24 lipca 2020

PL.2020 - Piss-katolicka demo...mon...stran...cja cze-czego?


Nadzwyczajna Sesja Rady Powiatu Wegrowskiego
w sprawie konkursu na dyr. LO w Łochowie
badajmy bez uprzedzeń, kto na czym korzysta i jak

Myślących szlag trafia, a oni wchodzą albo wychodzą z kościoła. Na  drzwiach maja obowiązkowe plakaty "Wybierz życie". Kraj hipokryzją płynący. CZY NA PEWNO W IMIĘ BOGA DOBREJ NOWINY?! Chyba tylko w imię tzw. dobrej zmiany - w polityce rządzenia nami, Polkami i Polakami, wszystkimi, jak leci. Z pomocą tzw. katolicko-narodowej tradycji. Podzielili nas na swoich polityczno-religijnych kapłanów-lewitów i nieswoich z sortu tych najgorszych, Samarytan?

"Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał". Któryż z trzech okazał się według twego zdania bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców? On odpowiedział: "Ten, który mu okazał miłosierdzie". Jezus mu rzekł: "Idź i ty czyń podobnie!". (Łk 10, 30-37 - in extenso!)

VANITAS

Francuzom minister oświecenia,
Że są najmędrsi, co rok głosi,
Anglik niemniej sam się ocenia,
Choć Włoch porównania nie znosi.

Żydzi, jako wśród sosen cedry,
Celnymi są, ale Niemcowi
Wykłada to doktór z katedry,
Co zwietrzył i Moskal, nim się dowié.

Grek ma więcej świetnych w dziejach kart
Niż łez w mogile,
U Polaka tyle Węgrów wart,
Tyle, co Termopile...

Temu gwoli Chińczyk się być mniema
Za utwierdzonego w środku globu —
I sposobu wyraźnie na to niema,
I wyraźnie niema już sposobu
Rozeznać, co prawdą, co zwyczajem,
Pókąd zdania nie będą nieco szczersze;
I przestaną pomiatać się nawzajem
Wszystkie ludy, nad wszystkie... pierwsze.

                                 /Cyprian Norwid/
PS.
Myślący zrozumie.
Myślący wierzący tym bardziej. Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Na tych innych nie ma siły, ani argumentów serca...
Tym innym dam jeszcze jeden cytat obfity w sens:

"Równocześnie cały ten historyczny proces świadomości i wyborów człowieka — jakże bardzo związany jest z żywą tradycją jego własnego narodu, w której poprzez całe pokolenia odzywają się żywym echem słowa Chrystusa, świadectwo Ewangelii, kultura chrześcijańska, obyczaj zrodzony z wiary, nadziei i miłości. Człowiek wybiera świadomie, z wewnętrzną wolnością — tu tradycja nie stanowi ograniczenia: jest skarbcem, jest duchowym zasobem, jest wielkim wspólnym dobrem, które potwierdza się każdym wyborem, każdym szlachetnym czynem, każdym autentycznie po chrześcijańsku przeżytym życiem.

Czy można odepchnąć to wszystko? Czy można powiedzieć „nie”? Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka?

Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale — pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego „wolno”? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć „nie” temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło." (wydawca, nie ja, wskazuje słowa kluczowe - tradycja, tradycja chrześcijańska, tradycja narodowa, godność człowieka, powołanie człowieka, zadania człowieka, powołanie człowieka do wolności, tradycja a wolność człowieka, tradycja a ludzkie wybory)" (9 czerwca 1979, JPII, Kraków, Błonia)



stali się jak miedź brzęcząca
jak cymbał brzmiący
posiadają wszelką wiedzę i władzę
jeszcze nie wierzą że stali się niczym
i nic nie zyskają na sojuszu z partią

***

prawda osobowa

          /kto jest czego Drogą i Prawdą i Życiem/

ty ją znasz i ja i wszyscy myślący
dostajemy ją drogą-prawdą-życiem
inaczej się nie da (nie daje nikomu)
choć można jej zasoby gromadzić

każdy zna osobowo swoją
czynnik osobowy decyduje jaka jest
niektórzy dochodzą do profesury
w swoich dziedzinach i zakresach

czy jest jedna metafizyka
skoro każdy ma swą fenomenologię
pierwotną niemetodologiczną
na własną miarę i potrzebę zbawienia

mogę przekazać to co mnie jest dane
tylko to co przeze mnie przebiegło
przeze mnie wszystkim wam się daje
i cóż - będziecie przemilczać i szydzić

