29 marca 2019

Kto w Polsce chce dialogu (naprawdę)!


Z rana usiadłem i napisałem. Notatkę wersowaną, dla kogoś może wiersz. Tytuł "zmieniając nazwę".
Potem zdobyłem się na odwagę i napisałem długo odkłądany list-mail, związany z dzisijszym tematem. Kto notatki przejrzy, zobaczy, jak długo nie znajdowałem siły i odwagi, by takie posty i listy wysłać. Napisać, to nie sztuka. BY TO, CO NAS GRYZIE I ŁĄCZY REALNIE UCZYNIĆ WIDOCZNYM CZYLI UPUBLICZNIĆ.

A tu nagle wyskoczyła wielka niespodzianka. W trakcie pisania znalazłem link. Z Kościoła Powszechnego w Polsce! "Biskupi wzywają do rozmów". I oni napisali list o "głębokich podziałach społecznych" wśród Polaków. Śmiać się nie chce. Płakać?

Prawie natychmiast napisałem posta na swojej stronie katechetycznej.

"Nie mogę się nadziwić.
Przecież od zawsze, od początku tej strony, wręcz BŁAGAM I MODLĘ SIĘ O DIALOG (czyli rozmowę).
Nadaremno, nadaremno, nadaremno...

Myślenie pobożnymi życzeniami, bez czynów, jest martwe z urodzenia! Kościół-instytucja tak ma. Kościół-wspólnota, tak mieć nie może! :-( "

Jak mogą mi mówić, w tym gronie Przyjaciel-Profesor-Konsultor, że chcą ze mną rozmawiać???? Ręce mi się trzęsą, gdy to piszę.
Żyją w innym świecie. Pewnie uważają, że taka jest cała Polska i Kosciół w niej. ALE TAK NIE JEST! Czego doświadczam/y codziennym przemilczaniem. PRZEMILCZANIE JEST GŁOSEM I WYRAZEM NIEOBECNOŚCI W ŚWIECIE REALNYM.

***

zmieniając nazwy

o gdyby można
zmieniając nazwy
zmieniać całą rzeczywistość

zwłaszcza jeden przykład
mam na uwadze
który zmieniłby wiele (wszystko)

Kościół Jezusa Chrystusa
zmienić
na Kościół Miłości i Przyjaźni

z tego nakazanego tradycją
na ludzko-boską wspólnotę
Ludu Bożego na ziemi

w tradycji można ukryć nawet bajki
przeróżne skrzydlate i w rybach
przyjaźń weryfikuje się sama

taki bym chciał zostawić
po długim już życiu
nie tylko w annopolskim sanktuarium

     (piątek, 29 marca 2019, g. 8.53)

Od początku transformacji ustrojowej, od sławetnego dnia 4 czerwca 1989, liczyłęm na cud przemiany. Od początku I Kadencji Samorządu marzyłęm, że polskie tzw. wspólnoty lokalne, czyli samorzadowe, pojdą drogą oświecenia. Że będa łaknąć światła i wszedzie, jak słoneczniki, szukać słońca. Znałęm w zarysach Katolicką Naukę Społeczną. Studiowałem filozofię przyrody na ATK. Stamtąd życie mnie porwało do i dla Solidarności Polskiej, w perspektywie społecznych ideałów. Wszystko bierze żywot z ideału (C. Norwid). Do ideałów otrzymałem wychowanie - z pokolenia na pokolenie - w polskiej katolickiej rodzinie, pod skrzydłąmi Prymasa Tysiąclecia, w Rodzinie Rodzin.

Wierność ideałom prowadziła moje pokolenie przez Solidarność, katechizowanie (powołaniem "aby być z polską młodzieżą"), samorządność-wójtowanie, pracę w polskiej wiejskiej szkole, po odkrycie Rzeczpospolitej Norwidowskiej i Sanktuarium Matki Bożej Annopolskiej. Jestem już na emeryturze, czekam końca. Ale ciągle jestem obecny w polskim życiu i kulturze, pisząc te swoje szczęsne notatki wersowane i prowadząc cztery strony w Internecie:
- blog osobisty pt. "Osobny świat"
- profil osobisty na Facebooku
- stronę/grupę pt. "KatechezaOnline"
- stronę/grupę "Ratujmy polskie gimnazja"

Kościół w Polsce dzisiaj (od lat wielu) mnie przemilcza. Jakby mnie nigdy nie było. Jakbym nie zwracał się codziennie do nich - hierarchicznych i tzw. świeckich - czyli do moejego Koścołą Powszechnego w Polsce. Dla nich nie jestem. Człowiek nie jest dla nich drogą Kościoła, tylko oni sami, ich urzędy i listy. TAK, W JEDNYM MAJĄ RACJĘ - TO NIE JEST MÓJ KOŚCIÓŁ. Mój i Jezusowy, jest Kosciołem światła, prawdy kontemplowanej na dwóch skrzydłach, dialogu, przyjaźni, miłości w prawdziwej wspólnocie życia na ziemi (nie teorii duszpastersko-kaznodzejsko-rekolekcyjnych). Jedno z drugim i trzecim musi być ściśle połączone i upublicznione!!! By traktować siebie poważnie. W realu i w necie.

Dobrze, że to na mnie trafiło. Mam za soba trochę politechniki, filozofii, teologii, literatury i 200 lat historii rodzinnej. Doszedłem świadomosci narodowej i tożsamości konstytucyjnej. Dam sobie radę. Przeżyję. Oby jednak nigdy innych to nie spotkało. Znów. Dlatego nie mogę milczeć.

