
Modlimy się o zdrowie ks. bp K.Romaniuka
w Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej.
Jesteśmy wierni pamięci i tożsamości!

"POLSKA CIERPI CAŁA,
GDY KOŚCIÓŁ GRZESZY I MILCZY!"
GDY KOŚCIÓŁ GRZESZY I MILCZY!"
Nie stać mnie na akt samospalenia na wybetonowanym placu przed Urzem Gminy w Strachówce, lub przed siedzibą Episkopatu Polski w Warszawie. Czy zatem mój krzyk rozpaczy ktokolwiek usłyszy w bezdusznie zakłamanej polskiej zeczywistości AD 2019/?
Czy w ogóle można tak myśleć i stawiać takie pytania jak w tytule, w mojej-naszej Polsce?
Oczywiście, że tak. Już tak, od jakiegoś czasu. A ja akurat jestem katechetą. Mam obowiązek, nikt mi go nie nałożył siłą. Sam przyjąłem na siebie, dobrowolnie. Gdy w stanie wojennym usłyszałem wołanie Kościoła o katechetów. Byłem uratowany z pożogi. 13 grudnia 1981 roku zastał mnie na Jasnej Górze. Jako solidarnościowiec łączyłem wtedy dwa środowiska, polską wieś i świat uniwersytetów. Studenci kończyli swój strajk, z namowy (podpowiedzi) Prymasa Glempa i prorektora ATK ks. prof. H. Jurosa pojechaliśmy na Jasną Górę. Ja – jakby dwóch Polaków w jednym - wyrwałem się wtedy ze strajku rolników w Siedlcach (ogólnopolskiego), i byłem ze studentami. Od września 1982 zostałem polskim katechetą, powołanym "aby być z polską młodzieżą". Przeszliśmy we wsplnocie bierzmowanied polskich dziejów! Dużo tu użyć przymiotnika 'polski'. Bo tak było. Tak pozostało. Jestem naocznym świadkiem, pragnę skarb przekazać następnym pokoleniom.
Dzisiaj, 4 czerwca 2019, mija 40 lat od pielgrzymki Jana Pawła II do Polski, która zmieniła Ojczyznę. Rok wcześniej, 17 października 1978, decyzja kardynałów (Ducha Świętego) zmieniła bieg współczesnej hostorii świata. Dzisiaj - mija 30 lat od pamiętnych wyborów (po cóż inne przymiotniki), które dały początek transformacji ustrojowej - na Polskiej Drodze Wolności. 'Abyśmy byli jedno"w ciągłości, całości, sztafecie polskich pokoleń. Jest SENS! PRAwdę można nie tylko poznawać, ale aż kontemplować unosząc się na dwóch skrzydłach!
Jak to wtedy było w Strachówce, "jak to leciało", opisał historyk 'Solidarności polskiej wsi', Andrzej Kaczorowski, m.in. w ostatnim numerze ROCZNIKA WOŁOMIŃSKIEGO (do pobrania w Internecie, t.14, r.2018)
- "Na początku 1981 roku – jak wielu przedstawicieli generacji „Solidarności” ze środowisk miejskich o konotacjach wiejskich – postanowił on [Józef Kapaon] pomóc rolnikom, którzy pogrążyli się w bierności, założyć związek. Jego wybitnie indywidualna akcja obywatelska „dla dobra wsi” zaczęła się na dobre wiosną 1981 roku, gdy po strajkach okupacyjnych i akcjach protestacyjnych władze PRL ostatecznie zgodziły się na rejestrację NSZZ RI „Solidarność”. Powstanie rolniczej „Solidarności” wsparł Kościół i osobiście Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, ale także wielu duchownych na placówkach wiejskich wspomagało zakładanie kół związkowych na swoich terenach. W połowie kwietnia 1981 roku Józef Kapaon powiadomił o swych zamierzeniach proboszczów w Strachówce i Pniewniku; „obaj stwierdzili to samo: marazm, obojętność, pijaństwo, i więcej nic, głucho”. Od ks. Mieczysława Iwanickiego otrzymał listę, „z kim można pogadać”, a od ks. Jerzego Borsa telefon do Czumów, którzy skontaktowali go z mecenasem Janem Mizikowskim, znanym działaczem opozycji antykomunistycznej na Podlasiu. Mizikowski, który miał