✦ ✦ ✦
święto wieszcza (i nas) w gminie i powiecie
a kimże ja jestem
by porywać się na tak wielkie tematy
Polak mały
ukształtowany w Legionowie i Strachówce
we wsi Annopol
wracam ze szkoły podstawowej
która dziś była uniwersytetem
z katedrą pod wezwaniem Norwida
tak wszystko było dopracowane
wznosząc się ponad rzeczy podstawowe
XIV Powiatowy Konkurs głoszą banery
Wiedzy o Życiu i Twórczości C.K. Norwida
oraz Rzeczpospolitej Norwidowskiej
czyli matce ojcu ziemi ojcowiźnie tożsamości
roli wieszczów dla kultury i patriotyzmu
konkurs jest wychowaniem do miłości Ojczyzny
spłacamy dług wobec IV wieszcza jak Wojtyła
z tymi dwoma bardzo się utożsamiam
z tym co przemyśleli i nam powiedzieli
zgłębiając co nas z nimi łączy przez ziemię
na której przyszło nam żyć
wolnymi wyborami własnymi lub przodków
mamy na niej misję
głoszenia prawdy o sobie i świecie
aby to osiągnąć
musimy poznać prawdę o świecie i o sobie
konkurs o Wieszczu i RzN jest drogą do tego
mało pewnie nad tym myślimy w Ojczyźnie
choć jest to oś rdzeń samorządności (gminy)
definiowanej jako wspólnota i terytorium
być wspólnotą to świadomie przyjąć dar
w tym przypadku ziemię zamieszkiwania
z całym jej potencjałem historii i kultury
przeżywając i pisząc o święcie IV Wieszcza
i Rzeczpospolitej Norwidowskiej
nie można pominąć słów Jana Pawła II
wypowiedzianych przed katedrą praską
"Witaj, umiłowana ziemio mazowiecka, ze swoją bogatą tradycją religijną i ze swoją chwalebną historią. Na tej ziemi urodził się nasz wielki poeta epoki romantyzmu, Cyprian Norwid, który często w swoich utworach wspomina ze wzruszeniem dzieciństwo i lata młodzieńcze spędzone w tych stronach" (JPII, WARSZAWA PRAGA 13.06.1999)
w swojej ostatniej publikacji 'Pamięć i Tożsamość'
JPII definiuje czym jest ojczyzna naród kultura
czyli to co dzisiaj dostrzegłem w konkursie
przeżyłem w uniwersytecie szkoły podstawowej
w katedrze wiedzy o Wieszczu Norwidzie i RzN
Rzeczpospolita to sprawa wspólna re(s)publika
długo namyślaliśmy się nad nazwą dla szkoły
w Strachówce Sobieskich Norwidów i nas
"Ojczyzna w swoim pierwotnym sensie oznacza to, co odziedziczyliśmy po ziemskich ojcach i matkach. W obrębie pojęcia „ojczyzna” zawiera się jakieś głębokie sprzężenie pomiędzy tym, co duchowe, a tym, co materialne, pomiędzy kulturą a ziemią. Gdy Polaków pozbawiono terytorium po rozbiorach, a naród został podzielony, dziedzictwo duchowe, czyli kultura przejęta od przodków, przetrwało w nich. Co więcej, wyjątkowo dynamicznie się rozwinęło.
Termin „naród” oznacza społeczność, która znajduje swoją ojczyznę na ziemi w określonym miejscu świata i która wyróżnia się wśród innych własną kulturą... W kulturę człowieka od samego początku wpisany jest bardzo głęboko element piękna... To wszystko leży u podstaw kultury wyrażającej się w dziełach sztuki, czy to będą dzieła malarstwa, rzeźby, architektury, czy dzieła muzyczne, czy inne rezultaty twórczej wyobraźni i myśli.
W języku polskim - ale nie tylko - termin „naród” pochodzi od „ród”. Skoro „ojczyzna” ma swoje korzenie w słowie „ojciec”.... Ojciec jest tym, który wraz z matką daje życie nowej istocie ludzkiej. Ze zrodzeniem przez ojca i matkę wiąże się pojęcie ojcowizny, które stanowi tło dla terminu „ojczyzna”. Ojcowizna, a w dalszym ciągu ojczyzna są więc treściowo ściśle związane z rodzeniem. Również słowo „naród” z punktu widzenia etymologii jest związane z rodzeniem.
Każdy naród żyje dziełami swojej kultury... Jako Polki i Polacy doświadczyliśmy historią związku ziemi, ducha, kultury. Pod rozbiorami, gdy ziemia została odebrana narodowi przemocą, niewola stała się jakby głośnym wołaniem w kierunku „ducha” narodu. Duch narodu się budzi, żyje nowym życiem i z kolei walczy, aby były przywrócone ziemi jej prawa. Wszystko to ujął Norwid wręcz profetycznie, w skondensowanej formie, mówiąc o pięknie w kontekście pracy: „Piękno na to jest, by zachwycało do pracy - praca, by się zmartwychwstało"...