"Więc, nim kapelusz na twarz Ci załamią,
By Ameryka, odpoznawszy syna,
Nie zakrzyknęła na gwiazd swych dwanaście:
"Korony mojej sztuczne ognie zgaście,
Noc idzie - czarna noc z twarzą Murzyna!"
           (Norwid opisał tamten przypadek, tutaj)

Pokaż lekarzu, co masz w garażu. Pokaż biskupie i księże czynem, że szanujesz ludzi. Kiedyś biskup Kazimierz Romaniuk odwiedził nasze sanktuarium i pobłogosłwił. Innym razem pomógł finansowo w trudnym momencie.
Zwrcam się do biskupów i księży z należnym szacunkiem, ale bez frazeologii prześwietnej, z niby-mowy kościelnej. To tak, na początek, również ze swojej strony "wzywając do rozmów". O głębokich podziałach między nami - nade wszystko! Z naszych podziałów płyną inne, a przynajmniej bardzo im sprzyjają. Rok 1989 jest świetnym przykłądem. Dlaczego sie potem rozeszliśmy???

Wydałem już pierwszy tomik internetowo (pt. LOGOS...). Miałem taką odwagę kapryśną. Zdobyłem się na to. Dzisiaj zrobił się prawie drugi (do 20 marca, pt. religia a rebours, g. 9.54). Tekst z dzisiaj i sprzed 9 dni, łączą - jakby klamrą?! W pierwszym tomiku jest także właściwie tylko o Kościele, Duchu Świętym, człowieku, naszym świecie, naszej Ojczyźnie. Dzieci, żona, rodzina też się pojawia. Czyli jest o tym, co mnie stanowi.
Dołączyłęm więcej i dzisiaj, bo szukając, co by tu jeszcze... nie mogłem się zatrzymać w zaznaczaniu, tak tu się wszystko dopowiada, jakby płynęło jednym nutrem. Ciągłość-całość-w-jedności. Droga-prawda-życie. Jest jakby osobowym absolutem naszym (każdego z nas). Amen!

PS.
W ukośnikach przeważnie sa ważne linki. To, co w nich, dopowiada, rozszerza, daje do myślenia... Niestety, nie mam cierpliwości ich znajdować na stronie "Zjednoczeni w Duchu (2)" i wklejać. Tam są. Tam ich szukajcie.

 ***

generuję koszty

       /co  zostanie z rzeczy świata tego /

sorry przykro mi przepraszam
generuję same koszty
jak chwast polny
i kruki przebrzydłe
rozdziobujące co popadnie

siedzę tylko i piszę
to znaczy z długimi przerwami
wtedy stukam w klawisze tylko
gdy w kształtach słowo zobaczę
ale nic innego nie czynię

gdy nie będę siedział
przed usłużną mi klawiaturą
nie oswoję prawd wielkich
bo to można tylko służąc
już całym swoim starym bytem

nie mówcie że małą dań szlę niebiosom
jak mówili dużo dużo większym
każdy dostaje życie na swoją miarę
i zadania do wykonania

w reklamie świstaki owijają w pazłotka
słodycze tego świata
ja prawdy jak lecą
spadają w starości na głowy

byt nie tylko świeci
byt żywy produkuje śmieci
śmierdzi czasem
a czasem objawia

   (czwartek, 28 marca 2019, g. 12.30)

***

życie wspomnień

wspomnienia nie żyją bez nas
nie trzeba ich hołubić na siłę
dzisiaj wspomagają maszyny
z ludzkiej wszak inteligencji

Facebook ma taką funkcję
przypomina nasze stare posty
nie ożyją bez nas dla innych
jeśli ich nie upublicznimy

po co je upubliczniać i które
gdy mówią coś wiecej po latach
rzucając światło i się łącząc
z całym pozostałem światem

stają się cząstką większego objawienia
zamysłu większego niż nasz plan
oprawne w drogę-prawdę-życie
tak jak się dzieje bo działo

potrafią wskazać powinności nowe
w nowych światła prawd rozbłyskach
zawsze przecież osobowych
tak ujawnia się podmiotowość Logosu

nie cenzuruj siebie myśli wspomnień
są bo były
wskazując na blaski lub cienie
tego co jest odwieczne bo było

dzisiaj wskazało przyjaciela sprzed pół wieku
i zadanie wczoraj zapowiedziane
by się spełniło dużo dużo więcej
nić chwalba moich losów

      (czwartek, 28 marca 2019, g. 12.04)

***

scenariusz życia mego

    /bronię mojegoWesterplatte/

nie nie broń Boże polityka
i jakiejś kariery i kasy zakusy
ale sama droga-prawda-życie
na koniec mi napisały zadanie

być przeciwko Brexitowi
za prawami naszych tam Wnuków
w dwóch płuc Europie
z rozumem kulturą bez granic

za uratowaniem dorobku polskich gimnazjów
i podwyżkami dla nauczycieli
jestem związkowcem od 3 Maja 1981
od czasu Solidarnosci potem też katechetą

za rozwiązaniem problemu pedofilii
wśród księży polskiego kościoła
w duchu prawdy wspólnoty dialogu
i za podmiotowością polskich katechetów

wszystko się łączy nurtem życia
w prawdzie na drodze rozwoju osobowego
integralnej wizji człowieka
samoświadomość jako zadanie i zobowiązanie

    (środa, 27 marca 2019, g. 16.12)