już doświadczenie w zakładaniu kół „Solidarności” na wsi (zwłaszcza w okolicach Węgrowa), „porozumiał się z Siedlcami” i Jan Dołęgowski, przewodniczący Wojewódzkiego Komitetu Założycielskiego NSZZ RI „Solidarność”, wystawił studentowi z Warszawy upoważnienie do przeprowadzania zebrań założycielskich. Kapaon dotarł również do Wiesława Kęcika w Warszawie, członka KSS „KOR”, animatora niezależnego ruchu chłopskiego jeszcze przed sierpniem 1980 roku i głównego organizatora związku od września 1980 roku, od którego dostał 100 egzemplarzy starego numeru drugoobiegowego pisma „Solidarność Wiejska” z projektem statutu związkowego, „trochę znaczków” i innych druków bezdebitowych. Tak wyposażony, „sam, w pojedynkę”, ruszył z plecakiem wiejskimi drogami „do zagród”, rowerem lub pieszo…
… Z zebranych relacji i wspomnień działaczy wynika zupełnie inny obraz aktywności związkowej niż ze statystyk SB. Strachówka – peryferyjna gmina województwa siedleckiego (o Jadowie i Poświętnem brak niestety podobnych materiałów źródłowych) – była dobrze zorganizowana, a tutejsza „Solidarność” potrafiła skutecznie walczyć o interesy mieszkańców wsi. Mimo traumy stanu wojennego, który wtłaczał życie społeczne ponownie w stare koleiny, obudzone zrywem solidarnościowym nadzieje nie całkiem zgasły, co znalazło wyraz w okresie przełomu lat 1989-1990. Zgromadzony potencjał nie został zmarnowany. Na uwagę zasługuje fakt, że „Solidarność” rolniczą – co dobrze widać w wyżej opisanych przypadkach – często zakładali ludzie spoza miejscowych środowisk wiejskich. Kierujący się inteligenckim idealizmem Józef Kapaon rolnictwo poznawał, pomagając gospodarzom przetrząsać gnój i grabić siano, Wiktor Stasiak był właściwie rolnikiem „miastowym”, w dodatku niezbyt zakorzenionym w nowym dla siebie terenie, podobnie jak jego sąsiadka Irena Żyłan…
… Wprawdzie stan wojenny zakończył krótki okres legalnej działalności związkowej na wsi, jednak ożywienie społeczne wywołane powstaniem „Solidarności” w gminie Strachówka nie było tylko słomianym ogniem. W 1984 roku władze partyjne w Siedlcach dostrzegały wpływy solidarnościowe w trzech wsiach z tego terenu (Strachówka, Osęka i Zofinin), podczas gdy w gminach Jadów i Poświętne nie występowały takie problemy. Po delegalizacji związku organizator „Solidarności” rolniczej powrócił do Legionowa i od września 1982 roku pracował przez siedem lat jako katecheta w parafii. Po założeniu rodziny przeniósł się do Annopola i w okresie przełomu lat 1989-1990 przystąpił wraz z kolegami z „Solidarności” – wspomaganymi przez Marka Dargasa i Sławomira Kuligowskiego z Mińska Mazowieckiego – do tworzenia komitetu obywatelskiego; bliski kontakt utrzymywano z Krzysztofem Szymańskim z sąsiedniej Korytnicy, który jako przedstawiciel rolników został posłem Obywatelskiego Komitetu Parlamentarnego i bywał w Strachówce. Kandydaci solidarnościowi wygrali pierwsze wybory samorządowe, w rezultacie Kazimierz Orzechowski został przewodniczącym nowej rady, a Józef Kapaon wójtem gminy Strachówka (1990-1994);później pracował jako nauczyciel… („Rocznik Wołomiński” tom XIV, 2018 Andrzej W. Kaczorowski „Solidarność” rolnicza na ziemi wołomińskiej w latach 1980-1990)
✦ ✦ ✦
Czy w ogóle można myśleć, że Kościół zdradził (kogoś, mnie, ciebie, nas…)?
To włąśnie odpowiedź na takie pytanie nie tylko mnie motywuje, ale wręcz daje siłę.