     (piątek, 24 lipca 2020, g. 13.02)

***

podmiotowa teoria prawdy

prawdą jest to
co się ujawnia objawia
nieznane nie jest prawdą
chyba że prawdą nie-od-poznaną

prawda się tylko nam objawia
czy jest prawda miedzy przedmiotami
może w jakimś przemiotowym świecie
ale już niemoim

   (piątek, 24 lipca 2020, g. 12.32)

***

prawda się dzieje

i tu i w Węgrowie
jako i w Paryżu Nowym Jorku
z Pomocą Internetu lub bez
we mnie w tobie w nas
a bez nas dziać się nie może

czy ktoś coś zatrzyma dla siebie
czy cały świat się dowie
najważniejsze zawsze się stanien
nawet bez zatrzymanej części
daremne są starania wroga

każdemu dana jest na miarę
bez zawiści i cenzurowania
tyle każdy zrozumie i przyjmie
ile chce i może
miłość nie ma (nie zna) granic

    (piątek, 24 lipca 2020, g. 11.06)

***

pomoc przychodzi życiem

       /nadzwyczajna sesja rady powiatu/

życiem faktografią
nie teorią najpiękniejpi saną
przez kaznodziejów niby teologów
zapyziałych pałaców i plebanii

dzisiaj Węgrowem powiatowym
polsko-narodowo-pis-katolickim
walczącym z Liceum w Łochowie
realizującym założenia prezesa

pytajcie biskupa Pacyfika
z oceanu hipokryzji Radia Maryja
pamiętam jego spotkanie ze szkołą
w łochowskim kosciele zgrabnie

i ja wtedy pobożnie o nim myślałem
wydał się do rzeczy kontaktowy
dneiłą o nim mówił andrzej Madej
niech przyjdzie pobitych uleczy

skądże mi to że tu żyję przeżywam
jak kolega pobity pod Jerychem
przecież ja słaby grzeszny Józio
ich biskupi ból i mądrość są lepsze

nadzwyczajny tupet buta bezczelnosć
nie ma słów na zakłamanie 2020.pl
tylko sojusze religii z władzą tak mają
nic zdemoralizowac bardziej nie może

    (piątek, 24 lipca 2020, g. 9.59)

***

skąd mam pomoc

   /skoro sens to i teologia fenomeno-logiczna/

wczoraj w nocy mnie męczył
dom zawalający się starościa
dzisiaj może ciężar dopaść
pismem powiedzianych słów

na górnych pułapach myśli
i życia Kościoła w Polsce
w liście i wierszach
prawie na cały świat

jednak wiem że pomoc przyjdzie
skąd moja pewność odpowiem
drogą-prawdą-życiem
przychodzi opowiadam piszę

czy to jest moje odkrycie
ależ skad to jest doświadczenie
człowieka żyjącego w kulturze
prawdę kontemplującego

nie może dla moich problemów
Logos odwrócic wektoru działania
Był Jest i Będzie taki sam
dla każdej i każdego

przecież nie wymyślamy świata
ani nie nadajemu sensu istnieniu
co słyszymy i na co patrzymy
co rozumiemy powiedzmy Chrzcielom

kto patrzy i widzi słucha i słyszy
poczuje przenikający go sens Logosu
czekanie staje się juz świętem naszym
pragnienie jest jak zmartwychwstanie

    (czwartek, 23 lipca 2020, g. 23.30)

***

instill konieczności

    /filozofia jest i będzie potrzebna. Howgh/

wolę użyć instill niż intarsja
w odpowiedzi na pytanie
czy jest zmysł koniecznosci
z którym osoba bardziej jest

wierzę już że tak
najbardziej świadomy na  koniec
całą drogą prawdą życiem
fenomenologią nie metafizyką

myślę że każdy to coś ma
i nim czasem w życiu się kieruje
ci którzy piszą komponują tworzą
wiedzą świadomie i objawiają

to zmusza dopinguje do pisania
mnie a innych w ich dziedzinach
uwyraźniamy to coś wewnętrznego
twórczym aktem gestem życiem

trudno być oszustem w tej dziedzinie
sztuczność odbiorca wyczuje
zweryfikuje droga-prawda-życie
niechybnie w sposób ostateczny

fenomenologia otwiera na wszystko
metafizyka tylko na myśli i założenia
za mało siebie dotąd poznaliśmy
człowiek to ten kto już siebie zna

pewien ksiądz buszuje teraz po Francji
szlifuje język kulturę księgozbiory
pamiętam tego namiastkę sprzed wieku
dane było i mnie proporcjonalnie