***

oznaki końca

nie muszą trząść się góry
ani Słońce zachodzić w czerwonej łunie
nic się dokoła nie zmieni
jednego człowieka mniej będzie
statystyka nie odczuje

nie ma co protestować
wszczynać tym bardziej buntów
przeciw komu i czemu

tylko okularów nie warto wymieniać
zębów instalować
o zdrowie się troskać

ręką mogę już machać
bliższym dalszym znajomym
dzieciom i wnukom
wszystko już przekazałem

Kościół w Polsce mnie wyklął
proboszcz może ostrzeżenia rozsyła
żeby się ze mną nikt nie kontaktował
wbili już prawie wszystkie gwoździe
w moją trumnę

    (środa, 27 marca 2019, g. 15.07)

***

życie bez życia

              /nie myślcie żebym żółcią pisał/

są różne kategorie wiekowe na trasach
dla tych którzy jeszcze biegają
bo życie nie pozbawiło ich środowiska
mają z kim wśród jakichś swoich
żyjąc aktywniejszym życiem
nikt nie żyje nie biega nie umiera dla siebie

kochane dzieci
czcigodni wnukowie
ku was się zwracam myślą i obliczem
jeszcze stukający palcyma w klawisze
skoro jeszcze żywię

to nie jest tak jako widać
bezzębnego dziada na prowincji życia
ja jeszcze maratony śmigam
w myślach
duch ten sam we mnie dycha

duch jeno
bo wyklęty z życia przez swoich
najpierw w samorządzie
potem niestety w Kosciele
na koniec w państwie
jedynie słusznej partii
która wykreśla rozdziały z encyklik

nic już nie jest moje
czekają by mnie zakopać
bo to za mało tylko wykląć
bo dyszę i piszę
oni tego ścierpieć nie mogą

więc życie bez życia jeszcze wiodę
do późnych wnuków się zwracając
taki w nas żyje człowiek
jaki czas w geny zamienią i kulturę
przede wszystkim rodziców
bo otoczenie może zabić tę miłość

duch dalej biega we mnie maratony
Solidarność zakłada
cieszy się Rzeczpospolitą Norwidowską
z Wojtyłą o człowieku świecie i Bogu rozprawia
mogąc już tylko w notatkach wersowanych wierszy

     (środa, 27 marca 2019, g. 9.36)

***

trybunał rozumu w kulturze

inaczej się nie da
to jest najwyższa instancja
przed którą rzeczywistość stoi
cała  rzeczywistość człowieka

na krótko można się tumanic
obchodząc zasłonę bytu
pod suknie się chronić
prawa sądów ziemskich trybunałów

ale wszystkie one
na tym samym zbudowane
na ludzkiej myśli rozumie poznaniu
zapisanych w kodeksach kultury

jeśli rozumu sam nie wyćwiczyłeś
zawsze będziesz zdany na innych
lepszych albo gorszych
w rozumności i cnocie (mądrości)

trybunał mojego rozumu
jest dla mnie najważniejszy
choć ja obywatel jestem porządkowany
prawom obowiązującym

wierność Duchowi Świętemu
idzie w parze z poszanowaniem myśli
ludzkiej oczywiście napisał św. JP II
człowieku naucz się i miej odwagę myśleć

       (wtorek, 26 marca 2019, g. 18.33)

***

intelektualna bieda

mamy ją w obfitości
Wiążę ją z PRL
I tym co w spadku zostawiła
Zapoznaja czas rozumu i kultury

nie znają nasi obywatele
wierzący i niewierzący
źródeł współczesności
czyli praw człowieka i Soboru

dlatego może szaleć głupota
odrzucając świętowanie 4 czerwca
na pasku propagand
partii odrzucających prawdę

    (wtorek, 26 marca 2019, g. 16.27)

***

tchórzostwo i autocenzura

taka cecha nasza
w czasie popeerelowskim
tchórzostwo z braku odwago myślenia
z braku punktu podparcia dla niego
bo niby w czym ma być zakorzenione

o autocenzurez już pisałem
wytknąłem ją nawet sobie
nic z tego dobrego nie płynie
przynajmniej ja nie dostrzegam

potwierdzeniem mojej teorii widzenia
jest powszechne przemilczanie
nie tylko przecież w Koscile moim
bo w całej mojej wspólnocie lokalnej

w samorządzie nie ma odważnych
myśleniem i dzieleniem się nim
w szkole parafii i wszędzie
brak tzw opinii publicznej
są tylko koterie

    (wtorek, 26 marca 2019, g. 15.40)

***

na żywca

    /mentalność wschodnia i autocenzura/

wiele wątków chcę pomieścić
tak jak to dotąd lciało
i siedzi we mnie w głębi
więc piszę na żywca

na esej mnie już nie stać
zbieranie porządkowanie matariałów
wiec piszę na żywca
żeby nic nie uleciało
lub zostało tylko na papierze

w nocy mi się duzo śniło
i to po angielsku
w międzynarodowym projekcie
wymiany ludzi myśli kultur

tak przyszedł mątek wschodniej mentalności
która jest i światu zagraża
w doświadczeniu syna na Euro 2012
kibiców z Irlandii i Chorwacji

druga sprawa z moich zaległości
z nieopublikowanych listów postów
o autocenzurze w Polsce i w Kościele
z własnego życia przykładów