Mogę wymienić, kiedy ja byłęm zdradzony przez Kościół w Polsce (nigdy przez Dobrą nowinę o Jezusiu Chrystusie):
- przez ksieży pedofilów w latach 1960-1989
- przez księdza Mieczysława Jerzaka, który wyniósł Wota Wdzięczności za Wolność, Godność, Polskość, wywalczone Czynem Solidarności, przekazna na moje ręce przez państwo polskie, NSZZ solidarność i samorządne organizacje obywatelksie
- przez księdza Mieczysława Jerzaka, odkąd firmuje projekt "Strachówka, o wieś wolną i samorządną" (od stycznia 2019 realizowany na jego plebanii)
- przez kurię diecezjalną, która z wyniosłością raczyła torpedować Światowe Dni Młodzieży 2016 w naszej parafii, szkole i gminie (władczą pogardą dla "maluczkich")
- przez diecezję, która usłyszała przesłąnie papieża świętego Polaka, o innym wielkim Polaku i wielkości/ciągłości kultury - "Trzeba tu dodać, że na tej ziemi urodził się nasz wielki poeta epoki romantyzmu Cyprian Norwid - poeta i myśliciel, który często w swoich utworach wspomina ze wzruszeniem dzieciństwo i lata młodzieńcze spędzone w tych stronach. Witaj, ziemio mazowiecka, Ziemio umiłowana ze swoją bogatą tradycją religijną i ze swoją chwalebną historią." Mam podstawy i powody by pytać - co z tym zadaniem zrobiliście? Co r obicie? Mając całą Rzeczpospolitą Norwidowską do pomocy!
- przez moich znajomych i przyjaciół w Kościele.PL, którzy się dzisiaj boją przyznać nawet do swojego starego katechety, a niektórzy jawnie się mnie wyparli/zaparli (ci, tzw. prawdziwi Polacy-katolicy) - przez przemilczanie codzienne, w tym brak odpowiedzi na listy i apele wysłane do Prymasa, biskupów mojej diecezji Kamińskiego i Solarczyka, a także do ks.ks.z diecezjalnego zespołu ds. ochrony dzieci i młodzieży
- owszem dostałem zdawkową odpowiedź od sekretarza przewodniczącego KEP (abp Gądeckiego), z której nic nie wyniknęło, podobnie jak od Dziekana w Jadowie
✦ ✦ ✦
I dzisiaj nie wszyscy chcą dopuścić do siebie, że Kościół może zdradzać człowieka. Zacytuję więc niedowiarkom dosłowny fragment korespondencji, wysłany mail 2 stycznia 2019, g. 10:26 -
"Ks. Wirkowski Zygmunt, Ks. Szczepaniuk, Dariusz
Zespół ds. ochrony dzieci i młodzieży
ul. Floriańska 2a,
03-707 Warszawa
Szczęść Boże drodzy księża Zygmuncie i Dariuszu,
Przy różnych okazjach opisałem mój przypadek/i pedofilii w Kościele w Polsce sprzed ponad pół wieku. Wersję emailową i zwykłą pocztą przesłałęm także na adres kurii mojej diecezji (zaczyna się - Szczęść Boże ks. Biskupie R. Kamiński,
Przesyłam list/podanie wysłane na adres Przewodniczącego KEP. Wersję papierową prześlę zwykłą pocztą...
Co do Solidarności - człowiek czynu nie mówi sam o sobie, mówią o nim inni - o tobie nie słyszałam jako o działaczu solidarności od nikogo! Cisza przyjacielu głuuuucha cisza.. :)
Pomimo swojej katolickiej mądrości nie znasz trywialnych podstaw:
"nie czyń drugiemu, co Tobie nie miłe".
I jeszcze jedno, ciekawe czy znasz?
„Nie przysięgajcie na Boga, że jesteście pobożni i bogobojni i że czynicie pokój między ludźmi.”
✦ ✦ ✦
Więc proboszcz Jerzak, który jest u nas od 2012, wsłuchany w anonima o nicku "Basia" i podobnych, wyniósł Wota Wdzieczności za Wolność, Godność, Polskość wywalczone Czynem Solidarności.
JESTEM/JESTEŚMY ZDRADZENI PRZEZ KOŚCIÓŁ. PRZECIEŻ KURIA O TYM WIE. Może nawet takie wytyczne dali ks Jerzakowi „żeby zrobił tutaj porządek”? Co tam dla nich tradycja Virtuti Militari, Orłą Białego dla ks. Skorupki, posługa legendarnego ks Jastaka w Strachówce pod koniec II Wojny Światowej i ciągłość patriotycznych postaw i tradycji w Solidarności Rolników Indywidualnych z 3 Maja w Starchówce! Cóż dla nich znaczy Rzeczpsopolita Norwidowska! Ślepi prowadzą u nas kulawych.
