4 maja 2019

Rozgrywanie Polski religią (lękami). Oskarżam!


Apelując do Papieża Franciszka
Prymasa Polaka
i polskiej Inteligencji Katolickiej

Dlaczego dzisiaj oskarżam, po raz drugi, w odstępie paru polskich-świątecznych-dni?

BO TO CO POWIEDZIAŁ JAŻDŻEWSKI WCZORAJ, AUTORSKIM WPROWADZENIEM PRZED WYKŁADEM DONALDA TUSKA NA UNIWERSYTECIE WARSZAWSKIM, NIE JEST JAKĄŚ NAGŁĄ ANTYKOŚCIELNĄ REWELACJĄ. NIESPOTYKANYM ANTYKLERYKALIZMEM.
BO MNIEJ WIĘCEJ TO SAMO PISZĘ - JAKO POLSKI KATECHETA - OD DAWNA, ALE WY-MAINSTREAMOWY KOŚCIÓŁ W POLSCE - KTÓRZY MNIE PRZEMILCZACIE, NIE KORZYSTACIE Z ŻADNEJ DOBREJ OKAZJI, ŻEBY W DIALOGU WYPROSTOWAĆ NIEPOROZUMIENIA I POZWOLIĆ ZAJAŚNIEĆ PRAWDZIE (OBFITYM BLASKIEM ZBAWIENIA), CZYNIĄC NAS WIERZĄCYCH W POLSCE ROZUMNEJ SILNYMI BARDZIEJ - ODDAJECIE POLE ANTYKLERYKAŁOM NIEWIARY.
ANTYKLERYKAŁEM JEST KAŻDY MĄDRY (ZWYCZAJNIE WYKSZTAŁCONY, UFORMOWANY, MYŚLĄCY) WIERZĄCY, TAKŻE PAPIEŻ FRANCISZEK.

Oskarżam tych, którzy fałszując pojęcie dialogu nas rozgrywają.
Odwaga wobec wieczności mnie zobowiązuje. Przeciwko życiowym kunktatorom. Wiara i rozum kontemplujące prawdę mnie prowadzi przez życie, nie wyrachowanie polsko-katolicko-środowiskowe.

PiS buduje politykę na lękach i straszeniu.
Kościół oficjalny, mainstreamowy im służy i ochrania. Kościół daje im siłę i legalizuje, a oni odwzajemniają odwoływaniem się do schematów, uprzedzeń… religijno-magiczno-kościelnych.
Oskarżam, bo jest polskim katechetą powołanym w stanie wojennym „aby być z polską młodzieżą”. Trwam. Idę do papieża i mówię, Franciszku, kościół się chwieje, gubi, sieje zamęt w głowach Polek i Polaków, manipuluje dla swoich ludzkich potrzeb i sojuszu z włądzą. Tradycjonalizm to za mało powiedziane.

Wczoraj wyskoczył mówca na uniwersytecie i miał swoje pięć minut na antyklerykalizm.

Nie ja mówię, to co mówię i piszę, ale wieki przeze mnie mówię. Duch czasu, którego jestem świadkiem - odchodzącym świadkiem Polskiej Drogi Wolności, której siłą byłą jedność narodowa, a jakże, bez rozróżnień religijno-wyznaniowych, przeciwko socjalistyczno-komunistycznemu ustrojowi PRL i całemu Blokowi Wschodniemu (sławny list-posłanie I Zjazdu Solidarności do ludzi pracy Europy Wschodniej). Nasze pokolenie, które zmieniło Polskę, nie było - nie działało, nie żyło - pod wpływem zahamowań, lęków, kunktatorstwa.

Oskarżam, że odeszliśmy od tamtej jedności kulturowej, między innymi na rzecz polskiej kościółkowości. Przeciwko rozumowi i kulturze – to jest mój antyustrojowy czyli antypisowski refren od 4 lat. Od początku popaździernikowej rewolucji wyborów 2015.
Spytam bezczelnie i biblijnie zarazem! Co się dzieje, gdy ślepy prowadzi kulawego? A gdy duszpasterz i polityk w Polsce AD 2019 są nielogiczni???!

Zbudowaliśmy parodię demokracji, mogę (jeszcze) pisać, to co myślę i publikować w Internecie. Ale jedynowładca, samozwańczy wódz, ojciec narodu, prezes jedynie słusznej partii wczoraj nie świętował z narodem Świeta Polaków 3 Majowego Ducha i Konstytucji. Ale ciągle powtarza, że poza PiS-em nie ma patriotyzmu!

Zgniła jest ta obecna demokracja partyjna. Bazują na mentalności popeerelowsko-narodowo-katolickiej, która wyprana została przez pół wieku z rozumienia siebie, człowieka-osoby, z sumieniem i osobową odpowiedzialnoscią, czyli także z rozumienia prawa, trójpodziału włądz i konstytucyjności które chronia Praw Człowieka od 1948, a w Kościele od Soboru Watykańskiego II. Kto w tzw. polskim kościle rozumie, że człowiek jest drogą Koscioła (tego dlobalnie Wielkiego Powszechnego Świetego i Apostolskiego)? Kto w tzw. polskim kościele chce rozmawiać o wierze i rozumie, które są w stanie wznieść się ku kontemplacji prawdy? Kto pomaga rozumieć siebie-człowieka (człowieczeńtw po soborowo-norwidowemu? Kto w tzw. polskim kościele chce rozmawiać o tym, że przyszłość człowieka zależy od kultury??? NIKT. NIKT. NIKT.