oba wątki się połączyły życiem
dniem dzisiejszym wśród nas
bo dochodzi problem Strachówki
w problemach cośmy sobie sami wyhodowali
przebrzydłym przemilczaniem dla zysków
bo trudno tu szukać wyższych motywacji

czwartym przejawem tego samego
jestem ja sam
moja droga-prawda-życie osobowe
dawane przeżywane nawet snem
przeciw wszelkiej i autocenzurze

dać świadectwo bo życie dane nam tylko raz
jest nakazem wyższym ponad inne względy
choć mamy przykłąd Jezusa
który coś powiedział a mógł więcej
tylko czy nam na pewno o to samo chodzi

z Jego (prze)milczenia ma się rodzić dobro
choć trudno w to uwierzyć (dzisiaj)
rozumiem że mogli nie rozumieć wtedy oni
są granice wiary rozumu poznania

jednak nadal będę się upierać
że nasze decyzje wybory przemilczania
ciążą raczej ku arbitralności bez prawa
że tak będzie lepiej dla całości

jesteśmy i nie jesteśmy bogami
nasze przemilczanie rozrywa jedność
ciągłość logiczną jak się nam właśnie daje
dzisiaj na przykłądzie pedofilów w Kościele
skrywanych co większego dobra nie zrodziło

dlaczego przed ludzkimi sądami
mamy mówić wszystko co jest nam wiadome
całą prawdę tylko prawdę
nie ukrywając niczego z tego co wiemy
a w polskiej religijności już nie

czy naprawdę
granicą mojej prawdy jest miłość
do znanych mi osób
bez miłości do innych jeszcze niepoznanych
nie ma gwarancji że nawet najbliżsi zrozumieją
kochani zawsze na naszą miarę i możliwości

tak cię kocham że ci tego nie powiem
brzmi co nieco dziwacznie
doszedłem jednak do granic
tutaj pisanio-myślenia na żywca

bo w innym miejscu mówi Pismo
poznacie prawdę
a prawda was wyzwoli
i ja się tego trzymam

wierzę najgłębiej
że droga-prawda-życie
zrozumiane oszukać nie mogą
są i pozostaną samoświadomością

dobro poznane promieniuje na nas i innych
poznaję je doświadczam kontempluję
wiarą rozumem miłością
bez miłości i prawdy kontemplacji nie ma
duch bez miłości się nie unosi

życiowe post scriptum
to co tu napiszę formą wersowaną
nigdy nie podlega ocenzurowaniu
publikowane jest natychmiast
przepisywać mego życia z papieru nie będę
prawda ma cechy osobowe
dojrzewa w nas
i może w ogóle z papieru przepisać sie nie da

   (wtorek, 26 marca 2019, g. 9.58)

***

cynizm a la PiS

           /posłuchajcie ich w mediach/

oni są cynicznie gadatliwi
ale mogą nie mieć świadomości
i być nieskazitelnie cyniczni
mówią o sobie że są najuczciwszy

tyle że w ograniczonej rzeczywistości
bo wyparli się rozumu własnego
w sprawie Polski w świecie współczesnym
mają tylko tłumaczyć zdania Prezesa

nie mają zdania o rzeczywistości
takiej jaka jest
rozum i kultura im jest zakazana
mają tylko uzasadniać wykłądnie partii

tak jest w podobnych krajach
podskórnych i jawnych autorytaryzmów
z pozorami demokracji
wg reguł wielkich prawo-i-językoznawców

    (poniedziałek, 25 marca 2019, g. 18.20)

***

wielka cisza w Annopolu

            /moje Grande Chartreuse/

szmer łagodnego powiewu
można różnie znaleźć
bardziej znaleźć niż usłyszeć
w różnych życiowych planach

plan jako perspektywa
nie sobie pisana ścieżka
perspektywo-jednia
drogi-prawdy-życia

nie trzeba powtarzać za kimś
gestów słów stylu życia
byle własne odczytać
w trójjedni (samo)świadomości

wejrzeć na swoje wybory
przejrzeć całą przestudiowaną prawdę
rozejrzeć się bez cenzury po świecie i życiu
integralnym rozwojem człowieka (osoby)

nie chodzi o symbole rozmawiają mnisi
ale o rdzeń tych symboli
jest nim droga-prawda-życie
realnego człowieka w świecie

wierność Duchowi Świętemu
idzie w parze
z poszanowaniem myśli ludzkiej
mówi św. JP II i ja to właśnie rozumiem

wierność Duchowi Czasu Miejsca Świętości
biegnie tylko na drodze człowieka osoby
trójednią się tam  (do tego) dochodzi
i ja to włąśnie tu i teraz głoszę

    (poniedziałek, 25 marca 2019, g. 11.59)

***

sprawiedliwość boska

        /przeciw strajkom i z władzą w sojuszach/

jakie dziś ma fundamenty nasz lud
po dawnym ustroju i w starej tradycji
widać na stosunku do nauczycieli

krąży u nas po gminie post
zażaleń na zbyt dobry los nauczycieli
z czystej troski o coś nie wiadomo co

jak to jest im dobrze
w przeciwieństwie do ludu pracującego
ludu popeerelowskiego miast i wsi
który po 40 godz pracuje tygodniowo

choć uprawnienia ma już emerytalne
dalej pracuje jak wół albo niewolnik
w przeciwieństwe do obiboków w szkole

wójt krwiopijca nie da zarobić sprzątaczkom
same krzywdy wylicza nasz lud
zewsząd nie patrząc od kogo skąd

z czystej sprawiedliwości i prawa
odwiecznego bo aż i w Kościele
ta pani z ludu pisze i są ich miliony