Czuję się zdradzany także Waszymi biskupimi listami o patriotyźmie i dialogu. W tych listach słyszę tylko słowa, słowa, słowa…. Mijają nas codziennie - jakby nigdy nic, - w polskich szkołach, na ulicach, kazania przygotowują i głosząw niedzielę. JAKBY NIE BYŁO TYCH XXXX-i-XXX-LECI takoż polskich, co i papieskich!
✦ ✦ ✦
A) Sadyzm przemilczania - zło zwycięża, kiedy dobrzy ludzie milczą. W tym przypadku, nie milczeli, bo chodzi o bestialstwo wzgldęem zwierząt (psa)? A gdyby tak i podobnie mój samorząd? Moja Rada Pedagogiczna? Moja Rada Parafialna?? moja Kuria Diecezjalna?
B) Kościół nie może milczeć, gdy... widzi "obyczajowe zło i zgorszenie" - mówi, mówią biskupi. SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA (Shakespeare). A ja, jak byłem, tak jestem przemilczany w moim Kościele! Nie tylko! W mojej Ojczyźnie! TO JEST DLA MNIE OBYCZAJOWE ZŁO I ZGORSZENIE!
JESTEM moją drogą-prawdą-życiem... Rocznik 1953.
Moja Konstytucja, świadość, tożsamość, niczym preambuła następnego pokolenia. Dzieci mam już 10, wnuków na razie pięcioro. Wiem, co mówię o przyszłym pokoleniu Polek i Polaków. Sam zawdzieczam siebie, Ojczynę, Kościół poprzednim pokoleniom! "Bóg daje z pokolenia na pokolenie".
C)
Ale cóż po odnowie Kościoła bez nas? Nici! Bez nas Kościołą nie ma. CZŁOWIEK JEST DROGĄ KOŚCIOŁA (nie instytucja)!
Więc nie tylko hierarchia, ale i my musimy zrobić swoje, żeby Kościół odzyskiwał prawdziwy blask, poczynając od naszych lokalnych wspólnot. Bez dialogu i prawdy - zawsze dialogicznej - się nie da. Zakłamanie będzie królować nadal (wnastepnych pokoleniach) jak króluje dzisiaj, co aż razi w dniu 4 Czerwca 2019 na ziemi, Matce i Ojczyźnie, naszej.
***
WYBRAKOWANA TOŻSAMOŚĆ POLAKÓW
/historia zakłamań/
/Centesimus annus, ROK 1989/
w mojej gminie Strachówka
w Powiecie Wołomińskim na Mazowszu
też dzisiaj niczego nie obchodzą
zobojętniał im los Polski
pamieć i tożsamość im obca
jaka jest tożsamość bez pamieci
wybrakowana (wybiórcza)
braki mogą być z braku świadomości
albo z zakłamania
jesteśmy antyfenomenem współczesności
na pewno pod tym względem
Polska dumna i żałosna
na własne życzenie partyjnych
największy udział ma Kosciół
w zakłamywaniu polskiego życia
obchodzimy dzisiaj święto dziękczynienia
nie rozumiejąc po co i dlaczego
to co stało się przekleństwem
Ojczyzny przełomu tysiącleci
to pogarda dla rozumu i kultury
dziś sojuszem tronu i ołtarza stoi
to co dzieje się w całej Polsce
mogę obserwować w gminie
na przykładzie mieszkańców Polaków
gmina jest miniaturką państwa
większość dziś znaczy mainstreamowi
ma kult niepamięci przodków
Virtuti Militari za Korosteń 1920
księdza Jastaka i Solidarność
wkrótce zapomną o Dniach Młodzieży
ostatnim wydarzeniu epoki cudów
nie mają spoiwa dla pamieci
tożsamość ich wypaczona zdradliwa
symbolem zdrady
jest wyniesienie Wotów Wdziecznosci
z kościoła proboszcza Iwanickiego
błogosławiącego 3 Maja 1981 Solidarnosci
symboli zdrad jest więcej
przy każdej większej okazji i bez okazji
spiski przy konkursie na dyrektora szkoły
imienia Rzeczpospolitej Norwidowskiej
anonimy donosy to ich chleb powszedni
zniszczyli mi bloga o naszej historii
w terminie wyborczym II tury 2010
żyjemy prześladowani w diecezji
niegodni następcy Karola Wojtyły
na biskupich siedziskach
nie da się nazwać tego stolicami
bez kultury nie ma powiązań tożsamości
wczoraj partyjni władcy byli w Gdańsku