Skoro tak, to cóż dziwnego, ze do ludu polsko-popeerelowsko-narodowo-katalickiego przemawia najbardziej propaganda budowana na pieniądzach, silnym państwie (biurokracji i struktur siłowych), partii z wodzem na czele... a nie na osobie, jej integralnym rozwoju, któremu ma służyć państwo (pomocnicza rola państwa). Po marksistowsku nadal jednostka jest zerem, jednostka bzdurą... a prawa człowieka podejrzaną zachodnią ideologią!

Nikt nie odpowie polskiemu katechecie?
Jeśli jest taki, niech mi coś napisze w komentarzu, wejdźmy w serdeczny publiczny dialog, o tym, co nas stanowi! I o wszystkim, co stanowi sprawę polską 2019. Szlachetny człowiek bez tego żyć nie może! Ani dnia jednego! (C.Norwid, Co to jest Ojczyzna).

Być może, że ktoś o tym rozmawia szeptem w zakrystii, z zaufanym wielce przyjacielem, albo na plebanii, albo z żoną, gdy dzieci usną, albo w wąsko specjalistycznym periodyku naukowym. Ale to nie jest Kościół Powszechny, ani polskie duszpasterstwo w dialogu ze mną i każdym „maluczkim” i kulturą człowieka w świecie współczesnym. Współczesnym i globalnym, jak Boże Miłosierdzie.

Mainstreamowy Kościół w Polsce miesza ludziom w głowach, stojąc na straży lęków, schematów, uprzedzeń. Ostatnio dali przykład bp Mering, Głódź, Jędraszewski. Są do bólu mainstreamowi i niedialogiczni. Wsobni. Jak ich kariera? Ale ja się im oparłem.

Jak to było możliwe, że się oparłem mainstreamowi katolickiemu? Droga-Prawda-Życie to sprawiły, nie jakaś moja ekwilibrystyka intelektualno-duchowa. Dlatego jestem (jeszcze) świadkiem naocznym epoki cudów.

Jakże niezbadane są wyroki Opatrzności! Żebym był wiarygodniejszym świadkiem czasu, dzielę też z tysiącami (setkami tysiecy) los OFIAR KSIĘŻOWSKIEJ PEDOFILII W KOŚCIELE KATOLICKIM. Ja - katecheta powołany w stanie wojennym "żeby być z polską młodzieżą" - uświadomiłęm to sobie dzięki KULTURZE TEGO ŚWIATA (przecież nie duszpasterskim działaniom Kosciołą, nazbyt "dyskretnie"-nieszczerego), która nagłośniła problem i próbuje nas wszystkich z nim zetknąć, skonfrontować. Jednych dla terapii i uzdrowienia. Drugich dla ostrzeżenia przed nieszczerym kościółkiem niedialogicznej nie-wspólnoty. Trzecich dla osądzenia w świetle ZWYKŁEGO, nie kościelnego prawa, sumienia, rozumu i kultury. Bez KULTURY TEGO ŚWIATA BYLIBYŚMY NIEWOLNIKAMI. ZNIEWOLENI PRZEZ WSZECH-MOŻNYCH TEGOŻ ŚWIATA (ponad prawem i konstytucjami przeważnie).

WTRĘT HISTORYCZNY Z ŻYCIA:

Podczas ogólnopolskiego strajku rolników w Siedlcach (grudzień 1981) miałem "polityczną" rozmowę z rówieśnikiem, działaczem związkowym Włodkiem Zawadzkim. Spytał o moje poglądy, lewicowe, prawicowe, konserwatywne, jakieś. Byłem zagubiony, takie rozróżnienia były mi obce, wstyd się przyznać. On był aabsolwentem prawa. Ja - jeszcze studentem filozofii. Politologiczne rozróżniania były całkowicie ponad mną. Urodziłem się na antykomunistę. Moją jedyną busolą były metakulturowe pojęcia dobra-prawdy-piękna. Tego się chyba nie wybiera, nie deklaruje, definiując siebie-osobę i swoją drogę życia. To są chyba dane pierwotne? Dziedziczone w genach, utwierdzane domowo-rodzinnym wychowaniem w łańcuchu pokoleń. Byłem więc bezbronnym, zakłopotanym rozmówcą, Włodek nie mógł wręcz uwierzyć. A ja naprawdę szukałem siebie, Polski, prawdy. Nie odpowiadała mi metafizyka klasyczna w wydaniu prof. Gogacza, ówczesnej gwiazdy Akademii Teologii Katolickiej. Najbardziej przypadła mi do serca antropologia przyrodnicza (w końcu u. ks. prof. Hałaczka pisałem pracę magisterską). Chętnie wpadałem na zajęcia z fenomenologii u prof. Półtawskiego (choć zniechęcała mętność jego mowy), ale także na wykłady ks. prof. Czesława Jakubca na temat pojęcia Objawienia. (koniec wtrętu)

Byłem, jestem, umrę (mam nadzieję) realistą. Wszystko, co mnie interesuje, zaczyna się od dobrego opisu i dialogu otwartego dla wszystkich ludzi dobrej woli.
Nawet moje pisanie zawsze zaczyna się od konkretnego na-tchnienia. O-S-O-B-O-W-E-G-O. Duch czasu i miejsca. Podmiotowe dczucie, samopoczucie, samoświadomość. Droga-Prawda-Życie. Nie książkowość, teoria, akademickie dysputy. Człowiek to ten, kto zna siebie - bardzo mi się podoba cytat JPII, ale i Norwida (ale przecie oni są nierozłączni, i to nie tylko polskiej kulturze, ale i w Powszechnym Kościele, przez Sobór).).

