https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tylko-nie-mow-nikomu-nowy-film-tomasza-sekielskiego-recenzja/wtj2gex
Kruk krukowi oka nie wykole
"Nie oglądam byle czego...
idę się modlić
proszę nie prowokować"
/abp. L.Głódź/
/abp. L.Głódź/
Papież Franciszek całuje ofiary po rękach. Prymas Polski Wojciech Polak, któryś już raz przeprasza. Ale pedofilia dzieje się na dole, w polskich parafiach, w wioskach, miasteczkach, miastach. Parafie są zorganizowane w dekanaty. Dekanaty są częścią struktur diecezjalnych.
ZGORSZENIE DZIEJE SIĘ NA SAMYM DOLE, TU SĄ GWAŁCONE NASZE DUSZE I CIAŁA. POKAZUJE TO Z CAŁĄ OKRUTNOŚCIĄ FILM TOMASZA SEKIELSKIEGO. Twierdzę, że nie ma ani jednej polskiej parafii (i jej konfesjonałów), w której by nie działał jakiś ksiądz pedofil. Im dłuższa historia parafii, tym ogromniejsza pewność, prawie 100 procentowa.
Piszę i wysyłam listy na świadectwo. Do Prymasa, Przewodniczącego Gądeckiego, biskupa Kamińskiego i jego kurii, do dziekana w Jadowie i proboszcza w Strachówce. Jak dotąd nadaremno, nadaremno, nadaremno. Zgorszenie i przemilczanie jak zabijało - zabija.
Owszem mam jedną odpowiedź, którą mi wręczył dziekan Lewiński podczas kolędy. Są tam ogólniki. Ogólniki szacunku nie przekażą. Godności mojej i mojej rodziny nie obronią. Jadą po nas w parafii i gminie, jak po koźle ofiarnym - TO JEST NIEROZŁĄCZNE Z REALIZOWANIEM SIĘ SYSTEMU ZAKŁAMANIA, KTÓRY PRZECHODZI W SPOSÓB ŻYCIA LUDZI NA DOLE, TZW. WSPÓLNOT LOKALNYCH (BO NIE - W KULTURĘ CZŁOWIEKA NA ZIEMI, OD KTÓREJ ZALEŻY NASZA PRZYSZŁOŚĆ). HIENY WYCZUWAJĄ PADLINĘ. Księża parafialni stają się hodowcami (pasterzami) hien.
Wraz z ofiarami księży pedofilów (pedofilii w polskim kościele, czyli Kościele Powszechnym w Polsce) dotknięty są do żywego (serca, duszy) i cierpią całe rodziny. Cierpi cała Polska. Mówi się w Kościele, że agresja przeciwko dzieciom nienarodzonym, skutkuje agresją w narodzie.
Są grupy wsparcia dla niepijących alkoholików, dla ich rodzin. A dla ofiar księży pedofilii?
Ksiądz Eugeniusz (pedofil, kustosz...) ma zaszczyty i pomnik w Licheniu! Zgorszenie? ZGROZA DUCHOWA! A kapelan Solidarności ks. Jankowski? Kapelan Prezydenta RP, ks. Cybula? Proboszczowie, rekolekcjoniści, katecheci, "wychowawcy"... A nuncjusz papieski abp Wesołowski (Watykan)... Szczyty zakłamania całej polskiej rzeczywistości! Kruk krokowi oka nie wykole (nb. Marcial Macial Delgado). Prawem nie wyregulujecie. Kultura! Wiara i rozum kontemplujące prawdę!
Cała dyskusja wokół pedofilii w Polsce, dzisiaj idzie głównie po linii prawa. Owszem, mówi się też coś o skutkach psychologicznych, o złamanym życiu ofiar, ale za mało. W ogóle poza analizą, badaniem, refleksją... pozostaje wpływ pedofilii w parafiach na życie tzw. wspólnot lokalnych. Trzeba sięgnąć sedna sprawy.