Nie dość nigdy powtarzać, że Ojczyzna łączy się ze słowami ojciec i ojcowizna (dziedzictwo otrzymane w spadku po przodkach), a także z matką-ziemią-ojczyzną, czyli dziedzictwem duchowym. Ojczyzna łączy się zatem z posiadaniem oraz z dziedzictwem duchowym, które składają się na tożsamość narodową, wskazuje, że dziedzictwo duchowe przetrwało w naszym kraju, nawet w okresie zaborów. Dowodem na to są choćby wybitne dzieła polskich twórców: wieszczów (pisarzy, poetów), dramaturgów, malarzy. Odegrali oni ogromna rolę we wzmocnieniu ducha i determinacji narodu w walce o odzyskanie utraconego terytorium, pomogli znaleźć wewnętrzną siłę do walki o tożsamość i przyszłość.
Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze. Kultura jest właściwym sposobem istnienia i bytowania człowieka. Kultura jest tym, przez co człowiek staje się bardziej człowiekiem: bardziej »jest«. Naród bowiem jest tą wielką wspólnotą ludzi, którą łączą różne spoiwa, ale nade wszystko właśnie kultura. Naród istnieje »z kultury« i »dla kultury«. I dlatego właśnie jest ona tym znamienitym wychowawcą ku temu, aby »bardziej być« we wspólnocie, która ma dłuższą historię niż człowiek i jego rodzina. Nasza własna kultura, okazała się potęgą większą od tamtych potęg, które nas zniewoliły. Ta prawda pozostaje trwałym elementem ludzkiego doświadczenia i humanistycznych perspektyw człowieka. Istnieje podstawowa suwerenność społeczeństwa, która wyraża się w kulturze narodu. Jest to ta zarazem suwerenność, przez którą równocześnie najbardziej suwerenny jest człowiek”. To, co powiedziałem w UNESCO (1980) na temat roli kultury w życiu narodu, to było świadectwo, jakie mogłem dać polskiemu duchowi" /Pamięć i tożsamość, JPII/
usiadłem żeby spisać refleksje po konkursie
a wyszło w dużej mierze jakby streszczenie
testamentalnych rozmyślań Papieża-Polaka
(no ale skoro to już ktoś zrobił przed nami
przemyślał spisał i przekazał)
o pamięci tożsamości narodzie ojczyźnie kulturze
jak to się dzieje
że czasem (często) zawładnie nami inna siła (ducha)
ona już zadziałała we mnie przed konkursem
stała się lekarstwem pokoju
odwróciła uwagę od stresu szykowania się lektora
skierowała na zachwyt tym co się wydarza
(btw zapiski w 'wydarzanie się i psychologia'
'adekwatność i kontemplacja')
wiara i rozum działając wspólnie
mogą poznać i kontemplować prawdę
co oczywiście też jest cytatem z Wojtyły
brata Boga i naszego IV Wieszcza
coś się dzisiaj wykonało u nas
Rzeczpospolita Norwidowska żyje
istota rzeczy czyli adekwatność się wydarza
dać jej odpowiednie słowo to nasze zadanie
dziękujmy Wieszczu że nam zaufałeś tak dawno
żeby tak zagrywać trącać struny arcydzieła
trzeba komuś czemuś zawierzyć
poddać się temu co większe od nas
odnaleźć w sobie ducha (pracą w pocie czoła)
my wolni ludzie hominibus bonae voluntatis
doświadczamy i dzisiaj w konkursowym wysiłku
rzeczywistości ponad widzialną doczesność
jest to patriotyzm praca na miłość dla wieczności
uniwersytet to odpowiednik słowa universitas
łacińskie słowo oznacza powszechność i całość
Albowiem - szlachetny człowiek
nie mógłby wyżyć dnia jednego w Ojczyźnie
której szczęście nie byłoby tylko procentem
od szczęścia Ludzkości
Wszyscy dziadowie
i
Ojcowie Rzeczypospolitej Polskiej
tak pojmowali sprawę polską
(czwartek, 22 maja 2025, g. 20.01)
✦ ✦ ✦
Leon IV i moja droga-prawda-życie
odnajdują wątki bliskie znajome
w jego wyborze
od imienia po pierwsze przemówienia
poprzednik jego imienia
podjął dyskusję z marksizmem
a ten chronologiczny
z duchem czasu ekologii i gender
po głowie mi chodzi jeszcze Wojtyla
szczególnie z Centesimus annus
w stulecie wydania rzeczy nowych
nie tylko podobne pektorale Leonów
czytam w linkach na tę okazję:
"Przedmiotem artykułu jest profetyczny wymiar trzeciej encykliki społecznej Jana Pawła II jako przesłania na czas transformacji dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej po upadku komunizmu. Centesimus annus była głosem Kościoła, który, zgodnie z naturą własnej nauki społecznej i jej profetyczno-krytyczną specyfiką, ma prawo do wydawania osądu w sprawach społecznych. Publikacja pokazuje różne aspekty profetyzmu encykliki, podkreślając jej ponadczasowość i aktualność" (abstrakt tutaj)