Francja pierworodna córa Kościoła
matka wielu nurtów w filozofii
zna egzystencjalizm personalizm
a w Burgundii na wzgórzu ma Taize

ksiądz nowego pokolenia
odpowiada mi nie tylko na posta
ale na fenomenologiczną teologię
znak nadziei których mogę nie dożyć

z jego diecezją mam parę stycznych
brata stryjecznego proboszcza
byłego proboszcza Strachówki
Pniewnika i wikarego z Legionowa

no i artykuł o Kościle w Polsce 2020
bo nie czas na symboliczne gesty
bez próby teologii jako fenomenologii
nic by nie znaczyło nieprawdaż

kto nie widzi w tym konieczności
nie zrozumie ani mnie ani pewnie jego
trzeba wejść na ścieżki ludzkiej myśli
z prawami człowieka i Soborem Vat II

każdy mój tekst płynie z koniecznosci
przeze mnie usłyszanej dostrzeżonej
całą osobowa drogą-prawdą-życiem
której żródłem i celem jest pragnienie

    (czwartek, 23 lipca 2020, g. 16.01)

***

kościół przemilczający

        /Czcigodni Profesorowie Seminaryjni/

czy jest nadal Kościołem Jezusa
najserdeczniej wątpię
to znaczy szczerze w to nie wierzę
szybciej ja zostanę świętym
to znaczy może ktoś ogłosi
bo ja się już znam
a ksiądz Sylwester mnie się dziś wstydzi

jeśli od lat  piszę o papieżu Wojtyle
w kontekście Norwida i fenomenologii
oczywiście z uwzględnieniem Soboru WII
podając rozważając cytaty dajac linki
lecz nie dociera to do seminariów
to jakie szykują nam nowe pokolenie
księży duszpasterzy a la coś (na niby)
wbrew kulturze rozumowi prawdzie
żeby byli pozornie świątobliwi
umacniając takie pobożniutkie postawy

Rzeczpospolita Norwidowska
nieznana pewnie w mojej diecezji
od kurii prześwietnej po parafie
jakby prawdy nie było realnie
i Papieża przed katedrą w 1999
i któżby by z nich świętował Rok 1989

kto z wychowawców kleryków
chce ich skonfrontować z życiem
takim jakie jest w nas tu i teraz
cenzurując uczucia i kulturę
i fenomenologię pewnie całą

kto im mówi o fascynujacej przygodzie
przyjaźni papieża z kobietą filozofem
która była wierna i przy nim aż do śmierci
o aspektach istotowych konstytutywnych
całej rzeczywistości człowieka świata Boga
i prawdzie którą można kontemplować

nie tak było na początku Wolnej Polski
wiem z własnego życia nie z teorii
w 1979 ksiądz profesor Dajczer zaprosił
bym jego wspólnocie o Taize opowiedział
wtedy poznałem Salvator mundi salva nos
ksiądz Schabowski do katechezy zaprosił
abym w czas wojenny był z młodzieża
a miał przecież trzech wikarych i siostry

ksiądz Folejewski wiersz mój opublikował
o modlitwie katechety w sali św Łukasza
w swojej ich Królowej Apostołów
Schabowski zrobił świeckim asystentem
w tzw Duszasterstwie Wielkomiejskim
to był czas Synodu o Świeckich

nie piszę dla siebie laurki ale dla czasów
bo gdyby wtedy Duch ich nie działał
a my nie dalibyśmy sie Jemu prowadzić
rozpoznajac czas naszego nawiedzenia
nie byłoby Soboru Papieży po nim
Polaka Niemca Argentyńczyka
Drogi Polskiej Wolności
Centesimus annus Fides et ratio itd

nie jeździłbym do biskupa Romaniuka
do kurii jak domu trochę starszego brata
on nie przyjechałby do mojej Strachówki
na spotkanie samorządowców jak przyjaciół
nie odbierałbym z jego rąk Katechizmu
w wielce symbolicznej katedralnej procesji
za rok by nie odwiedził nas w domu u MBA

inny był czas i DUCH Jego
aż przyszedł czas PiS-KEP-ustroju
pozamiatał wolność i braterstwo w Kościele

        (środa, 22 lipca 2020, g. 21.10)