dawniej byli przeciwko Solidarności
dzisiaj przeciwko nauczycielom
choć ta pani z nich i na nich zarabia
lud nie patrzy na rozum lud jest zły

wszyscy pokrzywdzeni łączcie się
wujek Marks z Leninem zacierają ręce
i dzisiaj rządzący chyba bardzo też

mój mózg przetrawia wszystko jak leci
drogą-prawdą-życiem
przeciw peerelowski
przeciw prawu i sprawiedliwości
jak tej i nnych pań i panów

lud wzburzony-podburzany
znów swą krzywdą się zjednoczy
pójdą na nas z widłami
para-wychowawców ich dzieci i wnuków

paliwo nienawiści klasowej
wiecznie pokrzywdzonych
znów w Polsce zagore
Polsce gminno-parafialnej
ideologicznej bez wiary ani rozumu

     (poniedziałek, 25 marca 2019, g. 11.18)

***

w kulturze

         /nie chcę współczuć własnej i was straty/

zawsze jesteśmy obok siebie
w kulturze
nikt nie moze krzyknać jak Filip z konopi
mnie tu nie ma jestem gdzie indziej

bliżej dalej
z mniejszym większym rozumieniem
samych siebie i bliźnich
jeśli dajemy jakieś świadectwo

napisałem już dawno temu
wczoraj takze od nowa
a jednak jeszcze nie wysłałem
jak kiedyś Madej o Radio Maryja

nie chcę urazić
lub postawić w trudnym położeniu
tych
do których wtedy i wczoraj napisałem

ale jednak
to wszystko tak lub inaczej wypływa
ze mnie na świat cały
świat mną czytany sie objawia tutaj

kiedyś pisaliśmy listy do papieża
spielgrzymowaliśmy Ojczyznę
od Kodnia po Jarocin
od Gniezna po gór szczyty

nic nam nie przeszkadzało być razem
mogliśmy o wszystkim rozmawiać
dziś wszyscy w moim pisaniu jesteście
ale nie w naszej rozmowie publicznej

cóż że się wstrzymam z wysłaniem listu
by zachować wasz stan posiadania pokoju
skoru tu wypłyniecie wraz ze mną
wszystkim co nas kiedyś stanowiło

nie ośpiewuję abstrakcyjnego piękna
ja to co piszę żyję i boleję
tym jestem
kim byłem

    (niedziela, 24 marca 2019, g. 14.53)

***

świat schrystianizowany

         /przesłania czyli zamilcza/

czy tylko mój świat
tutaj w gminie Strachówka
jest schrystianizowany inaczej
niż polsko-narodowo-tradycyjnie

dzisiaj mam sygnały przekazu
z Bangladeszu i Nigerii
tu chrzczą i rozdają Biblię
tam wielbi wielkie zgromadzenie

Jezu mój Jezu
jak Ci dziekować
żeś mi dał tak wiele
cóż że milczy mój kościół.pl

kościół się chowa w rutyny
pobożnościowa droga tak ma
widzie siebie nade wszystko
drugiego człowieka przesłania

    (niedziela, 24 marca 2019, g. 13.21)

***

najważniejsza prawda

        /aspekty aspekty aspekty/

jest taka że jest
że jest prawda
że jest poznawalna
że może ją poznać człowiek

że jest w niej miejsce na wszystko
na dialog na kontemplację
na wiarę i rozum
na człowieka kulturę i Boga

że są aspekty prawdy najważniejsze
o całej rzeczywistosci (przecież naszej)
istotowe i konsytutywne
konstytuują też istotę naszą (istnienie)

z radością idę do pokoju z kawą
gdzie Internet mnie łączy z ludźmi
z radością idę do Ogrodu
gdzie Matka Boża stoi

zabija tylko przemilczanie
człowieka przez człowieka
tworzące antykulturę (antyrozum)
w którym nasz Kościół się zanurzył

antykultura owczego pędu
za władzą i jej sojuszami
żeby zasze było tak jak było
co się komu spodobało w tradycji

politycy tylko o polityce
hedoniści tylko o hedonizmie
czyli po celebrycku
prawda niechciana w kącie stoi

   (niedziela,24 marca 2019, g. 12.14)

***

religia w rozumie

              /odwieczna droga ludzkości/

pytać o religię w szkole
to pytać o jej miejsce w kulturze
nie tylko w polskim szkolnictwie
muszę powiedzieć swoje zdanie

jako wiara i rozum zawsze
wszędzie
jako indoktrynacja nigdzie
od dzisiaj nigdy już

żeby nie unieważnić wędrówki Abrahama
autorytarnymi decyzjami współczesnych
nie wiem skad dokąd zmierzających
albo sami nie wiedzą albo o tym milczą

chcę żyć i dożyć
wśród ludzi rozumnych
rozumiejących siebie i innych
z samoświadomością nie bez niej

apologetyka najwieksza
to samoświadomość Jezusa z Nazaretu
niczego nie ujmując innym
z innych części świata i kultur

nie chcę być już zbyt długo
wśród zagubiowych w doczesności
uciekających od siebie w dialogu kultury
albo do religijnych ideologii

sprawy człowieka świata nawet Boga
dzieją się wśród i na naszych oczach
sprawy rodzin szkoły gminy Polski
ja chcę by wszystko było w świetle (jasne)

by rozmawiać i dawać świadectwa
tego co jest (REALIZM)
a nie jest kościelno-partyjnym zakazem
tych i innych bez prawd szukanych dialogiem

nie boję się żadnego myślenia
z argumentacją sięgającą źródeł i szczytów
naszego człowieczeństwa w osobie
i kulturze wolności