Dlatego oskarżam wszystkich, którzy dla niskich pobudek się mnie wyparli. Nie tylko w Rzeczpospolitej Norwidowskiej. Dla pobudek ahistorycznych. Nie liczących się z aspektami istotowo-konstytutywnymi całej rzeczywistości: człowieka, świata i Boga (co jest w możliwościach dla ludzi wiary i rozumu). Którzy boją się zabrać głos publicznie w sprawie polskiej i przez to także sprawie kościelnej w Polsce, bo „co Bóg złączył 1050 lat temu w Kraju nad Wisłą, Odrą, Bugiem Bałtykiem, Tatrami”, tego niech człowiek kulturowo-wybiórczy nie rozrywa.

W czym są lepsi, albo gorsi, od wybiórczych, ci, którzy mnie – mój głos wolny wolność ubezpieczający – przemilczają. Gdzie ich wstyd, honor, godnoś i odpowiedzialność? Bez względu na płeć, stan życia, krój i kolor strojów.
Dlatego jest tak, jak w tytule, oskarżam.

Biskupi listy piszą. O patriotyzmie, o potrzebie dialogu…
Ich własne listy będą ich też oskarżać. Gdzie ten dialog, nawet z katechetą i świadkiem czasów?
Nie ma patriotyzmu bez dialogu. Bez prawdy, która jest dialogiczna. Której się „dochodzi i czeka” (C.Norwid).

Moja religijność i w tym jest zbieżna z Norwidową, że i ja "Gdybym dziś zakonnikiem stał się – jutro herezję zrobiłbym – nie mogąc wchodzić do Kościoła kontemplacji, bo w tym trwam i jestem, ale jako czynnik i pracownik – a Kościół, który na Anglię nie przez boleść irlandzką – a na Rosję nie przez boleść polską działa – nie obowiązuje mię w swej akcji i, o ile jest w tej akcji, zginie za niewiele już czasów, bo apostolstwo nie jest dy­plomacją i kuglarstwem, i kabalistyką, ale proroctwem szczerym"

Dla szczerości w tzw. polskim kościele (zarówno tych zwanych duchownymi, jak i tych zwanych świeckimi), nie ma miejsca. Ciągle? 30 lat po upadku socjalistyczno-komunistycznego ustroju PRL! Prymas Polak widzi to także, choć ujmuje delikatniej - "Potrzebujemy nowej mentalności. Mamy w Kościele paraliżującą kulturę wszechogarniającej dyskrecji... jest to również pokłosie dorastania w systemie komunistycznym, gdzie Kościół ukrywał pewne sprawy" (tutaj).

DZISIAJ UKRYWAJĄ MYŚLENIE, OSOBOWO-PODMIOTOWE, Z SAMOŚWIADOMOŚCIĄ CZŁOWIEKA-OSOBY XXI WIEKU, W ZGODZIE Z ROZUMEM I KULTURĄ TEGO ŚWIATA! I takiej chcą Polski, dla wszystkich, wierzących i niewierzących. ZACOFUJĄ NAS I WZMACNIAJĄ POLSKIE PARTYJNIACTWO.

Lud popeerelowsko-polsko-narodowo-katolicki napisał mi na drzwiach Solidarnosci w 1981 „idiota”. Ten sam lud ciąga dzisiaj mnie/nas przed prokuratorów, CBŚ, sądy, kuratorów, kurie… Wszystkich - bardziej świadome Polki i świadomych Polaków, dzielących się swoim podmiotowym (niepartyjnym) myśleniem. Anonimy, donosy, to żywioł ludu. Ten lud domaga się wyniesienia (i wyniósł z kościoła w Strachówce) Wotów Prawdy i Wdzięczności za Wolność Godność, Polskość wywalczone Czynem Solidarności 1980/81-89. Ten lud organizuje się w partie i grupy lokalne przeciwko Wałęsom, Kapaonom, dyrektorkom szkół… zawsze przeciwko myśleniu, rozumowi, kulturze. Takich najłatwiej buntować i prowadzić kościelno-eschatologicznymi lękami.

Ten lud wraz z księżmi chce napisać nową historię "po ichniemu" polskiej „wsi wolnej i samorządnej” nie tylko w Strachówce i Gdańsku ;-)
Pamięć, tożsamość, świadomość osobista i narodowa to zbyt abstrakcyjne dla nich terminy. Oni chcą rządzić tu i teraz. Ze swoimi. Dla swoich. Schematy i uprzedzenia to ich siłą nośna. Motywacja życia i tradycjonalizmu (praktyk obrzędowo-magiczno-swoich). W magiczno-tradycjonalistyczno-ludowej religijności lęków co nie miara! Nie daj Boże, że ksiądz podejdzie nie z tej strony, nie w tym momencie, albo zapomni okadzić, albo odmóić jakiejś formułki. Nie daj ich Boże ludowy. Oni tak wierzą, z rozumem nie łączą, i chcą żeby tak zawsze trwało. Z Radiem Maryja i Telewizją Trwam. Myślenie dla polskiego popeerelowskiego ludu jest za trudne. W dawnej PRL-owskiej szkole nie było miejsca dla jednostki, sumienia, osoby, godności i odpowiedzialności. Byłą partia i jej materialistyczny wykłąd całej rzeczywistosci człowieka, świata, dominującej siły Biura Politycznego KC, mechanizmów rządzących WSZYSTKIM (totaliztaryzm), z wielkim wkłądem tajnych policji i ich TW.