***

po pogrzebach

    /prawda-dobro-piękno są obiektywnie/

życie dalej się toczy
a dzieje dalej się dzieją
prawda-dobro-piękno
nie znika ze świata
po czyjejś śmierci

wiedzą to żałobnicy
ale na krótko tracą z oczu
żal ból są większe od rozumu
trudno w to uwierzyć niewierzącym
jakby nie rozumieją co się dzieje

to jak ma i kto wierzyć
w dobro-piękno-prawdę
które się daje (objawia)
każdej drodze-prawdzie-życiu
bez schematów i uprzedzeń

     (środa, 22 lipca 2020, g. 17.38)

***

zmysłowo-umysłowe bycie

         /wielozmysłowość w kulturze wzrokocentrycznej/

w zmysłowości jest część doświadczenia
może zapisuje się w cielesności
tak jak pamięć mięśniowa
ale nie całego człowieka-osoby

żyjemy w obu wymiarach
to nie jest kwestią wyborów
dopóki jesteśmy świadomi siebie
w biologii psychologii duchowości kulturze

biologia to natura ożywiona
psychologia interakcją z otoczeniem
duchowość to zespół potrzeb wyższych
rosnących z dojrzewaniemw  kulturze

zmysły działają w zakresów granicach
bywają doświadczenia wielozmysłowe
cóż zmysły bez umysłu by znaczyły
bez słowa Logosu który w nas zamieszkał

nie teoriami przekazanymi w nauce
ale we mnie upodmiotowionej osobie
w danym mi doświadczeniu bytu bytowania
konkretną moją drogą i prawdą i życiem

    (środa, 22 lipca 2020, g. 13.19)

***

czym się różnimy

    /zwłaszcza w PiS-KEP-ustroju/

podzielona Polska
a przecież Ojczyzna
dla wszystkich mieszkańców
obywateli z woli i decyzji

różnimy się wiarą i rozumem
co tragedią nie jest
byleśmy chcieli rozmawiać
prawda jest dialogiczna

wrogiem nie jest inny drugi
ale ten co dialogu wzbrania
prezes Kaczyński i dwór jego
funkcjonariusze i wyborcy

w dialogu prawda zamieszkała
słowo Logos od narodzin do śmierci
jest miłoscią kiedy chce rozmawiać
fałszem niewolą śmierci gdy nie chce

    (środa, 22 lipca 2020, g. 12.31)

***

einfühlungsvermögen (2)

       /upodmiotowienie daje moc/

to tak nie działa jak wczoraj
ale próba nie była daremna
owocuje dzisiejszym myśleniem
więc pisaniem i życiem

mieć swój świat pozwalają
stół komputer krzesło okno
homo sapiens tak się realizuje
może i socialis i religiosus

nic własnego świata nie zastąpi
niszy życiowej istnienia osoby
ze wszystkim co potrzebne
fizjo-antropo-teo-logicznie

czyli nie tylko ja się wcielam
w einfühlungsvermögen
ale i einfühlungsvermögen
wciela się we mnie (zwrotnie)

mnich na Farne Islands
Agni Parthene śpiewajacy na Ładodze
albo górze Athos
pielęgniarz bibliotekarz piekarz

każdyk to lubi swoją pracę
siebie w swoim miejscu na ziemi
oczywiście i w Kosmosie wieczności
bo wie i wierzy że komuś potrzebny

żyć życiem człowieka (humanisty)
drogę-prawdę-życie rozumiejąc
Ingarden Wojtyła Norwid rozumieją
dać się na tworzenie dobra-prawdy-piękna

musisz na tej drodze spotkać Najwyższego
czy Go odpoznasz i opiszesz
to już inna sprawa
nikt nie żyje i nie umiera dla siebie jedynie

    (środa, 22 lipca 2020, g. 11.20)

***

einfühlungsvermögen (1)

nie każdy język zna wszystko
słownik to ani alfa ani omega
to tylko narzędzie poręczne
dla wiary i rozumu myślących

wczucie z bogactwem połączyć
nie w kazdej da sie kulturze
a warto i to bardzo
wczuć się w kogoś przed snem

wczuć się utożsamić zjednoczyć
z jakimś swoim ideałem
przekraczając transcendując siebie
w świat inny drugiej osobyju

jutro opowiem jeśli się obudzę
życie nie teoria eksperymentowanie
nie powtarzam ani nie klonuję
piszę fenomenologiczną teologię

droga-prawda-życie nie jest teorią
to baza mojej teo-i-filo-sophiji
szkoda że zarozumiałe akademiki
odrzucili możliwość z nami dialogu