     (niedziela, 24 marca 2019, g. 10.51)

***

nie-bo-nie

           /bo są innym lepszym sortem/

polsko-katolicki salon dziennikarski
tak ma
jest na nie
wobec inaczej myślących o świecie

wobec aspektów największych
istotowo-konstytutywnych
nie od tego są
lecz swojej partyjnej propagandy

ksiądz Henryk z naszej diecezji
pewnie podobnie myśli ks Sylwester
pewnie większość polskich księży
i biskupów i arcy (może nie kardynał)

mają inny światopogląd
może i polsko-katolicki
ale nie katolicki w istocie
czyli powszechny w kulturze człowieka

polsko-wąsko-z-zaciśniętymi zębami
na świat cały
na rozum i kulturę człowieka na ziemi
bez katolickich kompleksów zadufania

szczególnie w dzisiejszym programie
wybrzmiało to stosunkiem do Brexitu
oni tak bronią Albionu Anglików
przeciwko mojej rodzinie i Szkocji

ja nie uczę Albionu jeść widelcem
uznaję ich wielkość w historii i kulturze
i proszę nie twórzcie nowych granic
przeciw rozumowi kulturze rodzinom

wszyscy moi znajomi księża
których tu i gdzie indziej wyliczam
milczą jak zaklęci w kokonie
nie-bo-nie nie rozmawiają z nami

prezes partyjny im każe
walczyć o dusze Polek i Polaków
klerykalnym systemem przemilczania
podzielili nas na różne sorty

    (sobota, 23 marca 2019, g. 12.07)

***

na wyżynach historii

        /to nie koniec, ktoś zajrzy za 100 lat tu/

chciałem inaczej zatytułować
w kokonie historii
ale to byłoby bardzo smutne
nie jest przecież tak źle

na wyżynach hitorii mieszkam
nie ściśnięty w kokonie
jak chcieliby wszyscy inni
dzisiaj samorządem zwani

pod wpływem transmisji piszę
co miała być na żywo
a stała się tylko retransmisją
jak z Księżyca dla mnie

patrzę jak na obcą planetę
czy to na pewno moja Polska
o którą i ja walczyłem
na miarę tylko jak mogłem

na wyżynach historii zasiadłem
nie własnym geniuszem posadzony
biegiem spraw naszych
na które nie byłem obojętny

    (piątek, 22 marca 2019, g. 16.16)

***

nie płaczcie…

… nade mną
w tym samym nurcie istnienia
jesteśmy i pozostaniemy zawsze
różni nas tylko kalendarz biologiczny
ale biologia nas nie wyczerpuje

więc twórzmy inne Kosmosy
współtwórcy my wszechświatów (i) kultury
Wszechświatów spraw naszych
Wszechświatów sensów
bo Logos może być jeden
jeśli uciekamy się do Absolutu
logika nie musi być zawsze cyfrowa

i religie nasze nie spadają z nieba
w chmurach najwyższych przecie
bo są w kulturze i jej kręgach
nasza w semicko-jakichś

co w nas jest
a co nie jest
nami najbardziej
człowiekiem
podmiotem
moim ja (zbawionym)
najbardziej

     (piątek, 22 marca 2019, g. 11.50)

***

wolno mi

      /przyszłość człowieka i kultura/

staropolszczyzna zna
co wolno wojewodzie
łącina ma jeszcze starsze
quod licet Iovi non licet bovi

co wolno mi według was
ciekawy jestem odpowiedzi
mało jednak demokratycznych
ani w etyce ani w kulturze

żyję jeszcze wiec jestem
ale być nie przestanę jakoś i po śmierci
co wtedy mi powiecie
o moi wy (nie)przyjaciele

którym błogosławić chcę
zawsze i wszędzie
bo wasza cząstka jest we mnie
choć przyznać sie dziś nie możecie

traci cała kultura (ludzie ludzkości)
a Polska najbardziej (Ojczyzna)
i Kosciół nasz mało katolicki
nie powszechny przecież ze strachu

wolno mi to co robię
dedykować wam moje rozważania
o nas o Polsce i Kościele naszym AD 2019
tak jak sie dzieją dzieje w kulturze

spotkałem ludzi mądrych i ważnych
także dzisiaj na stanowiskach
w państwie Kościele kulturze
więc są skrępowani wszystkim

piszę i rzucam w przestrzeń ową
jeśli kto usłyszy mój głos
odpowie nie jakoś ale publicznie
i będziemy wieczerzać świętować

    (piątek, 22 marca 2019, g. 12.15)

***

dlaczego
antropo-teolo-logicznie

        /jedność uczucia wspólnoty naśladowania/

dlaczego (skądinąd jako i Norwid)
jakbym Boga chwycił
za nogi się mówi
bo ja tak żyję od dawna

dlaczego ja tak mam
a inni się boją
myśląc tak nie można
albo że Boga nie ma

ano nie ja to wymyśliłem
nie jestem tego wynalazcą
czytam drogę-prawdę-życie
jak czytał i mówił Jezus

ja tylko od 30 marca 1953
z losami mych przodków
ze świadomoscią narodową
i tożsamością konstytucyjną

inni są mi pomocni przemilczaniem
skazali mnie na ostracyzm
chcą sobą Boga zabrać przesłonić
pamieć nawet i tożsamość

tu w annopolskim sanktuarium
w Rzeczpospolitej Norwidowskiej
niczego nie wymysliłem
wiarą i rozumem kontempluję prawdę