Musi polec katecheta, powołany w stanie wojennym Polek i Polaków, który od pierwszej do ostatnie lekcji wpisywał na tablicy „nie ma wiary bez myślenia”. Byłem silny Soborem, Norwidem, Wojtyłą. Doczekałem się encykliki „Wiara i rozum”. Ale wiadomo, że sobór i mądrościowo-społeczne encykliki Jana Pawłą II w Polsce się nie przyjęły!

Pytajmy więc coraz głośniej, jakie nami dzisiaj rządzą lęki, schematy, uprzedzenia, metafizyczno-eschatologiczno-sąsiedzko-parafialno-gminne???

Parę spróbuję nazwać (można polemizować, do woli):
Że samodzielnbe mysłenie prowadzi do grzechu (potępienia).
Że Bóg się na nich obrazi, wyprze, zapomni.
Że świat przestanie być przyjaźnie swojsko ich.
Że nie będzie innych, inaczej wierzących, myślących, żyjących w och najbliższej okolicy (i dalszej też lepiej, żeby ich nie było).
Że władza nie będzie już dla nich ludowo dostępna, osiągalna, z korzyściami wszelakimi.
Że na świecie będzie klimat dla cywilizacyjno-kulturowych zmian, których oni nie są w stanie zrozumieć.

***

Zastąpił mi raz Sfinks u ciemnej skały,
Gdzie jak zbójca, celnik lub człowiek biedny
"Prawd!" - wołając, wciąż prawd zgłodniały,
Nie dawa gościom tchu;
 *
- "Człowiek?... jest to kapłan bez-wiedny
I niedojrzały..." -
Odpowiedziałem mu.
*
Alić - o! dziwy...
Sfinks się cofnął grzbietem do skały:
- Przemknąłem żywy!

/C. Norwid, SFINKS (1865)/

***

OSKRAŻAM

          /myślenie w krainie przemilczeń
             teksty podteksty konteksty/

tak jestem grzesznikiem
i co z tego
to moja sprawa przed Bogiem

tak amatorem pismakiem
i co z tego
nie musicie mi się podlizywać

oskarżam
że w sprawie polskiej
i w sprawie naszego Kościoła
przyjęliście wobec mnie milczenie

mnie możecie olewać
okazując najwyższą wzgardę
ale czemu myśli co nienowa
która we mnie rodzi i pisze
drogą-prawdą-życiem

o wy
moi przyjaciele znajomi bliźni
w sutannach sukniach garniturach
z tytułąmi wszelakimi
albo bez tytułów

od rodziny wszelkiej poczynając
do ziaren piasku na naszej ziemi
odwracacie oblicze brodę plecy
od myślenia ojca brata męża katechety

oskarżam
nie o mnie tu idzie
ale o sprawy nasze
o prawdę istnienia w ciele i kulturze
o której codziennie piszę
publikuję wobec świata całego

nie żałuję ani jednego słowa
licentia poetica na wiele pozwala
myśli szczerej twórczej
o Polsce o Kościele
człowieku kulturze
prawdzie kontemplowanej

na skrzydłach wiary i rozumu

dokąd idziemy dojdziemy
ja słowem wy przemilczeniem
bez dialogu w nicość

co sobie zyskujecie milczeniem
odrzuceniem dialogu między nami
jaki spokój sumienia lub karierę
jakie lęki leczycie lub wzbudzacie
taka jest Polska nasza
taki Kościół

niczego od was nie chcę dla siebie
ale wierzę najgłębiej
że jesteśmy winni Bogu i Ojczyźnie
dialog między nami
skoro spotkaliśmy się i poznali

tak wyciągam was na scenę historii
przed oblicze wieczności
dla dobra wspólnego
i Rzeczpospolitej (Norwidowskiej)

    (środa, 1 maja 2019, g. 22.05)

***

DOWÓD Z KONIECZNOŚCI

     /wolę swoją drogę od Tomaszowej i innych/

w świecie osób i wszechświatów
matematyki grawitacji i cząstek
od jonu wodorku helu (HeH+)
po cząstki Higgsa i czarne dziury
są sytuacje człowiecze w kulturze
że najlepsze są odniesienia do Boga
Boże mój Boże Tobie zaufałem
i nigdy się nie zawiodłem
spróbujcie
innego dowodu chyba nie ma

    (czwartek, 2 maja 2019, g. 16.53)

***

NATRĘCTWA BISKUPIE.PL

             /ku pokrzepieniu i otrzeźwieniu katolików/

nie na darmo jestem katechetą polskim
powołanym w stanie wojennym
aby być z polską młodzieżą

sytuacja była zupełnie przeciwna
tej dzisiejszej i wcześniejszej
niepowtarzalna w polskim narodzie

o czym wtedy mogłem uczyć (czego)
w co byliśmy wszyscy zasłuchani
co nas jednoczyło i czyniło mądrymi

było tak przez 27 lat jak wiek i epoka
od piętnastu lat jest inaczej
biskupi wybijają się na niepodległość

nie ma ciągłości w jedności i dialogu
wiem jak jestem i ja przemilczany
zwykły wierny polski katecheta

nie rozmawiają znajomi i przyjaciele
cenzurowani przez poprawność doktryny
przez wygodę wpasowani w dzisiejszość

polska dzisiejszość main streamowa
kościelno-partyjno-polityczna plus
rozbita na wrogie lub obojętne obozy

main stream to znaczy siła większości
Głodziów Jędraszewskich Zawitkowskich
Meringów księży ich ludu i partii

stary jestem i będę coraz starszy
pozostanę papieskim katolikiem
nie pójdę za nowomodnymi

polski umiłowany mesjanizm
umiłowany mesjanizm Polek i Polaków
od wielu wieków jest mi sektą

wiarę z rozumem głosiłem (soborową)
że nie ma wiary bez myślenia
długo przed encykliką Fides et ratio

dziś Polska opętana prezesem (medium)
jego sojuszem z ołtarzem i Toruniem
na modłę starych wymysło-poglądów

nie na darmo jestem katechetą polskim
powołanym w stanie wojennym
aby być z polską młodzieżą

oczywiście byłbym głosem lepszym
bardziej uładzonym i zharmonizowanym
gdybyśmy żyli w dialogu świadków

w dialogu szukających prawdy
i ją kontemplujących
w duchu większych czasów (czasoprzestrzeni)

stary katecheta polski patriota jest stały
nie zmienie się dla dzisiejszosci
będę czekał publicznie do śmierci na dialog

