30 maja 2018

Wspólnota niegodziwości i pomoc ptaków - wyjaśnienie


Mam pełną świadomość wielkości tego,
co się tutaj, wśród nas, na naszej ziemi, dzieje.
Nie wielkością tej, tamtej osoby. 
Tego, tamtego faktu, wydarzenia...
Ale całością w jedności.
Kiedy zrozumieją ci wszyscy inni,
że przemilczanie bliźniego
jest publicznym zgorszeniem Kościoła?!
Skąd nadejdzie mi pomoc (ps. 121)
Z prośbą o pomoc księdza profesora 
który daje nam ślady i nadzieję rozumienia
Jeśli nie ksiądz, to kto?!

Wspólnota niegodziwości (nieprawości) jest sprzecznością. Nieprawość nie rodzi wspólnoty. Co najwyżej jest grupą interesów. W czym mogą pomagać ptaki? Wiedzą ich miłośnicy i ludzie mieszkający w ogrodach. Natura i kultura przychodzą z pomocą człowiekowi, gatunkowi homo sapiens, w rozumnym, rozumiejącym, bytowaniu na ziemi.

Wczoraj użyłem strasznego słowa – podłość. W innej, co prawda formie, jako upodlenie jednych przed drugich („upodleni przez biskupów”). Upodlenie – forma rzeczownikowa czasownika upodlić (się), p. upadlać, poniżyć, upokorzyć… poniżeni, upokorzeni. Stan tego, kto stał się podłym, nikczemnym, upadek moralny, hańba, poniżenie…
A to wszystko w kontekście naszych gminno-parafialnych, jak i polskich spraw AD 2018.

Przytoczę przykłady użycia słowa, jakie znalazłem w internetowym słowniku języka polskiego:
- To co zrobić z przedstawicielami naszej rasy, którzy się tak upodlili, że wstyd Ci, gdy ich widzisz - na przykład - pijanych w...
- U nas – dorzuciła uroczyście - matki wolą swych synów oglądać w trumnie, niż w upodleniu.
- Ja nie wiem, kto Ksawerego wtrącił w otchłań nędzy i upodlenia.
- Czy bywa dla człowieka czułego okropniejsza dola nad życie każdego dnia, każdej prawie godziny trawione w nudach, niesmaku i upodleniu?
- … smok cię uśmierci od razu, a nie będzie dręczył i upadlał.
-  ... wiodące ku owej krainie nie muszą być wyznaczone pogardą i upodleniem.

***

UPODLENI PRZEZ BISKUPÓW

                   /mówiąc wprost tak-tak nie-nie/

jak oni mogą tak myśleć
i mówić jakbyśmy nie rozumieli
siebie świata naszego i Boga
po Soborze i JPII encyklikach

jak oni tak mogą
upodla naszą godność
wolnego człowieka-osoby
dignitatis humanae

to że wielu księży nie zna
siebie samych i współczesnej kultury
ze świata współczesnego
kochając tylko gadżety

nie znaczy że i my nie czytaliśmy
nie studiowaliśmy myśłi ludzkiej
karty praw człowieka i soborów
i myśli fenomenologicznej JPII

wiemy to czego oni nie chcą
być tak może niestety
wiem po mojej katedrze i diecezji
związkach Norwida z Soborem

haniebnie nas traktują
proboszczowie kurialiści dyrektorzy
ksiądz redaktor pisma naczelnego
w naszej diecezji

jakby nas nie było
jakbyśmy śmieciami byli
do nakrycia przemilczaniem
albo pobożności gadaniem

językiem kościelności polskiej
poprawności politycznej inaczej
bo wicie rozumicie jesteście katolikami
a to naczy naszymi podwładnymi

otrząśnijcie się ludzie kochani
moje siostry i bracia moi w Chrystusie
odrzućcie to co upadla nie-boże
zacznicie myśleć i mówić Norwidem

umiłowana ziemio mazowiecka
bogatej tradycji religijnej i kultury
ze swoją chwalebną historią
tu się urodził i żył Norwid

zapraszamy do nas na dialogi serdeczne
w prawdzie o człowieku świecie Bogu
non abbiate paura nas ludzi
przecież jesteście biskupami

nie chcemy was niczego pozbawić
chcemy szanować i kochać
ale bądzcie poważni z nami
kiedy piszecie listy i tu rozmawiamy

nie chcemy jednak pasterzy
którzy nie chcą pachnieć owcami
spotykać ich samych i ich słowo
w realu i w Internecie

     (wtorek, 29 maja 2018, g. 13.33)

Gryzłem się w nocy, pod brzemieniem ciężaru, wziętego na siebie naszymi dziejami. Co i rusz się budziłem. Uspokojenie przyszło wraz z uświadomieniem sobie przeciwieństwem upodlenia i godności. „Upodlenie” użyłem – jednorazowo - w stanie silnego wzburzenia przez aktualne wydarzenia w mojej tzw. wspólnocie lokalnej (szkołą, gmina, parafia, NGO’sy). „Godność” spłynęła jak gołąbek z nieba. Tego, które JEST i trwa niezmącone nad nami. Ptaki są naszym środowiskiem życiowym na okrągło. Zawsze są jakieś.