życia nie wymyśliłem ani sobie dałem
świata ani kultury nie stworzyłem
mogę być tylko w zgodzie (z Logosem)
albo samotny bez świadomości jak palec

     (piątek, 22 marca 2019, g. 10.27)

***

świadkowie czasu i przeciwnicy

            /ciąg logiczno-historyczny lub inaczej/

Duch Czasu i odwrotność
autentycy i mabenowcy dzicy
można mnożyć przeciwieństwa
tak się dzieje w naszym życiu.pl

ci co przeżyli chwałę
piszą do końca dziękczynienie
Bogu Samemu Żywemu
Logosowi naszych wszystkich czasów

przeciwnicy piszą swoje mabeny
za późno zawsze wchodza do historii
ich duch nie porusza czasu miejsca
ale osobowościowo-partyjne potrzeby

o Roku Ów kto ciebie widział wtedy
roku 1978 1980/81 z konsekwencjami
Roku 1989 aż w encyklice papieskiej
ty nas prowadziłeś Duchu Wolności

stwarzałeś nas wtedy na nowo
i Polskę Wolną Ojczyznę naszą
nikczemni są przeciwnicy
zwykli podli zazdrośnicy

Historię trzeba pisać żywą
przepytując świadków
co widzieli słyszeli przeżywali
w wybuchach 1978 1980/81 1989 itd

inaczej wtedy nie patrzyliśmy (my)
nie czuliśmy w uniesieniu nadziei
owszem byli inni myślący inaczej (oni)
ale historia ich dziś dopiero słyszy

historia poszła naszymi nadziejami
nie ich obawani naprzeciw
mogą swoje opowiadać inaczej
i czemuś wierzą im młodzi obcy dzicy

jest życie prawda i są mabeny
tak jak się toczą dzieją objawiają
i ich skutki na wieki wieków amen
w czasie objawień i cudów żyjemy

    (22 marca 2019, g. 9.36)

***

na ościerz

okno na świat otwieram cały
w słoneczne radosne przedwiośnie
od dębów pamieci w ogrodzie (u MBA)
po Bangladesz Wietnam i tak dalej

ze Strachówki nie nadejdą głosy
zamknieci na mur zablokowani
to samo z Legionowem Łochowem
Polską całą i księdzem Sylwestrem

a jednak jest szpara w niebie
prawda błyska i błyszczy jej splendor
duchy dobra zawiewały jak zawiewały
duch czasu miejsca piękna prawdą Święty

jeśli się władza w Polsce nie zmieni
nie porozmawiamy ani się odpoznamy
pękną jak dzwon wspólnoty stare
oni nie są otwarci oni są zamknięci

szczęściem może (tu) być filiżanka kawy
którą chętnie podzielę z przyjaciółmi
przyjaciółmi słowa logosu prawdy
otwartymi jak gospodarz sanktuarium (u MBA)

    (czwartek, 21 marca 2019, g. 14.12)

***

niezrozumiały system (kościołą.pl)

dlaczego nikt nie rozumie (niewielu)
dlaczego mnie dano zrozumienie
dlaczego nikt z nich się nie stara
dojść poznania we wspólnocie z nami

dlaczego nie przyjdą jak ludzie
nie zapukają do naszych drzwi
próg przekroczą by z nami wieczerzać
jak papież dobry w Watykanie

tak niewiele trzeba
podać kubek wody
dłoń wyciągniętą na spotkanie
do rozmowy zawsze gotowi

od spotkania się życie zaczyna
i wszystko w świecie człowieka
od objawienia słowem gestem logosem
wspólnoty braterstwa dialogiem

przyjdź proboszczu dziekanie biskupie
jak przychodziło wielu przed wami
Antoni Marian Darek Marek Wojtek
Tadeusz Giovanni Kazimierz i Andrzej

wystarczy przyjść
wystarczy kubek wody podać
potem za rękę poprowadzić
do stołu liturgicznego

ze spowiedziami się nie spiesząc
tym bardziej z kierownictwem
pierw trzeba być człowiekiem bratem
potem dogmatykami i tak dalej

oni sami nie rozumieją
i dlatego uciekają najdalej
jak Boruta od wody święconej
niezrozumiali sami sobie (w systemie)

     (czwartek, 21 marca 2019, g. 13.51)

***

natchnienia (błyskawiczne)

nie mogą być inne
ni właśnie błyskawiczne
nie chodzi mi o to tu teraz
by analizować ich naturę

chodzi mi o to tu teraz
by apelować do was wszystkcich
by ich nie lekceważyć
ale przyjmować z całym dobrodziejstwem

nie kązdy musi malować i pisać
komponowa rzeźbić itd
by je utrwalić i przekazać
wystarczy uśmiechem okrzykiem i gestem

świat nasz ma nieograniczony potencjał
ujawnia w natchnieniach i ich dziełach
oskubany bywa okradziony nawet
jeśli swych natchnień się zapieramy

nie można czekać na pieczątki pozwolenia
od jakichś instytucji i ich władzy
trzeba być wolnym zawsze i wszędzie
żeby być w pełni człowiekiem (osobą)

ach te chwile szczęśliwe
których w życiu mogą być miliony
gdy rozum w kulturze nadąży
świadomość drogi-prawdy-życia