    (czwartek, 2 maja 2019, g. 9.21)

***

JA I KULTURA

      /Człowiek-Kultura-Kościół/

bez ja nie ma kultury
kultura jest kulturą człowieka
osoby świadomej z ja podmiotu

żyję myślę doznaję przeżywam piszę
i cóż że mnie nie czytają
i przemilczają na umór

przyszłość człowieka zależy od kultury
wbrew Kaczyńskiemu księżom.pl
i masie z episkopatu.pl

owi swoi dla siebie swoich Polski
pozycjonują się wobec czegoś
co jest ich bożkiem

ów ich bożek
to schematy myślowe uprzedzenia
anty istotowe anty konstytucje

    (środa, 1 maja 2019, g. 10.42)

***

FAŁSZ ICH ŚWIĘTOWANIA

         /pisane w Sanktuarium MBA (w RzN)/

oni dziś coś świętują (i ich media)
dnia 1 Maja 2019 nie mogę uwierzyć
bo i ale co

ich partyjno kościelne elity
i ich lud wyznawczo-wyborczy
i ich propaganda wszechobecna

powiem jak to było i jest u nas
w polskiej gminie Strachówka
wspólnocie lokalnej i parafii

świętowaliśmy 1 maja 2004
z Komeńskim i Sokratesem
w Alesund w Norwegii

zawieźliśmy wiarę życie i kulturę
rysowaliśmy polski dwór na tablicach
porywaliśmy uczyliśmy poloneza

toast wznieśliśmy przy obiedzie
Panem Tadeuszem z butelki
z dumą nadzieją miłością

śpiewaliśmy kanony z Taize
z córką gospodarzy
bo właśnie stamtąd wróciła

Polska świadoma świętowała
Gdańsk w Unii był na plakacie
i wszystkie mądre miejscowości

nasza władza gminna protestowała
Strachówka nie wchodzi do Unii
brzmi sławetne nagranie dla radia

proboszcza wtedy mieliśmy serdecznego
ludzkiego gościnnego bardzo
za rok ugościł nauczycieli z Europy

podawał im kotlety ziemniaki sałatki
siedzieli pod Jezusem Miłosiernym
na jego polskiej plebanii

msza zwieńczyła europejskie spotkanie
Czeszka czytała Dobrą Nowinę po angielsku
Norweżka po norwesku (z Biblią podróżuje)

po mszy stanęliśmy w kościele w kręgu
trzymaliśmy się za ręce po niebo samiuśkie
w ludzkiej rodzinie wiary rozumu kultury

z norwidologami z uniwersytetu UAM
profesor Trojanowiczową Zofią Dambek
z Furmanowiczami i ich stypendystami

stał ksiądz proboszcz polski i powszechny
stali parafianie
na zdjęciach i w sercach tak pozostanie

zaśpiewaliśmy Zjednoczeni w Duchu
jak wyuczyliśmy się w Legionowie
gdy katechetą byłem w stanie wojennym

w Strachówce Solidarność założyłem
przesławnego dnia 3 Maja 1981
reżimowcy mnie stąd wygnali 13 grudnia

wróciłem dla samorządnej Ojczyzny
wójtem wtedy zostałem wybrany
jeszcze była jakaś ciągłość zachowana

jeszcze rozpędem i duchem historii
odkryliśmy Rzeczpospolitą Norwidowską
Światowe Dni Młodzieży 2016 przeżyli

ale czarne chmury gęstniały gęstnieją
wróg podnosił głowę pisał anonimy
organizował lud swój długo i cierpliwie

największe wsparcie dostali w kościele
w nowym proboszczu
chyba misję zniszczenia otrzymał z kurii

wyniósł Wota Wdzieczności za Wolność
za Godność za Polskość
czynem Solidarności odzyskane

z nim wróg robi czarną kręcią robotę
mnożą się paszkwile oskarżenia donosy
po najnowszą sprawę przed Sądem

ależ to się sprzęgło z polską hipokryzją
w oficjalnej partyjno-kościelnej nauce
o wyimaginowanej wspólnocie UE

proboszcz mną straszy lud polski
rozsyła ostrzeżenia antyobjawienia
primus inter pares anonimów

Józef nie uszanował próśb i rad
twierdził że ma swój sposób
na nauczanie religii katolickiej

i dalej co następuje
wyniki jego pracy muszę teraz sam
udźwignąć i naprostować w duchu

nauki Pisma Świętego nauki Kościoła
i Papieży
na więcej przestrzeń Internetu nie pozwala

na co w czym proboszczowi przeszkadza
pozwala setkom anonimów
do kuratora prokuratora biskupa CBŚ itd

taką Polskę dzisiaj tworzą owi swoi Rodacy
proboszcz jeden projekt firmuje imieniem
o wieś wolną i samorządną wśród nas

na tej samej plebanii z lat 1993-2008
ucztowaliśmy z biskupami Europą USA
śpiewaliśmy patriotycznie w święta polskie

to co się dzisiaj dzieje w Ojczyźnie
można zrozumieć na przykładzie Strachówki
w Placówce Rzeczpospolitej Norwidowskiej

dzisiaj smuta
wszystko chcą przewrócić do góry nogami
ich pamieć i tożsamość prawdy nie kontempluje

kościelna reakcja w Polsce
wychowała nierozumnego człowieka wiary
wiary ślepej w zaparte bez rozumu