Dzianie się życia. Dzianie się piękna-dobra-prawdy. W którym, i dzięki którym rodzimy się (w rodzinach) i bytujemy na ziemi. Każdy jakiś dar otrzymuje, na całej ścieżce swojego osobowego życia.
Droga-prawda-życie osoby są procesem, całości, w jedności podmiotowego sensu. Ci, którzy dostali dar rozumienia, dają świadectwo. Na miarę talentów. Jeśli ktoś maluje, komponuje, tworzy w jakimkolwiek tworzywie, to czyni to całym sobą – ciałem uduchowionym, lub duchem ucieleśnionym (wcielonym). I ja myślę i piszę, tak jak oddycham, czuję, żyję.

Zrozumienie zobiektywizowanego dziania się dziejów świata i życia osób przynosi łaskę pokoju. Nie jest punktowe, jednorazowe, moje i ze mnie (tylko). Tak i ja mam.
I kto tu bardziej Bogu wierzy, w kontekście tych tekstów, sygnowanych Józef K.? Ja, czy Książa i biskupi przemilczający mnie i nasze wielkie dzianie się w Strachówce? Łaska jest nam dawana. Jest darem. Przychodzi także z pracy w  pocie naszego czoła (Norwid). Nie ma wiary bez myślenia. Prawdę można kontemplować. Człowiek jest drogą Kościoła. Przyszłość człowieka zależy od kultury. Oto praw mych księga.

Oto dziwne zakończenie tego rozdziału. Miałem się korzyć, usprawiedliwiać, tłumaczyć, samobiczować. Nic z tego – powtórzę twarde słowa prawdy. Tak, jesteśmy upodleni przez księży proboszczów, dziekanów, biskupów, którzy udają, że nas nie ma i niczego nie mówimy głośno, publicznie. Przecież wczoraj upubliczniłem część swoich tekstów wersowanych na profilu „KATECHEZA ONLINE”. Mówią-krzyczą o wszystkim, co się u nas dzieje! Jeśli proboszcz-katecheta, dziekan, kurialiści i biskupi udają, że tego wszystkiego (opisywanego każdego dnia) nie ma, samo o sobie wydają świadectwo. Chodzą wśród nas, mieszkańców, uczniów szkół wszelkich, sprawują liturgie, nauczają, są członakmai Rad Pedagogicznych, redagują czasopisma, podejmują decyzje (także personalne), ale nas nie znają, z nami nie rozmawiają szczerze, nie prowadzą dialogu, tworząc rzeczywistość alternatywą do tego co jest i stanowi naszą wspólnotową pamieć i tożsamość! W Strachówce jest to szczególnie wyświetlone naszym dziejami. Dwie rzeczywistości. Dwie Polski. Dwa Kościoły?
To oni teraz żyją w świecie urojonym. Jakby w konspiracji względem świata współczesnego i jego kultury? We wspólnocie niegodziwości?! Tylko wiara i rozum mogą na dwóch skrzydłąch kontemplować prawdę. W dialogu!

***

DLACZEGO KTOŚ CZUJE MYŚŁI PISZE

                   /jak i jako syn tej ziemi/

mogę i próbuję się zastanowić
dlaczego piszę jak piszę
bo wielu się nie podoba
a jednak piszę jak piszę

dlaczego tak napisałem
jakiś duch pokierował ręką
jakiś duch był wtedy w głowie
w ciele uduchowionym bardzo

trzeba znać swoje procesy twórcze
poddawać wszystko przemyśleniu
ale już tylko potem nie zamiast
jak sławna szklanka wody

i w konsekwencji na przyszłość
korzyść wszystko przyniesie
co przemyślane i w dialogu
z całym światem kultury

dlaczego napisałem jak napisałem o biskupach
dlaczego dlaczego dlaczego oni milczą
ja swoją odpowiedź znam i jej udzielę
jak papież w Kielcach w 1991

tak żyłem tutaj widziałem czułem
rozumiałem co dało się od-poznać
wszystko opisałem jak umiałem
dałem dzianiu się świadectwo prawdy

ostatnio tym czynem była konferencja
która przed nikim się nie chowała
o upowszechnianiu analizy prac uczniów
upowszechnianiu świadomego człowieczeństwa

      (wtorek, 29 maja 2018, g. 21.37)