z pogardą dla gospodarzy dumnego miasta
premier od siedmiu boleści
otoczył się kłamstwami i ochroniarzami
co oni tam wczoraj świętowali
czy ROK 1989 w encyklice papieża
nie – jego pielgrzymkę do Warszawy
pamietnego 2 czerca na Placu Zwycięstwa
tyle że o dziesieć lat wcześniejszą
od której prawie wszystko się zaczęło
ale potem było zwycięstwo ROKU 1989
o tym milczą władcy i biskupi w sojuszu
klimat zakłamania zaciąga od góry
po same doły parafialno-gminne
na takiej wybiórczej tożsamości
zdefekowanej coś kiedyś wyrośnie
wota za prawdziwą wolność godność polskość
leżą w szuflach zakrystii i plebanii
są też w archiwach IPN i w pamiętnikach
kiedyś wrócą na swoje miejsce
dorosłych Polaków z prawdziwą maturą
(wtorek, 4 czerwca 2019, g. 10.29)
***
ABY DO ŚMIERCI
/pytającym dlaczego dlaczego/
nie chcę już kupować butów
tym mniej innych gadżetów życiowych
ani mieć nowych zębów
raz się żyje
sens swój zrozumiałem
świadomość narodową nabyłem
tożsamość konstytucyjną toże
a to niepotrzebne nikomu tu
(poniedziałek, 3 czerwca 2019, g. 18.59)
***
UPRAWA ŚWIADOMOŚCI
/Soli Deo honor et gloria/
rolnik zawsze ma co robić
w swoim gospodarstwie
jak ja na polu świadomości
on produkuje kwanty żywnosci
ja kwanty sensu
nie tyle produkuję co odpoznaję
osobę można uznać kwantem
kwantem sensu we Wszechświatach
jest nią każdy człowiek osoba jednostka
sens nie jest abstrakcją ani materią
jest drogą-prawdą-życiem osobowym
dialogiem z kulturą i wiecznoscią
(poniedziałek, 3 czerwca 2019, g. 12.02)
***
A-NTY-HISTORYCZNOŚĆ
nie warto uczestniczyć w historii
w jej nadzwyczajnych wydarzeniach
potem życie zmarnowane
nie można od niej wyemigrować
16 października 1978
czerwiec 1979
ROK 1980
3 maja 1981
ROK 1989
potem katecheza samorządności
aż po Rzeczpospolitą Norwidowską
z Patronką z Annopola
Matką Bożą Murillowska z 3 lipca 1910
nie da się potem żyć czym innym
bez związku i powiązań
pamięci tożsamości naszej
świadomości narodowej i konstytutywnej
gdybym miał drugi raz wybiera
wybrałbym to samo
prosił na kolanach
o tę łaskę drogi-prawdy-życia
życia w uniesieniu do nieba nieb
i kontemplowania prawdy
bez której życie nie jest wiele warte
tylko ona da wolność miłość i zbawienie
(poniedziałek, 3 czerwca 2019, g. 11.34)
***
LOGOS
/Logos był od początku/
jest w matematyce i teologii
bez logosu niczego nie ma
piękno-dobro-prawdę
wielu rozpoznało
osobą najwyższą nazwało
nie wszyscy są personalistami
materialiści w logos nie wierzą
religie z Bogiem utożsamiają
my w Objawieniu poznajemy
wielbimy w Kościele gromadnie
Boże w Trójcy Jedyny Duchu Święty
który świat stworzyłeś i zbawiasz
innego nie poznałem
przy Tobie pozostanę
w Twojej doświetlając się chwale
sens odpoznany drogą-prawdą-życiem
ani drgnie
w nim żyć w nim umrzeć się chce
poza nim niewiele już mnie interesuje
będąc współświatynią prawdy wiary i rozumu
(niedziela, 2 czerwca 2019, g. 11.19) TU- Zjednoczeniw Duchu (2)
POLSKA W STRACHÓWCE I W NAS (5)
/nie stanę się inny by się wam podobać/
czy ja opisuję tę samą Polskę
z pewnością inną
niż wasza o najwyżsi przedstawiciele
tej innej samorządowcy księża nauczyciele
skoro nie rozmawiamy ze sobą
jestem dumny z tego gdzie doszedłem
gdzie dałem się doprowadzić
w pracy (pocie) swego czoła
świadomości narodowej dotykalnej
aż po tożsamość konstytucyjną
(wtorek, 30 października 2018, g. 10.00) - Reszta TUTAJ