najbardziej utkwił we mnie rozdział III
wielkiej rewolucji pokojowej ROKU 1989
konsekwencji polskiej SOLIDARNOŚCI
która odwróciła losy Europy i świata
to moje historyczno-zbawcze doświadczenie
czego niestety nie mogę przekazać młodszym
dominuje narracja PiS o okrągłym stole
o złym Wałęsie i zdradzieckim Kapaonie
z lekce-sobie-ważeniem wizji dwóch płuc Europy
"Według zamysłu św. Jana Pawła II celem encykliki Centesimus annus było „spojrzenie w przeszłość, ale przede wszystkim skierowanie uwagi ku przyszłości... Ogłoszenie encykliki zbiegło się z dramatycznymi przeobrażeniami politycznymi, gospodarczymi, kulturowymi, jakie miały miejsce w roku 1989, a których nawet krótko przedtem nikt nie mógł sobie wyobrazić ani przewidzieć... Ojciec święty przeprowadził analizę społecznej, politycznej i gospodarczej sytuacji, która powstała po upadku socjalizmu i totalitarnych systemów przemocy w Europie Środkowej i Wschodniej. Zachęcał przy tym do rozważenia okoliczności, w jakich ogłoszona była słynna Leonowa encyklika Rerum novarum, a także do przemyślenia zmian, jakie zaszły w ciągu ostatniego stulecia. Refleksja ta ma także ożywiać myślenie o przyszłości… Z perspektywy 25 lat od wydania encykliki Centesimus annus z jeszcze większą wyrazistością rysuje się jej pastoralno-teologiczna refleksja nad wydarzeniami roku 1989. W wydarzeniach tych, których kulminacyjnym punktem był upadek komunizmu, Jan Paweł II dostrzega znaki czasu. Jako metodę ich diagnozy proponuje ewangeliczne rozeznanie... W centrum papieskiej diagnozy pozostaje jednak nie świat, ale osoba ludzka, której wielkość i godność odnajdują się ostatecznie w tajemnicy wcielenia i odkupienia. Jan Paweł II łączy historię konkretnego człowieka z historią zbawienia" (tutaj)
Polska za dni naszych zawiodła
dała się zwieść/uwieść Kaczyńskim
by iść inną niesoborową drogą
poprowadzili swój lud na manowce
dziś karkołomnie jesteśmy porozdzieleni
nawet rok 2009 wydaje się b. odległy
spójrzcie na zestaw panelistów
no i ba na prowadzącą
"Promocja książki prorektora UKSW W piątek 17 kwietnia 2009, w pierwszym dniu XV Targów Książki Katolickiej, jednym z najważniejszych wydarzeń była promocja książki ks. prof. dra hab. Henryka Skorowskiego SDB „Kościół a polskie spory okresu transformacji” wydanej przez Wydawnictwo UKSW z Warszawy. W dyskusji panelowej udział wzięli: Paweł Lisicki, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, prof. Antoni Dudek, doradca prezesa IPN, ks. prof. dr hab. Jerzy Gocko SDB z KUL. Spotkanie poprowadziła Joanna Lichocka z „Rzeczpospolitej”. Obecny był ks. prof. Ryszard Rumianek, rektor UKSW, a także prorektor prof. Tadeusz Klimski" (tutaj)
skąd mi to dzisiejsze pisanie
ano z przemówienia Leona IV
który ożywił mnie czyli reanimował
słowem swoim w ciągłości dziejów
że aż na Facebooku post dałem
"Marzenie o kulturze spotkania (btw. jako metodzie działania mojej Partii Dziękczynienia) przybliżyło się do nas! Alleluja! ❤
I to, jakby do naszego peryferyjnego życia i działania w Strachówce, gminie, parafii, Rzeczpospolitej Norwidowskiej - " Indoktrynacja jest niemoralna, uniemożliwia krytyczną ocenę, narusza świętą wolność własnego sumienia – nawet jeśli jest ono błędne – i zamyka na nowe refleksje, ponieważ odrzuca ruch, zmianę lub ewolucję idei w obliczu nowych problemów" - papież Leon XIV w przemówieniu do członków Fundacji "Centesimus Annus Pro Pontefice" i dalej: Ci, którzy rodzą się i dorastają z dala od centrów władzy, nie powinni być po prostu kształceni w nauce społecznej Kościoła, ale uznawani za jej kontynuatorów i realizatorów: świadkowie zaangażowania społecznego, ruchy ludowe i różne katolickie organizacje robotnicze są wyrazem egzystencjalnych peryferii, na których trwa i zawsze kiełkuje nadzieja..." (mój post odsyła do innego)
Partia Dziękczynienia za ciągłość dziejów
nie za odszczepieństwa w którąkolwiek stronę
nie w smak Kaczyńskim Rydzykom Nawrockim
i ich wyznawco-wyborcom (PiS Ziobry Mentzena)
którzy bez indoktrynacji nie przeżyją nigdy
(śr. 21 maja 2025, g. 13.58) Tutaj - Rok Norwidowski_widziane ze Strachówki
