prezes jedynie słusznej partii
przywraca jedynie słuszną perspektywę
dobra i zła
tyle, że sam tylko chce je rozgrywać
przywraca jedynie słuszną perspektywę
dobra i zła
tyle, że sam tylko chce je rozgrywać
Patrzę w swojej - więc zawsze osobowo innej - perspektywie. Staram się widzieć i rozumieć WSZYSTKO W OSTATECZNYM HORYZONCIE ZDARZEŃ - jednak nie tak (tam) gdzie wszystko znika, ale gdzie się naświetla blaskiem prawdy i uwyraźnia.
***
PiS DODAŁ MI SKRZYDEŁ ;-)
/czy przestaną nami pomiatać/
konkretniej mojemu pisaniu
pierwszy dostrzegłem wagę Węgrowa
na mapie przedwyborczej
ja kulturowo oni politycznie
znam miejsce Węgrowa w kulturze
niektórzy nazywają perłą Baroku
Norwid jeszcze dalej poszedł
znał osobiście Liw Korytnicę Górki Boże
Norwid na państwa spojrzał (partie)
z pozycji Logosu ideału sensu kultury
od której przyszłość człowieka zależy
z szansą na integralny rozwój osoby
spotkanie sztabu wyborczego opozycji
koalicji ponadpartyjnej obywatelskiej
byłoby politycznie skromniejsze
bez głosu PiS bo tłumów nie było
ale poczuli zagrożenie i się odezwali
z samych dołów i szczytów Katowic
pieczęć chcą postawić na wszystkim
nawet jeśli gdzieś nie są ani byli
ja tam byłem realnie-osobowo
całym sobą drogą-prawdą-życiem
sięgając Polskości w Konstytucji
w tym co nas (nasz naród) stanowi
spotkałem ludzi na Agorze
podawałem ręke słuchałem robiłem zdjęcia
wyszukując najciekawszych ujęć
najgłębszej perspektywy w horyzoncie zdarzeń
od świętej miłości kochanej Ojczyzny
mam samoświadomość i tożsamość
przez 3 Maja 1791 po dzisiaj
przez powstania w i z Solidarności
przez miłość do kraju historii kultury
w ludzkich miłościach osób
Jakuba Zofii Cypriana naukowca rektora
miecznika poety mieszkańców-obywateli
można się w próżnościach zagubić
partiom jedynie słusznym zawsze grozi
jak wszystkim ludom narodom wyniosłym
pychę władzy widząc nie widząc kultury
więc jestem chyba nawet wdzięczny
premierce Beacie Szydło i jej partii
że tak niepomiernie podnieśli znaczenie
mojej obecnosci rozmyślań pisania
wszystkiego tutaj nie zawrę
w małym rodzinnym sanktuarium zapomniany
dla partii władzy stanowisk pychy nieobecny
żyję jeszcze w i dla kultury
miejsca niedookreślone wiele znaczą
oczywiście nie dla karier w polityce
znaczą osobowym promieniowaniem
na wszystko co istnieje w i wraz z nami
(niedziela, 7 lipca 2019, g. 10.22) TU- Zjednoczeni w Duchu (2)
Prawda i życie się dzieją. Przede wszystkim. Oczywiście, mamy w tym swoje miejsce i udział. Proporcjonalnie i analogicznie - na własno-osobową miarę. Dzianie się prawdy i życia można nazywać OBJAWIANIEM. Od objawiania do kontemplowania - krótka droga (na skrzydłach wiary i rozumu).
Byłem OSOBISCIE (niemedialnie) na Rynku-Agorze w Węgrowie w piątek. I tutaj WSZYSTKO opisałem - w przestrzeni PUBLICZNEJ, nie - w partyjnej propagandzie.
Byłem osobiście w Węgrowie, żeby wziąć UDZIAŁ W HISTORII, która dzieje się za dni naszych - i jeszcze jakoś moich.
PANI Premier-EuroPoseł Beata Szydło nie była, a się wymądrza. Jak i cały poprawny religijno-politycznie PiS, jej partia. Oni nazywają się "wyspą wolności, prawdy i demokracji" - i to dla całej Europy, a moeż i świata całego. Dogmatycznie, pozarozumowo. Wolą i z woli swojego prezesa.
Są - w istocie - gwałtem na rozumie i kulturze człowieka na ziemi, czyli w ŚWIECIE WSPÓŁCZESNYM. Mogą - bo KEP i całe polskie duchowieństwo KK im sprzyja, bo rządzą razem - w istocie - w sojusz tronu i ołtarza. Rządzą - w istocie - tradycyjną polskością, w metafizycznych lękach bardziej - w istocie - niż więzach miłości, miłosierdzia i odpowiedzialności! Nie przejmują się kontemplacją RAWDY na dwóch skrzydłach (wiary i rozumu).
Gwałt na fenomenologii i metafizyce. Ludzi - w istocie - bez sumienia! Gore!
