Zdj. B-Cz. z bloga ks. Sylwestra
Ksiądz Sylwester, dawny znajomy, który nie chce dzisiaj ze mną rozmawiać, jak cały Kościół w Polsce, od któregoś historycznego momentu - podsunał mi wywiad z profesorem Zbigniewem Stawrowskim. Na temat dzisiejszych wyborów. Nb. bardzo podobnym językiem mówi abp. Jędraszewski.
Skoro nie chce nie chcą rozmawiać z takimi jak ja, to dlaczego podsunał?
Wczoraj wyjaśniłem jak to się stało i jak to się dzieje teraz między nami, w Polskim Kościele Narodowo-Katolickim. Każdy post na jego blogu pt "In search of the lost splendor" jest natychmiast sygnalizowany w nagłówku, jako "Moja lista postów", na które chce zwrócić uwagę. Proszę rzucić okiem ciut ponad zdjęcie biało-czerwonej.
Dlaczego go dodałem? LICZĄC NA CIEKAWY OWOCNY DIALOG MIĘDZY NAMI POLSKIMI KATOLIKAMI (WIERZĄCYMI POLKAMI I POLAKAMI). W końcu znamy się z innych czasów z ciekawej strony.
Brak między nami dialogu jest symptomatyczna, ba! diagnostyczny dla obecnego okresu polskich dziejów - po śmierci papieża JPII.
Wywiad zaczyna się od dziwnego pytania - Panie Profesorze, co filozof zajmujący się polityką może nam podpowiedzieć przed nadchodzącymi wyborami, zwłaszcza nam ludziom młodym?
Gdzie i jacy młodzi ludzie szukają podpowiedzi kogo/co wybrać?
W ogóle mi nie odpowiada także stylistyka odpowiedzi profesora - informacje o, rzeczywiste wartości, kinder niespodzianki i opakownia. Przy czym od początku wszystko jest przesądzone, bo "jeden w opakowaniu biało-czerwonym. A drugi? Jego opakowanie wciąż zmienia kolor, jest nieokreślone, migoczące i błyskające wciąż innymi odcieniami". Nie ze mną takie numery profesorze, oczywiści z zastrzeżeniem, że nie do mnie jest ta mowa. Ale do studentów? Tak nisko ich Pan ceni?
***
dzień wyborczy
/moja fenomenologia i metafizyka/
mój świat
moja gmina mój kraj
mój okręg wyborczy
prosty wybór
żyję i wybieram
kogoś coś dzień w dzień
godzina w godzinę
to co mnie stanowi
ja człowiek
dlaczego jestem kim jestem
w wolności demokracji
bo wcześniej to nie
mój świat moja Polska
świadomość narodową mam
tożsamosć konstytucyjną
od około połowy XVIII wieku
(niedziela, 12 lipca 2020, g. 11.58)
Pytający - w tym dialogu - I am so sorry, nie jest wysokich lotów. Oto jego kolejne pytanie:
- Jak zatem mądrze wybrać między takimi kandydatami?
Obraziłbym sie na miejscu profesora. Ale nie czcigodny rozmówca. W odpowiedzi snuje baśń-przypowieść o... młodej dziewczynie Zosi. No bo każda Zosia to Sofija.
- To co w takim razie wybieramy w wyborach prezydenckich? dopytuje młoda Polka i Polak.
Tu profesor się obficie wypowiedział, wskazujac na pragmatykę naszego życia publicznego. Wybieramy, mianowicie, czy rząd Zjednoczonej Prawicy (PMM, Ziobro, Kościński, Błaszczak, Kamiński, Emilewicz, Piontkowski, Banaś, Szumowski itd) będą mogli nami zarządzać pod wodzą-batutą Prezesa Kaczyńskiego.
Wybór "tego drugiego" prowadzić będzie do zagrożenia Ojczyzny, a nawet jej katastrofy - ku radości Władimira Putina i tzw. „przyjaciół” z Unii Europejskiej, którym zależy na zwasalizowaniu Polski. Kropka, pointa profesorskich wywodów!