     (wtorek, 21 lipca 2020,g . 2351)

***

dziej się punkcie widzenia

           /punkt widzenia  przeżywania/

życie nasze to dużo więcej
niż punkty widzenia
z dzisiaj wczoraj jutra
dzieją się dzieje my tylko żyjemy
przeżywając siebie i świat
w punktach widzenia
to co i ja przeżyłem było
jest i pozostanie jakoś
miałem szczęście nie tylko żyć rozumieć
ale i zapisać

to co mi się przytrafiło
w sposób całkiem naturalny z miłości
w miłość wieczną odpłynie
równie normalnie w naturze i kulturze

przecież nie jestem pępkiem świata
co za szczęście świadome
świat by się ze mną skończył
a dzieci wnuki i wnuki ich dzieci
niech życie i miłość nie mają końca

    (wtorek, 21 lipca 2020, g. 20.53)

***

fenomenologia wiary
- człowieka z Farne Island -

                    /wybrałem sobie jedną z nich/

myślałem że wszystko już napisalem
i już zostało tylko czekać końca
aż tu wczoraj post z Northumbrii
pozdrowienia z wakacji od Brina
tyle aż zmienił że hoho

Holy Island holy people and story
wciągnęł mnie za uszy nocą
lubię kocham te klimaty
znane także z literatury
Tomasza Manna Hermanna Hessego

dzisiaj z pomoca Internetu więcej można
google maps prawie wszytko pokażą
z tego co da się zobaczyć na ziemi
w człowieka może wniknąć tylko człowiek
einfühlungsvermögen z niemiecka sie nazywa

można krócej empatią ale traci się bogactwo
z możliwości zdolności wysiłku rozumienia
chęci nieprostego stanu przecież homo sapiens
to tylko możliwość nie prosta natura
trzeba siebie dużo poznać i kultury (od-i-wiecznej)

myśli emocje motywy ideały cechy osobowości
najpierw u siebie by można u drugiego tylko
na podstawie samoświadomości i autentyczności
poznając siebie poznajesz wewnętrzną konstytucję
aspekty istotowe i konstytutywne bycia człowiekiem

poznawcze rozumienie co dzieje się w innej osobie
to zrozumienie ciała serca duszy wiary rozumu uczuć
genialny aktor umie drugiego życie odtworzyć
ktoś inny uzdolniony wykona pracę nazwania słowem
dlatego kochałem Manna Hessego Chvostorowskiego

głębia przyzywa głębię echo echem powtarza to coś
co znał jak żył i chciał umrzeć człowiek z Farn Island
poznał szukając studiując współuczestnicząc w życiu
żołnierz wojownik dworzanin i mnich Holy Island
poznał ukochał wybrał i dał wybrać siebie (casting)

był szczęśliwy bo wiedział już dlaczego i po co żyje
wiecej nic nie potrzebował odszedł na pustelnię
ale życie przyszło po niego był innym potrzebny
królowi Kościołowi a może Ludzkosci świata całego
nic nie przepada ale idzie w wieczne zachwycenie

ile mnie w Annopolu w lipcu 2020 dał ten przypadek
skądinąd ponadjęzykowyw  kulturze
ze zrozumieniem czytam niemieckie hasło słownika
jak kiedyś Dobrą Nowinę po angielsku w Taize
a potem z rozpędu Something beautiluf for God

potem jeszcze bardziej coś do zapamiętnia
bo angielkiego przecież uczę się całe życie
ale po francusku o życiu Charles de Foucauld
po ludzku nie powinienem ani strony
przeczytalem w l'Abbaye Saint-Benoît-sur-Loire

fenomenologia wiary też nie ode mnie pochodzi
ale jest echem ze strony nowego znajomego
który w Paryżu uzupełnia filo-teo księgozbiór
w antykwariatach w tym z Heideggera
więc i możliwości teologii jako fenomenologii

(wt. 21 lip. 2020, g. 14.02) TU- Niezjednoczeni...PL
 
dolny róg, par. Skibniew, drewniany k-ł śp. ks. A. Łapaja

← PoprzedniZłoty róg, czy klucze królestwa? Felieton? Esej? ŻYCIE.PL.2020Nastepny →SZKOŁA BEZ DYREKTORA - czyli o co chodzi w Węgrowie, Łochowie, St