Zaczynam i kończę pointą -
"debata pana Józka z panią Krysią,
byłaby pięknym wyjściem z niezdrowej sytuacji
w naszej wspólnocie szkolnej, parafialnej i gminnej…"
Mnie też protest w Sejmie dotyczył. Mnie też, RON, któż z nas doskonałością silny? Wspomnienia przyszły same, spotkań z MUMINKAMI w Małym Cichym 1979. Byłem na ich obozie "na waleta", dzięki przyjaźniom ze spotkań modlitewnych młodych Polek, Polaków po pobycie na Wzgórzu w Burgundii w TAIZE.
Na studiach na Akademii Teologii Katolickiej (1976-1981) poznałem śp. Dorotę Rdzanek. Jej pamięci dydykuję te rozważania. Pozostało jej osobiste katechetyczne świadectwo pt. "KATECHETYCZNE HISTORIE"). Dorota miała niepełnosprawnosci od urodzenia, skończyłą dwa fakultety: fizykę i filozofię - zrozumie. Do ostatnich dni organizowała w swoim mieszkaniu spotkania i głębokie rozmowy przyjaciół, z naszymi rodzinami.
Moje wierszyki ówczesne rozumiała (zwałem je przez czas jakiś moją katechezą). To i te notatki wersowane i prozę zrozumie.
Nie tylko dawne wspomnienia tego, co formowało moją młodosć, ale i te lata zmagań duchowo-intelektualnych w Strachówce. O Solidarność, Polską wolność, godność, o Rzeczpospolitą Norwidowską... o POLSKOŚĆ. Przeciwnicy zawsze dbali i dbają, żeby nie było to łątwe zadanie.
Szukając katechetycznych świadectw śp. Doroty Rdzanek, wpadałem na akapity w moim blogu, tyczące spięć, stareć z obecną katechetką strachowską spod skrzydeł księdza proboszcza Mieczysława (i nawzajem). Jest przeciwieństwem człowieka otwartego. Katechetka Krystyna rozrabia od dziesięcioleci, jako nauczycielka w szkole (dzisiaj imienia Rzeczpospolitej Norwidowskiej) wieczna kandydatka na wójta, samorządowiec-radna, prezeska Stowarzyszenia Przyjaciół Strachówki. Sama ta wyliczanka wyjaśnia skąd ten spór dwóch opcji pamieci i tożsamosci w tzw. wspólnocie lokalnej. Dzisiaj to ona jest fundamentem parafii i księżowskiego duszpasterstwa, przygotowań chórów anielskich, dzieci komunijnych, różańcowych modlitw i z pewnością to ona jest inicjatorką wyniesienie z kościoła Wotów Wdzięczności za Wolność, Godność, Polskość odzyskane Czynem Solidarnosci z 3 Maja 1981 w naszej gmine (jeśli było inaczej, chętnie opublikuję sprostowanie).
Ona - obecna katechetka - i wokół niej tworzące się stronnictwa, teraz z udziałem księdza, niszczą wszystko, co nie jest w ich mocy, najbardziej podkopują autorytet szkoły i jej DyrKa (a oboje w niej pracują).