    (środa, 1 maja 2019, g. 9.51)


***

PRAWDA ŻYCIA I OJCZYZNY

             /święta miłości kochanych.../

co kogo i jak prowadzi
nie wymyślamy siebie w każdej chwili danej
jest coś już w naszej świadomości (głębi)
co nadaje sens i kierunek

o tym do mamy kartkę napisałem
z Lisieux w 1980 roku
bo to ona tam powinna być
czemu ja tam byłem

jakich dokonujemy wyborów
skąd biorą się nasze decyzje
co rozumiemy z siebie (jak)
co ze świata kultury i Boga

nawet kto się nie zastanawia (tym i nad)
to da się odtworzyć w zasadzie
pod koniec życia
rysując szkic drogi-prawdy i tego co jest

życie jest i pozostanie tajemnicą
nie tylko na poziomie mechanizmów
bio-proto-para-micro-nano w liczbach
ale we wszystkim tym co jest

nie ma elementu zbioru bez dopełnienia
trudno wymyśleć układ izolowany
nas jako jeden z nich
nikt nic dla nikogo nie istnieje

prawda Ojczyzny od ćwierć tysiąclecia
tkwi w konstytucjonalizmie
w tym duchu i mądrości
które ją stworzyły

samoświadomość osobowo-narodowa
tożsamość konstytucyjno-kulturowa
prowadzą mnie ponad pół wieku
moje myślenie i czyny są z nich

    (wtorek, 30 kwietnia 2019, g. 11.56)

***

UKORZENIANIE ZŁA

          /wśród serdecznych przyjaciół/

polskiego zła
samorządowego zła
kościelnego zła
antykulturowego zła
antydialogicznego zła
antywspólnotowego zła
przeciw wierze rozumowi godności
osób rodzin pokoleń

przeciw prawdzie pięknu dobru
kontemplowanym na dwóch skrzydłach
przeciw ciągłości i jedności dziejów
ciągłości jedności logice sensu Logosu
przeciw miłosci i miłosierdziu
przeciwko wszystkiemu co nas stanowi
jako ludzi wspólnotę Polskę Kościół

po wykwit absurdu fałszu zakłamania
w sprawie w sądzie pracy
w Mińsku Mazowieckim
za zwolnienie za przywłaszczenie
pieniędzy z sakiewki wszystkich
zło zwycięża czyniąc swoją powinność
na oczach nas wszystkich
na krótko
tylko prawda wyzwala

     (wtorek, 30 kwietnia 2019, g. 10.00)

***

SŁĄBY KOŚCIÓŁ POLSKI

    /obrósł w piórka nieintelektualne/

są i mocne strony
mojego Koscioła  Polsce
mocne wskażą ortodoksi
ja pokażę słabe
z własnego życia przykładów

słaby jest myśleniem
mocny owszem tradycją
dużo jest kościołów
bywają pełne
zwłąszcza Boże Ciało

słaby obok świata i kultury
zamknięty na Sobór i na jego ducha
słaby gdy nie człowiek jest jego drogą
ale po staremu instytucje
nie zna ekcyklik swojego papieża

bez prawdy kontemplowanej
na skrzydłach wiary i rozumu
zwłaszcza bez dialogu
nie ma wspólnoty ludzi ani Kościołów
czyli aż wspólnoty w Bogu

    (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 20.06)

***

SAMODEFINIOWANIE BOGA

         /rozumem składam dziękczynienie
                wiarą i rozumem kontempluję/

nie piszę samodefiniuje się
się jest i pozostanie biblijne
jako człowiek myślący jednak mówię
moim rozumieniem kultury i dziejów

niepojęte a jednak prawdziwe
wymaga otwartych oczu serca umysłu
zebrać wszystko co się dzieje
próbować zobaczyć ogarnąć rozumieć

jest w tym trochę matematyki
bo suma nie jest zero ani ujemna
sumę dobra prawdy piękna
każdy wolny może nazwać jak chce

nie wypada być zbyt symplicystycznym
w zmaganiu z sensem bytu i życia
nie wyjaśnią Logosu liczby
miej serce patrz w serce i w rozum

jak opowiedzieć Boga w Auschwitz
jak Go tam definiować
także dzisiaj
w dniu pamieci o zagładzie

jestem tylko słabym człowiekiem
z doświadczeniem czasu i miejsc
rodziny życia dialogu wspólnoty
na drogach które przeszedłem

tak Bóg jest możliwy wszędzie
w moim życiu w Annopolu spokojnym
i tam w czasie wojny i śmierci
jest wyzwaniem dla naszego rozumienia

jeśli umiesz Go opowiedzieć zawsze
i wszędzie w każdej okoliczności
toś Go spotkał i poznał
jesteś katechetą wieczności

jeśli zbierzemy wszystkie sytuacje
w których opowiedzieliśmy Boga
dobra prawdy piękna które jest
zawsze wszędzie trwać będzie

jeśli zbiorą wszystkie nasze pokolenia
przez wszystkie wieki człowieczeństwa
nic piękniejszego nie znajdziemy
w calutkim Kosmosie sił i materii