SEDNEM PROBLEMU PEDOFILII W KOŚCIELE UWAŻAM SYSTEM ZAKŁAMANIA-PRZEMILCZANIA. W ZALEGALIZOWANYM OD SZCZYTÓW WSZELKICH SYSTEMIE IZOLACJI (KASTOWOŚCI W KOŚCIELE) . Sprawcy żyją w systemie-grupie-kaście nadludzi. Ofiary żyją w feudalno-kościelno-polskim systemie podporządkowania (systemowi). Okradani jesteśmy z godności od najpierwszej katechezy, a może i od początku wychowania religijnego w rodzinach. Bóg Sędzia (GRZECH I POTĘPIENIE) góruje nad Bogiem Miłosiernym. W polskim systemie tradycji i religijności dominuje życie w religijnym lęku przed grzechem, wyklęciem, potępieniem.
Tak byłem wychowany w kochającej polskiej patriotycznej katolickiej rodzinie. Pierwszy ksiądz pedofil dopadł mnie przed I Komunią. Następny – w konfesjonale. Spowiedzi stały się przekleństwem mojego dzieciństwa i młodości. Uleczyła mnie ostatnia spowiedź – nie chronologicznie – ale znaczeniowo-istotowo-konstytutywnie. To była spowiedź cierpiącego młodego człowieka u księdza Jana Twardowskiego, w pustym kościele u Wizytek w Warszawie. Pełnił takie dyżury w określony dzień tygodnia i wyznaczone godziny. Podpowiedział mi to Andrzej Madej – podczas rozmowy na leśnej drodze nad Jeziorakiem - sam żyjący w opinii świętości, dzisiaj Apostoł Kościoła Powszechnego w Turkmenistanie. On, przyjaciel każdego człowieka. Ofiarowany Maryi Niepokalanej. On, Człowiek Wiernej Bohaterskiej Szczerości, który nie mówi drugiemu człowiekowi „nie”. Który nie zgasi Ducha w najmniejszym. Nie zgasi knotka tlącego się w każdym.
Kięże Papieżu Franciszku! Księże Prymasie Polaku! Wszyscy księża biskupi i niebiskupi - ludzie dobrej woli! To Wam mówię ja Józef Kapaon, ofiara, patriota, założyciel Solidarności w gminie, katecheta, mąż, ojciec dużej rodziny, spadkobierca polskiej świadomości narodowej i kultury, autor niezliczonych codziennie publikowanych tekstów, przemilczany na śmierć i życie przez system tzw. polskiego kościoła, czyli także przez znajomych i przyjaciół spotkanych na tej drodze. Wam wszystkim mówię, piszę, krzyczę - SEDNEM PROBLEMU PEDOFILII W KOŚCIELE UWAŻAM SYSTEM ZAKŁAMANIA-PRZEMILCZANIA. SYSTEM IZOLACJI DWÓCH ŚWIATÓW, TZW. KSIĘŻOWSKIEGO (TZW. DUCHOWNYCH) I NAS TZW. ŚWIECKICH, CZYLI PODLUDZI W WASZYM KOŚCIELE.
Dzięki zakłamaniu od prapoczątków możecie istnieć jako sub-nad-ludzie w systemie tzw. katolickiej Polski, stworzonym dla waszego panowania nad resztą świata. Gwałcąc rozum i kulturę. Dzisiaj na tym systemie jedna i jedynie słuszna partia chce zbudować ustrój państwowy, w Ojczyźnie zawłaszczanej. Już zawłaszczyli Plac Piłsudskiego w stolicy, teraz Westerplatte... Jest to możliwe tylko dlatego, że zawłaszczyliście Kościół. Wy mainstreamowi, tworzycie patologiczny sojusz tronu i ołtarza. Owszem, to, co Bóg złączył na naszej ziemi, musi pozostać połączone – ale nie w taki patologiczny sposób (system, ustrój). I wy pytacie, jak rozwiązać problem pedofilii wśród swoich???!
Księże Prymasie!