   (czwartek, 21 marca 2019, g. 11.29)

***

Duch Wolności

        /13-letniemu ŚP Andrew Ferrie/

duch wolności
to Duch Święty
może być tylko z Boga
nie z zalęknionego człowieka

Duch Polskiej Wolnosci
nie ma innego rodowodu
tylko w osobach i kulturze
od ponad tysiaca lat

można go wszędzie i zawsze rozeznać
czego pomnikiem jest Andrew Ferrie
kochany Szkot z Dundee
którego duch żyje w naszej rodzinie

to nie jest duch władzy
to nie jest nawet polityki partyjnej
choć im nikt nie zabroni
rozeznać i iść z nami

    (czwartek, 21 marca 2019, g. 11.00)

***

idę świętować

pomyślałem idąc
jak perypatetyk
z kuchni do pokoju
na fotel z filiżanką kawy

życie daje ciągle okazje
zwłąszcza na emeryturze
dopokąd demencja
nie dojrzeje we mnie

   (czwartek, 21 marca 2019, g. 10.55)

***

błogosławieństwo Brexitu

          /marzenie o łasce rozumu i mądrości/

fascynująca choć nudna przygoda
stanęła na drodze narodów i ludzkosci
ciągnie się lecz już bliżej końca
co na mecie pokaże nim padnie

słabości błedy nawet grzechy
mogą ściągnąć błogosławieństwo
gdy mądrość zbiorowa zwycięży
słabości i knowania polityków

przecież dumny jest Albion
sławny swoją historią kulturą tradycją
na świat cały
niech nad nim nie zachodzi słońce

wszyscy skorzystamy
ze zwycięstwa mądrości zbiorowej
ludów i narodów wolnych osób
wolnych od małości egoizmów rojeń

    (czwartek, 21 marca 2019, g. 10.37)

***

niszczący system

     /Duch (Święty) jest wolnością nie instytucją/

dożyliśmy strasznych czasów
gorszych niż bezbożny komunizm
pod pewnymi względami
niszczenia starych polskich wspólnot

tamtą demokrację socjalistyczną
zastąpili demo-polsko-katolicką
bezdusznym system (zabójczym)
napędzanym posłuszeństwem wierzeniom

człowiek nie liczył się dla tamtych
liczyła się partia i doktryna
i dla tych się nie liczy osoba i rozum
liczy władza nadrzędna w sojuszach

systemowi ludzie napełniają kościoły
przechodząc obok pobitych pod Jerychem
wierni władzy i obowiązkowi tradycji
polsko-narodowo-katoliccy

skad tak dobrze ich znam i czytam
bo byłem jednym z nich do czasu
aż przeczytałem sobór i pewne encykliki
o społecznym rozwoju wierze i rozumie

dzisiejszy system polsko-katolicki
zabija sumienia pod pewnymi względami
boją (nie chcą) się przyznać starzy przyjaciele
z dawnych wspólnot nawet i rodzin

ujawnienie myślenia i starych przyjaźni
szkodzi karierom i utrzymaniu dobytku
pozbawia miejsca w systemach
państwowo-zawodowo-kościelnych

     (czwartek, 21 marca 2019, g. 9.58)

***

zachwyt nad człowiekiem

      /przyjmuję sławę i niesławę i nerwy/

któremu wystarczy zgoła
jakby powiedział nasz wielki pooeta
odkryć raz choć Logos
a zostanie jak latarnia morska

nastroje przychodzą odchodzą
nawet fale wzburzeń nie rzadko
latarnia świeci na wysokim brzegu
idż spać światło wróci rano

tym co stałe jest odtąd
lądem bezpiecznym na wieki
na którym stopa bezpieczna (obie)
i dom budować można

daj się sobą zachwycić
człowieku i Logosie
spotkani ucałowani w uścisku
trwać trwać jak błogosławieństwo

tak to działa we mnie
od czasu pewnego
gdy uświadomiłem sobie
że jestem bo byłem (i to od pokoleń)

światło błyśnie zachwyci
znów jutro może za godzinę
nie martw się mówił ks Twardowski
i na Boga trzeba czasem poczekać

     (środa, 20 marca 2019, g. 18.39)

***

religia a rebours

         /do ludzi dobrej woli/

religio to są więzi
ale kogo czyje z kim
smutne robie odkrycia
w polskiej starosci swojej

w naszym kraju tak służą Bogu
że widzieć człowieka przestają
są już tylko księżmi (nie)wiernymi
człowiekiem nie potrafią pozostać

teraz nawet wśród nich pedofile
modlą się za mnie ich ofiarę
nauczają o zhańbionym ciele Chrystusa
ale mnie omijają jak zarazę

nie potrafią oni już nie-ludzie
spotkać się i rozmawiać
o wszystkim co nas stanowi
pedofilia przechodzi w atrofię kultury

zabili wiarę i rozum
zdolne kontemplować prawdę
atrofia rozumu i kultury
niszczy więzi społeczne Rodaków

jak łatwe są rozwiązania
jak łatwa jest Dobra Nowina
spotykać się rozmawiać
nie tylko msze odprawiać

Marantha Tha
drzwi otwieram na ościerz
do śniadań obiadów kolacji
ja z tobą Ty ze mną i papieżem

    (środa, 20 marca 2019, g. 9.54)

← PoprzedniBłogosławiona wina i BrexitNastepny →PRZECIW KOŚCIELNEJ NIBYMOWIE (katechetyczno-egzystencjalnie)