     (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 17.08)

***

PAMIĘĆ I TOŻSAMOŚĆ

          /przeciwko proboszczowi i diecezji/

Karol Wojtyła miał swoją
a ja swoją - Józefa K
K jak Kapaon albo katecheta

szukałem i znalazłęm
medytowałem i zrozumiałem
mam samoświadomość

doszedłem świadomości narodowej
pojąłem tożsamosć konstytucyjną
w rodzie narodzie Polek i Polaków

wystarczyło sięgnąć 250 lat do tyłu
zrozumieć Hymn do miłości Ojczyzny
śpiewać z wszystkimi odtąd pokoleniami

tymi którzy spisali i uchwalili Konstytucję
tymi którzy ginęli jej broniąc
i nawet powiesili kilku biskupów

tymi którzy poszli na bój
w obcych wojskach
lub zrywali się powstaniami

tymi którzy choć nie walczyli
kochali ich i pomagali
stawiali nawet mauzolea

jak ten dla Marcelego w Rogalinie
albo łuki triumfalne jak w Jabłonnie
koło mojego rodzinnego Legionowa

powstańców jedni klęli drudzy wychwalali
ja romantyczny byłem z tymi drugimi
wyszukane o nich ksiązki rozczytywałem

aż wreszcie znalazłem obok siebie i w domu
Sobieskich i Norwidów w Strachówce
Trembińskich Prusa Jackowskich Kapaonów

Placówką jest Rzeczpospolita Norwidowska
pamięci i tożsamości polskiej w kulturze
godnosci wiernosci Solidarności i MBA

jej też dzisiaj sprzeciwiają się księża i biskupi
jak w czasach Targowicy
nie chca czcić XXX Rocznicy ROKU 1989

Placówki polskie zwyciężyły jak dotąd
przed germanizacją rusyfikacją
obroniliśmy nasze Westerplatte

i dzisiaj się nie damy zwyciężyć
polskim katolikom narodowcom
jesteśmy wierni miłości bliźniego

szlachetny człowiek nie mógłby
wyżyć dnia jednego w Ojczyżnie
której szczęście nie jest szczęściem Ludzkości

    (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 11.20)

***

POLSKI KOŚCIÓŁ I POLSKA 2019

człowiek jest drogą Kosciołą
nie
człowiek to ten kto zna siebie
nie
przyszłosć człowieka zależy od kultury
nie
ROK 1989
nie

czym jesteś kościele polski
w imię czego nas niszczysz
naszą pamieć i tożsamosć
sojusz z jedną partią ci wystarczy
biada wam biada księża i prałaci
i waszym ślepym wyznawcom

nie macie ani świadomosci narodowej
jedynie partyjną
ani ducha tożsamosci konstytucyjnej
większej niż Kaczyński

    (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 10.28)

***

KATOLICKOŚĆ PARANORMALNA.PL

                /a to Polska właśnie 2019/

jedna z encyklik świętego
jest jak soczewka paranormalności
Jana Pawłą Papieża-Polaka
o rozumnosci wiary

proszę bardzo
razem wdajmy się w lekturę
czytałem bardzo dawno
w nieśmiesznych okolicznosciach

gdy cewka zapłonowa fiksowała
unieruchamiając mnie w podróży
sięgałem po wiarę i rozum
żeby nie zwariować

zdarzało się nieprzewidywalnie
niestety często
to wszak jest transformator impulsowy
najczęściej na drodze do Strachówki

człowiek to ten kto zna siebie
odpoznawałem swoje granice
wszelkie nie tylko niecierpliwości
wyjmowałem ze schowka lekturę

bardzo ją popodkreślaną miałem
i pokolorowaną (dla wygody)
wędrówkę człowieka odbywałem
po całym globie i kulturze

kiedy sobie tak piszę i do Prymasa
widzę samotność polskiego katolika
jeśli wierny jest papieskiem myśli
nikt go tutaj nie chce

a ja tak mam moim losem
z wyroków Opatrznosci Bożej
mam swoją drogę-prawdę-życie
duch czasu i miejsca je wypełnił

w 1979 roku przez Europę jechałem
biedny polski student autostopem
bogaty pielgrzymką papieską
z jego encykliką w plecaku

Redemptor Hominis się nazywa
czytałem podkreśłałem myślałem
na odcinku wędrówki do Taize
życiowego pielgrzymowania

człowiek jest drogą Kościołą
niektórzy mówią że to przełom był
przeciwko klerykalnemu myśleniu
że Kosciół jest dla samego siebie

a ja Ci powiem papieżu
że kiedy tak dzisiaj wspominam
to widzę też że jestem księgą
w której zapisano wiele

to co tam zapisane
faktami nie czyimś pomysłem
jest drogą i księgą Kościoła
na świadectwo Polsce i Europie

dzisiaj nie ma zbyt wielu czytelników
taka nastała kulturowa bieda
nie mam z kim tutaj rozmawiać
o drodze i prawdzie i życiu

katolickość paranormalna nastała
partyjno-narodowa
nie w niej misca i osób (duchownych)
wiary rozumu prawdy kontemplowania

    (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 10.20)