Ja, stara 66 letnia ofiara, mówię - na nic mi kolejne przeprosiny z ekranu, a nawet z listów tzw. dusz-pasterskich. Jeszcze żyję i jestem naocznym świadkiem Polskiej Drogi Wolności i drogi hańby Kościoła w Polsce. Zobaczę, przekonam się, że coś drgnęło w Waszych sumieniach i strukturach, kiedy zostanę poproszony o świadectwo życia na zebraniu dekanalnym. Może być najpierw na diecezjalnym, dla dziekanów? – żeby się oswoili i nie lękali zwołać podobnego u siebie. Dopiero wtedy! Problem i proces wychodzenia z pedofilii w polskim kościele musi zejść tam, gdzie się dzieje. Na poziom realnego życia. Naszych dusz (wiary), ciał, rozumu i kultury! Odwagi!
Józef Kapaon, sakramentalny mąż Grażyny, dyrektorki szkoły im. Rzeczpospolitej Norwidowskiej, założyciel Solidarności RI w gminie Strachówka w dniu 3 Maja 1981, katecheta od 1982r. w Legionowie i Strachówce, wójt Strachówki w I Kadencji Samorządności, ojciec dużej rodziny, dziadek wnukom
***
ZDRADZONY
jestem zdradzony
czuję się zdradzony
przez państwo Kościół i przyjaciół
spotkanych drogą-prawdą-życiem
zostawili mnie jak psa przy drodze
albo w gęstym obłąkani lesie
dla swojego wygodnego życia
z lepszą gorszą karierą
nie odezwą się do mnie
nie przyznają do wspólnej egzystencji
kiedyś na innym etapie
wspólnej drogi-prawdy-życia
cóż po takim państwie
cóż po takim kościele
cóż po takich przyjaciołach
prawda bywa samotna
moją stała się Konstytucja 3 Maja
moją Solidarność 3 Maja 1981
moim papież sobór Norwid
kontemplacją na dwóch skrzydłach
(niedziela, 12 maja 2019, g. 5.37)
***
JESTEŚ ADAMEM
/wu warst Du Adam/
każdy z nas osób
staje się biblijnym Adamem
do którego Bóg przyprowadza wszystko
abyśmy nadali temu imię
byśmy nazywali
wszystko co przeżywamy
nikt za nas tego nie zrobi
tak jak staje przed nami
drogą-prawdą-życiem
tylko my wiemy od środka
każdy czyn nas współtworzy
bezczynność zabija
ducha i kulturę tego świata
(niedziela, 12 maja 2019, g. 5.17)
***
GDYBANOLOGIA O TUSKU
/co powiedział Donald Tusk/
gdybanologie mnie mierżą
od dzieciństwa chyba
wolę realizm nad życie
dzisiaj gdybano(mono)logują o Tusku
czy to chciał ma albo tamto
w głowie albo z tyłu gdy przemawia
oczywiście tak jest z politykami
gdy się jest ważnym kimś takim
że wszyscy twoje wszystko rozważają
a ja pozostaję swoją drogą-prawdą-życiem
jak byłem w Siedlcach na strajku 1981
pytany czy lewo prawo czy w środku
bo mnie pasjonuje samo życie zawsze
dlaczego ktoś jest tym kim jest
jaką ma samoświadomość
patrzę i słucham Tuska kulturowo
co ja bym robił na czyimś (jego) miejscu
między katedrą a uniwersytetem
(sobota, 11 maja 2019, g. 12.33)
***
BOGACI EUROPĄ
/po wykładzie Timothy Snydera/
jadę do Pragi
czuję się u siebie
jadę do Wilna albo Lwowa
czuję się dobrze u siebie
idę do Santiago de Compostela
jestem europejskim pielgrzymem
lecę do Szkocji
będę w wielkiej rodzinie
wyspą oddzieleni Anglicy
zazdrośnie chcą mnie wykluczyć
największymi wrogami zaś ci
którzy tylko psioczą na moją Europę
kto stoi w jej i mojej obronie
kto zachował szerokość widzenia
spojrzenie iście papieskie i oddech
dwóch płuc mojej naszej jedności
