak mamy XXI wiek, żyjemy w wolnym kraju i chodzi jeszcze o coś więcej, o przekazanie dziedzictwa rozumnie wierzącego Człowieka następnym pokoleniom. Zdaję sobie sprawę, że ponoszę odpowiedzialność za to, co innym zostawię po sobie (nie, co sam wymyśliłem, ale co zostało mi dane). Czy starałem się zobaczyć, nazwać i zostawić. OSOBĄ JESTEM, NIE TYLKO "CZŁOWIEKIEM".
"Wchodzimy (do klasy) w ciszy. Każdy stoi przy swojej ławce. Patrzymy na krzyż... Modlimy się do Boga nie zawracając sobie głowy innymi sprawami. Staramy się wiedzieć, jakie słowa mówimy i jaki mają sens.
...
Wiersz [Stanisław] jest o 'swoim' (autora) kościele. 'Mój Kościół, który rodzi się wraz ze mną, lecz ze mną nie umiera' - moim zdaniem to chodzi, o mój własny wewnętrzny kościół (wiara, myślenie o Bogu, swoje zdanie o kościele, swoje myślenie o Bogu). Jak się urodził - to o to chodzi, że przyjął wiarę, że urodził się w nim, swoje własne myślenie o Bogu i religii. Jak umiera, to jego myślenie zostaje, jak kościół, a on nie, umiera" (własna notatka, klasa 5).
Czy mam napisać - "teraz o Panie pozwól swemu słudze odejść w pokoju?" Mógłbym. Ale chyba jeszcze muszę podenerwować parę osób, kim by nie były, odpowiedzialnych za zarzucenie nauki Soboru Watykańskiego II - w kąt, albo na zakurzone półki pałaców biskupich i plebanii. A w niej jest fundament cywilizacji współczesnej, zrozumiały nawet dla dzieci.
2.
Dziecinna wiara jest w nas na początku. Oby była i na końcu. Amen.