"Do tego, który Go zaprosił, powiedział: "Gdy urządzasz obiad lub kolację, nie zapraszaj swoich przyjaciół, ani swoich braci, ani swoich krewnych, ani bogatych sąsiadów, aby może i oni z kolei nie zaprosili ciebie i już miałbyś zapłatę. Ale gdy urządzasz przyjęcie, zapraszaj biednych, inwalidów, okaleczonych, niewidomych, a będziesz szczęśliwy, bo oni nie mają jak ci się odwzajemnić, więc otrzymasz zapłatę przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych" ("Dobra Nowina" według Łukasza)
Zaskoczyło mnie nie to, że „TO” działa, ale że takie silne jest to działanie. Silne bardzo jest samo to zdanie, w kościele na kazaniach często mówią „słowo”, ale przeważnie chodzi o całe zdania i większe fragmenty. Powiedzieć coś tak radykalnie przeciwnego naszej teorii i praktyce życiowej! Niesłychane! Jezus to był dopiero Ktoś obcy! Wszystkim, całej ówczesno-doczesnej kulturze. Każdy inny buntownik, nawet każdy z nas, to znikomy pikuś :-)
TEN CI BYŁ OBCY! - że ho-ho i jeszcze dużo więcej. Powiedzieć coś takiego!!! - prosto w twarz, patrząc na wylot." (stąd: Opowieści po wenflonie (2), podtytuł - "Ożywiony szkołą (katechezy)")
***
DLACZEGO JA
/człowiek czas i istnienie/
ja leń śmierdzący dosłownie
też mam swoje zadania
jak umiem je wykonuję
jestem myślę zapisuję
cały świat
który przeze mnie przechodzi
dlaczego ja tu w swoim czasie
zdecydowały pokolenia
po Adama i Ewę z Raju
przez wszystkie czasy
sponad chaosu
w sens istnienia człowieka
sam niczego nie wymyśliłem
co objawione objawione
co zbawione zbawione
moim posłannictwem się stało
objąć bez uprzedzeń
i być współświątynią
takim jakim jestem (stety i nie)
leniem śmierdzącym dosłownie
grzesznym człowiekiem osobą
(niedziela, 27 maja 2018, g. 12.59)
***
WIELKI POST SEJMU RP
/co wy NATO/
najprostsze skojarzenie
w katolickim narodzie
o dniach czterdziestu
był post i cierpienie
przyjdzie zwycięstwo
na krzyżowej drodze
post nie tylko protestujących
postu demokracji nie rozumiemy
aż w pełni objawi konsekwencje
przegrali premierzy MM i BSz
przegrał prezydent PAD z żoną
przegrali marszałki posłowie
przegrał Wałęsa i nasza Solidarność
przegrało prawo i sprawiedliwość
przegrał kościół i NATO przegrało
ONZ przegrało i prawa człowieka
polityki i propagandy sukcesów
prawda poezja i encykliki pozostały
(niedziela, 27 maja 2018, g. 12.51)
***
DLACZEGO JEZUS WYGRAŁ
/jestem który czym jestem/
bo nie pisał ustaw
nie wchodził w koalicje
nie przejmował władzy
robił swoje
głosił nauczał uzdrawiał
w publicznym dialogu
dlaczego mnie Bóg wybrał
i ciebie i każdego
byś był i robił kim jesteś
dlaczego piszę co piszę
dzisiaj właśnie o tym
drogą-prawdą-życiem
nie mogę czego innego
bo stałbym się kłamstwem
jestem godnością osoby wolności
(niedziela, 27 maja 2018, g. 12.33)
✦ ✦ ✦
JESTEM BO BYŁEM
/czasoprzestrzeń osobowo-wieczna/
ta prosta prawda mnie fascynuje
zafascynowała przed laty
ona bardzo dobrze sens oddaje
wystarczy być własnym archeologiem
jestem bo byłem
każdy tak jest
gdyby każdy swoje coś opowiedział
zabrakłoby bibliotek
po każdym zostaje w nich pozycja
nawet nienapisana
w bibliotece egzystencji
osobowych sensów
czasoprzestrzeń nami wypełniona
osobowo naznaczona (nacechowana)
osobowa czasoprzestrzeń
nie wiem jak inaczej powiedzieć
jesteśmy tajemnicą
z miłosci dla miłości i prawdy
zjawiamy się na świecie ziemi
w galaktykach (powinniśmy)
pełno sprawni lub nie
nie ma takich miar i rejestrów
to tylko nam się tu wydaje
że znamy sekrety (innych) istnie
nikt nie znika be śladu
dzisiaj jest Dzień Matki mojej Heli
a ojciec Jan Kapaon czyli osoba jego
jest czasoprzestrzenią już w wieczności
życie szybko przelatuje
zgoda zależy jak patrzeć i mierzyć
ale zawsze ślad zostawia
w osobo-czasoprzestrzeni wieczności
(sobota, 26 maja 2018, g. 18.21) TUTAJ- Po bierzmowaniu (w Strachówce, RzN)
PS.
Zdjęcie tytułowe z konta posła Michała Szczerby na Twiteerze.