***

DEMONY WŁADZY

                /upodlają nie pachnąc nami/

demoniczna jest władza
jeśli ludziom nie służy
sama sobą zachwycona
nawet jeśli biskupów i księży

przemilczają nas (parafia dekanat diecezja)
pozbawiając godności
pozwalają się nazywać ekscelencjami
jakby naprawdę jakimiś byli

jeśli Nycz Tower powstanie
nawet ten kardynał straci
i biskup warmiński z hotelem
za 300 milionów w Stawigudzie

potem dziwi się kościół Irlandii
że wynik referendum nie taki
a jakiego się spodziewali
jeśli nie pachną owcami

   (wtorek, 29 maja 2018, g. 19.44)

***

ANI ANI

            /i pomyśl po co żyjesz/

w późnym wieku
może nawet blisko starości prawdziwej
ani sport tak nie cieszy ani...
ani garmażerka ani turystyka
ani inne przyjemności
tylko prawd kontemplowanie

    (wtorek, 29 maja 2018, g. 18.02)

***

KONTEMPLACJA (STARE I NOWE)

                  /blask i chwała Strachówki/

jakie to niezwykłe
a dopiero dzisiaj zrozumiałem
że gdy ja prawdę kontempluję
ona mną kontempluje

działa w obie strony
prawda i kontemplujący są jedno
w tym procesie niezwykłym
chyba nie mówię niczego nowego

ja tylko analizuję i dochodzę
prawdy poznawane
znaczenie stanów i słów
musi być adequatio

stajemy się współświątyniami
prawd i prawdę kontemplując
księża o tym nie mówią
są zbyt przedpotopowi (np SWII)

także dzisiaj pisząc o biskupach
słowa ostre prawdziwe do bólu
bo ta ja człowiek jestem upodlony
któremu odmawiają rozmowy

dlaczego tyle dzisiaj się zebrało
słów prawdy bez pardonu
od czego w Kościele odwykliśmy
że można mówić tak tak nie nie

na pewno związane ze Strachówką
są słowa moje i czyny
w symbiozie ze szkołą parafią gminą
nawet jeśli oni mnie nie chcą

wczorajsza konferencja SUS-ów
blasku dodała i chwały
ja jestem już wystarczająco stary
by najgłębsze implikacje dostrzec

dość w boju o prawdę zaprawiony
od czasów PRL nb z 3 Maja 1981
żeby nie bać się własnych myśli
głosić dobre nowiny w porę i nie w porę

blaskiem i chwałą Strachówki
była i jest konferencja wczorajsza
kto jeszcze tak konsekwentnie prowadzi
DyrKa Grażyna lat 10 SUS i dłużej w CEO

pełnoletniość dojrzałość demokracji
oświatowych wzorów i ideałów
bo na to człowiek żyje
by po prawdę sięgał kontemplując

     (wtorek, 29 maja 2018, g. 17.09)

***

MARZENIE Z SANKTUARIUM

            /nikt nie chce ich zguby nieszczęśników/

mignęło mi przed oczami
najpierw ogłoszenie
na stronie naszej szkoły RzN
a później dopiero marzenie

żeby prawda i dobro i piękno
mogło się u nas rozwijać
bez przeszkód od mieszkańców
księdza nauczycielki i ich grupy

jakie tro dziwne kiedyś się wyda
czytającym dzieje Strachówki
że do tkiego doszło zgorszenia
a biskup i biskupi milczeli

bo że mieszkańcy się gubią
w Polsce "katolickiej" zrozumiałe
mało kto myśli samodzielnie
boją się księdza i biskupa

najlepiej gdyby oni
powiązani ze sobą dziwnymi węzłami
przyjażni modlitwy szeptankami
odeszli sobie razem gdzieś

oni nie mają odwagi (może i honoru)
do szczerej rozmowy
niszczą szeptankami za plecami
zgorszeniem są coraz wiekszym

nie uciszą wolnego myślenia
wolnego słowa w objawieniu
wszystkiego co nas stanowi
niech usłyszą wreszcie KEP biskupi

przecież mamy wreszcie wolną Polskę
także czynem naszym i potem czoła
mamy Kościół posoborowy i samorząd
prawda zwycięży i wyzwoli do końca

samoświadomość jest największą świadomością
większej od niej nie ma i nie może
ona wszystko opisać może
niczego nie ukrywając z objawienia

nie przestanę pisać póki oddycham i czuję
myślę przeżywam jak jest mi to dane
drogą-prawdą-życiem w epoce cudów
wiary rozumu centesimus annus (R 1989) itd

        (29 maja 2018, g. 13.08)