***

MARZENIE KATOLIKA.PL

wiem że niektórzy też tak myślą
nie ja jeden
są pewnie i wśród konsekrowanych
odważni świadectwem i myśleniem
gdyby nie było wszak
ten kościół nasz by runął

marzę że jesteśmy siostrami i braćmi
wiem o czym mówię
mam cztery siostry i siedmioro dzieci
z urodzenia
plus sakramentalne synowe zięć i wnuki

wiem jak się czuje człowiek z bliskimi
z księży znam tylko ze dwóch takich
jeden już w randze biskupa
bywają gdzie indziej w świecie
bo w Polsce to nie (lub na receptę)
system nie pozwala czuwa nad nami
jak fatalne złe oko złej Opatrznosci

w marzeniach siedzimy w kręgu
przy stole albo na podłodze
nieodróżniamy się niczym
żadnym szczególnym strojem
w portkach spódnicach swetrach

możemy zawsze prawdę kontemplować
na dwóch unosząc się skrzydłąch
bez czapkowania ekscelencjom
bez chwały nikomu nieprzynależnej
Bogu jedynie żywemy wśród nas

kto co ma szczególnie wyróżniającego
trzyma w kieszeni lub pod koszulą
dziećmi tego samego Ojca jesteśmy
w marzeniach niestety jedynie

o wszystkim chcemy rozmawiać szczerze
a gdy o seksualnej cielesności
dopraszamy ojba Ksawerego Knotza
i koniecznie zwyczajnego seksuologa

nie mamy nic do ukrycia
nie będziemy się przed sobą spowiadać
tylko być siostrami i braćmi (bliźnimi)
na tym samym padole życia

wiem to tylko marzenie
ale skoro zapisane wyślę Prymasowi
wiem że nigdy nie doczekam
to marzenie eschatologiczne

   (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 9.47)

***

CHORY USTRÓJ KOŚCIOŁA

system kościelny jest chory
zaraża toksyczną nauką
pseudonauką w istocie
czyli antykulturą

encyklika mi to pokazała
Jana Pawłą świętego Polaka
ubraliście się w cudze piórka
i tak chcieliście rządzić światem

Jezus nie zostawił systemu
nie budował świątyń
nie dobierał koloru szat i kroju
pierścieni i frędzli

jak możecie mówić dzisiaj o ubóstwie
gdy waszym obrazem jest Watykan
tysiące światyń w złocie i marmurach
a wy brykami pomiędzy krążycie

wy niedostępni człowiekowi
rozmową szczerą bratersko-siostrzaną
macie dla nas maluczkich swoje posługi
pyszni urzędnicy Boga Najwyższego

system jest chory ustrój nasz kościelny
władzę ponad wszystko stawiając
potężnie umocowaną fakultetami
pseudo-nauką w para-kulturze

     (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 9.10)

***

SĄ NAD KOŚCILNĄ PEDOFILIĄ

           /odwalcie się od naszej cielesności
              zajmijcie się swoją szczerze/

najdostojniejszy panie papieżu
z pełnym poważaniem piszę
o sprawie nas obchodzącej
pedofilii w Kościele

piszę do zwyczajnego faceta
pana papieża nie jako księdza
bo księdzowość sprawę zamydla
na pewno papież pan mnie rozumie

w Polsce z księżmi nie da się rozmawiać
o zwykłym męskim człowieczeństwie
u nas ciągle fałsz panuje co do nich
odkąd wstąpią do seminarium

co do ich męskości człowieczeństwa
w konsekwencji co do szczerości
i tak ślepy prowadzi kulawego
m.in. w sprawach cielesnej seksualności

ale to nie jest clou tego problemu
czyli ich wychowanie w seminariach
sprawa jest dużo gorsza i głębsza
jesteście rozsadnikami złego

dla swoich osobistych potrzeb
stworzyliście parakulturę
która panuje nad polskim umysłem
fatalną koncepcją człowieka

Jezus wiedział o człowieku wszystko
wiedział nie potępiał nie sądził
nie wieszał firanek na rzeźbach
nie niszczył plantacji bananów

chory umysł wszczepiliście Polakom
fanatykom fundamentalistom (partii)
dla nich cielesność jest fatum
nie przyznają się do swoich poruszeń

parakulturę fałszywej cielesności
zagrażającej nam ciągle grzechem
wpajacie od początku dzieciom
potem niektórzy posuwają się dalej

dzisiaj przeczytałem o procesie księdza
dziekana kanonika społecznika itd.
grzeszył na dziewczynce do I Komunii
jak na mnie 60 lat temu bezbronnym

wasza pseudo nauka i para kultura są winne
miliony wyprowadziły na manowce
tylko szczerość ducha i intelektu uzdrawia
zwykłych mężczyzn i kobiety w ciele

przejrzyjcie na oczy
papieże prałaci biskupi klerycy i księża
Magdalena była prostytutką
rozmawiajmy a będziecie uzdrowieni

dopóki nie staniecie się normalni
jako ludzie i jako mężczyźni
powinniści być objęci kwarantanną
wszyscy wyselekcjonowani z nas jak leci

rozpatrywanie każdego z osobna terapii
proszę bardzo nikomu nie zaszkodzi
ale głównym winowajcom i sprawcą
jest chora pseudonauka antyklutury

to nie chore geny i osobowości
w kleryku dziekanie biskupie proboszczu
lecz wasza pseudonauka antyklutury
najłatwiejszy ma i zły dostęp do dzieci

nadzwyczajni do rządzenia zwykłymi nami
odrzucając szczerość dialog wspólnotę
odrzucacie człowieczeństwo w kulturze
oddając się na pastwę patologi pseudo-para-

waszymi ikonami w mediach
są księżą prof bp Guz Oko Jędraszewski
gadają to co lubicie najbardziej
że jesteście inni lepsi ponad nami

      (poniedziałek, 29 kwietnia 2019, g. 8.24)

TU - Zjednoczeni w Duchu (2) 

← PoprzedniSanktuarium MBA i patriotyzmuNastepny →Głupi i mądry Kościół.PL