(sobota, 11 maja 2019, g. 8.57)
***
SPOTKANIE OSOBOWE
/kto lubi maślane masło/
brzmi jak masło maślane
tylko osoby mogą się spotykać
a w całym wszechświecie
ma to sens sensorodny
niech na całym świecie wojny
niech kataklizmy i ruiny
sens będzie uratowany
jeśli człowiek spotyka człowieka
każdy rozumie
niekoniecznie filozofię spotkania
ale spotkanie zakochanych
jego czar to już każdy normalny
(piątek, 10 maja 2019, g. 19.30)
***
ŻYCIA JEST Z DUCHA
/ziarno solidarności i życia/
przynajmniej moje
opisane dzisiaj
doświadczeniem realnym
przecież wstałem w trupa
tak pewnie mają depresanci
nic z niczego i po co
ale po pisaniu
tego co zostało mi zadane
wszystko wygląda inaczej
tego co jest mną i było
jest było drogą-prawdą-życiem
dyktuje to (moje) objawienie
przecież nie przychodzi stąd
z tego co wokoło jest bo się stało
fałszem mojej parafii i gminy
duch mój żyje
nie tylko mój duch
w prawdzie-pięknie-dobru
(piątek, 10 maja 2019, g. 12.58)
***
IDEAŁY MOJE
/nie tylko dla norwidologów/
nie nie nie
sam ich nie wymyśliłem
a czy w ogóle ktoś może
ideały mieszkają w kulturze
którą każdy poznać może
w pocie pracy swego czoła
wszystko bierze żywot z ideałów
pisał mistrz wieszcz polski Norwid
papież się cieszy że i ja go cytuję
ideał człowieka
w wierności szukającego ideałów
poznałem z lektury i medytacji Biblii
ideał Boga człowieka tak samo
jak go poznawali Abrahamy Izaaki
Mojżesze Jakuby Józefy po Jezusa
ucieleśnienie w materii żywej ducha
w ciele uduchowionym życie
bez kultury niczego nikt nie skuma
(piątek, 10 kwietnia 2019, g. 11.54)
***
MISJA OSTATECZNA
/wysłałem 30 kwietnia do Prymasa s.17/
a to jest moja misja
męża ojca dziadka
abyście poznali wszystko
co życie mi dało
a to jest życie wieczne
które mi się dało
odsłoniło podwoje
pokazało piękno-dobro-prawdę
był Jan Apostoł kiedyś
mówił o życiu wiecznym
żebyście znali Boga i Jezusa
takimi jakimi są (dali poznać)
to nie jest na pewno kościół
jakim go dzisiaj znamy
budynki z kamieni i złota
bo nie serc wspólnota
napisałem o tym do Prymasa
czekam niecierpliwie odpowiedzi
z wyżyn Kościoła w Polsce
czy jeszcze wierzą w mojego Boga
Boga dialogu z nami we wspólnocie
Boga prawdy i Boga żywego
który niczego nie ukrywa
przed nami Jego obrazem
(piątek, 10 maja 2019, g. 11.27)
***
ŻADNE ŻYCIE
/a to jest życie wieczne abyście.../
tkwię w nim jeszcze
jakąś wolą nieba
ale nie ziemi człowieka
z której jest tylko odżywienie
żadne społeczeństwo
to już wiedział Norwid
ja dodam żaden Kościół
w polskiej Ojczyźnie od macochy
skąd wiem aż tyle tego
z kultury
która zatrzymała się u drzwi
progu przekroczyć nie może
dlaczego
skoro wiedział Norwid
i mijają wieki
w żadnym społeczeństwie
uczymy dzieci nierzeczywistości
Kościoła którego nie ma
nie ma serc wspólnoty
są budynki z kamieni i złota
kiedy dzień wstaje i ja rano
życie nie przyjdzie z Kościoła serc
przyjdzie z Internetu
tamci są jak malowani
codziennie przeżywam to samo
próbuję przejść na drugą stronę
wieczności kulturą (rzeczywistością)
całą drogą-prawdą-życiem
(piątek, 10 maja 2019, g. 10.44) TUTAJ - Zjednoczeni w Duchu (2)