***

PRL W NAS

              /tak być musi choć się tak nie stanie/

gdzieś pozostał jak refren niechciany
nie zniknął jak kamfora
budowany totalitarnie
od zasiewu gleby po Giewont

w ziemię wpadł
nie tylko w socrealizm i inteligencję
dzisiaj popłuczyny rządzą
przy różnych referendach

duch się nie wciela
w byle co
wciela się w człowieka-osobę
w świadomości narodowej pozostaje

wiem znam studiowałem
godzinami siedziałem w bibliotekach
jeździłem ludzi spotykałem i kultury
otwarty genami i annopolską naturą

co niektórzy mają odwagę pisać
dzielić się sobą bez granic
żyją jeśli są czytani
bez dialogu giną

i ja bym się cieszył wami
dorosłymi i uczniami
pewnie że jestem amatorem
nie gruszek zielonych ale kultury

moje życie dzisiaj i kiedyś iskrzyło
między biegunami między nami
Annopolem Strachówka jak w tytule
inaczej już żyć nie będę

gdybym z wami się spotykał
na wasze zaproszenie
z waszym trudem organizacyjnym
wierzę że obie strony by się rozwijały

jest podział pracy na świecie
w świecie myślących ludzi
jedno mogą to inni owo
każdy na swoją darowaną miarę

ech gdyby tym się stała ideałem
Rzeczpospolita Norwidowska
na miarę geniuszu Poety
którego rodzice tu sie poznali

ileż świat by skorzystał
jaka z nas wyszłaby iskra
polsko-europejsko-globalna
pielgrzymio-soborowo-święta

jakież mielibyśmy spotkania
ideał spotkań na ziemi
odmienilibyśmy sens świata
na świętujący we wspólnocie

i konferencyjnie oświatowo-naukowe
i kulturalnie tanecznie kawowe
i rekolekcyjne przy tym
ideałem człowieka świata prawdy

dobro-piękno-prawda
nie dają się inaczej jak jedynie
ciałem uduchowionym i odwrotnie
w konkret drogi-prawdy-życia osoby

przed śmiercią mogę nie doczekać
ale zostawię w testamencie dar
żonie dzieciom zięciom i synowym
wnukom i prawnukom potrzebny

na tych wymarzonych spotkaniach
prosiłbym was najpierw o słowo
bo moje gadanie
szmerem wieków ucisza

      (29 maja 2018, g. 12.30-12.49)

***

WIECZÓR DIALOGOWANY

         /pieśń o kapłaństwie powszechnym/

coś świerszczy za oknem
łapię aparat nagrywam
dlaczego
dlaczego aż tak

dlaczego się we mnie nagrał zew
tak wstaję pójdę już
jak wtedy
jak zawsze

a przecież to tak dawno
37 lat temu było
na zawsze pozostało
jest mną - jak było

co było mną wtedy
do dzisiaj zostało
dlaczego znów zew mnie woła
i pójdę bez wahania

a przecież tyle lat
wszystko właściwie się zmieniło
żona Polska dzieci wnuki świat
a jednak nic się nie zmieniło

wieczorne wołanie aż po łzy
nie ustanie już nigdy za życia
to Polska się wpisała w krew
i potrzeba sensu życia

nie mogłem wiedzieć wtedy
tyle co wiem dzisiaj
a jakby nie było nic potrzebne
tylko ten zew we krwi

młodość wiedzieć nie może
starość też nie do pojęcia
że to świerszczenie trwa
jak trwało i ten świat i Polska

graj świerszczu wieczorny
nigdy ciebie dla mnie za wiele
jak kukułek synogarlic dzięciołów
szpaków wróbli wron dla Andrzeja Króla

siedzialem tutaj sam wbrew nadziei
i wysiedziałem Polskę i rodzinę
to nie jest do pojęcia
przez zjadaczy chleb

pójdę już spać popłaczę w poduszkę
może jutro jak wstanę coś dopiszę
na wieczne przemilczanie
za życia w wolnej już po PRL Polsce

    (poniedziałek, 28 maja 2018, g. 21.37)

PS.
Ważne są nawet zapiski historycznych dni, czasów, przeżyć, refleksji zawarte w opisie pod filmikiem na Youtube, śpiewu porannych ptaków, 30 maja 2018, po g. 5.00.
Bywało już tak w polskich dziejach i dziejach Kościoła Powszechnego. Zawsze byli i będą ludzie inaczej postrzegający człowieka, świat i Boga. Były, są i będą jakieś schizmy, gnozy, sekty, Targowice, księża-patrioci, księża-pedofile... Nikt nie jest doskonały. Nikt z nas bez grzechu. Zróbmy rachunek sumienia. Pomóżmy sobie nawzajem robić ten rachunek polskich sumień.
Bóg nie ma względu na osoby. Chyba zło także?! Matko Boża Annopolska wstawiaj się za nami. Chroń nas, amen.


← PoprzedniWpływy PRL na nas (III RP - państwo, Kościół, samorząd...)Nastepny →Bieg Rzeźnika i Annopolska Saga