Dostaliśmy przy okazji prosty (uproszczony) wykład z historii najnowszej - "
"Kwaśniewskiemu zależało na tym, by konstrukcja ustrojowa, której był twórcą, okazała się zdolną do sprawnego funkcjonowania... Destrukcyjnym wkładem prezydentury Kwaśniewskiego było jego weto wobec ustawy reprywatyzacyjnej, której brak dotkliwie odczuwamy do dziś, oraz zawetowanie ustawy o powołaniu Instytutu Pamięci Narodowej... gdy po dwóch latach prezydentury Lecha Kaczyńskiego wybory parlamentarne wygrała Platforma Obywatelska był tragiczny finał.... Putin wykorzystał skrzętnie konflikt w ramach polskiej władzy, a wywołana przez niego sekwencja wydarzeń zakończyła się katastrofą w Smoleńsku... Andrzej Duda, zawetował pięć ustaw rządu PO-PSL, ale przede wszystkim odmówił zaprzysiężenia pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych na podstawie jednej z najbardziej bezczelnych ustaw w dziejach III RP, pozwalającej ówczesnemu Sejmowi wybierać „na zapas” sędziów TK".
Kropka. Pointa. Zabrakło mi tu Macierewicza z Misiewiczem, ale co tam. Profesor przywołał za to niechlubne hasło totalnej opozycji: „ulica i zagranica”.
Na koniec jeszcze raz postraszył wizją końca naszej biało-czerwonej wspólnoty politycznej. Ale posłodził krytyką TVP i - przy wyborze właściwego kandydata - nadzieją na "sytuację względnego trzyletniego pokoju, który byłby szansą dla wszystkich: totalnej opozycji, by przestała być totalną, aby wreszcie zaproponowała konstruktywny, pozytywny program dla Polski, a może nawet różne programy, bo z zanikiem totalności na pierwszy plan wyjdą różne wizje ideowe; Zjednoczonej Prawicy, by dokonała znaczącej korekty [jakiej??] swojego projektu Polski – w przeciwnym wypadku zostanie zmieciona w wyborach parlamentarnych w 2023 roku; także Konfederacji, by mogła wyklarować swój program ideowy, wzmocnić się i pokazać, czy jest faktycznie propozycją wartą poparcia przez Polaków, która może na trwałe wzbogacić naszą scenę polityczną."
Gdybym dzisiaj (dopiero) nie przeczytał całości, nie uwierzyłbym, że za takie myślenie dostaje się profesury. ŚWIAT KSIĘDZA SYLWESTRA I PROFESORA STAWROWSKIEGO OBNAŻA NIEDIALOGICZNOŚĆ - NIE W SŁOWACH, ALE CZYNEM.
Boże dziekuję Ci, że poprowadziłeś mnie innymi ścieżkami. Prostymi. Mniej zaszczytnymi. Do celu. Drogą-Prawdą-Życiem, KTÓRE NIGDY NIKOMU DIALOGU NIE ODMAWIAJĄ - NIEZALEŻNIE KTO WYGRYWA WYBORY. ZAWSZE MNIE PROWADZĄ: DIALOG-PRAWDA-WOLNOŚĆ-WSPÓLNOTA. Życie wyuczyło mnie tej-takiej czwórcy. Wiara i rozum potrafią unieść ku kontemplowaniu prawdy. Amen!
wybory wyborami
/gdy (pół)dupki zostają.../
jutro głosy oddamy
według upodobań i za czymś
potem będą liczyć
a ja pisać pisać pisać
w końcu wynik pokażą
nie skończy to mojej pracy
Kościół poszedł na wojnę
z nami ręka w rękę z PiS-em
ohydnie to wygląda
wiadomo dlaczego milczeli
gdy gwałcono Konstytucję
na oczach rozumu i kultury
dzisiaj pieczęć przystawili
arcybiskupem z Krakowa
wychwalał Benedykta XVI
chce być papieżem tradsów
(sobota, 11 lipca 2020, g. 22.39)
***
przysługa solidarności
/sobie i wam wszystkim jestem/
jedni drugich brzemiona noście
nie możecie jedni za drugich żyć
ani myśleć ani wierzyć ani ani
jestem dobrą przysługą
pomyślałem księże Sylwestrze
skoro wywołujesz mnie do tablicy
przysługą dla Polski
dla Kościoła i ludzkości
czyli kultury człowieka na ziemi
bo żyłem po swojemu świadomie
myślałem poznawałem prawdę
osobową drogą-prawdą-życiem
nie żyłem klepany na kopycie
bogo-ojczyźnianym ni-jakim
jestem dumną osobą-człowiekiem
jestem gaudium et spes jako taki
i lumen gentium kultury narodów
drzwi zatrzasnęliście dla aggiornamento
trudno księżom tłumaczyć kapłaństwo
oni chcą nam wytłumaczyć wszystko
ojcostwo Polskość partio-katolicyzm
(sob. 11 lip. 2020, g. 20.16) TU - Niezjednoczeni...PL

